Samsung Gear VR vs Google Cardboard

Na komfort korzystania z gogli VR składa się nie tylko ich budowa, ale i system pod którego kontrolą pracują

Oculus vs Cardboard

Zainteresowani tematyką wirtualnej rzeczywistości żyją oczekiwaniem na Oculus Rift lub HTC Vive, spoglądając równocześnie na swoje portfele i szlochając przy tym z cicha. Na targach Mobile World Congress widoczne było, że wielu wystawców starało się zaprezentować swoje rozwiązania VR (choćby LG 360 VR), ale na dziś dzień praktycznie mamy do dyspozycji dwa w pełni działające systemy - gogle Samsung Gear VR (Lite) oparte na systemie Oculus oraz Google Cardboard, wykorzystujące oprogramowanie o tej samej nazwie.

W odróżnieniu od HTC Vive i Oculus Rift, których po prostu wciąż jeszcze nie ma, są to na dodatek rozwiązania znacznie tańsze - zwłaszcza jeśli mowa o Google Cardboard.

Jakie są plusy i minusy obu tych rozwiązań?

Samsung Gear VR / Lite - (Oculus) 

  • Plusy - wsparcie systemu Oculus, regulacja soczewek, touchpad, gniazdko ładowania i regulacja głośności wbudowane w gogle
  • Minusy - kompatybilność wyłącznie z Samsung Galaxy S6, S6 Edge, S6 Edge+, S7, S7 Edge i Note 5, cena około 500 zł (starsza i droższa wersja gogli współpracuje wyłącznie z Galaxy Note 4). 

Google Cardboard

  • Plusy - niska cena i kompatybilność z dużą ilością smartfonów (zależy od modelu gogli)
  • Minusy - mało wygodna obsługa, brak lub niewielkie możliwości w zakresie regulacji soczewek (zależy od modelu gogli)

Oczywiście w przypadku Google Cardboard, nie możemy patrzeć na to rozwiązanie wyłącznie z perspektywy tekturowych gogli za 30 zł. Żeby daleko nie szukać, rodzime rozwiązanie Modecom Volcano Blaze, to plastikowe gogle w którym łatwo zainstalujemy smartfona (4,5 – 5,7”), regulacja rozstawu soczewek, słuchawki oraz bezprzewodowy gamepad w zestawie. 

Modecom Volcano Blaze

To znacznie zwiększa komfort użytkowania, ale kosztuje już około 200 zł. Nie ma tu regulacji dioptrii jak w Gear VR, ani touchpada, ale to wciąż rozwiązanie ponad dwukrotnie tańsze. Oczywiście wkrótce przetestujemy Volcano Blaze na naszych łamach.

Na kolejnych stronach przyjrzymy się obsłudze gogli w systemie Oculus (Samsung Gear VR) oraz Google Cardboard.

Oculus - Samsung Gear VR Lite

Gogle Samsung Gear VR (Lite) wykorzystują do pracy system Oculus. Gdy po raz pierwszy włożymy smartfon do gogli, otrzymamy komunikat z prośbą o wyjęcie urządzenia, celem instalacji oprogramowania Oculus.

Image

Interesujące nas aplikacje możemy pobrać z poziomu smartfona, lub już po włożeniu gogli na głowę i po wejściu do sklepu. W chwili gdy smartfon (już z oprogramowaniem Oculus) włożymy do gogli, a gogle na głowę, czujnik natychmiast uruchomi smartfon w trybie VR. Nie musimy go wyjmować, by uruchomić kolejną aplikację.

Gogle Samsunga w porównaniu do innych rozwiązań wykorzystujących smartfony nie są tanie. Jeśli jednak już posiadamy odpowiedni smartfon Samsunga, otrzymujemy kompletne rozwiązanie, które jeśli chodzi o komfort użytkowania bije na głowę swoich konkurentów. 

Cardboard - Google

W przypadku gogli które pracują ze smartfonami na systemie Google Cardboard, konfiguracja wygląda nieco inaczej. Najpierw instalujemy oprogramowanie Cardboard (dostępne oczywiście za darmo w sklepie Google Play) i skanujemy QR kod z gogli.

Image

Następnie pobieramy i uruchamiamy aplikację która nas interesuje (czasami niezbędne jest jeszcze przełączenie w tryb VR) i dopiero na koniec wsuwamy smartfon do gogli.

Image

Dalsza obsługa aplikacji realizowana jest przy pomocy wskaźnika poruszanego za pomocą ruchów głowy, magnetycznego suwaka / przycisku na goglach (w zależności od modelu) oraz ewentualnie bezprzewodowego touchpada.

Jedynym wymaganiem co do smartfona jest tak naprawdę system 4.1 wzwyż oraz oczywiście smartfon z wbudowanym żyroskopem. Przed zakupem gogli koniecznie trzeba też sprawdzić, czy obsługują one smartfon o określonej wielkości.

Obsługa i komfort użytkowania w stosunku do rozwiązania Samsunga jest jednak znacznie niższy (wiele zależy od modeli gogli). W celu bardziej przyjaznej obsługi najlepiej zaopatrzeć się w bezprzewodowy pad, lub też w gogle wyposażone w takie urządzenie już w standardzie (tak jak wspomniany wcześniej Modecom Volcano Blaze).

Kiedy i jak wkroczyć w wirtualną rzeczywistość?

Chętnych do zanurzenia się w wirtualnej rzeczywistości jest wielu, a największych fascynatów nie odstasza nawet cena aktualnie najdroższych gogli, czyli HTC Vive, które ponoć rozchodzą się w przedsprzedaży jak ciepłe bułeczki.

Image

Nieco mniejsi fascynaci, z pewnością najpierw sięgną po tańsze rozwiązania wykorzystujące smartfony, bowiem inwestycja w gogle Oculus Rift, czy HTC Vive jest w tym momencie po prostu ryzykowna.

Dlaczego wybralibyśmy... Samsung Gear VR (system Oculus)

Podstawową zaletą gogli Samsunga jest to, że są intuicyjne i wygodne w obsłudze - i duża w tym zasługa zarówno ich budowy, jak i systemu Oculus. Wkładamy smartfon do gogli, gogle na głowę i wygodnie obsługujemy za pomocą wbudowanego w Gear VR touchpada (lub bezprzewodowego pada). 

Image

Samsung zachęca nas do wyboru również tworzeniem całego ekosystemu VR (kamerka Gear 360) i na razie dość enigmatyczną współpracą z Facebookiem.

Dlaczego wybralibyśmy... gogle Cardboard (system Google Cardboard)

Rozwiązanie Google jest idealne do pierwszego kontatku z rzeczywistością wirtualną i sprawdzenie, czy to całe VR jest faktycznie godne uwagi. Smartfon z żyroskopem posiada dziś praktycznie każdy, a tekturowe gogle za 30 zł nie obciążą zbytnio naszego budżetu. Ewentualnie można je nawet skonstruować samemu. Jeśli wejście w VR okaże się udane, zawsze można zainwestować w droższe, plastikowe modele.

Warto, nie warto?

Jednak na pytanie kiedy i czy w ogóle zainwestować w rozwiązania VR, każdy musi odpowiedzieć samodzielnie. Aktualnie VR nie jest czymś, bez czego nie moglibyśmy żyć, chociaż z pewnością możliwości jakie się kryją w wirtualnej rzeczywistości są imponujące. Nawet największym sceptykom tego rozwiązania, porównujących je do okularów 3D, polecamy śledzenie tematu - bój o wirtualną rzeczywistość tak naprawdę dopiero się rozpoczyna.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY