Piętrzą się kłopoty Huawei. Producent nie pozostaje obojętny na kolejne sankcje

Polityczne przepychanki pomiędzy USA i Chinami trwają od dłuższego czasu. W kontekście branży technologicznej najmocniej zdaje się odczuwać to Huawei i wygląda na to, że sytuacja tego producenta nie tylko się nie poprawiła, ale jeszcze pogorszyła.

Image
Mateusz Tomczak

TSMC nie będzie produkować procesorów HiSilicon Kirin

Wedle najświeższych doniesień z azjatyckich źródeł, kolejne sankcje wprowadzane przez rząd USA przynoszą Huawei nowe kłopoty. Wszystko wskazuje bowiem na to, że TSMC nie będzie produkować procesorów HiSilicon Kirin, czyli tych, które określane są mianem autorskich układów Huawei i trafiają do większości jego smartfonów.

Tutaj wypada pokusić się o pewne wyjaśnienia, ponieważ TSMC jest firmą tajwańską. Rząd USA znalazł jednak sposób, aby mimo tego mieć wpływ na jej partnerów biznesowych. Zdecydowano, iż firmy chcące czerpać z amerykańskich rozwiązań technologicznych (sprzętu czy oprogramowania) nie mogą dalej (bez odpowiedniej zgody) współpracować właśnie z Huawei.

To jeszcze boleśniejsza decyzja niż odcięcie od usług Google

Jeśli ostatecznie nic się nie zmieni to TSMC będzie zobowiązane do wyprodukowania dla Huawei tylko tych procesorów, na które zamówienia zostały złożone wcześniej. Warto przypomnieć, że Huawei trafił na czarną listę handlową USA niemal równo rok temu. Właśnie wtedy został odcięty od dostępu do usług Google i zmuszony do stosowania w swoich nowych smartfonach okrojonej wersji systemu Android.

Kilka dni temu przedłużono wspomniany zakaz o kolejny rok. Widoczny rozwój ekosystemu Huawei dawał podstawy sądzić, że producent dalej będzie radził sobie całkiem dobrze, ale kolejne restrykcje znów zmuszają go do większych wysiłków.

Huawei ostro o działaniach rządu USA

Trudno dziwić się temu, że Huawei zaczyna bardziej stanowczo reagować na działania rządu USA. Chociaż przedstawiciele producenta wielokrotnie wypowiadali się na ten temat, najnowsze oświadczenie jest nie tylko obszerne, ale też wprost krytykuje polityczne zagrywki. Huawei stwierdza tutaj, iż kolejne sankcje odbiją się zdecydowanie szerszym echem w całej branży, a ostatecznie również na konsumentach.

Poniżej prezentujemy pełne oświadczenie Huawei.

„Huawei kategorycznie sprzeciwia się zmianom wprowadzonym przez Departament Handlu Stanów Zjednoczonych w przepisach dotyczących handlu produktami zagranicznymi, które uderzają w Huawei bezpośrednio.

16 maja 2019 roku rząd Stanów Zjednoczonych umieścił Huawei, bez uzasadnienia, na liście podmiotów, z którymi amerykańskie korporacje nie mogą współpracować. Od tego momentu wiele kluczowych komponentów przemysłowych i technologicznych przestało być dla Huawei dostępnych. Pomimo to zobowiązaliśmy się do przestrzegania wszystkich przepisów i regulacji rządu Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie wywiązaliśmy się z naszych zobowiązań wobec klientów i dostawców. Przetrwaliśmy i idziemy do przodu, wbrew wszelkim przeciwnościom.

Rząd USA całkowicie zignorował obawy zgłaszane przez wiele przedsiębiorstw i stowarzyszeń branżowych, i podjął decyzję, aby po raz kolejny spróbować zdławić naszą firmę. Decyzja ta jest arbitralna, szkodliwa i zagraża globalnemu przemysłowi. Wpłynie ona na działanie i rozwój wszystkich operacji prowadzonych przez Huawei w ponad 170 krajach, wartej setki miliardów dolarów. Będzie miała również wpływ na usługi komunikacyjne świadczone dla ponad trzech miliardów konsumentów korzystających z produktów i usług Huawei na całym świecie.

Rząd USA celowo uderza w interesy klientów biznesowych Huawei oraz w naszych konsumentów. De facto jest to sprzeczne z twierdzeniem rządu USA, że w swojej decyzji kieruje się bezpieczeństwem sieci. Posunięcia rządu USA mają wpływ nie tylko na Huawei - będą miały poważny wpływ na wiele gałęzi przemysłu na świecie. W dłuższej perspektywie zaszkodzą branży odpowiedzialnej za produkcję półprzewodników, od której zależy wiele sektorów, zwiększając tym samym ich straty oraz skalę konfliktu.

USA wykorzystuje swoją technologiczną siłę, aby miażdżyć firmy spoza własnego kraju. Takie działania spowodują obniżenie zaufania międzynarodowych firm do amerykańskiej technologii i łańcuchów dostaw, co ostatecznie zaszkodzi interesom Stanów Zjednoczonych.

Huawei w tej chwili kompleksowo analizuje nowe zasady wprowadzone przez rząd USA. Przewidujemy, że będą one miały wpływ na naszą działalność. Dołożymy wszelkich starań, aby znaleźć rozwiązania w tej sytuacji. Mamy nadzieję, że nasi klienci i dostawcy będą z nami współpracować bez zmian, minimalizując tym samym wpływ dyskryminujących nas postanowień rządu USA.”

Kwestią czasu wydaje się odpowiedź Chin

Już pojawiają się informacje, że produkcja procesorów dla Huawei będzie odbywać się w Chinach. Póki co nie ma tam jednak odpowiedniego zaplecza, które zapewniłoby odpowiednie ilości procesorów. Najprawdopodobniej jednak producent ma jeszcze spory zapas zaległych zamówień u TSMC, co może zapewnić niezbędny w takiej sytuacji czas.

Rząd USA, a być może głównie Donald Trump, zdaje się zapominać o tym, że póki co Chiny nie decydowały się na odbijanie piłeczki. Mogą to zrobić, bo tamtejszy rynek nie jest bez znaczenia dla amerykańskich firm, w tym tak istotnych graczy jak Apple czy Qualcomm. A nikt nie zabroni chińskim władzom stworzenia listy podobnej do tej, o jaką pokusili się Amerykanie i przestrzegania jej zapisów.

Pewne jest, że cała sprawa będzie miała dalszy ciąg. Można jedynie zastanawiać się, jaki obrót przybierze.

Źródło: Huawei, techcrunch

Warto zobaczyć również:

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ