Kevin Spacey wraca do gry, póki co tylko dosłownie. Peter Five Eight na zwiastunie
Peter Five Eight to film, o którym gdyby nie Kevin Spacey pewnie niewielu by usłyszało. Czy z automatu można zakładać, że oglądalność będzie spora?
Kevin Spacey w thrillerze Peter Five Eight
Można zrozumieć głosy sugerujące, iż Kevin Spacey zaczyna od zera. Bo chociaż wiele świetnych ról i nagród (w tym dwa Oscary) już zawsze będzie mógł umieszczać w CV, poważne oskarżenia o poważne przestępstwa sprawiły, że został błyskawicznie osądzony przez lud, a także całą branżę i zarazem znacząco w niej zdegradowany. Łącznie kilkadziesiąt zarzutów nie przełożyło się na wyrok skazujący, ale mimo tego niesmak pozostał. Teraz aktor wraca do gry, ale już widać, że lekko nie będzie.
Niegdyś jedna z największych gwiazd światowego kina mogąca przebierać w ofertach teraz musi imać się ról, na które wcześniej nawet by nie spojrzała. Między innymi w brytyjsko-węgiersko-mongolskim 1242 – Gateway To The West czy w thrillerze Peter Five Eight, który doczekał się zwiastuna.
Peter Five Eight na targach w Cannes
Kevin Spacey w akcji, czyli coś czego dawno nie widzieliśmy. W obsadzie Peter Five Eight nie znajdziemy innych znanych nazwisk, zwiastun nieszczególnie maskuje również fakt, iż mowa o produkcji dysponującej skromnym budżetem.
Produkcji w reżyserii Michaela Zaiko Halla, która została już ukończona. Aktualnie prawami do niej dysponuje VMI Worldwide, na targach w Cannes odbędą się poszukiwania chętnego do zakupu. To samo dotyczy zresztą wspomnianego 1242 – Gateway To The West.
Źródło: VMI Worldwide