NZXT atakuje rynek sprzętu audio. Oto recenzja NZXT Capsule - mikrofonu (nie tylko) dla graczy

Rynek mikrofonów do komputerów powiększył się właśnie o nowego, dobrze znanego wśród graczy producenta - NZXT. Capsule jest mikrofonem USB, który ma spełniać dwa warunki - oferować najlepszą jakość nagrań i być prosty w obsłudze. Czy to się udało?

Image
Norbert Garbarek

nzxt-capsule

Mikrofony wolnostojące coraz częściej goszczą na biurkach użytkowników. Niewątpliwie istotny wpływ ma na to przeniesienie się wielu pracowników z biur do domów. Trudno również nie zauważyć rosnącej liczby graczy transmitujących swoje poczynania z gier w sieci. Jakby tego było mało - coraz większą popularnością cieszą się również podcasty (o filmach nagrywanych na YouTube nie wspominając).

Trudno zatem nie zgodzić się z faktem, że konkurencja w tej kategorii produktów jest potrzebna. Na szczęście dla nas, użytkowników, na rynku pojawił się producent, którego znamy z dostarczania komputerów dla graczy. NZXT przedstawia swoją propozycję mikrofonu dla graczy i streamerów - model Capsule. Jak się spisuje na co dzień i czy jest realnym zagrożeniem dla konkurentów o ugruntowanej już pozycji na rynku? Sprawdźmy.

NZXT Capsule - opakowanie
NZXT Capsule

Bez zbędnych udziwnień i fajerwerków - tej zasady NZXT trzyma się nawet w przypadku opakowania

NZXT Capsule dociera do nas w opakowaniu o kolorystyce typowej dla tego producenta - mamy więc połączenie bieli i fioletu. Od początku nie jesteśmy atakowani dziesiątkami zbędnych informacji i grafik na kartoniku. Trzeba przyznać, że jest minimalistycznie, ale to zdecydowanie na plus. Nie wszystko, co gamingowe musi być okraszone mnóstwem kolorów i mniej lub bardziej sensownych certyfikatów świadczących zupełnie o niczym.

Mikrofon, wraz z niezbędnym zestawem akcesoriów (3-metrowy kabel ze złączem USB-C do zasilania, przejściówka ¼” - ⅜” do montażu na ramieniu NZXT Boom Arm oraz zaślepka do obudowy przy korzystaniu z mikrofonu zawieszonego w ramieniu) jest umieszczony w osobnym kartonie, którego to wnętrze stanowi miękka gąbka. Ryzyko uszkodzenia sprzętu jest więc maksymalnie zminimalizowane.

NZXT Capsule
NZXT Capsule

Wielbiciele czytania fizycznych instrukcji nie będą pocieszeni, ponieważ NZXT (w trosce o środowisko albo własny budżet) zrezygnowało ze standardowej “książeczki” na rzecz niewielkiej kartki z kodem QR prowadzącym do oficjalnego sklepu producenta. Z pewnością można go było umieścić w którymkolwiek miejscu na kartonie, aby było jeszcze bardziej eko.

Na pierwszy rzut oka - ciężki i solidny mikrofon

Po wyjęciu mikrofonu z opakowania, pierwsze co odczuwamy to jego waga, która razem ze statywem wynosi 883 g. To naprawdę solidny kawał mikrofonu. Całość wrażenia dopełnia aluminiowa obudowa (w przypadku której sugeruję uważać i nie narażać jej na kontakt z ostrymi, mogącymi ją zarysować narzędziami). Producent oferuje dwie wersje kolorystyczne - czarną oraz białą. Ta druga moim zdaniem wygląda ładniej, a ewentualne zarysowania nie będą na niej aż tak widoczne. Wszystko to jednak kwestia gustu.

NZXT Capsule
NZXT Capsule

Gumowa podkładka w statywie w połączeniu z dużą wagą mikrofonu gwarantuje stabilną pozycję na biurku. Nawet przypadkowe uderzenie w Capsule nie powinno go przesunąć lub przewrócić.

Na spodzie NZXT Capsule znajdziemy niewiele. Jest tutaj oczywiście port USB-C do podłączenia przewodu zasilającego, gwint na mocowanie wysięgnika Boom Arm oraz złącze 3,5 mm Mini Jack do podłączenia słuchawek. Tych możemy użyć do nasłuchu naszego głosu na żywo (real-time monitoring).

NZXT Capsule
NZXT Capsule

Front mikrofonu jest równie minimalistyczny. Mamy tutaj tylko dwa pokrętła, ledwo widoczny napis NZXT i podświetlany w dwóch kolorach pierścień LED.

Podświetlenie NZXT Capsule ma tylko dwa kolory i nie pełni wyłącznie funkcji dekoracyjnej. Czerwony kolor oznacza wyciszenie urządzenia, z kolei biały (wchodzący w niebieski) zapala się, kiedy mikrofon rejestruje dźwięk. Niestety podświetlenia w żaden sposób nie można wyłączyć.

Przycisk do wyciszania jest świetnym rozwiązaniem, ale jego jakość pozostawia wiele do życzenia

Dwa pokrętła służą do obsługi trzech najważniejszych funkcji mikrofonu - dolnym reguluje się głośność odsłuchu w słuchawkach, natomiast górnym ustawiamy czułość nagrywania oraz wyciszamy urządzenie (poprzez kliknięcie potencjometru).

NZXT Capsule

W mojej opinii właśnie owe pokrętła są wadą NZXT Capsule. Może się wydawać, że to przecież dwa potencjometry - co może być z nimi nie tak? Przede wszystkim nie są one ograniczone maksymalną i minimalną wartością, a więc można nimi kręcić do woli w jedną lub druga stronę. Oprócz tego, górne - "klikalne" pokrętło luźno trzyma się w otworze - można nim poruszać na boki i generalnie - byłoby to akceptowalne w sprzęcie za 100, może 200 zł, ale w tym segmencie cenowym (ponad 500 zł) od mikrofonu oczekuje się nie tylko dobrej jakości dźwięku.

NZXT Capsule
Widzicie odciski palców na obudowie mikrofonu? To efekt nadmiernego macania przez redakcję. W codziennym użytkowaniu ślady nie pojawiają się zbyt często

Problemem, który może dokuczać użytkownikom często wyciszającym NZXT przez przycisk może być fakt, że podczas jego klikania zwykle delikatnie zmienimy ustawienie czułości. W efekcie, jeśli streamujemy grę, czy też gramy ze znajomymi i musimy raz na jakiś czas się wyciszyć - może się okazać, że dostarczamy nierówno nagrywany dźwięk.

Z tyłu mikrofonu znajdziemy wyłącznie przycisk do zwolnienia go z obudowy. Wysunięcie urządzenia ze statywu wymaga użycia odrobiny siły, ale biorąc pod uwagę, że nie jest to czynność wykonywana często - można to pominąć.

Odsłuch rejestrowanego dźwięku (real-time monitoring) mógłby być bardziej dopracowany

Funkcja real-time monitoring staje się powoli standardem w nowych konstrukcjach, nie mogło jej zatem zabraknąć w nowym NZXT Capsule. Niestety jej funkcjonalność w tym przypadku jest nieco wątpliwa - szczególnie, jeśli mikrofon jest ustawiony w odległości większej, niż 10 cm od mówiącego.

NZXT Capsule
Białe podświetlenie wskazuje na gotowość do rejestrowania dźwięku. Musicie mi uwierzyć na słowo, że w rzeczywistości ten kolor ma zauważalnie niebieskie zabarwienie

Z czym dokładnie jest problem? Nasłuchiwany głos usłyszymy w słuchawkach tylko pod warunkiem ustawienia maksymalnej ich głośności, ale także maksymalnej czułości mikrofonu. W efekcie, aby cokolwiek usłyszeć - musimy pogodzić się z obecnością delikatnego szumu w tle. Ostatecznie jesteśmy zmuszeni do ustawienia czułości urządzenia w inny sposób, niż poprzez opcję real-time monitoring.

Według specyfikacji - powinno być całkiem dobrze

Producent chwali Capsule za jego gotowość do pracy natychmiast po podłączeniu i tak też jest w rzeczywistości. Nie potrzebujemy instalować żadnego dodatkowego oprogramowania do obsługi mikrofonu. W ciągu kilku sekund od podłączenia możemy rozpocząć nagrywanie. To zdecydowanie działa na korzyść sprzętu, który nie jest przeznaczony dla profesjonalistów, a po prostu osób, które oczekują dobrej jakości dźwięku bez konieczności poświęcania dodatkowej uwagi na jego konfigurację.

NZXT Capsule

Jeśli chodzi o konkretne dane ze specyfikacji technicznej - NZXT Capsule jest mikrofonem o charakterystyce kardioidalnej (z 25-milimetrową kapsułą pojemnościową), z wbudowanym pop-filtrem, który ma eliminować rejestrację niechcianych dźwięków podczas wymawiania tzw. wybuchowych głosek. Maksymalna rozdzielczość nagrań wynosząca 24 bity i 96 kHz, pasmo przenoszenia w zakresie 20 Hz - 20 kHz i czułość SPL 120 dB “na papierze” wyglądają całkiem przyzwoicie, a oczekiwania względem dobrej jakości dźwięku nie powinny być przesadzone. Jak to wygląda (i brzmi) w praktyce?

Jak nagrywa NZXT Capsule?

Nie przedłużając odpowiedzi - NZXT Capsule rejestruje dźwięk w naprawdę dobrej jakości. Oczywiście należy mieć na uwadze, że jest to mikrofon przeznaczony raczej do amatorskiego zastosowania, a więc w profesjonalnym studio nagraniowym raczej go nie znajdziemy.

Kardioidalna charakterystyka sprawia, że jedynym dźwiękiem, który zostaje przechwytywany przez mikrofon będzie wyłącznie głos użytkownika. Wszelkie zakłócenia z otoczenia, takie jak wentylacja komputera, czy dźwięki klawiatury i myszki powinny być wyeliminowane.

Niestety nie jest w 100% idealnie - i o ile szumy z otoczenia właściwie nie występują na nagraniach, tak klawiatura i myszka niekiedy mogą dawać o sobie znak. Te, które mogliście usłyszeć na nagraniu są efektem umiejscowienia mikrofonu niecałe 10 cm od klawiatury. Zwiększenie dystansu do 20 - 30 cm powinno rozwiązać problem. Jeśli jednak brakuje nam miejsca na biurku - warto zainwestować w wysięgnik, dzięki któremu unikniemy zakłóceń z klawiatury, ale również tych, pochodzących od uderzeń o biurko po przegranym meczu w LoL-a, czy inną grę sieciową.

NZXT Capsule

Głos, który jest rejestrowany przez Capsule jest bardzo zbliżony do rzeczywistego. Nie sprawia wrażenia ocieplonego, ani bardziej basowego. Mimo braku obecności paneli akustycznych w moim domowym “studio” - trudno wychwycić na nagraniu niechciany pogłos.

Nową konstrukcją NZXT warto się zainteresować, jeśli nie mieszkacie sami i musicie pogodzić się z dźwiękami czynności wykonywanych na co dzień przez domowników. Capsule doskonale radzi sobie z tym problemem i jakiekolwiek zakłócenia spowodowane otwieraniem drzwi w osobnych pomieszczeniach, pracą pralki, czy nawet rozmową w pokoju obok - są całkowicie eliminowane.

Podczas gry, każde zakłócenie polegające na przebiciu się dźwięku z klawiatury lub myszki było spowodowane zbyt nerwową sytuacją podczas rozgrywki. W normalnych warunkach zakłócenia właściwie nie istnieją.

W trakcie gry przez sieć i komunikowanie się za pośrednictwem Discorda oraz TeamSpeak-a, nikt mi nie zgłosił zastrzeżeń co do jakości dźwięku.

Dla kogo jest NZXT Capsule i czy warto go kupić?

Trudno jednoznacznie określić dla kogo jest przeznaczony NZXT Capsule. Z pewnością najczęściej sięgać po niego będą streamerzy i będzie to w pełni sensowny zakup. Z kolei dzięki eleganckiemu i minimalistycznemu wzornictwu będzie on również dobrym wyborem dla osób, które dysponują budżetem ponad 500 zł i chcą po prostu dobrze brzmieć podczas wszelkich rozmów przez komunikatory internetowe.

NZXT Capsule

Jasne, że jeśli mikrofonu potrzebujesz wyłącznie do zagrania raz na jakiś czas ze znajomymi - to nie jest urządzenie dla Ciebie. Jeśli natomiast będzie to narzędzie pracy, dzięki któremu dostarczysz treść szerokiemu gronu odbiorców - zdecydowanie weź pod uwagę NZXT Capsule. Jakby nie patrzeć - to produkt dobrze znanej na świecie marki.

Opinia o NZXT Capsule

Plusy
  • - eleganckie, minimalistyczne wzornictwo
  • - świetna jakość wykonania
  • - waga i konstrukcja zapewniająca stabilną pozycję
  • - plug&play - gotowość do pracy po podłączeniu
  • - rejestrowanie głosu w dobrej jakości
  • - wbudowany pop filtr
  • - wygodny sposób odłączania od statywu...
Minusy
  • - ... chociaż wymaga użycia siły
  • - brak ograniczników w pokrętłach
  • - poruszające się na boki pokrętło regulowania czułości
  • - brak opcji wyłączenia podświetlenia
  • - niekiedy wychwytywanie niechcianych dźwięków z otoczenia (można je wyeliminować dzięki wysięgnikowi)
Nasza ocena NZXT Capsule - ocena końcowa:
4 / 5
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE