PayPal stał się niebezpieczny - nie podawajcie swoich danych
Usługa "szybkich doładowań" zmieniła operatora i... politykę. Bądźcie ostrożni i nie podawajcie swoich danych logowania.
PayPal to popularna usługa, z której chętnie korzystają miliony ludzi na całym świecie. Tym bardziej zaskakiwać może fakt, że jej właściciele zdecydowali się na bardzo dziwną, a wręcz wypadałoby powiedzieć: nieodpowiedzialną zmianę.
Użytkownicy Wykop.pl słusznie alarmują i ostrzegają, by na razie wstrzymać się od korzystania z funkcji szybkiego doładowania w usłudze PayPal. Dlaczego? Ponieważ dotychczasowy operator – Bluemedia – został zastąpiony przez inną firmę, mianowicie Trustly. I to jest takie straszne? Niestety okazuje się, że tak.
Otóż, do tej pory firma Bluemedia w celu „szybkiego doładowania” konta w usłudze PayPal wykorzystywała technikę pay-by-links, a więc taką, w której cała weryfikacja odbywała się na poziomie oficjalnego, bankowego API. Firma Trustly natomiast działa na innej zasadzie – prosi o podanie jej loginu i hasła wykorzystywanych do logowania się w systemie bankowości online.
Co w tym złego? Ano to, że osoby, które się na to zdecydują, dają w rzeczywistości firmie Trustly dostęp do swojego konta bankowego. Oczywiście nie sugerujemy, że może ona celowo „wyczyścić” nasze konta, niemniej jest to sytuacja niebezpieczna.
Po pierwsze Trustly, mając dostęp do naszego konta, może przejrzeć historię wykonywanych transakcji i na tej postaci stworzyć osobowy profil. Po drugie nie wiadomo jak dobrze swoje serwery (a do tego, że przechowuje na nich nasze informacje przyznaje się sama) chroni ta firma i czy w wyniku cyberataku nasze dane (i konta) nie zostaną skradzione.
A co jeśli dane zostałyby skradzione? Przecież bank powinien nas chronić, prawda? Owszem, ale jak zauważa Niebezpiecznik, bank nie musi uwzględniać reklamacji, jeżeli informacje do logowania przekazaliśmy komuś innemu sami. Jesteśmy sami sobie winni – z prawnego punktu widzenia.
Co robić, jak żyć? Na pewno nie podawać swoich danych logowania. Na razie też lepiej będzie wstrzymać się od korzystania z opcji „szybkich doładowań” na PayPalu – przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy. Dziwi tylko, że na taki krok zdecydowała się firma, która nie raz zwracała uwagę na to, jak ważne jest bezpieczeństwo w sieci.
Źródło: Wykop, Niebezpiecznik