Nvidia zaleca reglamentację kart graficznych - cios w kopaczy kryptowalut

Nvidia postanowiła zainterweniować w sprawie problemów z dostępnością kart graficznych i zasugerowała sprzedawcom ograniczenia w sprzedaży. Na zmianach mają zyskać zwykli klienci, ale czy producent powinien decydować się na takie rozwiązanie?

Image
Paweł Maziarz

Nastały ciężkie czasy dla graczy, którzy chcieliby kupić nowego GeForce'a lub Radeona. Kryptowaluty cieszą się niesłabnącą popularnością, więc na rynku nadal występują problemy z dostępnością kart graficznych. Nvidia postanowiła jednak zaradzić temu problemowi i… zaleciła dystrybutorom reglamentację akceleratorów.

Ograniczenie sprzedaży już mogą odczuć klienci za naszą zachodnią granicą. Zaczęło się od sklepu Mindfactory, który latem wprowadził pierwsze restrykcje dotyczące sprzedaży kart graficznych – dany klient może tutaj zakupić maksymalnie 5 szt. danego modelu. W ślad za nim poszły kolejne duże sklepy. CaseKing, Alternate i MIX obecnie sprzedają maksymalnie po 2 szt. danej karty, niezależnie czy jest to model GeForce czy Radeon.

CaseKing - ograniczenie sprzedaży kart graficznych
Duże niemieckie sklepy wprowadziły ograniczenia w sprzedaży kart graficznych - klient może zakupić maksymalnie 2 szt. danego modelu

Redaktorzy niemieckiego serwisu ComputerBase zainteresowali się tematem i zapytali tamtejszy oddział Nvidii o komentarz w sprawie ograniczonej dostępności.

„Dla firmy Nvidia gracze są najważniejsi. Wszystkie aktywności związane z naszą linią kart graficznych GeForce, są skierowane do naszych głównych odbiorców. Aby być pewnym, że gracze nadal będą mieli zapewniony dobry dostęp do kart graficznych GeForce, w obecnej sytuacji zalecamy, by nasi partnerzy handlowi wprowadzili odpowiednie udogodnienia w celu spełnienia potrzeby graczy.” - odpowiedział Boris Böhles z niemieckiego oddziału Nvidii.

Wychodzi więc na to, że Nvidia jasno zasugerowała sprzedawcom, aby ograniczyli dostępność kart graficznych i tym samym poprawili sytuację graczy. Producent próbuje się jednak tłumaczyć, że jest to tylko sugestia i nie zamierza ingerować w wolność i niezależność sklepów.

W naszym kraju sytuacja teoretycznie wygląda normalnie. Sprawdziliśmy kilka dużych sieci handlowych i jeszcze żadna nie ograniczyła sprzedaży kart graficznych. Problem jednak w tym, że w sklepach brakuje akceleratorów, a pojedyncze modele często są dostępne w absurdalnie wysokich cenach.

Jak myślicie, sklepy powinny wprowadzić ograniczenia sprzedaży kart i dać szansę zwykłym klientom? Dajcie znać w naszej sondzie.

Źródło: ComputerBase, Mindfactory, CaseKing, Alternate, MIX, inf. własna

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE