13 lutego 1997 r. doszło do zniszczenia transportu klocków Lego. Fala sztormowa zrzuciła wówczas ze statku towarowego Tokio Express 62 kontenery, w których znajdowało się co najmniej 5 mln klocków Lego. Katastrofa miała miejsce ok. 32 km od brytyjskiego przylądka Land's End na południowo-zachodnim krańcu Kornwalii.
Tracey Williams założyła projekt Lego Lost at Sea. Kobieta prowadzi rejestr klocków, które zaginęły 27 lat temu. Ostatnio skontaktował się z nią 35-letni rybak, Richard West, który na co dzień zajmuje się połowem morszczuków i soli. Tym razem udało mu się złowić rekina. Z plastiku.
Rekin w siatce rybaka. Rekin Lego
Jak czytamy w serwisie BBC, Richard West od razu rozpoznał kształt wyłowionej figurki. Wynika to z faktu, że jako dziecko miał zestaw pirackiego statku Lego. Jak stwierdził, poprzednio figurkę rekina widział 25 lat temu.
West skontaktował się z Tracey Williams, która poinformowała go, że był to pierwszy rekin Lego z rzeczonego transportu, który został odnaleziony. Według oficjalnych informacji w 1997 r. przewożono 22,2 tys. ciemnoszarych rekinów Lego i 29,6 tys. jasnoszarych egzemplarzy. Richard West stwierdził, że był podekscytowany znaleziskiem i nazwał je "bezcennym skarbem".
Rekiny występowały w kilku zestawach z 1997 r. Mowa o "Shark Cage Cove", "Shark Attack" i "Deep Sea Bounty". Wyłowiony przez Westa rekin nie posiada płetwy grzbietowej. Jak stwierdziła Williams "Nawet rekiny Lego stopniowo rozpadają się na coraz mniejsze fragmenty, stając się ostatecznie mikroplastikami".