Orędzie Barracka Obamy było dość rozległe, dotyczyło między innymi sytuacji ekonomicznej w Stanach Zjednoczonych. Prezydent USA przyznał, że spora część majątku Amerykanów znajduje się w rękach bardzo niewielkiej grupy miliarderów, ale też za najbardziej perspektywiczną grupę społeczną uznał wyższą klasę średnią.
Zdaniem Obamy, ta grupa, podobnie jak wywodzący się z niej Steve Jobs ma odpowiednie możliwości i potencjał, by tworzyć produkty, które w łatwy sposósb pozwolą im spełnić swój "amerykański sen". Dodał też, że Amerykanie powinni być dumni ze swoich rodaków, takich jak Eric Schmidt (Google) czy właśnie Jobs, którzy promują kraj tworząc produkty znane na całym świecie, choć zaczynali od przysłowiowego zera.
Źródło: Cnet