NZXT H700i - super (inteligentna) obudowa?
Testujemy najnowszą obudowę marki NZXT. H700i ulepsza koncepcję z poprzednich modeli (H440/S340), wprowadzając system zarządzania wentylatorami oraz LEDami.
NZXT H700i - i jak inteligencja?
NZXT to istniejąca od 2004 roku amerykańska firma mająca siedzibę w Los Angeles. Oprócz chłodzeń procesora typu AIO, czy wentylatorów oferuje przede wszystkim obudowy. Przełomem w tym segmencie był dla producenta model H440 zbierający wiele pozytywnych opinii. Następnie pojawił się m.in. Noctis 450 oraz S340 (kolejny sukces rynkowy), by ostatecznie konstrukcja wyewoluowała na tyle, by powstał testowany model, czyli H700i.
Podstawowe cechy NZXT H700i:
- Panelu boczny wykonany ze szkła hartowanego;
- Elegancka stylistyka;
- Podświetlanie wnętrza obudowy za pomocą 2 pasków RGB LED;
- Rozbudowany system zarządzania pracą wentylatorów (NZXT Grid oraz Hue);
- Miejsce na rozbudowaną konfigurację sprzętową;
- 4 wentylatory w zestawie;
- Możliwość podłączenia/sterowania do 9 wentylatorów;
- Filtry przeciwkurzowe z przodu oraz pod zasilaczem;
- System zarządzania okablowaniem (przepusty/kanały/rzepy);
- Miejsce na 2 chłodnice 360 lub 280 mm;
Naturalnym konkurentem dla tej obudowy wydaje się niedawno testowana na łamach benchmark.pl konstrukcja firmy Be Quiet - Dark Base 700.
Specyfikacja techniczna:
| Model | NZXT H700i |
| Typ | ATX Mid Tower |
| Materiały | Stal, szkło hartowane |
| Kolor | Czarny |
| Wymiary (głębokość/szerokość/wys) - masa | 494 x 230 x 516 mm – 12,27 kg |
| Standard płyt głównych | mini-ITX, mATX, ATX oraz E-ATX (do 272 mm) |
| Miejsca na napędy/panele | brak |
| Miejsca na dyski 2,5 i 3,5 cala | 7 x 2,5 cala , 2+1 x 3,5 cala |
| Panel I/O | Złącza Audio, 2 x USB 3.1 Gen 1, 1 x USB 2.0 |
| Miejsca na karty rozszerzeń | 7 |
| Miejsca na wentylatory | Przód: 3 x 120 lub 2 x 140 mm Tył: 1x 120/140 mm |
| Fabrycznie zainstalowane wentylatory | Przód: 3 x 120 lub 2 x 140 mm Góra: 3x 120 lub 2 x 140 mm Tył: 1x 120/140 mm |
| Maksymalna wielkosć radiatora chłodzenia cieczą | 360 mm (przód – grubość do 60 mm, góra – do 30 mm) |
| Maksymalna wysokość chłodzenia CPU | 185 mm |
| Maksymalna długość karty graficznej | 413 mm |
| Dodatkowe | Filtr przeciwkurzowy (z przodu oraz pod zasilaczem), panel boczny ze szkła hartowanego, organizacja okablowania, podświetlane wentylatory, system zarządzania wentylatorami i oświetleniem (GRID/Hue) dzięki użyciu oprogramowania NZXT CAM+ |
| Przestrzeń na komponenty | kable - 18-22 mm, rezerwuar/pompa - do 224 mm |
NZXT H700i to obudowa o nowoczesnym, ale stonowanym wyglądzie. Panel boczny wykonany jest ze szkła hartowanego (co jest zdecydowanie lepszym i trwalszym rozwiązaniem od pleksiglasu). W produkcie amerykańskiej firmy zintegrowano system zarządzania wentylatorami i oświetleniem, czyli połączenie oddzielnie dostępnych NZXT Grid i NZXT Hue. Gdyby chcieć dokupić je osobno, koszt wyniósłby ok. 400zł.
Cieszy fakt możliwości montażu 2 radiatorów chłodzenia cieczą 360 mm. Również posiadacze tradycyjnych powietrznych „coolerów” nie mają powodów do narzekania, bo zmieści się każda konstrukcja z tych dostępnych na rynku (do 185 mm wysokości). W H700i zmieści się każda dostępna karta graficzna, 413 mm miejsca to tak naprawdę żaden limit.
Dostępne są 4 odmiany kolorystyczne:
- czarno-niebieska;
- czarno-czerwona;
- czarno-czarna;
- biało-czarna;
Do testów otrzymałem wariant w całości czarny, jest on najbardziej klasyczny pod względem wyglądu i najłatwiej dopasować do niego resztę komponentów. Cena to okolice 750-850 zł. Czy warto wydać aż tyle? Przekonamy się już na kolejnych stronach.
NZXT H700i z zewnątrz
NZXT H700i przybył w estetycznym, biało-czarno-fioletowym opakowaniu.
Obudowa przypomina trochę poprzednie konstrukcje firmy, np. model S340. Stylistyka w dalszym ciągu jest elegancka/stonowana.
Lewy panel posiada duże okno wykonane ze szkła hartowanego. Mocowane jest ono za pomocą 4 szybkośrubek (szkoda, że brak jakiegoś solidniejszego mocowania). Jak widać na poniższym zdjęciu, wokół całego boku występują otwory wentylacyjne. Fakt zastosowania panelu ze szkła hartowanego na pewno docenią osoby, które lubią eksponować wnętrze swojej jednostki centralnej.
Przedni panel wykonany jest ze stali. Całe szczęście nie "zbiera" odcisków palców. Dobrze widoczne są otwory wentylacyjne na górze obudowy (ułatwia odprowadzanie ciepła z górnych wentylatorów/chłodzenia cieczą), która została wykonana z litego kawałka blachy.
Prawy panel wykonany jest ze stali i sprawia naprawdę solidne wrażenie.
Tył obudowy wygląda dość standardowo, widoczne jest 7 gniazd na karty rozszerzeń, ramka na zasilacz, czy 140 mm fabrycznie zainstalowany wentylator.
Tylny wentylator można regulować na wysokość, co ułatwi na pewno montaż chłodzeń typu AIO na górze H700i.
Od spodu dostępny jest filtr na zasilacz. Wyciągnięcie go nie sprawia problemów, więc konserwacja nie powinna być uciążliwa.
NZXT H700i posiada standardowy zestaw złączy. Na przednim panelu wyprowadzono dwa gniazda audio, dwa porty USB 3.1 gen 1 oraz 2 x USB 2.0.
Dostarczone akcesoria (śrubki, drugi pasek LED) zapakowane są w estetyczne, kartonowe pudełko. W środku znajduje się również skrócona instrukcja montażu.
Prawy panel otwierany jest przy pomocy przycisku znajdujacego się na tyle obudowy. Jest to bardzo wygodne i pewne rozwiązanie.
NZXT H700i od wewnątrz
Wnętrze obudowy podzielono na dwie komory, co ułatwia instalację komponentów i poprawia estetykę zestawu. Podobne rozwiązanie NZXT stosuje już przynajmniej od czasów modelu H440. W głównej komorze zmieści się płyta główna formatu ATX lub E-ATX (do 27,2 cm szerokości), a także siedem długich kart rozszerzeń – mogą one mieć do 412 mm długości, w praktyce pozwala to zatem zmieścić każdą kartę graficzną, nawet z najwyższej półki.
Całość konstrukcji jest bardzo spójna. Ciekawym akcentem jest "belka" mająca w zamierzeniu ukrywać okablowanie. W innych wersjach kolorystycznych zdecydowanie bardziej się ona wyróżnia.
Na boku tzw. piwnicy na zasilacz umieszczone jest mocowanie dla jednego z dysków 2.5". Montaż nie sprawia trudności, a przewody bardzo łatwo można ukryć.
Natomiast na wierzchu "tunelu" na PSU znajdziemy 2 mocowania na dyski SSD, które w bardzo łatwy sposób można przemieszczać (za pomocą przycisku), dzięki perforowaniu powierzchni do której się je przyczepia.
"Bateria" przednich wentylatorów prezentuje się okazale. Już sam widok trzech 120 milimetrowych wentylatorów (służących do nadmuchu powietrza) napawa nadzieją odnośnie osiąganych temperatur pracy podzespołów.
Tylny wentylator 140 mm jak już wcześniej wspominałem może być regulowany pod względem wysokości. Skierowany jest on tak, by wywiewać powietrze z obudowy.
System okablowania jest bardzo przemyślany i już fabryczne ułożenie kabli jest wystarczająco dobre. Z tyłui zamontować można dodatkowe 2 x SSD pod (bardzo dużym) wycięciem na tzw. backplate chłodzenia procesora.
Prócz "korytek", którymi można poprowadzić przewody dostępne są również rzepy.
Tacki służące do montażu dysków 3.5" mocowane są za pomocą szybkośrubek, więc ich demontaż jest ekspresowy.
Chłodzenie podzespołów
NZXT H700i pod względem wentylacji podzespołów prezentuje się okazale. 3 x 120 mm wentylatory z przodu oraz 1 x 140 mm z tyłu to wystarczająca do większości zastosowań ilość. W razie potrzeby istnieje możliwość instalacji 3 x 120 lub 2 x 140 mm "śmigieł" na górze obudowy. Dla użytkowników korzystających z układów chłodzenia cieczą do dyspozycji są 2 miejsca - przód, gdzie zmieści się chłodnica do 360 mm oraz grubości 60 mm, oraz na górze gdzie długość będzie taka sama, ale ograniczeniem będzie 30 mm grubości.
Montaż ułatwia odkręcany (4 szybkośrubki, fabrycznie mocno przykręcone) stelaż. Odnośnie ochrony przed kurzem - w obudowie udostępnione są 2 filtry, jeden z przodu, drugi pod zasilaczem. To wystrarczająca ilość, by zapewnić utrzymanie porządku we wnętrzu jednostki centralnej. NZXT Hue i Grid, czyli połączenie kontrolera LEDów oraz wentylatorów umożliwia podłączenie do 9 sztuk (3 na każdą z 3 linii) "wiatraków". Zasilanie pobierane jest z gniazda SATA.
Platforma testowa
• Temperatury - podczas testu OCCT oraz obciążenia grą Dirt Rally;
• Głośność - mierzona przy użyciu decybelomierza Voltcraft SL-100 (pomiar w odległości 30 cm od panela roboczego obudowy) podczas bezczynności, oraz obciążenia.
Wykorzystane układy chłodzenia to AIO Corsair H115i z wentylatorami zmienionymi na Be Quiet Silent Wings 3, oraz tradycyjne powietrzne, czyli Thermalright True Spirit 120 Direct. Wentylatory podłączone były do płyty głównej, z identycznym schematem (krzywą) sterowania ich pracą.
Montaż i testy
W obudowie NZXT H700i została zainstalowana konfiguracja składająca się z procesora Intel Core i7-7700K (z chłodzeniem wodnym Corsair H115i oraz powietrznym - Thermalright True Spirit 120 Direct) o taktowaniu 5 GHz, płyty głównej Asus Maximus IX Code (na układzie Z270) i karty graficznej Aorus GeForce GTX 1080 Ti Waterforce Xtreme (z układem AIO).
Z racji konieczności posiadania dwóch wewnętrznych gniazd USB 2.0 (jednego na panel przedni, drugiego do sterowania LEDami, wentylatorami) warto zwrócić uwagę na to, ile ich posiadamy w swojej płycie głównej. W Maximusie IX Code na laminacie jest po jednym USB 3.1, 3.0 i 2.0, konieczne więc było posłużenie się produktem NZXT - Internal Hub, który pozwolił uzyskać 3 wewnętrzne porty USB 2.0.
W moim przypadku, przy montażu chłodzenia Corsair H115i do obsługi Corsair Link niezbędne jest też podłączenie via USB, więc wykorzystałem wszystkie udostępnione/zmultiplikowane gniazda. Montaż przebiegał bez większych komplikacji, dzięki temu że w obudowie nie brakuje miejsca.
Konstrukcja została przemyślana pod kątem optymalnej instalacji podzespołów. Przy montażu chłodzenia typu AIO przydaje się demontowalny stelaż odkręcany od górnej ścianki. Ułatwia to instalację zarówno radiatora 240 mm (jak np. SPC Navis 240 Pro)...
... jak i 280 mm (Corsair H115i):
Duża zaletą testowanej obudowy jest aranżacja okablowania. W NZXT H700i przepusty na przewody są ogumowane, a za tacką na płytę główną jest sporo miejsca na ukrycie kabli. Świetnym patentem jest udostępnienie dużej ilości rzepów, oraz stworzenie swego rodzaju "kanałów" na okablowanie (gdzie już fabryczne poprowadzenie nie pozostawia praktycznie nic do życzenia).
Fabryczna wentylacja obejmuje cztery wentylatory z serii Aer, 3 w rozmiarze 120 mm i maksymalnej prędkości obrotowej 1200 rpm, 1 x 140 mm z 1000 maksymalnym 1000 rpm. Wentylatory podłączone były do płyty głównej, z identycznym schematem (krzywą) sterowania ich pracą.
Dokonałem również pomiaru przy użyciu funkcji automatycznej kalibracji w programie NZXT Cam, jednakże różnice były pomijalne, zarówno w poziomie temperatur, jak i hałasu. Obsługa oprogramowania jest intuicyjna, a sam soft jest stabilny.
Proces kalibracji trwa około godziny i na pewno warto spróbować go wykonać, nawet z czystej ciekawości. Wg informacji od producenta potrafi przynosić wymierne efekty, dużo na pewno zależy od użytej konfiguracji. Poniżej zysk na przykładzie:
- Procesor: Intel i7-7700K
- Chłodzenie procesora: Kraken X62 (z Aer P140 x 2)
- Wentylatory w obudowie: standardowe w H700i -> Aer F120 x 3 oraz Aer F140 x 1
- Karta graficzna: GeForce GTX 970
- System operacyjny: Windows 10
- Wersja oprogramowania CAM : 3.5.10
- Wersja firmware: 2.0.0.8
Na pierwszy rzut test syntetyczny, czyli OCCT. Wynik poniżej:
Na deser coś, co dla części użytkowników jest istotne, czyli poziom hałasu. Tło pomiaru to 37 dBA.
Fabryczna wentylacja działa w wystarczającym stopniu. Zastosowanie łącznie 4 wentylatorów powoduje, że osiągane temperatury stoją na bardzo dobrym poziomie (zwłaszcza przy użyciu chłodzenia powietrzem), przy zachowaniu odpowiedniej kultury pracy.
Atrakcyjna obudowa z dużym IQ?
Obudowa NZXT H700i wypadła bardzo dobrze w testach. Elegancka, stonowana stylistyka na pewno przyciągnie wzrok użytkowników i znajdzie zwolenników. Dzięki temu, że obudowa posiada dwie komory na pewno łatwiej utrzymać porządek w okablowaniu.
Pomaga też na pewno fakt sprytnie rozwiązanych "kanałów" na przewody, producent niejako od razu sugeruje to, jak miało by ono być poprowadzone (i jest to rozsądna propozycja). Cieszy fakt zastosowania filtrów przeciwkurzowych, są one wygodne w konserwacji. Zgodnie z obecnymi trendami brak miejsca na urządzenie wykorzystujące 5.25", aczkolwiek w obecnych czasach (przy wykorzystaniu Steam/Origin, czy możliwości instalacji Windowsa z pendrive'a) nie jest to dla większości użytkowników jakakolwiek niedogodność, ostatecznie można wykorzystać napęd podłączany via USB.
Czy obudowa "ma duże IQ", zgodnie z sugestią producenta?
Obudowa posiada podświetlenie RGB LED, a boczny panel wykonany jest z hartowanego szkła, co daje możliwość pokazania podzespołów w bardzo dobrym świetle.. Nie przewidziano popularnej opcji równoległego montażu karty graficznej, aczkolwiek warto zaznaczyć, że powoduje on zazwyczaj zauważalnie wyższe temperatury układu graficznego. W NZXT H700 zainstalować można płytę główną w standardzie nawet E-ATX (do 272 mm) oraz długich kart rozszerzeń (do 412 mm). W testowanej obudowie można zainstalować do 7 dysków 2.5" oraz 3 x 3.5", co powinno wystarczyć dla większości użytkowników, a koszyki są wyjmowalne. Montaż przebiegał bez najmniejszych problemów.
Pod względem wentylacji nie ma powodów do narzekania na standardową konfigurację, ponieważ zainstalowane są trzy 120 mm wentylatory z seri Aer F120 z przodu (więc obsadzone są wszystkie miejsca), z tyłu natomiast znajduje się przestrzeń dla 1 "śmigła" do 140 mm i takiż wentylator tam znajdziemy (z serii Aer F140). Maksymalne obroty dla mniejszych produktów to 1200 rpm, dla większego 1000 rpm, co zapewnia rozsądną kulturę pracy.
Zarządzanie pracą wentylatorów możliwe jest z poziomu aplikacji NZXT Cam i sam proces nie jest problematyczny. Automatyczna optymalizacja działa akceptowalnie, nie przyniósł w przypadku zestawu testowego specjalnych benefitów, ale też obieg powietrza nie ucierpiał. Samo oprogramowanie działa stabilnie, na pewno przydały się uwagi użytkowników, ponieważ drzewiej bywało różnie.
Gdy szukacie obudowy, której konstrukcja jest przemyślana, a standardowe wyposażenie wystarczy dla większości użytkowników (ilość wentylatorów/oświetlenie) to dobrze trafiliście. Ile NZXT liczy sobie za tę obudowę? H700i kosztuje w granicach 750-850zł (najdroższa jest biała odmiana). Czy to rozsądna wycena? Na pierwszy rzut oka niekoniecznie, ale trzeba wziąć pod uwagę poziom standardowego wyposażenia, czyli ilość wentylatorów, pasków podświetleń oraz systemu sterowania tymże.
W zbliżonej cenie znajdzie się obudowę Be Quiet Dark Base 700, w której na pewno zastosowano lepszej jakości wentylatory, jednakże w komplecie znajdują się tylko 2 a nie 4 sztuki. Na pewno przydałaby się wersja H700d (?), w której byłyby podstawowe elementy (bez LEDów, czy układu HUE), za to całość dostępna byłaby w niższej cenie i przyciągnęłaby więcej klientów.
NZXT H700i - ocena końcowa
- elegancka stylistyka;
- podświetlenie RGB LED;
- bok z hartowanego szkła;
- bardzo wysoka jakość wykonania;
- możliwość instalacji 8 wentylatorów;
- 3-liniowy regulator obrotów dla 9 wentylatorów;
- łatwość sterowania obrotami wentylatorów;
- miejsce na dwie duże chłodnice;
- łatwy montaż komponentów, dzięki dużej iilości miejsca;
- wygodne filtry przeciwkurzowe z przodu i na dole;
- stabilność oprogramowania NZXT Cam (z czym w przeszłości bywało różnie);
- wygodny montaż dysków SSD na "piwnicy" zasilacza;
- bardzo satysfakcjonujące wyniki chłodzenia/kultury pracy;
- w testowanej konfiguracji automatyczna kalibracja wentylacji nie przyniosła zauważalnych efektów;
- możliwość wypadnięcia panelu ze szkłem hartowanym (przydałoby się zastosowanie zawiasu);
- brak opcji pionowego montażu karty graficznej (bardziej ze względów wizualnych, niz praktycznych);
- konieczność posiadania 2 złączy USB 2.0 na płycie (co przy posiadaniu AIO korzystającego z tego połączenia staje się problemem);
- brak gniazda USB Type-C;
- wysoka cena;
- w obecnych czasach brak miejsca na urządzenia 5.25" rzadko jest wadą, ale dla niektórych ma jeszcze znaczenie i warto o tym wspomnieć;