Wygląd i specyfikacja
Nie każdy potrzebuje monitora do gier, rozdzielczości 4K, czy panoramy o przekątnej ponad 30 cali, a takie modele najczęściej mam okazję testować. Tym razem chciałem przyjrzeć się "normalnemu" monitorowi, który nie kosztuje fortuny i nie zajmuje całego biurka.
Mój wybór padł na Philips 246E7QDAB, który jest bardzo przystępny cenowo - w dniu testu kosztuje nieco ponad 600 zł, a oferuje całkiem sporo - m.in. dobrą jakość obrazu, rozdzielczość Full HD matową matrycę IPS, atrakcyjny design z wąskimi ramkami wokół ekranu. To zaś w zupełności powinno wystarczyć do uniwersalnych zastosowań, a jednocześnie nie zrujnuje nam budżetu.
Specyfikacja Philips 246E7QDAB:
| Model | Philips 246E7QDAB |
| Przekątna ekranu | 23,6'' |
| Rozdzielczość | 1920 x 1080 px |
| Proporcje ekranu | 16:9 |
| Czas reakcji | 5 ms |
| Częstotliwość odświeżania | 60 Hz |
| Rodzaj matrycy | IPS |
| Powłoka ekranu | matowa |
| Podświetlenie | W-LED |
| Jasność i kontrast | 250 cd/m2, 1000:1 (statyczny) |
| Kąty widzenia poziom/pion | 178º/178º |
| Złącza | 1x MHL-HDMI, 1x DVI, 1x D-Sub |
| Złącza audio | audio, wbudowane głośniki 2x 3W, |
| Złącza danych | brak |
| Dodatkowe funkcjonalności | SmartImage Lite, SmartContrast, VESA 100x100 |
| Regulacja pozycji ekranu | nachylenie przód tył w zakresie -5 / 20 stopni |
| Zasilacz | zewnętrzny |
| Akcesoria w zestawie | kable: zasilający, HDMI, D-Sub, audio, instrukcja |
| Wymiary | 539 x 419 x 179 mm |
| Waga | 3,18 kg |
| Sugerowana cena | 659 zł |
Ergonomia i złącza
Monitor prezentuje się bardzo dobrze. Jest niewielki, zajmuje mało miejsca na biurku - idealny dla osób, które nie potrzebują wielkiego ekranu i/lub mają do dyspozycji niewiele przestrzeni do zagospodarowania.
Jakość wykonania obudowy jest dobra. Nie zauważyłem żadnych niedociągnięć, poszczególne elementy są dobrze ze sobą spasowane. Z przodu, w dolnej części ramki umieszczono logo producenta zatopione w przezroczystym plastiku.
Same ramki ekranu są bardzo pozytywnym akcentem - mierzą zaledwie kilka milimetrów. Jedynie w dolnej części ramka jest wyraźnie szersza. Zastosowane błyszczące tworzywo sztuczne powoduje, że jego powierzchni szybko osiada na niej kurz. Odciski palców także są na niej widoczne.
Ergonomia monitora nie imponuje. Można regulować jedynie kąt nachylenia ekranu w zakresie 5 stopni przód / 20 stopni do tyłu. Przy odchylaniu ekranu lepiej przytrzymać podstawkę, aby monitor się nie przewrócił.
Złącz znajdują się w tylnej części obudowy. Do dyspozycji mamy trzy wejścia wideo - HDMI, DVI-D oraz D-Sub. Oprócz tego mamy jeszcze złącza audio. Nie ma złącz USB.
Z tyłu znajdują się też otwory montażowe w standardzie VESA 100x100. Za ich pomocą można zainstalować monitor na uchwycie.
Stopka, na której osadzony jest monitor, ma formę litery U z rozłożonymi ramionami. Ich rozstaw zapewnia stabilność urządzenia, a jednocześnie nie zajmuje dużo miejsca. Stopka wykonana jest metalowa, a jej powierzchnia jest matowa.
Na kolejnych stronach prezentujemy szczegółówe wyniki testów obrazu prezentowanego monitora.
Testy kolorymetrem
Menu OSD obsługujemy za manipulatora umieszczonego z tyłu monitora, po prawej stronie. Jego przytrzymanie dłużej włącza/wyłącza urządzenie. Odchylając go zyskujemy szybki dostęp do przydatnych funkcji:
- lewo - SmartImage
- góra - wybór źródła obrazu
- dół - głośność
- prawo - menu główne
W menu głównym dostępnych jest siedem zakładek: Źródło (VGA, DVI, MHL-HDMI), Obraz (format obrazu, jasność, kontrast, ostrość, SmartResonse, SmartContrast, Gamma, Obieg pikseli), Dźwięk (głośność, wolnostojący, wyciszenie, źródło dźwięku), Kolor (temperatura koloru (6500K, 9300K), sRGB, ustawienia użytkownika), Język, Ustawienia OSD (pozioma, pionowa, przezroczystość, czas wyjściowy OSD), Ustawienia (powiadomienie o rozdzielczości, reset, informacja).
Pomiary kolorymetrem
Philips oferuje trzy predefiniowane tryby wyświetlania obrazu: Standardowy, Internet oraz Gry. Pomiary wykonywałem po przywróceniu monitora do ustawień fabrycznych.
Standard
luminancja maksymalna: 249.7 cd/m2
luminancja minimalna (czerń): 0.3 cd/m2
temperatura barw: 5700K
Internet
luminancja maksymalna: 232.1 cd/m2
luminancja minimalna (czerń): 0.3 cd/m2
temperatura barw: 5700K
Gry
luminancja maksymalna: 175 cd/m2
luminancja minimalna (czerń): 0.2 cd/m2
temperatura barw: 6300K
Nie jest to może oszałamiający wybór trybów obrazu, ale też różnią się one między sobą na tyle, że jest spora szansa trafienia w swoje gusta. Tryb Internet jest zdecydowanie jaśniejszy, a temperatura koloru jest ciepła. W trybie gry temperatura zmienia się na zbliżoną do optymalnej wartości 6500K. Obraz jest też nieco ciemniejszy, ale wciąż jest to wartość znacząco powyżej optymalnej wartości 120 cd/m2.
Optymalna jasność
Przyjmuje się, że optymalny poziom luminancji w warunkach domowych to 120 cd/m2, a najlepszą temperaturą barwową uznawana jest wartość 6500K. Dzięki możliwości zmiany ustawień poszczególnych składowych kolorów (RGB) można bez problemu dostroić monitor do tych wartości. Przy kontraście 50 i jasności 30, poszczególne kolory należy ustawić w taki sposób:
R = 90
G = 90
B = 100
Poziomy luminancji
W specyfikacji technicznej producent podaje wartość maksymalnej luminancji na poziomie 250 cd/m2. W trakcie testów udało mi się osiągnąć nawet nieco więcej - 279,5 cd/m2 Wymagało to ustawienia jasności i kontrastu na końcu skali, co rzecz jasna zaburzyło krzywą kolorów. Obraz staje się też nieco przepalony, ale to akurat normalne.
Obniżenie kontrastu o połowę, przy pozostawieniu jasności na najwyższym poziomie, przyniosło nieznaczne obniżenie wartości luminancji - do 256 cd/m2. Obniżenie kontrastu powoduje jednak, że obraz jest znacznie lepszej jakości - kolory są dobrze odwzorowane, żaden obszar nie jest przepalony. Wszystko jest na miejscu.
Następny test polegał na zmierzeniu poziomów luminancji. Monitor ustawiliśmy na 6500K i wybraliśmy kontrast 50%. Wyniki:
- 0% = 59 cd/m2
- 10% = 80 cd/m2
- 20% = 101 cd/m2
- 30% = 120 cd/m2
- 40% = 142 cd/m2
- 50% = 163 cd/m2
- 60% = 183 cd/m2
- 70% = 203 cd/m2
- 80% = 222 cd/m2
- 90% = 241 cd/m2
- 100% = 260 cd/m2
Przy ustawieniu jasności na 0 obraz jest wciąż wystarczająco jasny, aby korzystać z monitora (może nie w słoneczne południe, ale zacienionym pomieszczeniu lub wieczorem i owszem). Optymalną jasność uzyskuje się przy nieco poniżej 1/3 skali. Wartość luminancji wzrasta równomiernie o ok. 20 cd/m2, na każde 10 punktów na skali jasności monitora.
Równomierność podświetlania
106 cd/m2 88.3% | 108 cd/m2 90% | 107 cd/m2 89.2% |
| 108 cd/m2 90%\ | 120 cd/m2 100% | 113 cd/m2 94.2% |
108 cd/m2 90% | 117 cd/m2 97.5% | 111 cd/m2 92.5% |
Różnice w równomierności podświetlenia w stosunku do środka ekranu wahają się pomiędzy 3 a 12 procent. To znaczące różnice, aczkolwiek większość użytkowników i tak nie będzie w stanie ich zauważyć gołym okiem. Dlatego zwłaszcza w przypadku monitora z tej półki cenowej można na to przymknąć nomen omen oko - nawet jeśli testy kolorymetrem pokazują takie wahania.
Czas reakcji, kąty widzenia, pobór prądu, ocena końcowa
W monitorze zastosowano matrycę typu IPS, dzięki temu kąty widzenia są szerokie, a kolory dobrze odwzorowane. Rozdzielczość Full HD przy przekątnej 23,6 cala w zupełności wystarcza do oglądania filmów, czy pracy w biurze. Matowa powierzchnia ekranu jest kolejnym plusem - nie odbija otoczenia, dzięki czemu obraz pozostaje czytelny nawet w mocno oświetlonym pomieszczeniu. To ważne, bowiem jak już wspomniałem wcześniej, możliwości regulacji ustawienia ekranu są ograniczone do nachylania wyświetlacza do przodu i tyłu.
Nominalny czas reakcji monitora według specyfikacji technicznej wynosi 5 ms. Do przetestowania monitora pod tym kątem użyłem programu Pixel Persistance Analyzer i testu Streaky Pictures. Efekt smużenia pojawił się przy tempie 6, co oznacza, że z najbardziej dynamicznymi obrazami monitor nie będzie radzić sobie tak dobrze, jak wyspecjalizowane modele dla wymagających graczy, ale do uniwersalnych zastosowań w zupełności wystarczy. Tak naprawdę grać również można i większość użytkowników nie gustujących wyłącznie w sieciowych strzelankach będzie mogła to potwierdzić.
Pobór energii
Monitor Philips 246E7QDAB pracując z optymalną luminancją (czyli ok. 120 cd/m2) pobiera 10,2 W energii elektrycznej. Przy maksymalnej jasności pobór energii wzrasta do 17,4 W. W trybie czuwania monitor pobiera 0,9 W. Nie licząc tej ostatniej wartości, która jest zaskakująco wysoka, tak pozostałe wyniki stawiają ten monitor na czele naszego zestawienia. A to oznacza, że rachunki za prąd będą przyjemnie niskie.
Zobacz jak testowany model wypada pod tym względem na tle innych testowanych przez benchmark monitorów.
Podsumowanie
Praca w portalu technologicznym takim jak benchmark ma swoje niepodważalne zalety. Głównie w postaci możliwości testowania najnowszych urządzeń, często z najwyższej półki cenowej. W przypadku monitorów oznacza to m.in. zaawansowane modele do gier z imponującymi parametrami (najkrótszy możliwie czas reakcji, błyskawiczne odświeżanie ekranu, dodatkowe technologie jak G-Sync, czy FreeSync) albo przepastne ultrapanoramiczne monitory mogące bez trudu zastąpić dwa standardowe ekrany - oszczędzając miejsce na biurku i zwiększające komfort i wydajność pracy.
W tym wszystkim łatwo zapomnieć, że równie istotne, a z punktu widzenia większości użytkowników, są to owszem pożądane modele, ale często znajdujące się po pierwsze poza zasięgiem cenowym, a po drugie oferujące parametry i rozwiązania niekoniecznie niezbędne w codziennym użytkowaniu. Dlatego tym razem na testy wybrałem monitor, który jest przede wszystkim przystępny cenowo - ale bez zbędnych kompromisów. Philips 246E7QDAB w dniu testu kosztował ok. 650 zł, czyli śmiało można założyć, że jego zakup nie zrujnuje nam budżetu.
Do testów przystąpiłem z umiarkowanym optymizmem, który w trakcie tych kilku dni, jakie spędziłem na testach, okazał się jak najbardziej uzasadniony. Philips stworzył bowiem kawał dobrego sprzętu, który dobrze sprawdzi się bardzo dobrze jako podstawowy monitor do domu lub nawet do pracy. Do gustu przypadł mi jego design, szczególnie wąskie ramki wokół ekranu, które nadają mu nowoczesnego charakteru. Trochę szkoda, że producent zdecydował się na zastosowanie błyszczącego tworzywa, które zbiera kurz i odciski palców i wygląda mało estetycznie po krótkim czasie - nie obędzie się bez częstego korzystania ze szmatki.
Na pochwałę zasługuje obecność matrycy IPS (a nie zwykłej TN-ki, którą często można spotkać w tańszych monitorach) z szerokimi kątami widzenia i dobrym odwzorowaniem kolorów. Równomierność pozostawia nieco do życzenia, ale nie jest też wielkim problemem. Trochę brakuje większych możliwości regulacji pozycji ekranu (można tylko ustawić kąt nachylenia wyświetlacza), ale w tej cenie nie można oczekiwać wszystkiego. Plusem jest natomiast niskie zużycie energii - Philips 246E7QDAB jest więc nie tylko niedrogi w zakupie, ale także w eksploatacji.
Czy warto więc zdecydować się na jego zakup? Jeśli szukasz monitora o tej przekątnej, a zaawansowane technologie dla graczy i perfekcyjna jakość obrazu, nie są dla Ciebie absolutnym priorytetem, to jak najbardziej tak. Pracuje się na nim bardzo dobrze, a i film, czy grę także można na nim wyświetlić i będzie się zadowolonym.
Ocena końcowa:
- atrakcyjna cena
- matryca IPS z dobrą jakością obrazu
- niskie zużycie energii
- dobra jakość wykonania
- wbudowane głośniki
- ograniczona ergonomia
- zewnętrzny zasilacz
- równomierność podświetlenia mogłaby być lepsza
- błyszcząca obudowa przyciągająca kurz i odciski palców