Minął już rok od premiery PlayStation Portal, czyli akcesorium służącego do streamowania gier z PS5 lub - od niedawna - z chmury. Z tej okazji serwis Game File przeprowadził wywiad z przedstawicielami Sony na temat wykorzystania nowego gadżetu. Japończycy podzielili się ciekawymi wnioskami.
Gracze sięgają po PlayStation Portal o godzinę później niż po PS5
Z ujawnionych przez Sony danych wynika, że:
- szczyt wykorzystania konsoli PlayStation 5 przypada na godzinę 20:00;
- szczyt wykorzystania PlayStation Portal przypada na godzinę 21:00.
Czy to oznacza, że mobilni gracze z jakiegoś powodu o godzinę później znajdują czas na granie? Być może, ale Sony ma inne wyjaśnienie.
"Może to sugerować scenariusze, w których użytkownicy najpierw grają na konsoli, a następnie przełączają się na PS Portal, aby grać w innym pokoju, podczas gdy ich rodzina korzysta z telewizora" - twierdzi Hiromi Wakai, wiceszefowa ds. produktu w Sony Interactive Entertainment.
I faktycznie. W jednym z odcinków Historii Jutra sami powołaliśmy się na dane, według których o godzinie 21:00 telewizja cieszy się najwyższą oglądalnością. Nic więc dziwnego, że o tej porze wielu graczy współdzielących telewizor z innymi domownikami musi pożegnać się ze stacjonarną konsolą.
To pokazuje, że PlayStation Portal - wbrew krytyce - ma sens
Gdy Sony prezentowało swoje akcesorium - będące de facto jedynie ekranem z przyczepionym padem - nie brakowało głosów krytykujących jego ograniczoną funkcjonalność. W cenie porównywalnej z PlayStation Portal dostępny jest przecież Nintendo Switch Lite, czyli pełnoprawna konsola przenośna, niewymagająca łączności z innym urządzeniem lub chmurą.
Statystyki użycia zdają się jednak pokazywać, że Sony miało nosa. Dla wielu osób już sama możliwość zwolnienia telewizora jest wystarczającym argumentem przemawiającym za PlayStation Portal.