Odtwarzacz MP3 iPod Touch 2G - Drugi dotyk

iPod Touch 2G to niebanalne urządzenie, które trudno sklasyfikować jako zwykły odtwarzacz MP3. Bogactwo funkcji zbliża go palmtopa. Mimo wszystko to nadal głównie odtwarzacz muzyki i na tym polu sprawdza się niemal bez zarzutu. Rok po premierze pierwszej generacji „dotykowych” odtwarzaczy, na rynku pojawia się jego odświeżona wersja. Jakie nowości wprowadza odtwarzacz po „liftingu”? Jest ich co najmniej kilka.

Specyfikacja techniczna

Ponad rok temu na rynku zadebiutowały dwa urządzenia, które nawet w opinii sceptyków uchodzą za dość rewolucyjne. Pierwszy z nich to iPhone, o którym powiedziano już tak wiele, że tym razem darujemy sobie komentarz w tej sprawie. Drugim urządzeniem jest iPod Touch. Rok po premierze pierwszej generacji „dotykowych” odtwarzaczy, na rynku pojawia się jego odświeżona wersja. Jakie nowości wprowadza odtwarzacz po „liftingu”? Jest ich co najmniej kilka. Przyjrzyjmy się nie tylko zmianom.

iPod nieśmiało pojawił się na rynku blisko siedem lat temu za sprawą Tony'ego Fadella. Młody inżynier został zatrudniony w Apple z początkiem roku 2001 po tym jak kilka innych firm (m.in. RealNetworks) odrzuciło jego pomysł na odtwarzacz MP3 z miniaturowym dyskiem twardym. Projekt rodził się przez kilka miesięcy, a ponoć sam Steve Jobs ostatecznie nadał nowemu dziecku proste i chwytliwe imię – iPod.

Pierwszy model odtwarzacza na sklepowe półki trafił jesienią 2001 roku. Wówczas chyba nikt nie spodziewał się, że Apple zawojuje odtwarzaczami MP3 ówczesny rynek. Powodów było co najmniej kilka. Dwa pierwsze są dość oczywiste. Apple debiutował w segmencie odtwarzaczy MP3. Sam rynek „empetrójek” nie był jeszcze tak rozwinięty jak ma to miejsce w dniu dzisiejszym. Trudno przypomnieć sobie aby istniał wówczas jakikolwiek sklep internetowy sprzedający na dużą skalę pliki MP3. Warto również przypomnieć, że pierwszy iPod kierowany był wyłącznie do użytkowników komputerów Apple. Nie tylko wymagał stosunkowo mało popularnego wśród „Pecetowców” złącza FireWire – po prostu komunikował się tylko z systemem MacOS.

Mimo wszystko magiczne urządzenie jakim okazał się być iPod szybko zdobył uznanie wśród milionów użytkowników. Do dnia dzisiejszego Apple sprzedało dziesiątki milionów urządzeń w różnych odmianach i różnych generacjach. Od jakiegoś czasu jesteśmy przyzwyczajani do regularnych premier kolejnych generacji urządzeń, zatem nawet w przypadku iPod Touch należało się spodziewać, że po roku musi pojawić się coś nowego. Czym jest nowy iPod Touch? Na pewno nie jest rewolucją na miarę premiery sprzed roku ale nadal zawiera w sobie wiele ciekawych funkcji i możliwości, którym warto poświęcić kilka stron.

Nowy iPod w porównaniu do starszego modelu został poddany delikatnemu „liftingowi”. Zmieniła się tylna metalowa pokrywa wraz z wyprowadzeniem anteny dla Wi-Fi, dołożone zostały przyciski regulacji poziomu głośności, wbudowano niewielki głośnik, wprowadzono funkcję Nike+. Bardzo istotną zmianą jest wydłużenie czasu pracy na jednym ładowaniu akumulatora. Teraz są to maksimum 36 godziny. Na poziomie oprogramowania użytkownik zyskuje bezpośredni dostęp do AppStore gdzie może ściągnąć dodatkowe aplikacje do iPoda. Dodana została funkcja Genius, która generuje listy odtwarzania. Na koniec warto dodać, że Apple obniżył nieco ceny odtwarzaczy.

Przyjrzymy się zatem starym, jak i nowym możliwościom iPoda Touch 2G. Być może powinienem skupić się tylko i wyłącznie na nowościach ale wychodzę z założenia, że nowy produkt Apple należy przebadać od podstaw.

Dane techniczne

Odtwarzacz
iPod Touch 2nd gen. (2G)
Typ pamięci
Pamięć Flash
Pojemność
32GB (opcje: 8/16/32GB)
Możliwości rozbudowania pamięci
Nie
Typ odtwarzanych plików
MP3 (16-320kbps), AAC (16-320kbps), zabezpieczone AAC, MP3 VBR (zmienny bitrate), Apple Lossless, AA (audiobooki), WAV, AIFF, MOV, M4V, MP4, GIF, JPEG, BMP, TIFF, PNG
Nagrywanie
Nie
Zasilanie
Wbudowany akumulator
Sposób ładowania
Gniazdo iPod Dock – USB
Czas pracy według producenta
36 godzin audio, 6 godzin wideo
Czas przetestowany
34-36 godzin audio, ok. 5,5 godziny wideo
Interfejs z komputerem
USB
Wejścia / Wyjścia
Złącze iPod dock, wyjście słuchawkowe 3.5mm stereo
Wymiary
110 x 61.8 x 8.4 mm
(iPod Touch 1G: 110 x 61.8 x 8.0 mm)
Waga
115 g (iPod Touch 1G: 120 g)
Equalizer
Tak
Wyposażenie
Słuchawki, przewód USB, adapter do stacji dokującej, ściereczka do ekranu
Oprogramowanie
iTunes (do pobrania z Internetu)
Dodatkowe funkcje
Przeglądanie plików wideo, zdjęć, kalendarz, kontakty, alarm, kalkulator, stoper, czas w innych strefach czasowych, Cover Flow, Podcasty, Przeglądarka internetowa Safari, dostęp do Youtube, dostęp do iTunes, AppStore, wbudowane Wi-Fi, Nike+, dodatkowe aplikacje (mapy, pogoda, itp.)
Instrukcja w języku polskim
skrócona
Możliwość uaktualnienia firmware'u
Tak (testowany 2.1.1)

Wygląd i obsługa

Podobnie jak w przypadku pierwszej generacji, jakość wykonania obudowy Touch po prostu zachwyca. Nawet wnikliwe oględziny nie zmieniają tego stanu. Mamy do czynienia z urządzeniem, którego obudowa nie jest łączona przy pomocy śrubek – identycznie jak w przypadku iPod Classic czy Nano. Spodnia część playera, podobnie jak w innych iPodach, wykonana została z lustrzanego, polerowanego metalu.

Niestety wystarczy tylko dotknąć palcem obudowy, a pozostaje na niej nieszczególnie uroczy odcisk. Co gorsza, odciski mnożą się w tempie zastraszającym. Wygląd spodu nieco psuje czarny „punkt” w prawym górnym rogu. Ów narożnik pełni funkcje anteny dla bezprzewodowego modułu Wi-Fi. W porównaniu z Touch pierwszej generacji, antena została nieco pomniejszona.

Przód prezentuje się bardzo elegancko. Ciemnografitowa ramka okalająca ekran w Touch 1G została zastąpiona srebrzystym metalem. Czy jest to zmiana na lepsze? To już kwestia osobistych odczuć. Wyświetlacz LCD zakryto cienką, szklaną powłoką. Stukając w nią palcem można odnieść wrażenie, że jest to wysokiej jakości plastik, ale tak nie jest – podobnie zresztą jest w przypadku biurkowych iMaców. Najlepsze jest jednak, to że szklana powłoka jest wysoce odporna na zarysowania. Po przeszło dwutygodniowych próbach, noszeniu w kieszeni, nie powstała ani jedna rysa. Nawet ślady, że coś miało styczność z powłoką.

Nie ma jednak róży bez kolców. Spód iPod Touch 2G jest bardzo podatny na zarysowania. W tej kwestii nie zmieniło się nic w porównaniu do 1G. Noszenie odtwarzacza w jednej kieszeni z plikiem kluczy, portfelem wykonanym z twardej tkaniny, na pewno szybko zniszczy srebrzystą powierzchnię. W trakcie testów nie udało mi się uniknąć zarysowania spodu.

Choć producentowi udało się obniżyć wagę nowego iPoda, to trudno tu mówić o spektakularnym sukcesie. Ledwie 5 gram różnicy można określić zmianą nieodczuwalną. Touch 2G to urządzenie, o którym trudno zapomnieć gdy włoży się go do kieszeni luźnych spodni.

Wyświetlacz LCD to jedna z największych atrakcji. W porównaniu z iPod Touch 1G jego parametry nie uległy zmianie. Dotykowy ekran o przekątnej 3.5-cala i rozdzielczości 480 na 320 pikseli to dość rzadkie zjawisko. Nie zapomnijmy o jeszcze jednym szczególe. Urządzenie może pobierać dane o „dotyku” z dwóch pól jednocześnie. Dlatego w zasadzie powinno mówić się o „wielodotykowym ekranie” - multitouch screen. Ma to dość istotne znaczenie dla obsługi urządzenia ale o tym w dalszej części tekstu.

Jakość obrazu? 163 piksele na cal kwadratowy umożliwiają odwzorowanie naprawdę szczegółowego obrazu. Widać to w przypadku statycznej fotografii, a także w trakcie odtwarzania plików wideo. W zasadzie trudno cokolwiek zarzucić odtwarzaczowi. Niewiele gorzej ma się sprawa kątów widzenia. Osoba siedząca obok nas bez większych problemów obejrzy wideo z Youtube lub wewnętrznej pamięci odtwarzacza. Brak wyraźnych przekłamań kolorów to kolejna zaleta ekranu.

Sporą zaletą Touch 2G jest znacznie wydłużony czas działania urządzenia na jednym ładowaniu akumulatora. Zasilanie zintegrowano w postaci płaskiego akumulatora litowo-jonowego. Niestety nie udało mi się ustalić jaka jest jego pojemność. Poszukiwania choć zawzięte nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Jedno co na pewno wiadomo, to fakt że baterii nie da się wymienić w „normalnych” warunkach.

Przez normalne rozumiem możliwość samodzielnej wymiany ogniwa po 2-3 latach gdy straci ono swoje pierwotne właściwości. Tu niestety użytkownik będzie musiał odesłać urządzenie do serwisu. Oczywiście jeśli mamy „złote rączki” sami możemy przy pomocy odpowiednich narzędzi otworzyć obudowę. Dobre źródła podpowiadają mi, że jest to wykonalne lecz wymaga odpowiedniej wprawy i sporej cierpliwości. Naturalnie gwarancja nie przewiduje samodzielnych napraw.

W porównaniu do iPod Touch 1G, „dwójka” działa wyraźnie dłużej. Do pełnego naładowania akumulatora potrzeba aż 4 godzin, jednak już po 2 godzinach możemy mówić o „napełnieniu” ogniwa aż w 80%. Czas ładowania nie jest powalający ale przekładając to na czas działania wychodzi nam stosunek 9:1 w przypadku odtwarzania plików audio oraz 1.5:1 w przypadku wideo. To całkiem sensowne proporcje, które o dziwo sprawdzają się w praktyce. Oczywiście korzystając z odtwarzacza w „normalny” sposób (trochę muzyki, trochę wideo, internetu, itp.) trudno wyliczyć jednoznaczny czas działania. Można jedynie powiedzieć, że iPoda możemy spokojnie doładowywać raz na kilka dni.

Oczywiście w zestawie otrzymujemy przewód USB do zasilania iPoda z komputerowego gniazda. W razie potrzeby możemy dokupić dedykowany zasilacz Apple – mowa tu o zwykłej „przejściówce” ze zmiennych 230 volt na stałe 5V.

Sporą niespodzianką po wyjęciu iPoda z gustownie zaprojektowanego opakowania, był... Brak możliwości uruchomienia odtwarzacza. Apple wymyśliło wyjątkowo niemiłą niespodzianką dla wszystkich niecierpliwych użytkowników którzy już po wyjściu ze sklepu chcieliby zobaczyć jak działa to „cacko”.

Otóż nic z tego. Pierwsza zabawa z urządzeniem wymaga od nas podłączenia iPoda do komputera. Co ważne musi to być komputer z zainstalowanym programem iTunes. Ten można – uwaga- pobrać jedynie ze strony Apple.com. W zestawie nie otrzymujemy płyty CD. Podsumowując: nie masz stałego łącza, nie korzystasz z iPod Touch 2G – przynajmniej na początku.

To co w dużej mierze stanowi o sukcesie iPhone i Touch, to bardzo intuicyjny i przejrzysty interfejs użytkownika. Wszystkie funkcje są łatwo dostępne, dobrze opisane. Menu jest tak skonstruowane, że już po kilku chwilach poruszamy się po nim bez większych przeszkód. Obsługa za pomocą dotykowego ekranu to strzał w dziesiątkę. Brak opóźnień, płynnie animowane przejścia ekranu, to kolejne zalety urządzenia.

Warto jeszcze wspomnieć, że podobnie jak w przypadku iPod Touch pierwszej generacji, nowy model nadal nie pozwala na wykorzystanie pamięci Flash do przenoszenia plików – tzw. dysk wymienny. Dostęp do pamięci urządzenia jest ograniczony i możliwy jedynie poprzez iTunes. W Eksploratorze Windows podpięty do komputera Touch jest niewidzialny.

Muzyka

Opracowany kilka lat temu przez Apple mechanizm dostępu do utworów muzycznych jest wysoce uproszczony i przejrzysty. Sortowanie muzyki według nazwy artysty, albumu, utworów, dostęp do ręcznie i dynamicznie tworzonych list odtwarzania jest naprawdę wygodny. Dynamicznie tworzone „playlisty” powstają między innymi poprzez system ocen jakie użytkownik może błyskawicznie nadać każdemu utworowi już na etapie odtwarzania. Playlisty generowane są również na podstawie częstotliwości słuchania wybranych „kawałków”.

Świetnie prezentuje się trójwymiarowy podgląd listy albumów z okładkami – Cover Flow. Te ostatnie widoczne są gdy kupimy muzykę w iTunes lub wgramy odpowiednio przygotowane albumy MP3.

Lista odtwarzania

Przeglądanie albumów

Obsługa odtwarzania muzyki niemal w 100% odbywa się przy użyciu dotykowego ekranu. Nowością w iPod Touch 2G są dwa dodatkowe przyciski regulacji głośności znajdujące się na obudowie. Trudno jednak chwalić Apple za tak oczywisty element, którego wyraźnie brakowało w iPod Touch 1G. Dotykowa obsługa poprzez ekran choć wygodna i bardzo sprawna, akurat w przypadku nagłej konieczności zmiany głośności, po prostu nie spisywała się tak dobrze.

Nowy model iPoda pozwala na wygodniejszą regulację natężenia dźwięku gdy odtwarzacz znajduje się kieszeni. Niestety dwa przyciski (ciszej/głośniej) są dość małe, słabo wyczuwalne gdy próbujemy je wyszukać „po omacku” przez materiał kurtki czy spodni.

W chwili gdy przez dłuższą chwilę nie zamierzamy majstrować przy odtwarzaczu, bardzo szybko możemy zablokować dotykowy ekran. W tym celu wystarczy raz przycisnąć przełącznik zasilania (w górnej części obudowy). Co ciekawe, podczas słuchania muzyki, równie szybko możemy uzyskać dostęp do ekranu sterowania odtwarzaniem. Nawet przy zablokowanym ekranie wystarczy dwa razy nacisnąć przycisk pod ekranem.

Do wgrywania plików muzycznych do pamięci iPoda oczywiście posłużyć może nam jedynie iTunes. Tak to przynajmniej widzi firma Apple i stara się robić wszystko aby ten system stanowił jedyną możliwość. Podręczna biblioteka aplikacji może być wzbogacana naszymi plikami lub kupionymi w sklepie iTunes. Ta druga opcja niestety nadal nie jest dostępna dla mieszkańców kraju nad Wisłą. Trudno nie odnieść wrażenia, że pod tym względem iPod w polskich realiach to nieco okrojony produkt.

Image

W zestawie otrzymujemy białe słuchawki Apple. Parametry (20Hz-20KHz, impedancja 32Ohm) teoretycznie pokazują, że mamy do czynienia z przyzwoitymi słuchawkami. W praktyce nie jest źle. Słuchawki odwzorowują poprawnie tony niskie, średnie i wysokie ale brak im głębi. Drugim dość wyraźnym mankamentem słuchawek jest brak tłumienia dźwięków otoczenia. Podróżując autobusem, tramwajem czy hałaśliwym metrem (np. w Budapeszcie), dość wyraźnie dochodzą do nas różnorakie, niepożądane odgłosy. Wymagający użytkownicy będą zmuszeni do zakupu innych słuchawek.

Po podłączeniu słuchawek Sennheiser HD 202, Koss Pro3AA oraz Koss Porta Pro, okazuje się, że iPod nieco rozwija skrzydła. Przyznam się, że nie słuchałem formatów bezstratnych. Uznałem, że Touch zasadniczo służy nam do słuchania MP3 i pochodnych, które z racji swojej „stratności” muszą oferować nieco słabszy dźwięk. Próby doszukiwania się wartości audiofilskich w przenośnym odtwarzaczu wydają się nieco „naciągane”.

Powracając do wrażeń z odsłuchu na wspomnianych słuchawkach. Jest zdecydowanie lepiej. Zwłaszcza na dobrych Koss Porta Pro, dźwięk brzmi tak jak powinien przy dobrze przekodowanych MP3 (Cd -> MP3 kodowane Lame 3.96 {–alt-preset extreme}). Mimo kilkunastu gotowych ustawień korektora dźwięku (Equalizer) nie udało mi się idealnie dopasować dźwięku do moich oczekiwań. Apple nadal uważa, że użytkownicy nie potrzebują oddzielnego, manualnego regulowania zakresu częstotliwości, które mają być uwypuklone, bądź przytłumione.

Zaletą Touch jest przyzwoite brzmienie dźwięku bez dodatkowych zakłóceń generowanych np. przez ekran. Nie jest to odtwarzacz, który pozwoli na zasilenie mocnych słuchawek. Z pewnością jednak nie można mu odmówić wysokiej pozycji wśród dotychczas testowanych przez nas mobilnych odtwarzaczy audio.

Multimedia

Sprowadzając iPod Touch 2G jedynie do roli odtwarzacza MP3 na pewno popełniłbym spory błąd. Funkcje multimedialne takie jak odtwarzanie plików wideo, przeglądanie zdjęć, czy korzystanie z Youtube, to drugie oblicze urządzenia. Mając ciągle na uwadze, że otrzymujemy 3.5-calowy ekran LCD i to przyzwoitej rozdzielczości, trudno nie skorzystać z multimediów. Warto również wspomnieć o nowości, której bardzo brakowało w pierwszej wersji Touch – zwłaszcza w przypadku trybu wideo. Domyślacie się co to może być? To wbudowany głośnik, który znajdziecie w 2G. W zupełności wystarcza on do oglądania krótkich filmów np. z kolegą/koleżanką podczas podróży.

Przeglądarka wideo

Zacznijmy zatem od ruchomego obrazu. Pliki wideo podobnie jak muzykę możemy wgrać jedynie przy pomocy iTunes. Dla fanów DivXów i tym podobnych formatów mam złą wiadomość – takiego filmu nie da się wrzucić bezpośrednio do pamięci iPoda. Jeśli naprawdę bardzo tego pragniemy, to czeka nas kodowanie do formatów obsługiwanych przez Toucha. Sytuacja ta dotyczy wszystkich multimedialnych iPodów – Apple bardzo lubi własne rozwiązania co z pewnością pozwala mu na ograniczenie potencjalnego piractwa.

W gruncie rzeczy, najwygodniej jest ściągać, a w zasadzie kupować filmy prosto z iTunes. Niestety, w polskich realiach, znowu natrafimy na problem braku możliwości kupowania muzyki na polską kartę kredytową. Znowu tracimy jakąś część wygody i funkcjonalności iPoda.

Jeśli jednak uda nam się zdobyć odpowiedni format wideo, to samo odtwarzanie prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Apple podaje na stronie internetowej szczegółowe informacji na temat specyfiki każdego z obsługiwanych formatów wideo. W praktyce warto trzymać się zaleceń aby nie natrafić na problemy z dekodowaniem wideo. Zresztą, nawet jeśli będziecie próbowali wgrać do Touch 2G obraz HD w formacie 480p, to iTunes poinformuje, że taka operacja nie ma sensu i zablokuje transfer.

Przeglądarka plików graficznych

W przypadku plików graficznych jest już dużo lepiej. Lista wspieranych formatów nie budzi jakichkolwiek zastrzeżeń. Mamy tu popularne „jotpegi”, statyczne GIFy oraz BitMaPy, TIFFy i PNG. Wgrywanie plików oczywiście tylko przy pomocy iTunes. Oprogramowanie podczas ładowania danych do iPoda tworzy dodatkowe miniaturki zdjęć do podglądu. To niestety trochę wydłuża cały proces.

Już podczas przeglądania zdjęć w odtwarzaczu nawet w przypadku fotografii dużej rozdzielczości, sprzęt bardzo płynnie radzi sobie z ich dekodowaniem. Dzięki dotykowemu ekranowi możemy palcami powiększać i zmniejszać zdjęcia, przewijać kolejne obrazy. Obsługa jest naprawdę bardzo wygodna.

Obsługa Youtube

Touch 2G, podobnie jak jego wcześniejsza wersja, został wyposażony w przeglądarkę Safari. Aplikacja nadal nie pozwala na wyświetlanie obiektów Flash. Stąd do obsługi serwisu Youtube stworzona została oddzielna aplikacja, która domyślnie znajduje się w pamięci świeżo kupionego iPoda. Dzięki bezprzewodowemu dostępowi do sieci – wspomnę o tym na następnej stronie – zyskujemy dostęp do setek tysięcy wideo zgromadzony na serwerach popularnego serwisu.

O ile większość filmów w bazie Youtube swoją rozdzielczością nie zadowoli użytkownika wielkoformatowego monitora LCD, o tyle na ekranie iPoda (480x320px) sprawa ma się zupełnie inaczej. Filmy po prostu dobrze wyglądają na 3.5-calowym ekranie. Minusem przeglądarki jest nieco utrudniona nawigacja po filmach udostępnianych przez tego samego użytkownika Youtube.

Youtube – nawigacja

Sieć

Wspomniałem już, że w Touch 2G zainstalowano przeglądarkę Safari. Wiele osób może zetknąć się po raz pierwszy z tą aplikacją, ale wśród użytkowników komputerów Mac, Safari to codzienność. Mobilna wersja aplikacji oczywiście została nieco okrojona ale bez problemu możemy przeglądać w niej strony nawet w kilku zakładkach – funkcja wysoce przydatna. Pomimo małego ekranu iPoda, można bardzo wygodnie przełączać się pomiędzy kolejnymi stronami.

Screen z oknami – Safari

Przeglądarka, o czym już wspomniałem, nie obsługuje odtwarzania obiektów Flash. Ponadto nie radzi sobie z obsługą Javy (celowy zabieg ze strony Apple), a także miewa problemy z JavaScriptem. Z tym ostatnim jest jednak zdecydowanie najmniej problemów. Mimo wszystko użytkownik przeglądający sieć w większości przypadków nie powinien mieć problemów z wczytywaniem kolejnych stron. Oczywiście brak obsługi Javy, to brak możliwości korzystania z serwisów bankowości elektronicznej. W Przypadku braku wsparcia dla technologii Flash, to swoista zaleta – brak poglądu reklam.

Safari bez flasha

Image

W Touch 2G, dodatkowe oprogramowanie pozwala nam na skorzystanie z cyfrowych map – via serwis maps.google.com. Jeśli tylko jesteśmy w zasięgu sieci Wi-Fi, możemy wyszukiwać adresy, planować podróż z punktu A do punktu B – dokładnie tak jak w przypadku obsługi serwisu w oknie tradycyjnej przeglądarki WWW. Miejscami, obsługa w iPodzie wydaje się nawet wygodniejsza choć nie pozbawiona wad. Mankamentem jest nieco gorsze renderowanie grafiki. Skalowanie nazw ulic w niektórych trybach zbliżenia wypada bardzo średnio.

Oprócz wspomnianych usług w Touch 2G znajdziemy również zakładkę Mail. To nic innego jak klient poczty elektronicznej. W uproszczony sposób możemy błyskawicznie skonfigurowac obsługę kont Microsoft Exchange, Gmail, Yahoo mail, AOL i nie tylko. Konfiguracja kont dla innych operatorów jest nieco bardziej skomplikowana ale efekt końcowy zgodny z oczekiwaniami. Sama obsługa wysyłania i odbierania maili działa bez zarzutu. Odczytywanie maili w HTML nie stwarzało iPodowi jakichkolwiek problemów. Nawet pisanie krótkich maili przy pomocy wirtualnej klawiatury nie budziło moich zastrzeżeń. Mimo mały pól wirtualnych klawiszy literówki zdarzają się stosunkowo rzadko.

Kończąc wątek sieciowych możliwości Touch warto wspomnieć jeszcze o dodatkach takich jak pobieranie danych o aktualnej pogodzie (dla wybranej listy miast) czy sprawdzanie danych giełdowych – funkcja zdecydowanie adresowana do użytkownika amerykańskiego.

iPod Touch 2G działał bez zarzutu ze wszystkimi sieciami bezprzewodowymi, z którymi miał styczność. W testach domowych, w przypadku punktów dostępowych 3com, U.S. Robotics nie napotkałem na jakiekolwiek problemy. Nie straszne były iPodowi zabezpieczenia WPA2 – wsparcie dla WEP, WPA, WPA2, WPA korporacyjny, WPA2 korporacyjny. Sprzęt bez większych problemów trzymał zasięg niczym tradycyjny laptop.

Dodatki, Podsumowanie

W Touch 2G znajdziemy również takie dodatki jak zegar (z dodatkowymi strefami czasowymi), alarm, listę kontaktową, kalkulator, kalendarz oraz aplikację Nike+. Ta ostatnia wydaje się być najciekawsza. Do jej obsługi niezbędny jest dodatkowy sensor, który musimy kupić jako opcjonalny element. Dzięki niemu możemy prowadzić treningi, obliczać przebytą odległość, ilość wykonanych kroków, lepiej planować treningi kaloryczne.

Notatnik

Nike +

Podsumowanie

iPod Touch 2G to niebanalne urządzenie, które po dokładnej analizie trudno sklasyfikować jako zwykły odtwarzacz MP3. Bogactwo funkcji zbliża Touch do możliwości sprzętu klasy palmtop. Patrząc przez pryzmat sporych możliwości obsługi usług sieciowych, multimediów, kwestie odtwarzania plików MP3 schodzą nieco na dalszy plan. Mimo wszystko to nadal głównie odtwarzacz muzyki i na tym polu sprawdza się niemal bez zarzutu.

Zdecydowanym mankamentem Touch 2G jest ta sama przypadłość która dotyka pozostałe urządzenia z serii iPod. Jest nią brak możliwości korzystania ze sklepu iTunes w polskich realiach. Oznacza to, że nie możemy kupić muzyki, filmów, a to duży mankament w przypadku tak bardzo 'usieciowionego' urządzenia.

Zaletą urządzenia jest jego wszechstronność, bogata ilość aplikacji, dobrej jakości ekran LCD, wbudowany głośnik, dodatkowe przyciski sterowania głośnością. Minusy? Podatna na zarysowania obudowa, która już z kilkoma zarysowaniami wygląda mniej atrakcyjnie. Apple jakby celowo dostarczał nam tak wrażliwe urządzenie. Z jednej strony elegancja, z drugiej szansa, że uda się świeżo pozyskanemu klientowi sprzedać kolejny gadżet w postaci ochronnego etui.

Podziękowania dla firmy Apple za udostępnienie iPoda do testów:

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE