Latem 2012 roku dwaj giganci – Panasonic i Sony – ogłosili, że nawiązują współpracę, której wynikiem mają być tanie panele typu OLED, które to zastosowanie znaleźć mają zarówno w telewizorach, jak i wyświetlaczach wielkoformatowych. Minęło zaledwie 18 miesięcy, a kooperacja dobiegła końca.
Panele typu OLED miały już w tym roku stać się nowym standardem w sektorze telewizorów. Obie opisywane firmy, a więc Panasonic i Sony, zaprezentowały podczas styczniowych targów Consumer Electronic Show swoje 56-calowe modele, jednak ostatecznie żadna z nich nie wypuściła takiego urządzenia na rynek. W 2013 roku na premierę OLED-owych telewizorów zdecydowały się jedynie wiodące aktualnie prym w branży firmy LG i Samsung.
Jak więc widać, współpraca tych firm nie przyniosła żadnych korzyści – niedrogie panele OLED nie tylko nie powstały dzięki niej szybciej, ale wręcz w ogóle nie ujrzały światła dziennego. Inną rzeczą jest fakt, że technologia ta wcale nie okazała się taką rewelacją i nie spotkała się ze specjalnie ciepłym przyjęciem potencjalnych nabywców. Podobnie jak ma to miejsce z telewizorami 3D.
Na czym więc najlepiej jest się teraz skupić? Na ekranach umożliwiających wyświetlanie obrazu o rozdzielczości 4K. Według zajmującej się badaniami rynku firmy NPD DisplaySearch zainteresowanie telewizorami Ultra HD w przyszłym roku wzrośnie ponad dziesięciokrotnie w stosunku do bieżącego. I kto wie – może właśnie tutaj firmom Panasonic i Sony wspólnymi siłami uda się coś osiągnąć.
Źródło: TechSpot, TechFever