Nowy produkt NZXT będzie można nabyć w trzech kolorach: czarnym, czerwonym oraz białym. Phantom jest konstrukcją stalową i waży aż 11 kilogramów, więc raczej nie ma tutaj mowy o nagminnym wpadaniu w nieznośne wibracje. W zestawie znajdziemy miejsce dla siedmiu wentylatorów, cztery z nich (3 o średnicy 120 mm i 1 o średnicy 200mm) są zainstalowane fabrycznie: po jednym z tyłu oraz u góry, a ponadto dwa z boku.
Dodatkowo konstruktorzy zadbali o to, by każda instalacja podzespołów przebiegała beznarzędziowo, a mamy do dyspozycji aż 7 wewnętrznych zatok 5,25 cala oraz 5 zewnętrznych. Co ciekawsze, ten model wyposażono fabrycznie w panel kontrolujący wymienione wcześniej wentylatory - nie będzie więc potrzeby takiego urządzenia dokupować. Na górnym panelu znalazły się również złącze eSATA, dwa wejścia USB, a także porty audio.
Mamy też możliwość rozjaśnienia wnętrza i okolic naszego komputera - wciskamy jeden przycisk, a obudowa świeci z tyłu niebieskimi diodami LED. Phantoma wyposażono również w filtry kurzu, cztery otwory na węże systemu chłodzenia cieczą, otwory ułatwiające przeprowadzanie kabli zasilających oraz otwór za procesorem pozwalający szybciej i wygodniej zamocować chłodzenie. Więcej informacji w poniższym filmiku.
Mimo wszystkich zalet tej obudowy ma ona jeden szczególny minus - cenę. Nie będzie ona niska, raczej przecięta w swoim segmencie - wyniesie 139.90 euro, czyli około 560 złotych. Ale czego się nie zrobi dla pięknej, wyprofilowanej obudowy, prawda?
Źródło: NZXT, TechConnect