Creative Fatal1ty 1010
| technologia | optyczna HD-Optix |
| komunikacja | przewodowa |
| tech. komunikacji | - |
| rozdzielczość | 1600 dpi |
| próbkowanie | 5.8 MP/s |
| profil | ergonomiczny dla praworęcznych |
| ilość przycisków | 6 |
| interfejs | USB |
Gryzoń został stworzony przez firmę Creative we współpracy z Johnathanem Wendlem (pseudonim FATAL1TY), jednym z najlepszych zawodowych graczy na świecie. Nie ma się więc co dziwić, iż bohaterem tej recenzji jest rasowa mysz zaprojektowana przede na potrzeby elektronicznej rozrywki.
Czarna obudowa, wykonana z porządnego tworzywa. Tylna część myszy to błyszczący, ale twardy plastik, który nie pobrudzi się zbyt łatwo. Dwa główne przyciski wykonane z lekko chropowatego, ale wciąż miłego w dotyku tworzywa. Palce będą pewnie trzymały się myszy i nie omskną się w 'ogniu walki'. Na kciuk oraz mały palec przewidziano miejsce po bokach, które pokrywa gładki plastik, bardzo przyjemny w dotyku i przypominający trochę gumę.
W myszce tak łatwo nie zabraknie przycisków - jest ich aż sześć. Wszystkie znajdują się dokładnie na swoich miejscach i mają idealnie dopasowaną twardość. Zacznijmy od dwóch głównych - działają tak, jak powinny. Nie są za twarde, ale też nie da się ich wcisnąć przypadkowo. O ile palec wskazujący i środkowy spoczywają na lewym i prawym przycisku, o tyle dla serdecznego przygotowano dodatkowy na górnej powierzchni myszy. Umieszczono go w bardzo dobrym miejscu, odpowiednio daleko od prawego, dla dodatkowego odróżnienia został też wykonany z innego materiału.
Po lewej stronie znajduje się podświetlane na biało logo FATAL1TY - jak pisze producent na pudełku - "po to, żeby inni wiedzieli, z kim mają do czynienia".
Czwarty przycisk na lewym boku poniżej połowy wysokości - na nasz gust mógłby być umieszczony odrobinę wyżej. Jest niewielki i wciska się dość miękko, dzięki czemu dobrze sprawdzi się jako przycisk dodatkowy w grze.
Piąty znajduje się pod rolką i jest dla odmiany twardszy i trudniejszy do wciśnięcia od pozostałych - jednak nie bez powodu, bo służy on do dynamicznej zmiany czułości układu optycznego i w założeniu nie ma być przesadnie często wykorzystywany.
Wybrane ustawienie sygnalizowane jest podświetleniem: zielone dla 400 DPI, żółte dla 800 i czerwone dla najwyższej, wynoszącej 1600 DPI. Emitowane światło jest przyciemnione, dzięki czemu nie będzie niepotrzebnie rozpraszać.
Ostatni przycisk to naturalnie rolka. Obraca się ona bardzo miękko i precyzyjnie, dzięki czemu nie ma tutaj sytuacji, w której 'kliknie' więcej razy, niż byśmy tego oczekiwali. Jej dodatkową zaletą jest fakt, że łatwo i bez oporów wciska się, co nie jest często spotykane w większości innych myszy.
W FATAL1TY 1010 zintegrowano układ optyczny HD-Optix, charakteryzujący się przesyłaniem 5.8 Megapikseli na sekundę za pośrednictwem 16-bitowej szyny danych. Biorąc gryzonia do ręki, stwierdzamy, że rzeczywiście optyka sprawuje się tutaj bardzo dobrze i nie ma żadnych problemów z precyzją. Działa poprawnie na szerokiej gamie powierzchni, nie gubi się i nie cierpi na przypadłość zwaną efektem akceleracji wstecznej.
Cóż, tutaj musimy trochę przystopować z pochwałami, ponieważ urządzenie nie jest pozbawione wad. Jedną z nich jest w naszej ocenie jego zbyt mała wielkość. Może osobom z małymi dłońmi mysz Creative przypadnie do gustu w stu procentach, ale dla nas była trochę niewygodna. Fakt, że podczas dynamicznej gry nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek dla dłoni, ale z drugiej strony większy gryzoń mógłby przełożyć się na mniejsze zmęczenie w trakcie długiej rozgrywki.
ciąg dalszy Creative Fatal1ty 1010
Inny problem polega na tym, że myszka ma tendencje do odchylania się na prawy bok, stawiając nieprzyjemny opór (na fotce poniżej wyraźnie widać wyszlifowany kant myszki). Podobne problemy pamiętamy z tańszych gryzoni ze stajni Creative i szkoda, że wystąpiły również w profesjonalnej myszce przeznaczonej dla graczy. Za tę niedoróbkę (oraz za trochę zbyt małe rozmiary) odejmujemy jeden punkt od oceny za kształt i wykonanie.
Na metalowej lub szklanej podkładce mysz sprawdza się świetnie. Sunie po powierzchni bardzo gładko, do czego dodatkowo przyczyniają się teflonowe podkładki.
Fatal1ty 1010 ma interesujący system zmiany ciężaru. W zestawie znajdziemy trzy ciężarki: o wadze 3.5, 11, i 26g.
Wsuwa się je do otworu umieszczonego na grzbiecie myszy i zatrzaskuje. Jest to bardzo dobry pomysł, jako że różni gracze mają różne preferencje co do ciężaru myszy, ale jego wadą jest fakt, iż ciężarki (zwłaszcza te o większej wadze) po zainstalowaniu są trochę luźne, co niepotrzebnie zmniejsza komfort korzystania z gryzonia (chyba nikt nie lubi, kiedy podczas gry coś się w myszy 'trzęsie').
Do urządzenia dołączono płytę z oprogramowaniem. Trzeba jednak przyznać, iż jest ono dość ubogie. Składa się na to jeden panel sterowania, pozwalający na przypisanie przyciskom odpowiednich funkcji oraz ustawienie czułości myszy i prędkości rolki.
Podsumowując, Fatal1ty 1010 to dobra propozycja dla graczy. Nie jest tak wszechstronna i perfekcyjna, jak gryzonie firmy Razer, a na dodatek dla niektórych może też okazać się nieco zbyt mała, ale tak naprawdę niewiele jej brakuje do ideału. Tym bardziej, że jej cena nie jest wygórowana, ponad 30% tańsza od Razera i 40% tańsza od Logitech G5.