Narciarz i snowboardzista z Francji zabłądzili po zjechaniu z oznakowanego szklaku w pobliżu Savognin (Szwajcaria). Udało im się wezwać pomoc przez telefon komórkowy, ale wkrótce potem przestał on działać, bo wyczerpała się bateria.
Powoli zaczęło robić się coraz ciemniej i ekipa ratownicza mogłaby mieć spore kłopoty z wypatrzeniem Francuzów z helikoptera. Jednak turyści skracali sobie czas oczekiwania na pomoc poprzez słuchanie muzyki – wyświetlacz odtwarzacza MP3 był na tyle jasny, że zwrócił uwagę pilota śmigłowca. Dzięki temu udało się odnaleźć zgubionych miłośników sportów zimowych i bezpiecznie sprowadzić ich do domu.
Mężczyźni, poza tym że ulegli wychłodzeniu, są cali i zdrowi.
Źródło: Reuters.com