Parrot Zik 3 – test słuchawek
Francuska firma Parrot znana jest głównie z produkcji dronów, zestawów samochodowych oraz słuchawek Bluetooth. Dotychczas publikowaliśmy recenzje kilku jej produktów, które okazały się być pomysłowe i w większości bardzo dobrze wykonane. Na mnie największe wrażenie zrobiły słuchawki Parrot Zik, które testowałem w 2013 roku. Wyglądały i grały naprawdę nieźle. Teraz przyszła kolej na nowy model Zik 3. Czy postęp idzie w dobrym kierunku?
Funkcjonalność na medal
Parrot Zik 3 to uniwersalne słuchawki bezprzewodowe o konstrukcji wokółusznej, zamkniętej. Użytkownicy smartfonów docenią ich niewielkie wymiary i dość niską wagę (niecałe 280 g). Nadają się do przenoszenia w plecaku, ale warto zaznaczyć, że nie mają składanego pałąka, więc zajmują trochę więcej miejsca, niż np. nauszne Samsung Level On Wireless.
Dźwięk przesyłać można na trzy sposoby – bezprzewodowo przez Bluetooth, przewodowo (cyfrowo) przez USB lub przewodowo (analogowo) przez mini jack 3,5 mm. W praktyce więc są to nie tylko słuchawki do telefonu, ale równie dobrze spisują się podczas słuchania w domu.
Najciekawsze jest to, że wcale nie musicie mieć dobrej karty dźwiękowej z komputerze. Ba! Nie musicie jej mieć wcale! Gdy podłączycie Zik 3 przez USB to w słuchawkach aktywuje się wbudowany przetwornik cyfrowo-analogowy (DAC), który zostaje rozpoznany i zainstalowany w systemie jako urządzenie do odtwarzania. Uzyskacie w ten sposób dobrą jakość dźwięku i jednocześnie naładujecie akumulator.
Dzięki kilku wbudowanym mikrofonom i procesorowi do przetwarzania sygnału słuchawki mają funkcję aktywnego usuwania szumu. Przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy używamy słuchawek w miejscach publicznych, pociągu, samolocie, samochodzie itp. Wtedy zewnętrzne szumy i drobne hałasy będą wyraźnie zredukowane, a komfort słuchania wzrośnie.
Na tym nie koniec. Słuchawki w prawej obudowie mają zintegrowany panel dotykowy. Dzięki niemu możemy ruchem palca przełączać utwory lub zmieniać głośność.
Od strony wewnętrznej w prawej poduszce umieszczono sensor, który rozpoznaje czy słuchawki są założone na głowę. Gdy je zdejmiemy odtwarzanie zostanie automatycznie wstrzymane.
Bezprzewodowe ładowanie akumulatora? Żaden problem! Producent oferuje możliwość zakupu specjalnej ładowarki indukcyjnej (Qi). Ma postać miękkiej, owalnej poduszki, na którą kładziemy wewnętrzną część prawej słuchawki. Pełne ładowanie za jej pomocą trwa ok. 2 godzin.
To jednak wciąż nie koniec. W lewej obudowie znajduje się antena łączności zbliżeniowej NFC oraz (co jeszcze ważniejsze) wymienny akumulator. Wystarczy zdjąć zewnętrzny panel i mamy do niego swobodny dostęp. Czy wymiana baterii jest konieczna? Pewnie nie, gdyż w przypadku takich słuchawek zużywa się ona znacznie wolniej niż np. w smartfonie. Jednak można kupić sobie dodatkowy akumulatorek jeśli zamierzamy używać słuchawek w długiej podróży.
Wykonanie
Parrot Zik 3 jak przystało na słuchawki wokółuszne mieszczą w swoim wnętrzu całe małżowiny, ale miejsca na nie nie ma zbyt wiele. Konstrukcja wciąż jest wygodna, ale słuchawki zaprojektowano jako przenośne, więc siłą rzeczy nie są tak duże jak największe słuchawki klasyczne.
Pod względem wygody dałbym im ocenę 4/5. Poduszki wykonano z syntetycznej skóry. Nie są tak miękkie jak np. w słuchawkach Samsung Level Over lub Definitive Technology Symphony 1. Określiłbym je jako sprężyste. Skórę znajdziemy też na zewnętrznej stronie obudów oraz na górnej poduszce, na pałąku. W testowym modelu ma ona przetłoczenia stylizowane na szwy.
- Wysokość poduszek (zewnętrzna): 92 mm
- Szerokość poduszek (zewnętrzna): 77 mm
- Wysokość poduszek (wewnętrzna): 56 mm
- Szerokość poduszek (wewnętrzna): 37 mm
- Głębokość: 18 mm
Poduszki nie są zbyt głębokie, ale dno muszli słuchawkowych jest miękko wyściełane, więc w praktyce głębokość jest nieco większa.
Pałąk ma konstrukcję metalową (przynajmniej częściowo). Jest stylowy, ładny i zaskakująco solidny. Zakres regulacji jest dość duży – słuchawki pasują zarówno na małą, jak i dużą głowę.
Podstawowa specyfikacja
- Konstrukcja: nauszna, zamknięta
- Typ przetworników: dynamiczne, membrana dwuwarstwowa
- Rozmiar przetworników: 40 mm
- Częstotliwość przenoszenia: 20 – 22000 Hz
- Łączność bezprzewodowa: Bluetooth 3.0 (AD2P, AVRCP, HFP, PBAP), parowanie przez NFC
- Łączność przewodowa: przewód micro USB 1,25 m (dźwięk cyfrowy), mini jack 3,5 mm 1,3 m (dźwięk analogowy)
- Redukcja szumów: TAK (aktywna i pasywna)
- Deklarowany czas pracy: ok. 6-7 godzin (Bluetooth z włączonym ANC)
- Akumulator: 830 mAh, ładowanie przez port USB
- Waga: ok. 277 g
- Inne: wbudowany DAC
Jakość dźwięku, podsumowanie
Platforma testowa
- Samsung Galaxy S7 (smartfon, Bluetooth)
- Musical Fidelity V90-HPA (wzmacniacz słuchawkowy, wyjście 3,5 mm)
Muzyka pochodziła z plików skompresowanych bezstratnie (FLAC, ALAC) lub zupełnie nieskompresowanych (WAVE). Nie odtwarzałem żadnych plików skompresowanych stratnie (np. MP3) gdyż nie pozwalają poprawnie ocenić jakości (zwłaszcza w czasie słuchania przewodowego).
Poza wymienionymi utworami słuchałem też na co dzień wielu innych gatunków i wykonawców za pośrednictwem usługi TIDAL (HI-FI, kompresja bezstratna). Na komputerze odtwarzałem muzykę za pomocą programu foobar2000 1.3.10, a na smartfonie używałem aplikacji Poweramp 2.0.10. W aplikacji Parrot Zik efekty dźwiękowe i korektor były wyłączone. Testy jakości dźwięku przeprowadzałem przy wyłączonej funkcji ANC.
Należy pamiętać, że wszelkie oceny jakości i charakterystyki dźwięku są subiektywne i zawsze uzależnione są od gustu osoby słuchającej.
Lista utworów
- In This Moment - Whore
- Zhu feat. AlunaGeorge – Automatic
- Ingrid – Double Pedigree
- The Touré-Raichel Collective - Tidhar
- Gesaffelstein – Out Of Line
- Gesaffelstein – Hate Or Glory
- Subwave – Tonal
- Coldcut - Cloned Again
- Ewald Demeyere – Lachrime Pavan
- Judas Priest – Painkiller
- Hammerfall – Hearts On Fire
- INXS - New Sensation
- Brad Mehldau – Hungry Ghost
- Vision Fortune – Dry Mouth
- Astrid S – Hyde
- Faith No More - Evidence
- Artificial Intelligence – Uprising
- Juno Reactor - Conquistador (I & II)
- Cassandra Wilson – Almost Twelve
- Cassandra Wilson – Another Country
- David Bowie – The Hearts Filthy Lesson
- Curve - Falling Free (Aphex Twin Mix)
- Squarepusher - Stor Eiglass
- The Touré-Raichel Collective – Alla
- Martin Solveig, Sam White - +1 (Radio Edit)
- Jamiroquai – Cosmic Girl
- The Prodigy - Wild Frontier
- Cradle of Filth - Yours Immortally
- AURORA - Runaway
- Audiophile 021 - Ottendorph Cipher
- Tyondai Braxton - Scout1
- 808 State - Flow Coma (AFX Remix)
Jakość dźwięku
Słuchawki odtwarzać mogą dźwięk na trzy różne sposoby – bezprzewodowo przez Bluetooth, przewodowo przez klasyczny wtyk mini jack 3,5 mm (sygnał analogowy) oraz przewodowo przez USB (sygnał cyfrowy).
Różnice między nimi są słyszalne. Na przykład w czasie odtwarzania przez USB otrzymujemy najlepszą szczegółowość dźwięku, ale jest on nieco chłodniejszy i oferuje ostrzejsze tony wysokie niż w czasie odtwarzania przez mini jack 3,5 mm.
Przez wtyk 3,5 mm otrzymujemy dźwięk najbardziej subtelny i ciepły. Faktycznie ma bardziej analogowy charakter. Jest jednak pewne „ale”. Na słuchawkach można słuchać nawet gdy akumulatorek jest całkowicie rozładowany (przez mini jack), jednak dźwięk cechuje się wtedy bardzo słabą dynamiką i niskim poziomem głośności. Jest po prostu płaski, suchy i nieatrakcyjny.
Aby uzyskać pełną jakość przez wyjście słuchawkowe trzeba włączyć słuchawki, a do tego potrzebna jest naładowana bateria. Wynika z tego, że wbudowany wzmacniacz aktywny musi być cały czas.
W przypadku tych słuchawek najlepszym sposobem jest odtwarzanie przez Bluetooth. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że łączymy naprawdę dobrą jakość dźwięku z obsługą z poziomu smartfona. Możemy włączać i wyłączać aktywną redukcję szumu, przełączać efekty dźwiękowe, zmieniać ustawienia korektora dźwięku, sprawdzać stan naładowania akumulatora itp. Na touchpadzie możemy też przełączać utwory i pauzować (w przeciwieństwie do obu trybów przewodowych).
W praktyce jedynym problemem jest czas pracy. Na jednym, pełnym ładowaniu odtwarzanie muzyki w trybie Bluetooth z włączoną aktywną redukcją szumu trwa około 7 godzin. Nie będę ukrywał, że jest to wynik nieco poniżej oczekiwań. Tańsze, a również świetnie grające słuchawki Samsung Level Over wytrzymują dwa razy dłużej.
W czasie testu skupiłem się głównie na przetestowaniu jakości dźwięku przez Bluetooth. W końcu jeśli komuś wystarczają słuchawki przewodowe, to za te same pieniądze może kupić coś lepszego (klasę wyżej), ale traci swobodę i część funkcjonalności.
Ingrid – Double Pedigree
Ten utwór brzmi całkiem nieźle na słuchawkach Parrot Zik 3. Dominują w nim tony niskie, które reprodukowane są miękko i dynamicznie. Mają odpowiednią głębię, choć np. w porównaniu do słuchawek Definitive Technology Symphony 1 nie są tak mocne. Średnica jest mocno wycofana, ale wokal wciąż jest wyraźny i dość ciepły.
Do połowy głośności dominują basy, ale powyżej na pierwszy plan zdecydowanie wysuwają się tony wysokie. Są dość chłodne i szczegółowe nawet w czasie odtwarzania przez Bluetooth. Problem polega na tym, że przy wyższych głośnościach są bardzo mocne i często za ostre. W utworze Double Pedigree potrafią kłuć w uszy i bywają syczące.
Scena nie jest zbyt szeroka (węższa np. niż w słuchawkach Samsung Level Over). Zik 3 tworzy znacznie bardziej intymną, zamkniętą przestrzeń. Nie jest przytłaczająca, ale stoi
In This Moment – Whore
Pomimo charakterystyki w kształcie litery „V” słuchawki oferowały w tym utworze bardzo przyjemny, mocny, wyraźny wokal. Na pierwszym planie, niezależnie od głośności zawsze znajdowała się perkusja.
Sytuacja z gitarami wygląda różnie. Gdy nie ma dużego natłoku dźwięków, to radzą sobie nieźle, ale gdy zaczyna robić się gęsto, to spadają na trzeci plan (za perkusją i wokalem). W wolniejszych utworach, takich jak np. Faith No More – Evidence ich reprodukcja była znacznie lepsza. Były nieźle odseparowane, czyste i nie tak wrażliwe na zmiany głośności. Poza tym w „Evidence” słychać było też znacznie lepszą dynamikę.
Jamiroquai – Cosmic Girl
W tym utworze natychmiast słychać było więcej powietrza niż w poprzednich. Brzmienie było znacznie jaśniejsze i dość dynamiczne. „Kosmiczna dziewczyna” brzmiała najlepiej w czasie odtwarzania przez USB, następnie przez Bluetooth, a na końcu przez mini jack 3,5 mm. Docenić można było dobrą separację instrumentów i świetną szczegółowość tonów wysokich oraz średnich. Linia basowa była dość elegancka – niezbyt mocna, ale też nie „zamulona”. Przy wyższych poziomach głośności przeszkadzały ostre, niezbyt dobrze kontrolowane tony wysokie.
Martin Solveig, Sam White - +1 (Radio Edit)
W tym utworze do brzmienia nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Na słuchawkach Zik 3 brzmi po prostu świetnie. Słychać bardzo dobrą dynamikę, bardzo wyraźny wokal i naprawdę zaskakująco sprężyste tony niskie. Basom zdecydowanie nie brakuje mocy. Średnica jest chłodna i nie tak bardzo wycofana jak we wcześniejszych utworach. Separacja dźwięków jest dość dobra. Ciekawostką jest to, że soprany, które często bywają ostre i kłujące tutaj są mocne i czyste, ale wciąż utrzymane w ryzach. Wydawać może się, że Parrot Zik 3 zostały zaprojektowane z myślą o tym właśnie utworze.
Brad Mehldau – Hungry Ghost
Głodny Duch powitał mnie sceną bardziej głęboką, niż szeroką. Brzmienie jest dość ciepłe od góry do dołu. Największy ciężar położony został na dół pasma – długo wybrzmiewającą, mocną linię basową, połączoną ze słabymi tonami średnimi. Góra jest ugrzeczniona i relatywnie delikatna (co akurat jest nietypowe dla Zik 3). Dopiero bardzo wysokie tony (sam wierzchołek) są bardzo mocne, ostre i kłujące.
Oprogramowanie
Aplikacja Parrot Zik pozwala przede wszystkim sprawdzić stan naładowania akumulatora, włączyć efekty dźwiękowe, dostroić korektor dźwięku oraz włączyć aktywną redukcję szumu.
Najciekawsze jest to, że ANC działa w kilku trybach:
- aktywna redukcja szumu
- brak redukcji szumu (tylko izolacja pasywna)
- tryb przekazywania dźwięków zewnętrznych
- tryb Auto (aktywna regulacja)
Aktywna redukcja szumu jest zrozumiała – zmniejszamy intensywność hałasów zewnętrznych, dzięki czemu słuchanie muzyki np. w środkach transportu jest przyjemniejsze. O co jednak chodzi z przekazywaniem dźwięków? Kiedy poruszacie się po mieście pieszo lub rowerem lepiej jest słyszeć co się dzieje dookoła. Dlatego Zik 3 przekierowuje zewnętrzne dźwięki do słuchawek, by można było na czas rozpoznać np. nadjeżdżający samochód.
Podsumowanie
Parrot Zik 3 to słuchawki uniwersalne. Dzięki dość kompaktowej konstrukcji i łączności Bluetooth można ich wygodnie używać ze smartfonem w podróży. Alternatywnie oferują też łączność przewodową przez klasyczny wtyk mini jack 3,5 mm, a nawet USB. Możemy więc bez problemu uzyskać wysoką jakość dźwięku nawet na komputerze z bardzo słabą kartą dźwiękową.
Zik 3 wyglądają dobrze, są świetnie wykonane, mają panel dotykowy i można przez nie prowadzić rozmowy telefoniczne. Jakość dźwięku również oceniam bardzo pozytywnie. Cena w chwili pisania recenzji to około 1500 zł. Czy warto? Jeśli szukacie bardzo eleganckich słuchawek bezprzewodowych, które nadają się zarówno do smartfona, jak i komputera, to Parrot Zik 3 będą interesującą propozycją.
Ocena końcowa:
- łączność bezprzewodowa Bluetooth;
- szybkie i łatwe parowanie ze smartfonem przez NFC;
- bezprzewodowe i przewodowe ładowanie baterii;
- skuteczna aktywna redukcja szumu (ANC);
- cyfrowe odtwarzanie dźwięku przez USB;
- możliwość słuchania nawet po wyczerpaniu akumulatorka (przez mini jack 3,5 mm);
- wbudowany touchpad (kontrola dźwięku);
- wbudowany DAC;
- aplikacja na smartfona do zarządzania dźwiękiem;
- wysoka jakość wykonania;
- łatwa wymiana akumulatora;
- czas pracy na baterii powinien być dłuższy;
- pałąk nie jest składany;