Philips Brilliance 248X3LFH to jeden z nowszych monitorów w ofercie tej firmy. Panel skierowany jest przede wszystkim do użytkowników domowych, którzy spędzają przed ekranem długie godziny, ale nie chcą nadwyrężać przy tym wzroku. W tym celu producent zastosował podświetlaną ramkę otaczającą ekran. Podświetlanie ma kolor błękitny, ale jak zapewnia Philips, światło zostało dobrane tak, aby miało odpowiednią długość fali - użytkownik nie odczuwa nadmiernego zmęczenia nawet po wielu godzinach pracy.Opisywany model pod wieloma względami podobny jest do monitora Brilliance 248C3, którego obudowa, podstawka, matryca LCD oraz ilość portów są właściwie identyczne, z tą różnicą, że tam nie mamy do czynienia z przynoszącą ulgę podświetlaną ramką. Panel 248X3 jest atrakcyjny i nowoczesny, ale konstrukcja ta nie jest pozbawiona wad, o których piszemy w dalszej części recenzji. Przekątna ekranu 23,6" Rozdzielczość 1920 x 1080 px Proporcje ekranu 16:9 Czas reakcji 5 ms (typowy), 2 ms (GTG) Rodzaj matrycy TN Powłoka ekranu matowa Podświetlenie LED (krawędziowe) Jasność i kontrast 300 cd/m2, 1000:1 (statyczny), 20.000.000:1 (dynamiczny) Kąty widzenia poziom/pion 160/170 Złącza 2x HDMI, D-sub Złącza audio: mini jack 3,5 mm (analogowy) Złącza danych: brak Zasilacz zewnętrzny Inne cechy Light Frame 2, złącze Kensington lock, VESA 100x100 Gwarancja 36 miesięcy (producenta) » Zobacz pełną specyfikację na stronie producenta Monitor wyposażono w matrycę o przekątnej 23,6 cala wykonaną w technologii Twisted Nematic (TN). Teoretycznie nie zapewnia ona zbyt szerokich kątów widzenia, ale musimy przyznać, że w swojej klasie wyświetlacz wypada bardzo pozytywnie. Oczywiście nie powinniśmy porównywać go do IPS-ów czy matryc PVA, ale kąty widzenia są całkowicie wystarczalne w czasie codziennego przeglądania internetu, edycji dokumentów i grania. Warto przy tym wspomnieć, że po włączeniu funkcji Smart Response właściwie nie będziemy mieli do czynienia z efektem smużenia nawet w najbardziej dynamicznych grach.Matryca ma dobre matowe wykończenie odporne na typowe zarysowania i świetnie rozpraszające świetlne refleksy. Do tego dochodzi wydajne podświetlenie W-LED (white light-emitting diode), czas reakcji wynoszący typowo 2 ms i zestaw programowych ulepszaczy obrazu.Wyświetlacz otoczony jest ramką wykonaną z błyszczącego plastiku, który ma tendencję do przyciągania kurzu, ale na szczęście jego odporność na zarysowania jest nieco wyższa niż w wielu innych monitorach. Szerokość ramki z trzech stron to około 27 mm, a u dołu (tam gdzie znajduje się panel przycisków) ok. 46 mm.Obudowa ma poniżej 4 cm głębokości w centrum. Wartość ta zmniejsza się na krawędziach do ok. 2 cm, co oznacza, że Philips 248X3 należy co jednych z najcieńszych monitorów domowych dostępnych na rynku. Tył praktycznie w całości wykonany jest z pojedynczego kawałka plastiku. Jest on błyszczący i wygląda świetnie, ale dużo łatwiej go zarysować, a same rysy rzucają się w oczy.Panel z dotykowymi przyciskami odpowiedzialnymi za obsługę menu OSD znajdziemy z przodu w centrum ramki, reszta elementów funkcjonalnych umieszczona została na tylnej ściance. Znajdziemy tutaj małe gniazdo zasilające (monitor wyposażony jest w zewnętrzny zasilacz) oraz dwa porty HDMI, jeden D-sub i analogowe wyjście dźwięku. Nie zabrakło gniazda zabezpieczającego typu Kensington lock. Wszystkie złącza skierowane są ku tyłowi. Do dyspozycji nie otrzymaliśmy otworów w standardzie VESA, więc typowy montaż ścienny jest niemożliwy.Ergonomia i wykonaniePod względem ergonomii opisywany sprzęt wypada bardzo skromnie. Ekran pochylić możemy o 5 stopni do przodu i około 20 do tyłu. To wszystko. Konstrukcja waży 5,1 kg i opiera się na cienkiej, zakrzywionej nodze, i eleganckiej, okrągłej podstawce. Co ważne, zarówno noga, jak i stopa odlane zostały ze stopu aluminium, przez co cechują się doskonałą sztywnością i stanowią odpowiednią przeciwwagę dla ekranu. Sam ekran ma jednak delikatne tendencje do chwiania się.
Menu OSD, pomiary kolorymetrem
Dotykowe przyciski do obsługi menu OSD znajdują się z przodu, w dolnej części ramki. Przycisków jest pięć, ale żaden z nich nie jest podświetlany, jedynie pod środkowym znajduje się podświetlana na biało linia, która określa jego położenie. Jasność białej diody można regulować, a nawet ją całkowicie wyłączyć, aby nie denerwowała w nocy.Pierwszym przyciskiem (licząc od lewej) wybierzemy jeden z predefiniowanych trybów koloru lub wykonamy ruch w dół. Drugim wybierzemy źródło sygnału wideo, trzeci przycisk służy do włączania i wyłączania monitora, czwarty - do zmiany jasności podświetlania ramki (możemy nim też wykonać ruch wstecz, do poprzedniego menu). Ostatni, piąty przycisk, wyświetla główne menu OSD i działa jako typowy ENTER (zatwierdzanie akcji).Interfejs OSD jest bardzo prosty i intuicyjny, ale podobnie jak w kilku innych modelach monitorów Philipsa, zauważyliśmy też drobne błędy graficzne, które na szczęście nie utrudniały korzystania z interfejsu. Niestety polska wersja językowa jest niedostępna. W opcjach konfiguracyjnych znajdziemy: 1. Lightframe Zmiana jasności podświetlania ramki (1-3 lub wyłączone). 2. Input Wybór źródła sygnału wideo (HDMI lub VGA). 3. Picture Ustawienia proporcji, jasności, kontrastu, ulepszeń trybu SmartImage i gammy znajdziemy właśnie tutaj. 4. Audio Ustawienia głośności dźwięku przekazywanego przez HDMI. 5. Color W tym miejscu ustawimy temperaturę kolorów, tryb sRGB lub zmienimy wartości barw składowych ręcznie. 6. Language Wybór języka interfejsu (brak polskiego). 7. OSD Settings Położenie, czas wygaszenia i przezroczystość interfejsu OSD. 8. Setup W tym miejscu odnajdziemy kilka opcji związanych z analogowym wejściem sygnału wideo (VGA/D-sub), takich jak np. faza, zegar, pozycja. Mamy też możliwość zresetowania ustawień do ich wartości domyślnych oraz zmiany jasności podświetlania diody przycisku POWER. Temperatura kolorówProducent oferuje siedem predefiniowanych trybów wyświetlania obrazu (SmartImage), w skład których wchodzą takie opcje jak: Off (standardowy), Text (tekst), Office (biuro), Photo (zdjęcie), Movie (film), Game (gra), Economy (oszczędzanie energii). Wartości profili kolorów sprawdziliśmy dla takich ustawień, jakie zaleca producent.• Ustawienie Off (standardowy)rzeczywista temperatura barw 6300K, luminancja 227,4 cd/m2• Ustawienie Textrzeczywista temperatura barw 6300K, luminancja 152,8 cd/m2• Ustawienie Officerzeczywista temperatura barw 6200K, luminancja 169,9 cd/m2• Ustawienie Photorzeczywista temperatura barw 6200K, luminancja 217,9 cd/m2• Ustawienie Movierzeczywista temperatura barw 7000K, luminancja 211,9 cd/m2• Ustawienie Gamerzeczywista temperatura barw 6300K, luminancja 235,8 cd/m2• Ustawienie Economyrzeczywista temperatura barw 6100K, luminancja 82,2 cd/m2 off text office photo movie game economy Różnorodność ustawień fabrycznych nie jest zbyt wysoka. W dodatku ustawienia Photo, Movie i Game oferowały wysoki poziom wyostrzania obrazu, przez co grafiki i filmy prezentowały się nieco sztucznie. Najbardziej godny polecenia był tryb Text lub ewentualnie Economy (tylko w ciemnych pomieszczeniach).Optymalna jasnośćW teście tradycyjnie wykorzystaliśmy kolorymetr Eye One Display 2. Ustawiliśmy kontrast na 50% i temperaturę barw 6500K. Aby ją uzyskać należało ustawić składowe kolorów w następujący sposób:R = 100G = 96B = 98Za optymalny poziom luminancji uznajemy ok. 120 cd/m2. Uzyskaliśmy go przy ręcznie ustawionych składowych kolorów, jasności 43% i kontraście 50%. Stabilność luminacji jest bardzo dobra - kilkunastokrotne pomiary przy różnych poziomach jasności wskazały, że wahania nie przekraczają 0,7 cd/m2. Krzywa kolorów jest w miarę dobra jak na matrycę TN, choć warto zaznaczyć, że widywaliśmy już lepszą w sprzęcie za podobne pieniądze.Poziomy luminancjiProducent zapewnia jasność sięgającą 300 cd/m2. Zmierzona wartość maksymalna sięgnęła 300,7 cd/m2, czyli była właściwie idealnie zgodna z deklaracjami. Taki poziom jasności wciąż jednak jest niezbyt komfortowy podczas pracy w warunkach delikatnego oświetlenia domowego.Najwyższa wartość osiągnięta została przy maksymalnej jasności i kontraście. Zmniejszenie kontrastu do połowy poskutkowało delikatną redukcją luminacji do poziomu 219,1 cd/m2. Warto zaznaczyć przy tym, że głębia czerni (minimalny poziom jasności) nie była za idealnaJasność 100%, kontrast 100%Jasność 100%, kontrast 50%Następny test polegał na zmierzeniu poziomów luminancji. Monitor ustawiliśmy na 6500K (R=100, G=96, B=98) i wybraliśmy kontrast 50%. Wyniki: 0% = 49,7 cd/m2 10% = 67,1 cd/m2 20% = 84,9 cd/m2 30% = 102,3 cd/m2 40% = 118,9 cd/m2 50% = 137,0 cd/m2 60% = 145,7 cd/m2 70% = 163,1 cd/m2 80% = 183,2 cd/m2 90% = 201,5 cd/m2 100% = 219,1 cd/m2
Przy jasności ustawionej na 0% da się pracować komfortowo nawet w lekko oświetlonym pomieszczeniu. Luminancja rośnie w miarę stabilnie – każde 10% podnosi jasność o około 17-18 cd/m2. Jakość podświetlania uznajemy więc za dopracowaną. Pytanie jednak co z równomiernością? Odpowiedź zamieszczamy poniżej.Równomierność podświetlania 110 cd/m2 -8,3% 127 cd/m2 +5,8% 111 cd/m2 -7,5% 104 cd/m2 -13,3% 120 cd/m2 100% 105 cd/m2 -12,5% 104 cd/m2 -13,3% 107 cd/m2 -10,8% 103 cd/m2 -14,2% Równomierność luminacji w przypadku tego modelu oceniamy raczej negatywnie, bo jak inaczej możemy ocenić kilkunastoprocentowe odchyłki w stosunku do punktu centralnego? Co prawda w czasie typowego użytkowania przeciętnemu Kowalskiemu trudno będzie zauważyć te różnice, ale prawda jest taka, że nawet domowy monitor z matrycą TN w tej cenie powinien zachowywać się odrobinę lepiej.