Poruszaj się przy PS3
Mamy wreszcie szanse przyjrzeć się nowemu kontrolerowi z bliska i ocenić rewolucyjność użytej w nim technologii. Czy warto w nią zainwestować? Czy faktycznie wnosi ona coś nowego do sposobu kontroli gier? I wreszcie - czy produkt ten kierowany jest jedynie do "niedzielnych graczy", czy raczej do wszystkich? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym artykule i zapraszamy do lektury!
Artykuł jak zwykle podzieliliśmy na kilka sekcji dla łatwiejszej nawigacji po interesujących was tematach:
Ciekawostki
Z czasem pojawiły się co prawda nowe, ciekawe tytuły, w których można było sterować przy pomocy ruchu gamepada, ale daleko im było do popularności jaką osiągnęło Nintendo Wii. Trudno więc dziwić się zazdrości z jaką Sony oraz Microsoft obserwowały kolejny ogromny sukces japońskiego giganta.
Jak się później okazało obie firmy po cichu rozpoczęły prace nad swoimi wersjami ruchowych kontrolerów mających przynieść im jeszcze większy rozgłos, a co za tym idzie - zwiększającą się sprzedaż. Bomba wybuchła podczas zeszłorocznych targów E3, kiedy zarówno Sony jak i Microsoft zaprezentowały swoje projekty.
Koncern z Redmond pochwalił się wówczas czymś, co nazwane zostało enigmatycznie Project Natal, a Sony – prototypem Magic Wand. O ile jednak Microsoft miał jedynie własną wizje kontroli gier przy pomocy ruchów gracza, o tyle Sony pokazało pierwsze technologiczne dema swojego ruchowego kontrolera. Trzeba przyznać, że zrobiły one duże wrażenie zarówno na przedstawicielach branżowych mediów, jak i graczach.
Nowe oblicze kontrolera
Warto dokładniej przyjrzeć się konstrukcji PS Move, gdyż od czasu pierwszych zapowiedzi pojawiło się kilka ciekawych rozwiązań.
Coś więcej niż Nintendo Wii
Na pierwszy rzut oka Playstation Move wykorzystuje tę samą technologię co Nintendo Wii. Dzięki zamontowanym w kontrolerze czujnikom ruchu konsola potrafi przenieść wygibasy gracza na ekran telewizora. Nic bardziej mylnego! Sony nie licząc się z kosztami wprowadziło szereg zmian, które wedle ich zapowiedzi mają zrewolucjonizować sterowanie grami przy pomocy ruchu.
Najważniejszą nowinką jest wprowadzenie trzeciego wymiaru. System Move wykorzystuje w tym celu kamerkę PS Eye. Jej parametry techniczne pozwalają na precyzyjne śledzenie ruchu święcącej się sfery na końcu kontrolera.
Kula zmienia kolor w zależności od rozpoznanych warunków otoczenia, takich jak choćby oświetlenie pokoju czy kolor ścian. Dostosowanie następuje automatycznie w procesie kalibracji urządzenia, co ma zapewnić optymalną jakość jego działania.
Podczas pracy kamera analizuje położenie kontrolera w przestrzeni 3D, określając odległość oraz kąt nachylenia po wielkości świecącej sfery. Dla większej precyzji odwzorowania ruchu kamerkę wspomagają wbudowany akcelerometr i trójosiowy żyroskop, które działają niezależnie od systemu śledzenia pozycji kontrolera.
Konstrukcję nowego kontrolera Sony uzupełnia wbudowany magnetometr, który pozwala korygować położenie urządzenia w przestrzeni, w przypadku utraty synchronizacji przez kamerkę. Dzieje się tak przede wszystkim w czasie gwałtownie wykonywanych ruchów. Dzięki magnetometrowi rozgrywka przebiega bez żadnych problemów czy opóźnień. Ponoć wykorzystane jest do tego pole magnetyczne Ziemi - tak przynajmniej tłumaczy jego działanie Sony.
Zarówno PlayStation Move, jak i sprzedawany osobno sub-kontroler nawigacyjny (Navigation Controller) do komunikacji wykorzystują interfejs Bluetooth 2.0. Niesie to niestety za sobą pewne ograniczenia. Niemożliwe jest podłączenie do konsoli więcej niż 4 "różdżek" jednocześnie lub 2 "różdżek" i dwóch wspierających ich sub-kontrolerów.
Czas pracy na w naładowanej baterii wynosi dla PS Move około 8-9 godzin intensywnej zabawy. Wzorem poprzednich gamepadów Sony, nowe kontrolery mają wbudowane baterie litowo-jonowe, które ładowane są poprzez port mini USB.
Ciekawostki
Wii-lot Nintendo otrzymał wsparcie żyroskopu (dwuosiowego) dopiero niedawno za sprawą nakładki Wii Motion Plus. Dzięki niej konsola zaczęła rozpoznawać między innymi ruchy skrętne kontrolera. W PS Move rozwiązanie to jest jeszcze bardziej precyzyjne.
Wrażenia z testów
Pierwszy kontakt z PlayStation Move dla większości graczy będzie sporym wydarzeniem. Precyzja i jakość odwzorowania ruchów potrafi zachwycić nawet weteranów Nintendo Wii. Patrząc choćby na niezwykłą zdolność tego rozwiązania do umieszczania bezpośrednio w naszych rękach najróżniejszych wirtualnych przedmiotów. Wygląda to na tyle realistycznie, że z miejsca do konsoli ciągną tłumy gapiów. Tak właśnie stało się w naszej redakcji. ;-) Wszystkim, którym udało się pobawić PS Move sprawiło to wielką frajdę.
| istotne fakty | |
| Kontroler to nie tylko innowacyjne sterowanie w grach. Producent pomyślał również o możliwości wykorzystania urządzenia do nawigacji po menu konsoli. Dzięki czujnikom ruchu poruszanie się po XMB (XrossMediaBar) jest proste i przyjemne. |
Kontroler idealnie pasuje do dłoni. Przycisk "T" umieszczony pod palcem wskazującym i klawisz "Move" umożliwiają wyjątkowo wygodną obsługę zarówno większości gier, jak i samego systemu PlayStation 3.
Nieco dziwne wydaje się rozmieszczenie na "różdżce" flagowych przycisków geometrycznych. Znajdują się zawsze w zasięgu kciuka, ale z powodu ich miniaturowych rozmiarów korzystanie z nich nie należy do przyjemnych. Poza tym podczas emocjonującej zabawy łatwo nacisnąć nie ten przycisk, o który akurat chodzi.
| istotne fakty | |
| Projektanci zdołali upchnąć w "magicznej różdżce" nie tylko akcelerometr, żyroskop czy magnetometr, ale także silniczek generujący wibracje. |
Pozytywne wrażenie PS Move daje stosunkowo niewielki ciężar. Pomimo niewielkiego ciężaru, przy dłuższej rozgrywce daje się niestety odczuć zmęczenie wymuszoną pozycją, np. w przypadku strzelanin z gatunku FPS siłą sugestii trzymamy kontroler w wyciągniętej ręce. Z pewnością skróci to ewentualne sesje w gry pokroju przygotowywanego Killzone 3. No, chyba że Sony zaproponuje wkrótce nakładki przypominające karabiny - pistolet już jest, ale jego wykorzystanie nadal pozostaje problematyczne.
Wrażenie robi zmieniająca kolory gumowa sfera PS Move. Element ten od początku wywoływał wśród graczy spore kontrowersje z racji przyjmowania dziwnych barw, stając się przez to nawet obiektem niewybrednych żartów. Sony pokazało jednak, że wszystko w konstrukcji nowego kontrolera jest dokładnie przemyślane. Dzięki kulce możliwe stają ruchy, których do tej pory żadna konsola nie mogła odwzorować. Świetnym przykładem może tu być sięganie za plecy po strzałę w grze Sports Champions. Czułość duetu PS Move i PS Eye jest naprawdę niesamowita.
| istotne fakty | |
| Właściwa odległość pomiędzy kamerką a graczem nie powinna przekraczać 2,7 metra. Większe oddalenie się od kamery może powodować przekłamania. |
Znakomita precyzja odwzorowania ruchów w pełnym trójwymiarze wymaga częstej kalibracji kontrolera. We wszystkich tytułach startowych Sony umieściło taką opcję, co może sugerować, że każda produkcja będzie narzucała powtarzanie w kółko tego procesu.
Oczywiście da się uzasadnić ten nużący obowiązek różnym sposobem wykorzystania technologii, którymi napakowane jest PS Move. Poza tym trzeba pamiętać, że tym razem kontrola ruchów odbywa się w trójwymiarowej przestrzeni, w której każdorazowo zmieniamy położenie. W tym przypadku niezbędne jest zachowanie pewnych zasad.
Możliwa jest zabawa na mniejszym dystansie niż 2 metry, ale im bliżej ekranu, tym większe problemy może sprawiać właściwa kalibracja urządzenia (konsola ma trudności z rozpoznawaniem części ruchów). Podobnie może działać zbyt intensywne oświetlenie padające na kontroler. W tym przypadku kamerka nie jest w stanie odróżnić koloru sfery od reszty tła.
Niestety, nie udało nam się przetestować na dzień premiery Navigation controller. Jednak jego wykorzystanie w aktualnie dostępnych na rynku grach jest znikome. Nie oznacza to oczywiście, że wkrótce i dla niego nie znajdzie się większego zastosowania.
Co istotne, w przeciwieństwie do PS Move, urządzenie to nie ma ani czujników ruchu, ani silniczka generującego drgania. Ma służyć jednie lepszej i wygodniejszej kontroli w niektórych grach, podobnie jak to miało miejsce w przypadku Nintendo Wii. Można go jednak z powodzeniem zastąpić Dual-Shockiem, o ile oczywiście nie będzie nam przeszkadzał brak ergonomii takiego rozwiązania.
Ciekawostki
Wedle zapowiedzi Sony, PS Eye pozwalać ma na komunikacje głosową z konsolą, a także rozpoznawanie ruchów gracza. Brzmi znajomo, prawda? Czyżby Sony zamierzało powalczyć z Kinectem i na tym polu? Przekonamy się wkrótce. Jak na razie jednak nie ma żadnych produkcji, które wykorzystują tego typu patenty.
Tytuły startowe
Problemem dla tej intrygująco zapowiadającej się technologii może być niewielka ilość gier startowych, dostępnych w dniu premiery. Cztery produkcje Sony to za mało, aby pokazać prawdziwą moc drzemiącą w tym kontrolerze. Tym bardziej że niektóre z nich nie powalają jakością wykonania. Sytuacje ratuje nieco R.U.S.E., w którym jednak sterowanie przy pomocy różdżki jest jedynie opcjonalne.
Poniżej krótko przedstawiamy produkcje wewnętrznych oddziałów firmy Sony, które już dziś znajdziecie na półkach sklepowych. Wszystkie zostały też całkowicie spolonizowane.
Sports Champions
Sony najwyraźniej wzięło sobie za punkt honoru nie tylko powtórzenie sukcesu kontrolera Nintendo Wii, ale także pierwszej produkcji przeznaczonej na tę konsolę. Mowa oczywiście o serii sportowych mini-gier znanych jako Wii Sports. Będzie to z pewnością trudny orzech do zgryzienia dla Sony, bo dzięki niesamowitej popularności maszynki spod znaku wąsatego hydraulika tytuł ten sprzedał się dotąd w ilości przekraczającej 50 milionów egzemplarzy!
Czy Sport Champions uda się choć w części dorównać grze konkurencji? Trudno na razie wyrokować, choć z pewnością jest na dobrej drodze. Sony postawiło bowiem na większy realizm i precyzje zabawy przy znacznie lepszej oprawie graficznej. Wprawdzie wybór konkurencji nie jest tu zbyt duży – siatkówka, łucznictwo, bocca, walki gladiatorów, tenis stołowy i wariacje na temat frisbee, ale wystarcza do dobrej zabawy.
Gra pozwala na korzystanie z dwóch kontrolerów Playstation Move jednocześnie, co zapewnia ponoć znacznie bogatsze i bardziej realistyczne doznania podczas rozgrywki. I choć nie było nam dane przetestować tej opcji, to jednak sprawdziliśmy na czym polega owa różnica. W przypadku łucznictwa jedna "różdżka" imituje łuk, druga zaś nakładaną strzałę, a w walkach gladiatorów – osobno tarczę i broń. Wszystko po to, aby frajda z zabawy była jak największa. Bez obawy jednak – do tego aby dobrze się bawić wystarczy tylko jeden kontroler. Jeśli więc już teraz myślicie o kupnie PlayStation Move, to na waszej liście zakupów winien znaleźć się Sports Champions.
Start the Party
Przy pierwszym kontakcie Start the Party pozytywnie zaskakuje. Nieźle dobrane gry, ciekawa realizacja, bardzo dobry dubbing Krzysztofa Ibisza i świetna zabawa to największe jej zalety. Niestety gra dość szybko się nudzi i nie pomaga tu nawet całkiem niezły tryb imprezowy przeznaczony dla większej ilości graczy. Być może spowodowane to jest niewielką ilością mini-gier. Nie wiedzieć czemu, część z nich została zarezerwowana jedynie do potyczek imprezowych lub trybu przetrwania, np. czyszczenie zębów krokodylowi czy walenie młotkiem wyłaniających się z ziemi kretów.
Mimo to jednak Start the Party to stosunkowo dobry tytuł startowy dla PlayStation Move. Oglądanie przyjaciół wywijających kontrolerem po ekranie tylko po to, aby ubić wałęsające się robale, ratować śpiącego ptaka przed skradającym się kotem czy wreszcie szatkować mieczem rzucane owoce to bezcenne doświadczenie. Banan sam pojawia się na twarzy. :-)
Kung Fu Rider…
… to przedziwna gra. Coś, co polega na jeżdżeniu na różnej maści krzesłach biurowych, wózkach do bagażu, chodzikach dla dzieci, taboretach i innych, równie niezwykłych środkach "transportu" nie da się określić inaczej. Bohaterami tej produkcji jest dwójka raczej średnio rozgarniętych pracowników małego biura detektywistycznego – Tobin (szef) i Karin (sekretarka), którzy z każdą prowadzoną sprawą wplątują się w coraz to większe problemy. A zaleźć za skórę chińskiej mafii z pewnością nie jest dobrym pomysłem. Trudno się więc dziwić, że nasza para salwuje się ucieczką. Nie wiedzieć tylko czemu wybierają do tego tak dziwaczne środki transportu.
Sama rozgrywka nie jest skomplikowana i polega na zjeździe przygotowaną trasą do czekającego na jej końcu samochodu. Po drodze musimy unikać wszelkich przeszkadzajek typu pojazdy, członkowie mafii czy przechodnie. Zbieramy też różnego rodzaju bonusy. Ot, konsolowa klasyka. Przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Niestety, całość przypomina produkcje automatowe sprzed kilku dobrych lat i to niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu.
W zasadzie nie przeszkadza tu ani pokręcony klimat, ani jakość oprawy graficznej (tunelowy zjazd ulicami nie grzeszy różnorodnością). Największym problemem jest niestety sterowanie. Kung Fu Rider nie wykorzystuje, o dziwo, śledzenia pozycji PS Move w przestrzeni (a jest przecież tytułem startowym), ograniczając się jedynie do sterowania przy pomocy gestów. Co gorsze nie zawsze działa to jak należy. Jakby tego było mało, twórcy gry skomplikowali jej obsługę niepotrzebnie umieszczając niektóre dodatkowe ruchy pod przyciskami. Jedno jest pewne: Kung Fu Raider nie wszystkim przypadnie do gustu.
EyePet Move Edition
Ta nie najnowsza już produkcja przeznaczona dla młodszych graczy powraca za sprawą premiery Move. Zabawa z wirtualnym zwierzakiem nabiera dodatkowego koloru dzięki możliwościom nowego kontrolera. Koniec ze specjalną kartą służącą dotychczas do przywoływania niezbędnych przedmiotów takich jak choćby skaner RTG, suszarka czy różnej maści zabawki. Teraz do boju wkracza PS Move, który nie tylko zastępuje ową magiczną kartę, ale znacząco rozszerza możliwości opieki i zabawy z naszym podopiecznym. Świetnym przykładem są tu nowe specjalne zabawki (generowane bezpośrednio w naszych wirtualnych rękach) czy choćby możliwość znacznie dokładniejszego malowania własnych rysunków rozpoznawanych przez EyePeta.
Nowa edycja tej produkcji może być ciekawą propozycją dla nowych graczy. Niestety, trudno uznać ją za mocny tytuł startowy nowej technologii. Tym bardziej, że wszyscy posiadacze starszej wersji otrzymają możliwość bezpłatnej aktualizacji otwierającej opcje skorzystania z kontrolera PS Move.
Inne ciekawe produkcje
W dostępnym na rynku zestawie Move składającym się z kontrolera i kamerki znalazła się również płyta z wersjami demonstracyjnymi kilku zbliżających się produkcji. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują dwa tytuły – Tumble oraz Echochrome II. Oba pokazują niecodzienne wykorzystanie ruchowego kontrolera Sony.
Tumble to gra pokazująca prawdziwe możliwości nowej technologii Sony. Układanie lub burzenie wieży z klocków w trójwymiarowym środowisku zaskakuje niezwykłą precyzją odzwierciedlania naszych ruchów. Pomimo konstrukcyjnej prostoty tej gry jest to z pewnością jeden z najciekawszych projektów , które trafią w niedalekiej przyszłości na PlayStation 3.
Echochrome II to druga odsłona ciepło przyjętej gry logicznej polegającej na zabawie perspektywą. Tym razem obiektem naszych zabaw będzie światło i cień. PS Move posłuży za latarkę, którą podświetlać będziemy widoczne na ekranie kształty. Właściwie ustawienie kąta naświetlenia utworzy z cienia drogę do wyjścia dla "cieniowego ludka".
Czy warto?
PlayStation Move zachwycił nas swoją imponującą precyzją i potencjalnie wyjątkowymi możliwościami.
Niestety ilość i jakość tytułów startowych już nie zachwyca, i z tego powodu nie wywołuje natychmiastowej potrzeby posiadania tego kontrolera. A szkoda, bo to naprawdę niezły kawałek sprzętu. Według zapewnień Sony do końca tego roku na rynku pojawi się ok. 20 tytułów wykorzystujących nowy kontroler, a w marcu przyszłego roku ich ilość sięgnąć ma ok. 40. Istnieje więc spora szansa, że sytuacja za jakiś czas ulegnie zmianie i każdy posiadacz PlayStation 3 nie będzie mógł oprzeć się magii Move.
Trudno uznać nowy kontroler Sony za rewolucję. Pomimo wprowadzenia w nim tylu nowinek technologicznych sama idea ruchowego kontrolera wyszła od Nintendo i to ich rozwiązanie wstrząsnęło branżą gier blisko 4 lata temu.
Oddając Sony sprawiedliwość trzeba stwierdzić, że dzięki ich uporowi na naszych oczach dokonała się ogromna ewolucja tamtej technologii, która jest w stanie zawojować rynek. Sony jest głodne sukcesu na miarę Nintendo Wii i tym razem bardzo będzie się starać, aby go osiągnąć.
Miejmy nadzieję, że kolejne produkcje obsługujące technologię Move będą coraz lepsze, a wykorzystanie tego wyjątkowego kontrolera coraz pełniejsze i bardziej oryginalne. Teraz pozostaje czekać już tylko aż do gry włączy się także Microsoft KINECT.