Po PROstu
Firma Ozone znana jest z produkcji wysokiej klasy sprzętu dla graczy. Utrzymane w odcieniach czerni, szarości i czerwieni urządzenia znaczone chemicznym symbolem O3 są szeroko rozpoznawane nie tylko ze względu na swoją funkcjonalność, ale przede wszystkim na klasyczną konstrukcję, którą niektórzy stawiają ponad pełne ulepszeń gadżety innych producentów.
Klawiatura Ozone Strike Pro nie przynosi w tej sferze dużego zaskoczenia. Po raz kolejny mamy do czynienia z klasyczną, mechaniczną „klawą”, która stanowi podrasowaną wersję modelu Ozone Strike. Choć różnic między wersją „pro” a jej poprzedniczką jest dosyć sporo, warto nadmienić ze szczególnym naciskiem, że tym razem mamy do czynienia z „klawą” wyposażoną w pełen komplet funkcyjnych przycisków stworzonych specjalnie dla gierkowych wyjadaczy. Jednak nie warto dalej mnożyć porównań, a raczej przyjrzeć się, czym tak naprawdę jest Ozone Strike Pro.
Dlatego też bez zbędnej zwłoki zabieramy się do testów Ozone Strike Pro, jednocześnie mając nadzieję, że i w tym przypadku prostota oznacza rzetelną jakość.
Specyfikacja techniczna:
| Typ klawiatury | mechaniczna |
| Typ przełączników | Cherry MX (Red/Brown/Blue/Black) |
| Nacisk aktywacji | 45 g |
| Skok aktywacji | 2 mm (4 mm do końca) |
| Profil klawiszy | wysoki |
| Trwałość klawiszy | 50 mln kliknięć |
| Wymiary klawiatury | 34,3 x 441,25 x 135,7 mm |
| Podkładka na nadgarstki | tak (zintegrowana) |
| Waga | 1300 g |
| Typ komunikacji | przewodowy |
| Długość przewodu | 150 cm |
| Interfejs | USB 2.0 |
| Wbudowana pamięć | 64 KB |
| Klawisze programowane | tak |
| Klawisze multimedialne | tak (poprzez klawisz funkcyjny) |
| Wspierane systemy operacyjne | XP/ Vista/ Win7/ Win8/ Win10 |
| Inne | dwukolorowe podświetlenie wszystkich klawiszy (z regulacją natężenia) port USB + gniazda słuchawek i mikrofonu |
Mechaniczna klasyka
Już pierwszy rzut oka zdradza, że Ozone Strike Pro to konstrukcyjny klasyk. Nie ma on ani specjalnych, wyodrębnionych bloków przycisków funkcyjnych ani wymyślnych kształtów. Ot, prosta, wydawałoby się surowa forma o dość zwartej budowie, wykonana z niezłej jakości materiałów. Całość dodatkowo usztywniona jest umieszczoną wewnątrz blachą. O specyficznym przeznaczeniu tej klawiatury świadczyć może początkowo jedynie jej dwukolorowe podświetlenie (o regulowanym natężeniu), z wyraźnym, czerwonym zaznaczeniem nieśmiertelnego zestawu WSAD i „strzałek”.
Wystarczy jednak położyć palce na klawiszach o wysokim profilu, by Ozone Strike Pro pokazał na co tak naprawdę go stać. Ukryte pod nimi przełączniki Cherry MX (choć w naszym przypadku były one czerwone ten model klawiatury znaleźć można także z przełączniki czarnymi, niebieskimi i brązowymi) idealnie pasują do sprzętu dla graczy zapewniając odpowiednią szybkość, wygodę i trwałość. Co istotne, wraz z zastosowanym tu mechanizmem N-Key Rollover stanowią one również gwarancję perfekcyjnej identyfikacji każdego wciśniętego klawisza, nawet w przypadku jednoczesnego naciśnięcia całej ich grupy.
Oczywiście, funkcjonalności dedykowanych hardcorowym graczom znaleźć tu można znacznie więcej. I tak wśród klawiszy funkcyjnych ukryto opcje regulacji częstotliwości próbkowania (125/250/500/1000 MHz) oraz szybkości ich reakcji na nasze poczynania (w zakresie od 1 do 16 ms). Dodatkowo mamy również możliwość wyłączenia klawisza Windows na czas zabawy.
Na koniec nie sposób nie wspomnieć o wbudowanym w klawiaturę 1 portowym hubie USB 2.0 wraz z gniazdami audio dla słuchawek i mikrofonu. Z tymi ostatnimi wiąże się niestety jedna drobna niedogodność – wplecione w dość krótki przewód klawiatury kable audio nie dają zbyt wielkich możliwości ich podłączenia do innej karty muzycznej niż zintegrowana z płytą główną. Są po prostu za krótkie.
Rowki na spodzie klawiatury pozwalają co prawda wyprowadzić kabel wedle uznania
Ciężki kaliber lekkiego oprogramowania
I znów w przypadku oprogramowania klawiatur spod znaku Ozone Strike mamy do czynienia z przejrzystym, choć nieco uproszczonym interfejsem. Możliwości konfiguracyjne też nie są tu może przesadnie rozbudowane. Dość powiedzieć, że całość zapewnia odpowiedni komfort podczas codziennego korzystania z poszczególnych funkcji.
Możemy tu zatem przypisać wybraną funkcję do większości przycisków dzięki wygodnemu panelowi ze schematem klawiatury, jak również zagospodarować pod tym kątem aż pięć dostępnych profili. Ponadto w grę wchodzi, oczywiście, nagrywanie i zapisywanie makr czyli własnych kombinacji przycisków przydatnych pod określone produkcje (maksymalnie 30). Dodatkowo z poziomu oprogramowania możemy również aktywować lub dezaktywować przycisk Windows, wyregulować optymalny czas reakcji oraz częstotliwość raportowania, jak również zmieniać sposób podświetlenia klawiatury.
Co ciekawe, poza możliwością nagrania makra oraz zmiany funkcji przycisków, w zasadzie wszystkie pozostałe opcje są też dostępne z poziomu klawiatury. Oprogramowanie Ozone Strike Pro poszerza zatem paletę tego, co oferują skróty klawiszowe.
Stukając po okopach
Zawsze jednak przychodzi ten moment, kiedy należy odłożyć na bok opisy ze specyfikacją techniczną i zabrać sprzęt dla graczy tam, gdzie jego miejsce, czyli na cyfrowe pole bitwy. Żeby jak najlepiej zapoznać się z możliwościami Ozone Strike Pro wybrałem kilka tytułów reprezentujących spory przekrój gatunkowy.
Przede wszystkim, porwany gwiezdnowojenną gorączką, zabrałem Ozone Strike Pro na zimową planetę Hoth w grze Star Wars Battlefront. I w przypadku tej strzelanki sprzęt znaczony potrójnym atomem tlenu sprawdził się doskonale. Osobiście doskwierał mi zaledwie jeden drobiazg, czyli czerwone podświetlenie nie tylko „wsadu”, ale też klawiszy „q” i „e”. Jakkolwiek trudno przecenić rolę obu tych przycisków w grach komputerowych, ich czerwony blask bywał mylący. Jako że zwykle podświetlony wyróżniającym się kolorem bywa sam „wsad”, kiedy tylko kątem oka zauważałem karmazynowe migotanie obok palca, byłem przekonany, że moja dłoń przesunęła się nieznacznie na bok i nie spoczywa już w pożądanej pozycji. Nie zmienia to jednak faktu, że był to zaledwie drobiazg w porównaniu z całością wrażenia, jakie wywiera Ozone Strike Pro.
Uznałem jednak, że gra FPS nie jest w stanie w pełni pokazać do czego jest zdolna ta czy inna klawiatura, jako że wykorzystywane jest tutaj zaledwie kilka klawiszy odpowiedzialnych za chodzenie i skakanie. Dlatego też chwyciłem Ozone Strike Pro pod pachę i z razem z nią wskoczyłem do zatłoczonej gangsterskiej piaskownicy, jaką stanowi GTA V. Dopiero śmiganie autami po ulicach Los Santos, pozwoliło mi w pełni doświadczyć tego, co oferują przełączniki MX Cherry Red, w jakie wyposażony został testowany przeze mnie model ozonowej „klawy”. Uczucie, jakie towarzyszy wciskaniu klawiszy jest bardzo przyjemne i pozwala na zachowanie całkiem sporej precyzji, nawet kiedy chodzi o manewry wymagające błyskawicznego stukania paluchami w „a” i „d”.
Również w przypadku gier, w których znany i lubiany „wsad” zastępowany jest przez pulę innych przycisków Ozone Strike Pro radzi sobie doskonale. Reprezentantem tych tytułów została na potrzeby naszych testów blizzardowa MOBA Heroes of the Storm. Klawiatura i tu spisała się wyśmienicie, ale co ciekawe, w tym przypadku podświetlenie większej ilości klawiszy, niż tylko „wsadu”, działało jak najbardziej na jego korzyść. Sprawia to, że rozgrywka jest bardzo przyjemna, a palce intuicyjnie odnajdują potrzebne przyciski.
W zasadzie trudno tu mówić o jakichkolwiek poważniejszych wadach, jeśli chodzi o użytkowanie opisywanego urządzenia. Również w przypadku pracy biurowej Ozone Strike Pro sprawdza się nie najgorzej. W mojej opinii przełączniki MX Cherry Red nie nadają się najlepiej do pisania, ale poza tym osobiście dokuczał mi znacznie bardziej brak szerokiej, wygodnej podpórki pod nadgarstki. Oparte o dolny brzeg klawiatury dłonie nie są wprawdzie zupełnie pozbawione wsparcia, ale mogło być znacznie bardziej komfortowo.
To wszystko jednak, w moim odczuciu, to jedynie drobne mankamenty, które w żaden sposób nie są w stanie zniszczyć ogólnego, bardzo pozytywnego wrażenia, jakie wywiera Ozone Strike Pro. Na szczególną uwagę zasługuje tak zwany „feeling”, który jest niezwykle satysfakcjonujący i sprawia, że zarówno gra, jak i wystukiwanie tekstów w edytorze zyskuje nowy, przyjemny „smaczek”.
Klasyka w świeżym wydaniu
Czy więc Ozone Strike Pro jest urządzeniem wartym zakupu? Biorąc pod uwagę jego spartańską estetykę, solidną budowę oraz całkiem przystępną cenę, można stwierdzić jednoznacznie, że to niezły wybór zarówno dla profesjonalistów, jak również dla zwykłych „zjadaczy” gier maści wszelakiej. Trudno w zasadzie o poważne zastrzeżenia względem tego modelu, a kilka mikroskopijnych wad nie jest stanie znacząco wpłynąć na jego jakość. Krótko mówiąc – dla graczy, którzy tęsknią za prostymi, ale wygodnymi „klawami” jest to pozycja obowiązkowa.
Ocena końcowa:
- budowa klawiszy
- wbudowane gniazdo USB oraz porty słuchawek i mikrofonu
- wytrzymała konstrukcja
- stylowy, pleciony kabel zakończony pozłacanymi wtyczkami
- pełny N-Key Rollover
- doskonałe "czucie" klawiszy
- wbudowany port USB 2.0, a nie 3.0
- stosunkowo krótki kabel oraz przewody do słuchawek i mikrofonu
- wąska podpórka pod nadgarstki
- nieco mylące podświetlenie klawiszy "Q" i "E"
- Ergonomia
dobry - Jakość wykonania
dobry - Stylistyka
dobry - Mechanizm klawiszy
dobry plus - Możliwości programowania
dostateczny plus - Szybkość reakcji
dobry - Funkcjonalność
dobry