Przeznaczenie, typ, cena. Technologie
Rynek fotografii cyfrowej rozwija się w zawrotnym tempie. Półki sklepowe uginają się pod dziesiątkami modeli cyfrówek. Zanim dokonasz zakupu warto zastanowić nad tym, dla kogo i w jakim celu chcesz nabyć aparat, a następnie przeczytać nasz poradnik. Większości z nas z pewnością rozjaśni wiele spraw i pozwoli dokonać świadomego wyboru, a nie opartego wyłącznie na zakorzenionych przeświadczeniach, które nie zawsze muszą być słuszne.
Aparaty cyfrowe dzielimy na kilka typów. Podstawowy podział dotyczy różnych konstrukcji i technologii. Obecnie możemy wyróżnić:
- Cyfrówki kompaktowe
- Cyfrówki hybrydowe
- Kompakty z wymienną optyką
- Lustrzanki
Zwłaszcza w przypadku dwóch pierwszych grup różnice często się zacierają. Dlatego możemy dokonać również innego podziału, którego kategorie mogą być wspólne dla grup wymienionych powyżej:
- Super- oraz ultrazoomy (aparaty wyposażone w obiektywy o bardzo szerokim zakresie ogniskowych)
- Aparaty wodoodporne
- Aparaty o wzmocnionej konstrukcji (wytrzymałe na trudne warunki)
- Aparaty dla ceniących design (kolorowe, stylowe)
- Płaskie aparaty kieszonkowe
- Cyfrówki z udoskonaloną funkcją wideo
Podział ze względu na cenę nie powinien nastręczać dużych trudności, a wybór jest tu podyktowany zasobnością naszego portfela. Powinniśmy się raczej skupić na przeznaczeniu sprzętu. I tu przechodzimy do kolejnej klasyfikacji – tym razem ze względu na zastosowanie. To dla większości użytkowników najważniejszy podział, nad którym powinni się zastanowić. Najpierw jednak postawmy sobie pytanie: kim jest docelowy użytkownik aparatu? Może być:
- amatorem, który nie jest za bardzo zorientowany w technicznych aspektach fotografowania i wolałby, aby aparat wszystko robił za niego (poza, oczywiście, dobraniem kadru)
- amatorem o dużych aspiracjach, pragnącym mieć większą kontrolę nad wykonywanymi zdjęciami i lubiącym eksperymenty
- zaawansowanym użytkownikiem aparatu, który świadomie wykorzystuje technikę fotograficzną do osiągnięcia pożądanego efektu na zdjęciach.
Oczywiście zaawansowany użytkownik na ogół jest też świadomy przeznaczenia swojego aparatu. Natomiast mniej zorientowani fotoamatorzy powinni się jeszcze zastanowić nad tym, do czego będą najczęściej wykorzystywać sprzęt:
- do uwieczniania przyjaciół i rodziny oraz imprez
- zabierania na wyjazdy wakacyjne
- do fotografowania widoków
- a może odległych motywów
- lub tych najbliższych i najmniejszych (makro)
- a może potrzebujemy aparatu, który sprawdzi się w trudnych oświetleniowo warunkach?
Im więcej rodzi się pytań, tym szybciej zawęzimy pole poszukiwań i tym łatwiej będzie nam znaleźć "sprzęt idealny". Warto bowiem wiedzieć, że nie ma uniwersalnych aparatów do wszystkiego, odpowiednich na każdą okazję. Niektóre cyfrówki mogą wprawdzie sprawiać takie wrażenie, ale nie bądźmy łatwowierni – nieprzemyślany wybór odbije się echem w najmniej odpowiednim momencie.
Na kolejnych stronach opiszemy szerzej główne kategorie, poszukamy odpowiedzi na najczęściej padające pytania i pojawiające się dylematy, a także przedstawimy główne cechy aparatów i zaprezentujemy przykładowe modele.
Cyfrówki kompaktowe
Cyfrówki kompaktowe to najbogatsza i najciekawsza kategoria aparatów. Znajdziemy tu zarówno gustowne gadżety, miniaturowe i leciutkie jak piórko konstrukcje, aparaty we wszystkich kolorach tęczy, wodoszczelne, odporne na kurz, na mróz, na upadek, modele z wyświetlaczami dotykowymi, w metalowej obudowie, a nawet w pełni manualne.
Podobna różnorodność panuje w tej grupie w przypadku jakości zdjęć, a ta nie zawsze idzie w parze z ceną. Kompakty to aparaty skierowane do najszerszej grupy odbiorców, zarówno do tych sugerujących się wyglądem, jak i tych, którym zależy na jakości w umiarkowanej cenie. Jest to również dobra kategoria dla amatorów szukających całkowicie zautomatyzowanych rozwiązań.
Najważniejsze cechy kompaktów:
- obiektyw wysuwany z obudowy
- niewielka waga
- rozdzielczość w zakresie 8-15 Mpix
- matryca typ 1/2,5 cala, czyli 5,76 x 4,29 mm, lub typ 1/1,8 cala czyli 7,18 x 5,32 mm
- obiektyw zamontowany na stałe,
- zakres ogniskowych od 25mm do 200mm (x8),
- w przypadku super kompaktowych konstrukcji od 37mm do 111mm (x3)
- cyfrowy zoom
- wizjer w postaci tunelu optycznego
- duża liczba trybów tematycznych
- inteligentne tryby fotografowania
- funkcje ułatwiające fotografowanie
tryb migawka na uśmiech, auto redukcja czerwonych oczu
- tryb LiveView (podgląd na żywo)
- funkcja kręcenia filmów
- słabsze modele tylko 320x240 pikseli,
- najdroższe i najnowsze 1280x720 pikseli (720p)
Złącza:
- Slot karty pamięci
- Bagnet (do adaptera)
- Gwint adaptera/filtru (tylko niektóre)
- Gwint statywu
- Złącze lampy błyskowej czyli gorąca stopka (tylko topowe modele)
- Wyjście do TV
- Wyjście do PC i drukarki
- Złącze stacji dokującej (niektóre gadżety)
Kompakty hybrydowe
Do tej kategorii zaliczamy wszystkie kompakty wyposażone w wyświetlacz elektroniczny EVF. Zwykle towarzyszy temu bardzo duży zakres zoomu (x15-x26). Najczęściej określa się je mianem ultrazoomów, choć w tej grupie mieszą się także aparaty EVF o zoomie x10, określane jako superzoomy. To naturalny wybór dla osób, które nie chcą lub nie mogą inwestować w lustrzankę, a zależy im na bardzo dużym i uniwersalnym zakresie ogniskowych. Cenowo hybrydy plasują się na górnej półce wśród kompaktów.
Najważniejsze cechy hybryd:
- grip ułatwiający trzymanie aparatu w dłoni
- cięższe niż kompakty (ale mimo to nadal lekkie co przy takim zakresie ogniskowych, wymusza obowiązkowe stosowanie stabilizacji obrazu)
- rozdzielczość w zakresie 10-12 Mpix
- matryca typ 1/2,5 cala lub typ 1/1,8 cala
- długi zakres ogniskowych
- od bardzo szerokiego 25mm do nawet 650mm, pozwalający fotografować zarówno w małych pomieszczeniach, jak i wykonywać zbliżenia odległych motywów.
- dodatkowo cyfrowy zoom
- odchylana lampa błyskowa umieszczona ponad obiektywem
- elektroniczny wizjer pozbawiony efektu paralaksy
- tryby manualne, ale i duża liczba trybów tematycznych
- funkcja kręcenia filmów
od 640 x 480 pikseli do 1920 x 1080 (1080p) z dźwiękiem stereo (np. Canon SX1 IS, Sony DSC-HX1)
Złącza:
- Slot karty pamięci
- Bagnet (do adaptera)
- Gwint adaptera
- Gwint statywu
- Złącze lampy błyskowej czyli gorąca stopka (tylko niektóre)
- Wyjścia do TV
- Wyjście do PC i drukarki
Kompakty z wymienną optyką
To nowa kategoria aparatów. Określane są mianem "lustrzanek bez lustra". Mają większość zalet lustrzanek (zwłaszcza duże matryce), przy zmniejszeniu rozmiarów i wagi samego aparatu. To najistotniejsza cecha tej kategorii aparatów, liczącej obecnie tylko trzy modele. Ceny są dość wysokie, porównywalne z tańszymi lustrzankami. Warto jednak zapamiętać, że takie aparaty powstały, bo być może jest to naturalna droga ewolucji kompaktów z wyższej półki.
Najważniejsze cechy kompaktów z wymienną optyką:
- wygodny uchwyt na dłoń
- znacznie cięższe i większe niż kompakty
- rozdzielczość 12 Mpix
- możliwość zmiany obiektywów
– konieczne jest stosowanie przeznaczonych do tych aparatów obiektywów (system micro 4/3), ewentualnie możliwość zastosowania adaptera do normalnych szkieł (dodatkowy koszt)
- duża matryca (zaledwie 2x mniejsza niż klatka kliszy)
- w pełni używalny zakres ISO 100-1600
- elektroniczny wizjer lub jego całkowity brak (wynik konstrukcji)
- rozbudowane tryby manualne (podobnie jak w lustrzankach duże możliwości regulacji ekspozycji)
- spora liczba trybów tematycznych
- tryb LiveView (podgląd na żywo)
- funkcja kręcenia filmów
Złącza:
- Slot karty pamięci
- Bagnet (dla obiektywu)
- Gwint filtru (na obiektywie)
- Gwint statywu
- Złącze lampy błyskowej czyli gorąca stopka
- Wyjścia do TV
- Wyjście do PC i drukarki
- Złącze zewnętrznego mikrofonu (nieliczne modele)
Lustrzanki
Lustrzanki to kategoria aparatów z wymienną optyką, oferujących zdjęcia o najwyższej jakości. Wyposażone są w duże matryce o rozmiarze klatki kliszy lub nieznacznie mniejszym. Wybierając lustrzankę warto kierować się ergonomią (każda marka ma swoje zalety) i dostępnością osprzętu (nawet jeśli nie planujemy na chwilę obecną żadnych zakupów). Zakup lustrzanki często oznacza związanie się z daną marką na wiele lat, dlatego powinien być dokładnie przemyślany.
O czym warto wiedzieć
Modele kosztujące 2000 zł za korpus (bez obiektywu) i modele za 6000 zł nie będą wykonywały diametralnie różnych zdjęć. Stosowane w nich matryce są podobne (często takie same), a co za tym idzie, także zdjęcia będą podobnej jakości.
O niższej cenie decyduje:
- brak silnika AF – dotyczy to szczególnie lustrzanek Nikon z dolnej półki
- mniejsza liczba punktów AF
- mniejszy zakres dostępnej korekty ekspozycji
- delikatniejsza obudowa
Większa cena to wynik zastosowania:
- lepszego układu AF
- większych możliwości korekty ekspozycji i większej liczby funkcji wyprowadzonych w postaci dodatkowych przycisków na obudowie
- mocniejszego materiału wykorzystanego do konstrukcji obudowy oraz zabezpieczeń przed wilgocią i kurzem
- trwalszej migawki mechanicznej
Jeśli planujemy rozwój naszego systemu lustrzankowego, nie musimy decydować się od razu na najlepszy model. Lepiej zainwestować w optykę, a dopiero potem kupować korpus z wyższej półki. Dla niezdecydowanych świetnym rozwiązaniem są tak zwane zestawy KIT, zawierające oprócz aparatu także obiektyw (a czasem nawet dwa). Jeśli KIT-owe obiektywy nie spełnią naszych wymagań, możemy wymienić je na inne.
Najważniejsze cechy lustrzanek:
- wygodny uchwyt na dłoń
- znacznie cięższe i większe niż kompakty – wymagają mocniejszych statywów
- rozdzielczość w przypadku popularnych aparatów w zakresie 10-14 Mpix,
profesjonalne aparaty osiągają 20 i więcej Mpix
- zewnętrzne wymienne obiektywy – możemy dobrać sobie zakres ogniskowych, przysłon oraz jakość optyki zależnie od potrzeb i zasobów finansowych
- możliwość stosowania bardzo jasnych obiektywów (f1.8 czy f1.4)
- szybka migawka nawet 1/4000 sek. (w droższych aparatach nawet 1/8000 sek.) oraz czas BULB (dowolnie długi)
- bardzo szybki i niezawodny autofocus
- w pełni używalny zakres ISO 100-1600, a w modelach z wyższej półki też ISO 3200
- możliwość stosowania dodatkowego gripa,
czyli pojemnika na dodatkowe baterie, będącego jednocześnie uchwytem do trzymania aparatu w pozycji pionowej
- lustro umożliwiające zastosowanie optycznego wizjera
- bardzo duża wydajność pracy na bateriach
stosowane są zarówno dedykowane baterie (Canon 1000D), jak i paluszki (Pentax Km)
- rozbudowane tryby manualne
dzięki czemu aparat potrafi poradzić sobie w prawie każdej sytuacji oświetleniowej
- na ogół mniejsza niż w kompaktach liczba trybów tematycznych,
ograniczona do 5-6 podstawowych - aparaty z wyższej półki są nawet tych trybów pozbawione. Zdarza się jednak, że jest ich sporo (np. Nikon D5000)
- niektóre modele wyposażono w funkcję czyszczenia matrycy,
pozwala utrzymać sensor w czystości - bardzo istotne przy wymiennych obiektywach.
Nowe cechy lustrzanek:
- tryb LiveView, będący kiedyś domeną kompaktów
- funkcja kręcenia filmów – w rozdzielczości 720p i 1080i/p
Złącza:
- Slot karty pamięci
- Bagnet (dla obiektywu)
- Gwint filtru (na obiektywie)
- Gwint statywu
- Złącze lampy błyskowej czyli gorąca stopka
- Wyjścia do TV
- Wyjście do PC i drukarki
- Złącze synchronizacji (droższe modele)
- Złącze zdalne (remote) (droższe modele)
- Złącze zewnętrznego mikrofonu (nieliczne modele)
- Wi-Fi (dodatkowy moduł)
Przykładowe aparaty
Lustrzanki są aparatami uniwersalnymi, dlatego najlepszą metodą podziału jest tutaj kryterium cenowe. Ostateczna cena zależy od dołączonego do zestawu obiektywu.
- 1. Lepszy kompakt czy lustrzanka?
Lustrzanka, dzięki dużej matrycy i wysokiej klasy optyce, zapewnia już na starcie lepszą jakość oraz przyjemniejszą plastykę zdjęć niż kompakt. Na pierwszy rzut oka różnica może być jednak niedostrzegalna, zwłaszcza w przypadku zdjęć wykonywanych przy sprzyjających warunkach świetlnych oraz niedoświadczonego widza. Zresztą dobry fotograf potrafi zrobić użytek nawet z taniego kompaktu i wykonać nim wybitne zdjęcie, o którym nikt by nie powiedział, że to fotografia ze "zwykłego cyfraka".
Tak naprawdę wyższość lustrzanki nad kompaktem ujawnia się dopiero w momencie wystąpienia niekorzystnych fotograficznie warunków (np. przy niedostatku światła) i w obliczu trudnych ujęć. Lustrzanki mają szybszy i bardziej celny autofokus, lepszą czułość matrycy, a wyższe ISO nie powoduje tak fatalnego szumu na zdjęciach, jak w przypadku kompaktów. Są również doskonałe dla fotografów eksperymentujących z głębią ostrości. Także wizjer optyczny jest nie do przecenienia – pokazuje rzeczywisty obraz.
Jednak i kompaktowe cyfrówki mają swoje zalety. Przede wszystkim większość modeli jest lekka, poręczna i zajmuje niewiele miejsca. Nie wymagają zmiany obiektywu i są bardziej szczelne. Praktycznie wszystkie pozwalają kadrować za pomocą dużego ekranu LCD, a większość kręci całkiem dobre filmy (w przypadku lustrzanek tylko niewiele modeli jest wyposażonych w takie funkcje). Fotografowanie niewielkich motywów z bliska nie wiąże się z kupnem specjalnego obiektywu makro – w funkcję makro jest wyposażony prawie każdy kompakt, a odchylane monitory LCD w niektórych modelach bardzo usprawniają robienie zdjęć w niewygodnych pozycjach.
Odpowiedz na pytanie, który z wymienionych typów aparatów jest lepszy, jest prosta – ten, którego cechy są dla nas bardziej przydatne.
2. Czy warto kupić model sprzed roku lub nawet dwóch lat?
Używane aparaty to często jedyna metoda wejścia w posiadanie zaawansowanego produktu. W cenie przeciętnego nowego aparatu (wyprodukowanego niedawno) możemy kupić topowy model sprzed roku czy dwóch lat. Ceny często spadają nawet dwukrotnie. W przypadku lustrzanek nawet 3-letni aparat godny jest rozważenia, gdy mamy ograniczone zasoby finansowe.
Na czym możemy stracić, kupując starszy model? Na usprawnieniach mechanizmu AF (dotyczy to głównie kompaktów), poprawionym trybie wideo, lepszym wyświetlaczu LCD niż poprzednik czy trybie stabilizacji (jeśli starszy model go nie miał). I oczywiście nie będziemy mieć tych wszystkich bajerów, które wprowadzono w ostatnim okresie. Na szczęście najważniejsza rzecz, czyli jakość, często jest porównywalna zarówno w nowszym, jak i starszym modelu.
3. Czy warto kierować się liczbą megapikseli?
Dopóki aparaty dysponowały matrycami 2-4 Mpix, dopóty wzrost liczby megapikseli mógł przekładać się bezpośrednio na jakość i ostrość zdjęć. Oczywiście producenci robią obecnie wszystko, aby wzrost Mpix nie był tylko bezwartościowym (wyłącznie marketingowym) zabiegiem. Nie należy jednak zapominać o ograniczeniach optyki, zwłaszcza w tańszych modelach aparatów. Jakość szkła (oraz jego optyczna rozdzielczość) w dużym stopniu determinuje ostrość i szczegółowość fotografii i zwykle zdjęcia z tanich aparatów, mimo dużej liczby megapikseli, mają bardzo przeciętną jakość i zatarte drobne szczegóły. Często również duża liczba Mpix (a raczej gęste upakowanie pikseli na matrycy) wpływa niekorzystnie na zaszumienie obrazu.
Są jednak i zalety większej ilości megapikseli. Możemy wykonać naprawdę duże wydruki (do zrobienia standardowej odbitki wystarczą 2-4 megapiksele, lecz warto pamiętać, że o jakości wydruku decyduje również jakość techniczna zdjęcia), a poza tym dodatkowe piksele przydadzą się, gdy mocno kadrujemy ujęcie. Mając duży zapas możemy zdecydować się na poważne cięcia, a fotografia nadal będzie bogata w detale.
4. Co oznacza wybór systemu dla lustrzanek?
Decydując się na zakup lustrzanki cyfrowej musimy być świadomi tego, że wraz z aparatem wybieramy cały system, czyli dostępne obiektywy, lampy błyskowe i inne akcesoria. Jest to o tyle istotne, że posiadając lustrzankę prędzej czy później staniemy przed koniecznością zakupu dodatkowego osprzętu, np. obiektywu przeznaczonego dla naszego modelu aparatu. Oferta szkieł, dostępność, parametry i ceny są w różnych systemach (Canon, Nikon, Olympus) bardzo zróżnicowane.
Kupując lustrzankę warto również rozejrzeć się, co dana firma ma w ofercie i na tej podstawie dokonać wyboru. Zwłaszcza że obiektywy wymienia się rzadziej niż korpusy.
5. Ultrazoom czy lustrzanka z kilkoma obiektywami?
Dysponowanie naprawdę dużym zakresem ogniskowych (poczynając od szerokiego kąta) w obiektywie to marzenie chyba większości fotografów. Ten cel można osiągnąć na dwa sposoby: kupując kompaktowy ultrazoom albo nabywając lustrzankę z zestawem obiektywów. Każde z rozwiązań ma swoje wady i zalety.
Zakup ultrazooma oznacza jednorazowy wydatek, a w aparacie mamy od razu obiektyw o bardzo dużym zakresie ogniskowych (plus wbudowana stabilizacja obrazu) i możemy od ręki dysponować każdym z ustawień (nie musimy wymieniać obiektywu). Całość zajmuje też bardzo mało miejsca w torbie. Niestety, taka uniwersalność nie pozostaje bez wpływu na jakość zdjęć, która zwykle spada zwłaszcza przy skrajnych ustawieniach zoomu. Zazwyczaj fotografie z aparatów o mniejszym zakresie ogniskowych są jakościowo lepsze.
Aby mieć szeroki wybór ogniskowych w lustrzance zwykle musimy nabyć minimum 2 obiektywy. Oznacza to spory koszt, większy niż przy zakupie ultrazoomu (nawet, jeśli wybierzemy najtańsze szkła), a korzystanie jest kłopotliwe, bo wiąże się ze zmianą jednego obiektywu na drugi. Nie zawsze możemy też liczyć na stabilizację obrazu, a cały komplet zajmuje sporo miejsca w torbie. Te wszystkie niedogodności wynagrodzi jednak nieporównywalnie lepsza jakość obrazu.
- 6. Czy stabilizacja obrazu jest potrzebna?
Stabilizacja obrazu to funkcja, która pozwala zniwelować wpływ drgań aparatu na zdjęcie, czyli umożliwia wykonanie nieporuszonego ujęcia. Jest bardzo przydatnym usprawnieniem, jeśli w grę wchodzą niezbyt długie czasy naświetlania, nie dłuższe niż np. 1/10 sekundy (wiele zależy od stabilności naszego uchwytu) oraz bardzo niewielkie drgania, wywołane przez nasz organizm.
Stabilizacja nie pomoże, gdy jest zbyt ciemno i czas ekspozycji znacznie przekracza 1/10 sekundy, gdy fotografujemy poruszające się obiekty lub sami się poruszamy, lub też jesteśmy poddani znacznym drganiom, na przykład w samochodzie. Warto też pamiętać, że stabilizacja pozwala zredukować poruszenie zdjęcia, ale na pewno go nie wyostrzy. Kiedy więc jest nam potrzebna ta funkcja?
- Przy korzystaniu z dużej ogniskowej (zwłaszcza w sytuacji, gdy nie możemy poratować się statywem), gdzie nieznaczne drgania wywierają większy wpływ na ostrość ujęcia
- Gdy robimy często zdjęcia w ciemnych pomieszczeniach, na przykład na prywatce bez lampy błyskowej, a także o zmierzchu na dworze
- Gdy nie możemy podnieść wartości ISO bez konsekwencji utraty jakości obrazu
Powinniśmy jednak uważać na tzw. elektroniczną stabilizację obrazu, która - w przeciwieństwie do optycznej - opiera się na podbiciu wartości ISO, zmniejszaniu rozdzielczości. Efektem jest zaszumione zdjęcie, a redukcja drgań i tak nie daje spodziewanych rezultatów. Elektroniczna stabilizacja jest zwykle jednym ze składników dumnie określanych jako systemy Dual Anti –Blur itp. Tak naprawdę ważny jest tylko drugi składnik - optyczny.
7. Ekran dotykowy czy więcej przycisków?
Zastosowanie w aparacie cyfrowym ekranu dotykowego pozostawia więcej miejsca na wyświetlacz na tylnej części obudowy, dzięki czemu może on być duży i bardziej czytelny. Niestety, kosztem tego zabiegu jest utrudniony dostęp do wielu funkcji aparatu, a polecenia menu przysłaniają często kadr ujęcia (dopasowanie na przykład właściwego balansu bieli jest w takim przypadku bardzo niewygodne).
Na dodatek taki ekran szybko się brudzi (specjalny rysik zwykle gdzieś się zawierusza, albo jest nieporęczny w użyciu) i wygodne oglądanie na nim czegokolwiek staje się wręcz niemożliwe. Dlatego w przypadku cyfrówki lepiej pozostać przy sprawdzonym systemie klawiszowym.
8. Dla kogo potrzebne są tryby manualne?
Manualne tryby fotografowania są niezbędne, jeśli chcemy fotografować świadomie, z pełną kontrolą ustawień. Możemy wówczas swobodnie dobrać zarówno wartość przysłony, jak i czasu naświetlania. Tym samym możemy uzyskać wiele fantastycznych efektów na zdjęciach. Tryby półautomatyczne (tzw. priorytetowe – priorytet czasu/migawki lub przysłony) zapewniają swobodny dobór jednego z tych parametrów, natomiast drugi ustawiany jest automatycznie (według wskazań światłomierza).
Aparat pracujący w trybie automatycznym niestety nie bierze pod uwagę naszych fotograficznych planów. Np. gdy chcemy wykonać zdjęcie o dużej głębi ostrości (przy ustawionej dużej wartości przysłony), a jest ciemno, automat ustawi małą wartość przysłony - czyli duży otwór - aby wpuścić więcej światła na matrycę i wykonać nieporuszone zdjęcie. Tym samym niemożliwe staje się zrealizowanie wielu naszych wizji.
Jednak jeśli jesteśmy kompletnymi laikami i nie rozumiemy zależności pomiędzy czasem naświetlania a przysłoną, ani nie pojmujemy wpływu tych parametrów na uzyskiwane efekty, tryby manualne są całkowicie zbędne.
9. Co daje duża liczba trybów tematycznych?
Tematyczne tryby fotografowania przydają się osobom, które za żadne skarby świata nie potrafią pojąć zawiłości fotografowania. Pozornie zdejmują z fotografa odpowiedzialność za prawidłowe ustawienia, a ich różnorodność pozwala dopasować się do prawie każdych warunków (zdjęcia portretowe, nocne, krajobraz, plaża, pod wodą i wiele, wiele innych).
W błędzie będą jednak osoby, które uważają, że same ustawienia kipią różnorodnością. Często jeden tryb od drugiego różni się wyłącznie ustawieniem innej wartości danego parametru, np. przysłony (mniejsza wartość daje większe rozmycie tła, większa – przeciwnie) lub balansu bieli. Warto również pamiętać, że pewnych ustawień musimy dokonać tak czy owak samodzielnie - np. dobór właściwej ogniskowej, spoczywa już na nas. Dla przykładu: portret – długa ogniskowa, widoki – krótka.
10. Co to są inteligentne tryby fotografowania?
Dzisiejsze cyfrówki ułatwiają fotografowanie na wiele różnych sposobów. Przede wszystkim wyposażone są w inteligentne tryby pracy, które pozwalają zapomnieć o niezbędnych dla danej scenerii ustawieniach i rozleniwiają do tego stopnia, że nie musimy się zastanawiać nawet nad doborem właściwego trybu tematycznego. Nie są jednak tym samym co automatyczny tryb pracy aparatu.
Inteligentną funkcją jest też wykrywanie twarzy i uśmiechu, co jest przydatne zwłaszcza gdy planujemy autoportrety lub zdjęcia grupowe. Inteligentne ISO podnosi czułość matrycy w momencie, gdy aparat wykryje ruch. Inteligentna ekspozycja czy funkcja d-lighting to z kolei tryb przydatny dla trudnych scen o dużym kontraście. Funkcja ta optymalizuje naświetlenie ujęcia – zapobiega prześwietleniu jasnych miejsc i wyciąga detale w ciemniejszych (niemal jak ujęcia HDR).
Warto wiedzieć, iż wszystkie te inteligentne metody pracy ukrywają się pod bardzo różnorodnymi określeniami, a często mają identyczne przeznaczenie.
- 11. Czym jest tryb panoramiczny w aparacie?
Jest to tryb pracy lub funkcja aparatu, które wspomagają wykonywanie kolejnych ujęć do panoramy. Pozwalają dopasować kadr, naświetlenie i inne parametry ekspozycji, aby następujące po sobie kadry nie różniły się kolorem i jasnością. Niektóre cyfrówki, jak np. Sony DSC-HX1, wyposażone są w automatyczny tryb tworzenia panoramy – wystarczy obracać czy przesuwać aparat dookoła, a automat sam wykonuje kolejne ujęcia, a nawet składa je w gotową panoramę.
Ale uwaga! W niektórych cyfrówkach pod hasłem panorama kryje się wyłącznie metoda kadrowania obrazu – obcinana jest góra i dół oryginalnego ujęcia, dzięki czemu mamy wrażenie panoramicznego zdjęcia.
12. Czy warto kupować aparat z makro od 1cm?
Makro od centymetra to raczej slogan reklamowy niż przydatna funkcja, którą aplikują producenci do kompaktowych cyfrówek. Fotografując z tak niewielkiego dystansu możemy w znacznym stopniu zasłonić fotografowany motyw (będzie on pogrążony w cieniu). Co więcej, tak nieduża odległość od obiektywu bardzo zniekształca obraz i na obiekcie uwidocznią się dystorsje. Zdjęcie motylego oka? Zapomnijmy! Do płochliwych stworzeń nie zbliżymy się często nawet na odległość 10 cm, więc podtykanie im obiektywu pod sam nos tym bardziej nie wchodzi w rachubę. Jednak makro od 1 cm nie jest tak zupełnie pozbawione sensu - może być przydatne, gdy chcemy fotografować obiekty podświetlone od tyłu, na przykład klisze.
13. Czy tryb HD dla zdjęć jest konieczny w aparacie?
Szeroko reklamowana przez producentów możliwość wykonywania zdjęć HD to zwykły chwyt marketingowy. Rozdzielczość obecnie dostępnych na rynku nowych cyfrówek kilkukrotnie przekracza rozdzielczość HD 1080p – zastosowanie tego trybu da w efekcie zdjęcia o rozdzielczości tylko 2 megapikseli.
Tryb HD o wiele bardziej przydatny jest w przypadku funkcji wideo – filmy będą miały naprawdę dobrą jakość. Jeśli chcemy oglądać fotografie prosto z aparatu na ekranie telewizora, bardziej przydatny może być tryb Wide, który narzuca proporcje boków zdjęcia 16:9, odpowiadające telewizorom LCD. Jednak i w tym przypadku może to być tryb o znacznie obniżonej rozdzielczości.
Gdy zależy nam na pokazywaniu zdjęć na ekranie TV, zadbajmy przede wszystkim o to, aby wyposażony on był w złącze HDMI lub ewentualnie komponentowe. Warto także upewnić się, czy menu cyfrówki pozwala na dostrojenie wyświetlanego obrazu, na przykład skorygowanie proporcji lub wypełnienie ekranu zdjęciem.
14. Czy kompaktem nagramy taki sam film jak kamerą cyfrową?
Aparaty cyfrowe przede wszystkim mają robić dobre zdjęcia. Jednak funkcja wideo jest w cyfrówkach stale rozwijana i najnowsze modele kręcą całkiem dobre filmy. Jakie w porównaniu z kamerą mamy tutaj ograniczenia? Przede wszystkim, jeśli kompakt nie dysponuje wydajnym kodekiem zapisu (np. AVCHD), to wynikowe filmy będą bardzo dużego rozmiaru i momentalnie zapełnią naszą kartę. Kolejna sprawa to możliwość użycia autofokusa w trakcie kręcenia wideo – jeśli nasz aparat tego nie potrafi, wówczas zmieniający położenie (zbliżający się bądź oddalający) bohater naszego filmu będzie uciekał z ostrości, stając się rozmytym i niewyraźnym obiektem.
Co może upodobnić kompakt do kamery cyfrowej, to funkcja zmiany ogniskowej w trakcie kręcenia filmu. Zoomowanie w trakcie nagrywania jest bardzo przydatne, gdy chcemy przybliżyć odległe motywy, a także uatrakcyjnić nudne wideo. Aparat powinien robić filmy w rozdzielczości minimum 640 x 480 pikseli. Jeśli jednak zależy nam na jeszcze lepszej jakości wideo, najlepiej wybrać model z jednym z trybów HD 720p (dostępny w wielu nowych kompaktach), a nawet HD 1080p (droższe lustrzanki). Warto jednak pamiętać, że filmy o takiej rozdzielczości będą miały bardzo duże rozmiary i w mig zapełnią kartę pamięci.
Porównując cyfrówkę do kamery wideo należy zauważyć jeszcze jeden istotny minus aparatu - dźwięk. Filmy nagrywane kompaktem mają okropną fonię – słychać w nich szum generowany przez elektronikę.
- 15. Czy warto korzystać z trybu RAW ?
Format zapisu zdjęć RAW (nazywany cyfrowym negatywem), dostępny w lustrzankach i niektórych kompaktach zapewnia najwyższą jakość oraz naprawdę spore możliwości wpływu na końcowy efekt. Nie musimy przejmować się np. ustawianiem właściwego balansu bieli w aparacie, gdyż ustawienia lub zmiany tegoż parametru możemy dokonać po sesji, dopiero na komputerze. Również korekcja koloru, kontrastu czy naświetlenia daje dużo lepsze wyniki niż obróbka plików JPEG czy TIFF.
Warto jednak wiedzieć, że fotografie RAW wymagają dość specyficznej obróbki, czyli cyfrowego wywołania. Konieczne są do tego odpowiednie programy. Producenci dołączają co prawda aplikacje do odczytu swoich plików RAW, ale nie nadają się one za bardzo do edycji. Dlatego chcąc fotografować w RAW, należy liczyć się z koniecznością zakupu dodatkowego oprogramowania (np. Adobe Photoshop Elements).
Jeśli jednak nie znamy się na obróbce, albo nie chcemy poświęcać na nią czasu, lepiej zawierzyć ustawieniom aparatu i zdecydować się na tryb JPG. Zwłaszcza że w najnowszych aparatach zapis JPG jest bardzo dobrze zoptymalizowany i uzyskamy dużo lepsze wyniki (np. ustawienia kolorystyczne) niż przy nieudolnej obróbce RAW.
16. Czy można sugerować się zdjęciami pokazywanymi w internecie?
Jak najbardziej. Najlepiej jednak sugerować się tymi, które pokazują zwykli użytkownicy (czyli wykonane w typowych okolicznościach), a nie prezentują strony firmowe. W tym drugim przypadku fotografie wykonane są w optymalnych warunkach, często przy dodatkowym oświetleniu.
Warto sprawdzić, jak aparat radzi sobie w zwykłych czy trudnych sytuacjach, a takie zdjęcia znajdziemy np. na forach fotograficznych, na których użytkownicy prezentują swoje dokonania, oraz na witrynach z testami sprzętu. Pamiętajmy jednak, że wygląd zdjęć zależy w dużym stopniu od umiejętności fotografa wciskającego spust migawki – jeśli popełni błąd, zdjęcia będą kiepskie nie z winy sprzętu. Dlatego nie powinniśmy się kierować wyłącznie wyglądem jednego zdjęcia. Dla pełnego obrazu warto przejrzeć całą różnorodną kolekcję zdjęć wykonanych danym modelem aparatu.
17. Dlaczego zdjęcia z lustrzanki są częściowo nieostre?
Użytkownicy, którzy po raz pierwszy mają do czynienia z lustrzanką, często dziwią się, że wykonane tym typem aparatu fotografie nie są w pełni ostre, a częściowo rozmyte. Nie jest to jednak wada - wbrew podejrzeniom aparat nadal działa poprawnie. Tego typu rozmycie wiąże się zwykle z małą głębią ostrości (czyli zakresem odległości, w jakim obiekty na zdjęciu są ostre), która jest m.in. wynikiem ustawienia małej wartości przysłony oraz matrycy o dużym rozmiarze, w jaką wyposażone są lustrzanki.
Mała matryca (i skrócona rzeczywista ogniskowa) w kompakcie niestety nie pozwala uzyskać takich rozmyć, przez co wykonanie artystycznych zdjęć z "rozostrzonym tłem" jest znacznie trudniejsze acz nie niemożliwe. Efekt małej głębi ostrości jest szczególnie widoczny w przypadku ogniskowania się na bliskie motywy (makro). Przyjemne dla oka rozmycie tła możemy również uzyskać stosując długą ogniskową, oddalając motyw od tła i fotografując całość z większej odległości (perspektywa będzie spłaszczona, a drugi plan rozciągnięty, przez co rozmyty).
18. Co to są obiektywy przeznaczone tylko do lustrzanek cyfrowych?
Są to obiektywy, których konstrukcja została przystosowana do lustrzanek o mniejszym niż pełna klatka kliszy rozmiarze matrycy, czyli w praktyce dla wszystkich popularnych lustrzanek z dolnej półki. Taki obiektyw po podłączeniu do lustrzanki pełnoklatkowej, wyposażonej w matrycę o rozmiarze klatki kliszy, może dać widoczną winietę - czarny pierścień, na którym nie ma obrazu. Obiektywy przeznaczone dla cyfrowych lustrzanek o mniejszej matrycy określa się mianem DX (Nikon), EF-S (Canon), DC (Sigma), DT (Sony), DA (Pentax), Di-II (Tamron).
Jeśli do aparatu o mniejszej matrycy podłączymy obiektyw przeznaczony do pełnoklatkowego sensora, musimy liczyć się z tym, że ogniskowa tego szkła da zupełnie inny – mniejszy - kąt widzenia niż wynika z jej wartości. Rzutowany przez obiektyw obraz będzie po prostu przycięty - stąd wzięło się popularne określenie „crop” - i ograniczony do rozmiaru matrycy. Nie wpływa to na jakość zdjęć - często nawet wręcz przeciwnie, gdyż wyeliminowane są boczne wady obiektywu. Całość niestety sprawia, że nie wyciągniemy wszelkich korzyści np. z obiektywu szerokokątnego. Wartość ogniskowej mnożymy przez tzw. crop, czyli np. zamiast zawartości kadru z 20mm, będziemy mieć ujęcie jak z 30mm.
19. Na co wpływa crop?
Określenie to najczęściej słyszymy w przypadku lustrzanek, ale odnosi się ono do wszystkich typów cyfrówek. Crop mówi, ile razy przekątna matrycy jest mniejsza od przekątnej standardowej klatki kliszy małoobrazkowej. Większość popularnych lustrzanek dysponuje cropem na poziomie 1.5/1.6 lub 2.0 (Olympus). Kompakty cechuje kilka razy większy crop. Znajomość wartości crop pozwala na przeliczenie rzeczywistej ogniskowej (poprzez przemnożenie przez crop) obiektywu aparatu na ekwiwalent ogniskowej, który standaryzuje porównywanie kątów widzenia aparatów.
20. Czy moje stare obiektywy będą działać z cyfrówką?
Obiektywy to jeden z najrzadziej wymienianych przez fotografów elementów zestawu fotograficznego. Dlatego producenci zadbali o kompatybilność cyfrowych lustrzanek nawet z obiektywami starszej generacji. W przypadku szkieł wyprodukowanych w ciągu ostatnich kilkunastu lat i przeznaczonych do aparatów z automatyką, nie powinno być większych problemów. W niektórych jednak przypadkach mogą pojawić się kłopoty przy działaniu konkretnych funkcji, takich jak pomiar światła, autofokus czy ustawianie przysłony.
Najistotniejsze pojęcia związane z aparatami cz. 1
ISO – czułość matrycy, czyli parametr określający wrażliwość sensora na padające światło. Im wyższe ISO, tym mniejsza ilość światła potrzebna jest do rejestracji danego ujęcia. ISO wyrażane jest w skali liniowej, czyli dwukrotny wzrost tej wartości oznacza dwukrotnie większą czułość.
CCD, CMOS – dwie konkurencyjne technologie produkcji matryc światłoczułych. CMOS (oraz jego modyfikacje) stosowana jest w nowych modelach lustrzanek cyfrowych i lustrzanek bez lustra oraz w niektórych kompaktach. Jej zalety to większa niż dla CCD prędkość odczytu, co odgrywa znaczną rolę w trybie seryjnym fotografowania, oraz bardzo niskie w porównaniu z CCD szumy generowane podczas pracy na wyższej czułości ISO.
Układy CCD znajdziemy w większości kompaktów. Cechą charakterystyczną tych układów są nieładne artefakty w miejscu silnego prześwietlenia zdjęcia (jasna lampa, słońce), a także silne szumy na wyższym ISO (zwłaszcza w kompaktach).
Karta pamięci flash – układ pamięciowy w postaci małej plastikowej płytki, na którym zapisywane są pliki ze zdjęciami. Urządzenie analogiczne do pendrive'a.
SDHC – typ karty SD pozwalający na przekroczenie bariery pojemności 4 GB. Jeśli chcemy skorzystać z tego typu kart konieczne jest, aby aparat je obsługiwał. Potrzebne informacje znajdziemy zwykle na opakowaniu lub w instrukcji.
Pamięć wbudowana – pamięć w aparacie, z której możemy skorzystać jak z wbudowanej na stałe karty pamięci. Jej pojemność jest niewielka (najczęściej kilka- kilkadziesiąt MB) i pozwala na wykonanie jedynie kilku- lub kilkunastu zdjęć w maksymalnej rozdzielczości. Pamięć wbudowana nie zawsze umożliwia zapis wideo.
Niektóre modele cyfrówek (np. Sony) wykorzystują tę pamięć także do przechowywania miniatur wykonanych zdjęć nawet po ich skasowaniu z aparatu. Nie należy mylić jej z buforem pamięci, który przechowuje zdjęcia przed ich przetworzeniem przez procesor aparatu.
Układ AF – jest to układ elektroniczno-optyczny w aparacie, służący do automatycznego ustawiania ostrości. Istotna jest tutaj liczba i rozmieszczenie pól układu AF, czyli punktów w kadrze, na które możemy się ogniskować bez przekadrowywania (poruszania aparatem) ujęcia.
W lustrzankach mamy zwykle od 3 (najtańsze modele, na przykład Olympus E-450) do kilkudziesięciu (Nikon D300) takich pól. Niektóre cyfrówki (w przypadku korzystania z trybu LiveView) zamiast udostępniać kilka widocznych pól AF, pozwalają na dowolne przesunięcie pojedynczej ramki AF i tym samym dowolne ustalenie punktu pomiaru ostrości.
Silnik AF – mechanizm poruszający soczewkami w obiektywie, pozwalający na ogniskowanie, czyli ustawienie ostrości. Nie należy mylić go z silnikiem zoom do zmiany ogniskowej, powszechnym w kompaktach. Silniki mogą być wbudowane bezpośrednio w obiektyw, na przykład silniki ultradźwiękowe (ciche), określane mianem UltraSonicMotor – USM (Canon), Hyper Sonic Motor – HSM (Sigma), SilentWaveMotor – SWM (Nikon).
W przypadku gdy obiektyw pozbawiony jest takiego układu, konieczne jest przenoszenie napędu z wbudowanego w aparat silnika, określanego popularnie śrubokrętem, co wywołuje większy hałas.
Najistotniejsze pojęcia związane z aparatami cz. 2
Stabilizacja obrazu – układ składający się z wykrywacza wychylenia (ale nie przesunięcia) oraz silników poruszających matrycą lub grupą soczewek w obiektywie w płaszczyźnie prostopadłej do osi optycznej obiektywu.
Optyczna stabilizacja obrazu występuje pod różnymi nazwami – IS (Image Stabilization - Canon), VR (Vibration Reduction - Nikon), Mega O.I.S. lub Power O.I.S. (Panasonic), Optical Steady Shot (OSS - Sony), Anti-shake (Konica), SR (Shake reduction - Pentax).
Sensor położenia – układ pozwalający określić orientację aparatu. Dane o niej zapisywane są w EXIF, co pozwala poprawnie wyświetlić zdjęcie.
LiveView – tryb podglądu zdjęcia na głównym wyświetlaczu LCD podczas kadrowania i ogniskowania (podgląd na żywo), dostępny we wszystkich kompaktach i coraz większej liczbie lustrzanek.
LCD – wyświetlacz na tylnej ściance w aparacie cyfrowym, pokazujący aktualnie kadrowaną (w trybie LiveView) scenę, menu aparatu oraz zdjęcia zapisane na karcie lub w pamięci wewnętrznej. Niektóre aparaty mają dodatkowy monochromatyczny wyświetlacz umieszczony na górnej ściance aparatu, wyświetlający podstawowe parametry ekspozycji, liczbę zdjęć do wykonania i stopień naładowania baterii.
Bracketing – mechanizm wykonywania kilku zdjęć jedno po drugim, różniących się między sobą o zadany krok w wartościach ekspozycji (autobraketing), balansu bieli czy punktu zogniskowania.
Procesor aparatu – układ odpowiedzialny za przetwarzanie zarejestrowanych przez matrycę zdjęć. Występuje pod różnymi nazwami, na przykład Venus (Panasonic), Bionz (Sony), Expeed (Nikon) czy Digic (Canon). Kolejne generacje procesorów o coraz większej funkcjonalności i szybkości pracy oznaczane są kolejnymi cyframi arabskimi lub rzymskimi.
Najistotniejsze pojęcia związane z aparatami cz. 3
Histogram – wykres ze statystyką naświetlenia kadru. Pozwala ocenić poprawność naświetlenia kadru. Niektóre aparaty wyposażono w funkcję prezentacji histogramu w trakcie kadrowania w trybie LiveView.
- Stacja dokująca – urządzenie, do którego podłączamy aparat w celu wydrukowania zdjęć, naładowania baterii czy podłączenia do komputera i przegrania plików fotografii.
Ekspozycja – kombinacja czasu naświetlania zdjęcia, przysłony oraz czułości matrycy, określana mianem EV. Różne kombinacje tych parametrów mogą dać to samo EV, na przykład przysłona f2.0 czas 1/100s i ISO 100 to taka sama ekspozycja, co f4.0 1/50s ISO200. Im mniejsza wartość EV, tym więcej światła rejestrujemy.
Zmiana EV o 1 odpowiada dwukrotnej zmianie ilości padającego światła. Aparaty cyfrowe wyposażone są w funkcję korekty ekspozycji, czyli jej zmiany o zadaną wartość EV w stosunku do ustawień automatyki aparatu - na przykład + 1 EV lub – 2/3 EV).
Bulb – tryb, w którym migawka jest otwarta tak długo, jak długo wciśnięty jest jej spust. Tryb przydatny podczas długich ekspozycji i zastosowaniu wężyka spustowego.
Migawka – element aparatu regulujący czas dostępu światła do matrycy. Migawki dzielimy na mechaniczne (w postaci poruszających się w trakcie naświetlania lamelek) lub elektroniczne, gdzie dopływ światła jest blokowany na poziomie pikseli matrycy. Występują także migawki hybrydowe, będące kombinacją obydwu wymienionych wcześniej typów – w takiej sytuacji migawka elektroniczna wspomaga układ mechaniczny dla krótkich czasów naświetlania. Wytrzymałość migawki mechanicznej liczona jest w liczbie wykonanych zdjęć (jest to jeden z czynników decydujących o klasie aparatu).
Opóźnienie migawki – określenie dla czasu upływającego od naciśnięcia spustu migawki do wykonania zdjęcia. W tym czasie aparat ustawia ostrość i inne parametry zdjęcia. Lustrzanki mają bardzo niewielkie opóźnienie, w przypadku kompaktów wzrasta ono znacząco - zwłaszcza w ciemności. Najtańsze budżetowe cyfrówek mogą mieć opóźnienie dość pokaźne (nawet 2 sekundy), niezależnie od panujących warunków.
Przesłona (przysłona) – mechanizm w obiektywie zmniejszający ilość światła dostającego się do matrycy. Wartość przysłony określa się jednostką f (na przykład f5.6) lub podając najmniejsze ustawienia dla minimalnej i maksymalnej ogniskowej obiektywu, na przykład 1:2 – 1:4. Przysłona jest bardzo istotnym elementem aparatu. Wpływa na głębię ostrości oraz możliwość wykonania zdjęcia w trudnych oświetleniowo warunkach.
EXIF – informacje o ustawieniach aparatu dołączane do plików cyfrowych zdjęć, wyświetlane podczas ich przeglądania. Kompletny EXIF można odczytać na komputerze.
Zoom – określenie dla obiektywu o zmiennej ogniskowej. Zakres ogniskowych, czyli stosunek maksymalnej do minimalnej wartości, określa krotność zoom. Krotność zoom nie ma nic wspólnego z konkretną wartością ogniskowej. Ten sam zoom, czyli np. x 3, ma zarówno obiektyw 30-90mm, jak i 100-300mm.
Makro – tryb fotografowania. Może to być zwykły tryb tematyczny niewpływający na zakres ustawiania ostrości, ale również funkcja (w kompaktach) rozszerzająca ten zakres na niewielkie odległości od fotografowanego obiektu.
Matryca – detektor światła pełniący tę samą rolę w cyfrówce, co klisza w aparacie analogowym. Najważniejsze cechy matrycy, to jej rozmiar fizyczny oraz gęstość upakowania pikseli, czyli liczba pikseli podzielona przez rozmiar matrycy. Charakterystyczne rozmiary określa się następującymi określeniami:
- Fullframe (FX) – matryca o rozmiarze klatki filmu małoobrazkowego, czyli 35.9 x 24 mm
- DX, APS-C - sensor o wymiarach 23.6 x 15.8 mm lub 22.3 x 14.9 mm
- 4/3 – matryce 18.00 x 13.50 mm
- typ 1/1.7” – rozmiar 9.5 x 7.6 mm
- typ 1/2.5” – wymiary 7.2 x 5.8 mm (nie zalecana dla więcej niż 10 Mpix)
Ekwiwalent ogniskowej – rzeczywista ogniskowa obiektywu pomnożona przez wartość crop, czyli ile razy przekątna matrycy jest mniejsza od przekątnej standardowej klatki kliszy małoobrazkowej. Ekwiwalent pozwala określić realny kąt widzenia obiektywu przy fotografowaniu danym aparatem, a co za tym idzie – zawartość zdjęcia. Podawany jest w instrukcjach aparatu i na obudowach niektórych cyfrówek. Zwykle jednak obiektywy opisywane są rzeczywistą ogniskową.
- RAW – surowy tryb zapisu obrazu zarejestrowanego przez matrycę, który nie został przetworzony przez procesor aparatu. Pozwala na wprowadzanie takich zmian jak korekta ekspozycji, zmiana balansu bieli, wyostrzanie, podbijanie kolorów i kontrastu już po wykonaniu zdjęcia (konieczne specjalne oprogramowanie). Tryb RAW znajdziemy w lustrzankach (także tych bez lustra) i topowych modelach kompaktów.
- AVCHD - wydajny kodek wideo pozwalający na zapis wideo o wysokiej rozdzielczości w aparatach, ale także kamerach wideo. Znajdziemy go na przykład w cyfrówce Panasonic DMC-TZ7 (w wersji AVCHD Lite).
Firmware – oprogramowanie aparatu decydujące o wyglądzie menu, ale również o funkcjonowaniu poszczególnych podzespołów. Każdy aparat można zaktualizować do nowszej wersji firmware (jeśli taka się pojawi). Aktualizacje obejmują głównie korektę zauważonych po wprowadzeniu na rynek aparatu błędów w jego funkcjonowaniu.
Rozmiar matrycy i liczba megapikseli
Matryca to jeden z ważniejszych elementów aparatu cyfrowego, na który warto zwrócić uwagę. Spełnia podobną rolę, co klatka kliszy w tradycyjnej fotografii – rejestruje zdjęcie. Jednak z uwagi na to, że (w przeciwieństwie do klatki filmu) jest pojedynczym układem, zarejestrowany obraz nie pozostaje na niej na stałe, lecz jest przesyłany dalej - do procesora, a następnie do karty pamięci. Na „czystej” już matrycy zostaje uwiecznione kolejne ujęcie.
Matrycę cechują przede wszystkim dwa atrybuty: rozmiar i rozdzielczość. Rozmiar sensora ma duży wpływ na jakość uzyskiwanych zdjęć – zwykle na dużej powierzchni matrycy umieszczone są również większe piksele i lepsza elektronika. W efekcie daje to oczywiście wyższą jakość obrazu oraz dużo mniejsze szumy. W duże matryce (rozmiaru klatki kliszy lub nieco mniejsze) wyposażone są głównie lustrzanki oraz nieliczne kompakty. Większość kompaktowych cyfrówek ma kilka razy mniejsze matryce, które oczywiście skutkują gorszą jakością zdjęć i większymi szumami.
Drugi atrybut matrycy to rozdzielczość, czyli liczba megapikseli. Ta właściwość podkreślana jest zwykle dużą czcionką, choć nie jest już dziś tak istotna (w przeciwieństwie do rozmiaru).
Przeciętna liczba megapikseli w dzisiejszych aparatach wynosi 9-14 Mpix, czyli stanowczo wystarczająco do większości zastosowań (np. dużych wydruków). Warto jednak wiedzieć, że duża ilość megapikseli upchnięta na małej powierzchni matrycy będzie skutkować pogorszoną jakością obrazu i jego zaszumieniem na wyższych wartościach ISO. Zwłaszcza w tańszych konstrukcjach.
Niestety nie możemy tu zbyt wiele zdziałać, bo producenci nie dają nam wyboru. Kupując nowy aparat musimy pogodzić się z daną liczbą Mpix i basta.
Więcej o matrycy znajdziemy w artykule poświęconym tej tematyce.
Obiektyw – jakość, jasność i zakres ogniskowych
Obiektyw kieruje światło do matrycy, więc aby tor wiązki promieni był niezakłócony, a obraz prawidłowo odwzorowany, soczewki obiektywu oraz jego konstrukcja muszą być naprawdę dobrej jakości. Szkło powinno mieć dobrą rozdzielczość (jeśli ma „przepuścić” naprawdę drobne detale, aby ujęcie było szczegółowe), pozbawione dystorsji, aberracji czy rozmyć na brzegach.
Warto wystrzegać się również winietowania (zwłaszcza na szerokim kącie). Informacje o jakości nie są oczywiście podawane w instrukcji do aparatu, możemy je znaleźć wyłącznie przeglądając testy obiektywów czy aparatów lub czytając przeróżne opinie.
Jakość obiektywu ma wpływ na wygląd detali zdjęcia. Natomiast na kompozycję i zawartość wpływa inny czynnik – ogniskowa. Parametr ten decyduje o kącie widzenia obiektywu, czyli o tym, ile uchwycimy w kadrze. Im mniejsza ogniskowa, tym więcej otoczenia znajdzie się na zdjęciu. Obiektywy lustrzanek mogą dysponować tylko jedną ogniskową (tzw. stałki) lub pewnym zakresem ogniskowych (obiektywy zmiennoogniskowe).
W przypadku kompaktów mamy już do czynienia wyłącznie z zoomami. Im większy zakres ogniskowych, tym większa funkcjonalność obiektywu. Na przykład ultrazoomy mogą się dziś pochwalić zoomem około x 20. Wybierając aparat cyfrowy warto jednak zwrócić szczególną uwagę zawłaszcza na minimalną wartość ogniskowej, czyli szeroki kąt – dobrym wyborem jest sprzęt oferujący ekwiwalent ogniskowej od 28 mm (a nawet 25 mm).
Kolejna właściwość obiektywu decydująca o jego funkcjonalności i wpływająca na wygląd zdjęć to jasność, czyli w praktyce najmniejsza możliwa wartość przysłony. Duża jasność pozwala wykonywać nieporuszone zdjęcia przy skąpym oświetleniu bez konieczności użycia lampy błyskowej czy wysokiej czułości ISO. Umożliwia również uzyskiwanie bardzo wyrazistego efektu małej głębi ostrości. Warto wiedzieć, że jasność zmienia się wraz ze zmianą ogniskowych – na minimalnym ustawieniu jest największa, a na maksymalnym – najmniejsza. Wartości te podane są zwykle na obudowie obiektywu, np. f3.5-f4.5.
Niestety, duża jasność i wysoka jakość wiąże się z kosztami. Najtańsze są obiektywy stałoogniskowe. Jeśli dysponujemy lustrzanką i chcemy mieć zdjęcia wysokiej jakości oraz jasny obiektyw i duże możliwości operowania głębią ostrości, a nie chcemy wydawać dużych kwot, najlepiej zainwestować w stałkę. Niestety, stałki nie są tak uniwersalne jak zoomy – aby skorzystać z innej ogniskowej musimy zmienić obiektyw.
Ze względu na ogniskową obiektywy dzielimy na:
- szerokokątne (o ogniskowej rzędu 10-20mm) – przydatne do widoków imprez, małych pomieszczeń
- standardowe (o ogniskowej rzędu 28-70mm) – uniwersalne oraz portret
- teleobiektywy (o ogniskowej od 100mm wzwyż - do 800mm i więcej) – fotografia przyrody, odległych motywów, sport
Wśród oferty obiektywów możemy również znaleźć szkła specjalnego przeznaczenia – do architektury (z przesuwną osią optyczną) czy makro (z dużą skalą odwzorowania).
Więcej o obiektywach znajdziesz w odpowiednim artykule z naszego serwisu.
Wyświetlacz LCD
Ekran LCD to jeden z elementów decydujących o komforcie pracy, zarówno w przypadku kompaktów, jak i lustrzanek. Warto aby spełniał kilka podstawowych wymagań.
Przede wszystkim przydatny jest duży rozmiar – im większy, tym wygodniej nam będzie obejrzeć szczegóły na zdjęciu czy rozmieścić dodatkowe wyświetlane ikonki. Obecnie wyświetlacze mają przekątne od 2 cali do 3, a zdarzają się nawet większe.
W parze z rozmiarem powinna rosnąć rozdzielczość. Decyduje ona o jakości wyświetlanego obrazu. Przeciętna rozdzielczość wyświetlaczy obecnych na rynku cyfrówek jest rzędu 120 000 – 270 000 pikseli. Nie jest to zbyt wiele, ale pojawiają się (lub są zapowiadane) modele o znacznie wyższych rozdzielczościach. Nowe lustrzanki (np. Nikon D300) oferują bardziej czytelne wyświetlacze, np. rzędu 920 000 pikseli, zapewniające naprawdę wysokiej jakości podgląd.
W przypadku ekranu LCD ważna jest również innego rodzaju czytelność – duży kąt widzenia, czyli możliwość oglądania na wyświetlaczu niezniekształconego ujęcia również patrząc bokiem. Kolejna sprawa to zachowanie się w silnym oświetleniu - często wyświetlacze powlekane są powłokami ochronnymi, które zapobiegają odblaskom. Niestety, zabezpieczone w ten sposób wyświetlacze zwykle są też podatne na zabrudzenia, a liczne ślady zmniejszają czytelność ekranu.
Delikatna powierzchnia ekranu jest wrażliwa na uszkodzenia, dlatego ważne są (a przynajmniej bardzo przydatne, zwłaszcza dla osób, które nie uważają na sprzęt) ochronne szybki czy nakładki, które zabezpieczą wyświetlacz przed zarysowaniem.
Użytkownikom wykonującym zdjęcia w niewygodnych pozycjach (na przykład przy makrofotografii) niewątpliwie przyda się ruchomy ekran - odchylany czy obrotowy. Warto jednak pamiętać, że ten typ wyświetlacza zwykle nie jest duży, ani bardzo czytelny.
Rodzaj wizjera
Wizjer to drugi, obok ekranu LCD, podgląd wykonywanego zdjęcia. W niektórych kompaktach mamy do dyspozycji wyłącznie wyświetlacz.
Jest kilka rodzajów wizjera. Wizjer optyczny jest najdoskonalszy, występuje tylko w lustrzankach i pokazuje rzeczywisty, nieprzetworzony i bardzo wyrazisty obraz wprost z obiektywu (TTL, ang. Through The Lens). Podgląd jest przekazywany za pośrednictwem luster. Najnowsze lustrzanki mają naprawdę duże, jasne i wygodne wizjery.
Drugi typ wizjera, który występuje w cyfrówkach kompaktowych, również zwykło się nazywać optycznym, choć jest to tylko celownik lunetkowy. Jest to podgląd niepowiązany z obiektywem i matrycą. W tym wizjerze nie zobaczymy tego samego kadru, który uwiecznimy na zdjęciu, lecz przesunięty (tak zwany efekt paralaksy). Przesunięcie to jest jednak zaniedbywalne, jeśli fotografujemy z dużych odległości, natomiast może dać się we znaki przy robieniu zdjęć z bliska. Tego typu celownik przyda się za to w momencie, gdy chcemy oszczędzić baterie, albo gdy jest ciemno (wtedy zobaczymy więcej detali, niż na wyświetlaczu).
Ostatni typ wizjera to wizjer elektroniczny (EVF, ang. Electronic Viewfinder), który jest dokładną, ale dużo mniejszą kopią wyświetlacza LCD. Oznacza to, że obraz jest elektronicznie przetworzony i, choć widzimy ten sam kadr, który będzie na zdjęciu, wizjer ten nie jest najlepszym wyborem. Jest energochłonny i nie sprawdza się w kiepskich warunkach oświetleniowych. Tego typu wizjer występuje w kompaktach i jest charakterystyczny dla hybryd oraz lustrzanek bez lustra.
Szybkość i celność AF
Szybkość AF decyduje o możliwości uchwycenia dynamicznej akcji czy wykonania zdjęcia w danym momencie przy zachowaniu dobrej ostrości. Z kolei celność to trafianie AF dokładnie w punkt, na który ustawiamy ostrość. Ani szybkość, ani celność nie są mocnymi stronami kompaktów, zwłaszcza że lubią się one mylić w niesprzyjających oświetleniowo warunkach. Najbardziej niezawodny AF oferują lustrzanki.
Zużycie energii elektrycznej
Ta cecha aparatu decyduje o tym, ile zdjęć możemy zrobić na jednorazowo naładowanych bateriach. Zależy to oczywiście od sposobu fotografowania czy częstości korzystania z lampy błyskowej, ale nie tylko. W przypadku lustrzanek energochłonność nie jest zbytnim problemem – zwykle baterie umożliwiają wykonanie co najmniej 500 zdjęć na jednym ładowaniu.
W przypadku kompaktów sprawa jest trudniejsza. Znajdziemy co prawda wiele modeli o dużej sprawności na jednym zestawie baterii, ale ogólna wydajność jest tutaj mniejsza – 300 zdjęć. Parametry zużycia energii podawane są przez producentów w instrukcjach.
Ergonomia
Decyduje o wygodzie pracy, szybkości wykonywanych regulacji, a zarazem możliwości wykorzystania tkwiących w aparacie funkcji. Na ergonomię składa się kilka czynników.
Waga, rozmiar – mały i lekki aparat łatwo jest przenosić, ale zwykle ma gorsze wyważenie i oferuje mniej stabilny uchwyt. Aparat powinien mieć ergonomiczny kształt i wymodelowane miejsce na uchwyt dłoni (tzw. grip). Od rozmiaru aparatu zależy również wygodny rozkład oraz sensowny rozmiar przycisków i regulatorów, a to z kolei wpływa na komfort fotografowania.
Rodzaje przycisków to kwestia indywidualna – jedni lubią dźwigienki i dżojstiki, inni preferują pokrętła, guziki i przełączniki, a jeszcze innym bardziej będzie odpowiadać dotykowy ekran. Ważne, aby istotne dla nas pozycje w menu nie były zakopane głęboko (w kolejnych podmenu), lecz aby były dostępne błyskawicznie.
W przypadku lustrzanek liczba przycisków idzie w parze z ceną (i klasą) aparatu. Najtańsze konstrukcje mają tylko najpotrzebniejsze przyciski na tylnej ściance. Drogie półprofesjonalne aparaty mają wyprowadzone liczne funkcje na zewnątrz korpusu w postaci dodatkowych pokręteł i przełączników.
Zakresy regulacji
Warto sobie uświadomić, że kompakty (zwłaszcza te najtańsze) mają dość ubogi zakres regulacji, w przeciwieństwie do lustrzanek. W lustrzankach mamy do wyboru bardzo liczne ustawienia czasu czy przesłony, a skorzystanie z maksymalnej wartości ISO nie pociąga za sobą tak katastrofalnych skutków, jak w przypadku kompaktów.
Kompakty cyfrowe są dość ograniczone. O ile najkrótsze czasy ekspozycji sięgają na ogół 1/1200 sekundy, to maksymalny czas często nie przekracza 2 sekund. Z takim ograniczeniem ominie nas niestety wiele fantastycznych ujęć. Upewnijmy się jednak, czy aby aparat nie dysponuje trybami tematycznymi, w których mogą być ukryte jeszcze dłuższe czasy naświetlania, np. 15 sekund. Jest to raczej najdłuższy rozsądny czas naświetlania. Przy dłuższych ekspozycjach kompakty generują już sporo zakłóceń.
Warto zwrócić również uwagę na liczbę ustawień przysłony. Zdarzają się aparaty, które mają wyłącznie dwa ustawienia – minimalne i maksymalne (i żadnych pośrednich). Przydatne są regulacje (nawet automatyczne) przynajmniej o 1 EV (np.f2.8 f4.0 f5.6 f8.0).
Cyfrówki kompaktowe mają przeciętny zakres czułości ISO 100-1600 (oczywiście zdarzają się modele o znacznie szerszym zakresie, np. do 3200). Pamiętajmy jednak, że zakres użyteczności tego parametru w kompaktach jest znacznie mniejszy, zwykle kończy się na ISO 400 (czasem 800). Przy tak dużej czułości na zdjęciu pojawia się degradujący w znacznym stopniu jego jakość cyfrowy szum. Dlatego ustawieniami powyżej 800 ISO w zupełności nie należy się przejmować.
Rodzaje złącz i wyjść
Aparat cyfrowy wyposażony jest w całkiem dużo złączy, które umieszczone są zwykle na bocznych oraz górnych i dolnych ściankach korpusu. Nie każda cyfrówka oferuje wszelkie możliwe gniazda, warto jednak wiedzieć z czym możemy mieć do czynienia. Zwłaszcza że wybór aparatu może zależeć również od posiadanych przezeń złączy lub złącza.
Zasilanie - złącze pozwalające podłączyć zewnętrzny zasilacz (niestety najczęściej jest to opcjonalne akcesorium) do aparatu. Aparat może wtedy spełniać rolę ładowarki dla baterii, co czasem wymaga zakupu specjalnej baterii-atrapy, a także pracować z nienaładowaną baterią, czerpiąc zasilanie poprzez kabel.
Styk i przegroda baterii - złącze baterii znajduje się pod klapką, zazwyczaj na spodniej lub bocznej części aparatu. Otwór na baterie jest tak dopasowany, że możemy włożyć ją tylko w jeden sposób. Warto, aby przegroda była wyposażona w specjalną zapadkę blokującą baterię przed przypadkowym wysunięciem po odchyleniu pokrywy.
Slot karty pamięci - w kompaktach zwykle umieszczone jest pod tą samą klapką, co bateria aparatu. Obok znajdziemy specjalny piktogram lub rysunek na obudowie ułatwiający odpowiednie zorientowanie wkładanej baterii. Karty typu SD czy MS należy zwykle lekko docisnąć podczas wkładania i wyjmowania. W niektórych lustrzankach znajdziemy dwa złącza dla różnych typów kart.
Bagnet - w lustrzankach cyfrowych jest odpowiednikiem gwintu i pozwala szybko i pewnie zamontować obiektyw, który po prostu się zatrzaskuje. Zdejmowanie obiektywu wymaga naciśnięcia przycisku umieszczonego najczęściej po lewej lub prawej stronie bagnetu.
Niektóre kompakty wykorzystują złącze bagnetowe do zakładania dodatkowych adapterów wokół obiektywu lub osłony przeciwsłonecznej.
- Gwint adaptera/filtru - znajdziemy go na końcu tulei obiektywu lub wokół pierścienia osłony, z której wysuwa się obiektyw po uruchomieniu aparatu. Przeznaczony jest do zamontowania dodatkowych akcesoriów (np. filtrów).
- Gwint statywu - tego typu złącze pozwala zamocować aparat na statywie. Znajdziemy je na dolnej ściance aparatu. Występuje w dwóch rozmiarach - 3/8 lub częściej 3/4 cala. Gwint może być plastikowy lub metalowy. Przy częstym korzystaniu ze statywu lepszy jest wytrzymały gwint metalowy. Warto, aby przez gwint przechodziła płaszczyzna, w której leży oś optyczna obiektywu (jest to przydatne przy wykonywaniu zdjęć do panoramy).
Złącze lampy błyskowej, czyli gorąca stopka - przypomina prowadnicę (sanki), w którą wsuwamy podstawę zewnętrznej lampy błyskowej. Na gorącej stopce znajdują się styki, które mogą ulec uszkodzeniu, dlatego warto dokupić specjalną pokrywę zasłaniającą nieużywaną stopkę.
Wyjścia do TV - złącza kabli do połączenia z telewizorem. Może to być złącze kompozytowe, komponentowe lub HDMI. Pierwsze to złącza typu mini-jack (lub cinch). Złącze HDMI (typ C) także występuje w zminiaturyzowanej postaci. Złącza mogą znajdować się razem pod jedną pokrywą na bocznej ściance, ale nie jest to regułą. Na przykład złącze komponentowe może być umieszczone dokładnie na drugim boku aparatu.
Wyjście do PC i drukarki - jest to popularne złącze mini-USB. Służy do podłączenia aparatu do komputera, ale także drukarki foto. Złącze to może pracować zgodnie ze standardem USB 1.1 lub USB 2.0. W tym drugim przypadku należy się upewnić czy jest to standard Hi-Speed (szybszy), a nie wolniejszy FullSpeed. Te dwa typy wyjść mogą być także połączone w pojedyncze złącze własnego typu, opracowane przez producenta aparatu, do którego podłączamy kabel rozgałęziający (dołączany do aparatu).
Niektóre modele aparatów, mimo zastosowania standardu USB, dysponują złączem innym niż mini-USB.
Złącze stacji dokującej - aparaty dla których przewidziano dodatek w postaci stacji dokującej, np. mające bardzo małe rozmiary, mogą mieć w aparacie wyłącznie złącze stacji dokującej. Dopiero w tej stacji znajdziemy rozdzielone poszczególne kontakty. -
Złącze synchronizacji - złącze spotykane głównie w lustrzankach z wyższej półki, które pozwala na podłączenie zewnętrznej lampy błyskowej (lub studyjnej) za pomocą kabla, co uwalnia nas od konieczności umieszczania jej w sankach aparatu. Dostępne są także adaptery z tym złączem, zakładane na gorącą stopkę
- Złącze zdalne (remote) - pozwala podłączyć wężyk spustowy lub inny moduł zdalnego sterowania. Służy także jako złącze opcjonalne zewnętrznego modułu GPS.
- Złącze zewnętrznego mikrofonu - bardzo rzadko spotykane (Canon 5D Mk II, Panasonic DMC-GH1), acz bardzo przydatne złącze dla dodatkowego mikrofonu, które pozwala poprawić jakość nagrywanego wraz z filmem dźwięku.
- Wi-Fi - moduł wbudowany w aparat lub do niego podłączany, zapewniający bezprzewodową łączność poprzez Wi-Fi z punktem dostępowym, podłączonym do komputera. Niektóre aparaty mają funkcje bezpośredniego wgrywania do internetu zdjęć poprzez Wi-Fi (także HotSpoty).
Dodatki do aparatów cyfrowych
Zakup aparatu to nie koniec wydatków. Zwykle powinniśmy zaopatrzyć się w niezbędne dodatki typu baterie czy karty pamięci. Na tym jednak nie kończy się oferta akcesoriów, bo producenci przygotowali całą gamę różnych sprzętów rozszerzających możliwości aparatu i ułatwiających fotografowanie, czy wreszcie pełniących funkcje ochronne.
Karty pamięci
Na karcie pamięci zapisane zostają wykonane przez aparat pliki z fotografiami. Karta stanowi więc niezbędne wyposażenie fotografa, które musimy uzupełnić zaraz po zakupie aparatu, bo zwykle wbudowana pamięć lub dołączona przez producenta karta pozwalają zmieścić co najwyżej kilka testowych fotek.
Bardzo istotną cechą karty jest jej pojemność – od tego parametru zależy jak wiele zmieścimy na niej zdjęć oraz minut filmu (jeśli sam aparat nie stawia ograniczeń). Pojemna karta przydaje się zwłaszcza na wakacyjne wyjazdy. Ceny kart w ostatnim okresie drastycznie spadły, więc spokojnie możemy pokusić się na przykład o 4-gigabajtowy model, na którym zmieścimy około 800 zdjęć z 10-megapikselowej matrycy.
Innym atrybutem kart pamięci jest jej szybkość. Z szybkiej karty będziemy mogli błyskawicznie skopiować zdjęcia, zwłaszcza gdy aparat (lub najlepiej zewnętrzny czytnik) ma odpowiednie parametry. Zakup bardzo drogiej karty o prędkości 45 MB/s nic nam jednak nie da, jeśli czytnik lub aparat przesyła zdjęcia znacznie wolniej. Wybór szybkiej karty istotny jest także wtedy, gdy chcemy robić zdjęcia seryjne lub kręcić cyfrówką filmy.
Karty pamięci nie są niestety ustandaryzowane - dla różnych modeli aparatów przeznaczone są różne typy kart. Nie ma jednej uniwersalnej. Typ obsługiwanej karty znajdziemy w opisie oraz instrukcji aparatu.
Wyróżniamy cztery podstawowe typy kart: CompactFlash (CF), Secure Digital (SD), Memory Stick (MS) oraz xD Picture Card. Karty CF są największe i stosowane głównie w lustrzankach oraz starszych kompaktach. Są też najbardziej pojemne i oferują najlepsze prędkości zapisu/odczytu. Karty SD stosowane są większości kompaktów cyfrowych (oprócz Sony i Olympus) oraz tanich lustrzanek, MS w aparatach Sony, a xD Picture Card w Olympusach i Fuji.
Planując zakup karty pamiętajmy, aby pochodziła od renomowanego producenta. Uważajmy jednak na super atrakcyjne oferty np. na allegro – karty pamięci to jeden z ulubionych celów fałszerzy.
Baterie, ładowarki
Aparat cyfrowy możemy zasilać paluszkami AA lub AAA (mogą to być baterie jednorazowe, albo droższe akumulatory, które będziemy mogli wykorzystywać wielokrotnie) albo za pomocą dedykowanej baterii. O tym, jak zasilany jest wybrany przez nas model, dowiemy się z jego opisu w sklepie bądź instrukcji obsługi.
Każda z metod zasilania ma swoje zalety. Np. paluszki możemy dostać w niemal każdym sklepie i jeśli nie mamy możliwości ładowania, po prostu wymieniamy baterie na nowe. Z kolei dedykowane dostaniemy od razu w komplecie z aparatem, a dodatkowo otrzymamy ładowarkę. Do paluszków wielokrotnego ładowania ładowarkę musimy dokupić samodzielnie. Za to możemy przebierać w ofertach (możemy np. kupić model ładujący w ciągu godziny, co jest przydane, gdy chcemy szybko kontynuować przerwaną przez wyczerpane ogniwa sesję).
Dodatkowe szkła
Decydując się na lustrzankę kupujemy zazwyczaj oddzielnie korpus i obiektyw (lub obiektywy). Mamy tutaj zwykle spory wybór, możemy wiec dopasować wszelkie cechy szkła do naszych planów i oczekiwań (odpowiednia ogniskowa, jasność itp.). Oczywiście jesteśmy ograniczeni ofertą systemu, w którym mamy aparat.
Kupując cyfrówkę kompaktową nie jesteśmy jednak tak zupełnie pozbawieni możliwości rozszerzenia funkcjonalności wbudowanych obiektywów. Na rynku znajdziemy specjalne akcesoria, będące odpowiednikami wymiennych obiektywów w lustrzankach – to konwertery. Te przeznaczone do kompaktów montujemy na oryginalnym obiektywie aparatu zwykle za pomocą specjalnej tulei (adaptera). Telekonwerter działa jak lunetka – przybliża fotografowane obiekty (podobnie jak teleobiektyw) na przykład dwukrotnie (x2) względem przybliżenia uzyskiwanego z oryginalnego obiektywu.
Konwerter szerokokątny (widekonwerter) pozwala poszerzyć pole widzenia obiektywu, natomiast konwerter makro to ulepszona soczewka powiększająca, która umożliwia znaczne zbliżenie oraz powiększenie niewielkich motywów. Planując zakup dodatkowych szkieł (i nie tylko) musimy pamiętać, że powinny one być przeznaczone do naszego modelu cyfrówki i pasować do jego gwintów oraz złączy. Nie zapominajmy jednak, czym kierowaliśmy się podczas wyboru aparatu – jeśli jego kompaktowością, to po zamontowaniu dodatkowych szkieł straci on tę cechę – już nie będzie tak poręczny.
Oczywiście w sprzedaży jest znaczenie więcej tego typu dodatków, np. różne telekonwertery, pierścienie czy mieszki przeznaczone dla lustrzanek.
Filtry i soczewki
Filtry to specjalne szklane nasadki mocowane na obiektywie, które pełnią funkcję ochronną, ale również pozwalają uzyskać różne, nieraz naprawdę fantastyczne efekty na zdjęciach. Najważniejsze z nasadek to:
- filtr UV, który teoretycznie chroni przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym, ale najlepszym jego zastosowaniem jest ochrona szkła obiektywu przed fizycznym uszkodzeniem lub zabrudzeniem,
- filtr polaryzacyjny, który eliminuje odblaski ze szklanych powierzchni, także powierzchni wody, a dodatkowo pogłębia kolor nieba i wydobywa kłęby chmur,
- filtr szary: neutralny filtr, który ogranicza ilość światła wpadającego przez obiektyw – przydatny, gdy nie chcemy prześwietlić fotografii, a pragniemy uzyskać ciekawe efekty
- filtr szary połówkowy, który ogranicza dostęp światła tylko w połowie kadru
Jeśli interesuje nas makrofotografia, a nie chcemy inwestować dużych pieniędzy w specjalistyczny osprzęt, najlepiej kupić soczewkę powiększającą. Mamy do wyboru kilka rodzajów soczewek o różnych mocach (+1, +2, +3, +4 czy nawet +10 dioptrii). Im większa moc, tym lepszy efekt powiększenia, ale niestety jakość i ostrość gorsza. Soczewki powiększające są tańsze niż konwertery makro, ale niestety jakościowo gorsze (konwerter składa się z kilku soczewek, które wzajemnie korygują swoje niedoskonałości).
Filtry i soczewki są uniwersalne, ale muszą pasować do zewnętrznego - choć nie zawsze - gwintu w obiektywie lub tulei. Cena tych dodatków uzależniona jest zwykle od rozmiaru nasadki - im większa średnica, tym więcej musimy wysupłać z portfela, ale także od jakości, grubości oraz ilości różnego typu powłok.
Optyczne nasadki mocujemy za pomocą gwintu albo (rzadsze rozwiązanie) specjalnych uchwytów typu snap-on.
Lampa zewnętrzna
Wbudowany flesz zwykle nie spełnia stawianych wymagań i daje niezbyt korzystne efekty. Jeśli wybrany aparat ma złącze lampy błyskowej, jesteśmy szczęściarzami – dodatkowy zewnętrzny flesz zwykle nie tylko dużo lepiej rozświetli duże ciemne pomieszczenie, ale również da lepsze rezultaty np. na portretach.
Jeśli stoimy przed zadaniem nabycia zewnętrznej lampy błyskowej, warto przekonać się do modelu z odchylanym do góry palnikiem. Wówczas będziemy mogli doświetlać plan zdjęciowy odbitym od sufitu rozproszonym i przyjemnym światłem.
Jeśli nasz aparat nie ma złącza zewnętrznej lampy błyskowej, nie oznacza to, że jesteśmy pozbawieni niektórych jej dobrodziejstw. Do wielu kompaktów możemy bowiem dokupić lampy wyzwalane błyskiem wbudowanego flesza (tzw. slave). Montowane są one za pomocą gwintu statywowego na specjalnej szynie.
Statyw
Prędzej czy później zauważymy konieczność doposażenia naszego fotograficznego kompletu w stabilną podporę, czyli statyw. Ten niemałych rozmiarów dodatek pozwala wykonywać nieporuszone zdjęcia przy niedostatecznej ilości światła, a nawet w zupełnym mroku. Oczywiście taka podpora niweluje jedynie drgania zamontowanego na niej aparatu, nie ustrzeże nas natomiast przed rozmazaniem ruchliwych obiektów w kadrze. Statyw niezbędny jest również wtedy, gdy chcemy wykonać serię zdjęć o identycznym kadrze, zdjęcia do panoramy, a także autoportret lub wspólne zdjęcie grupowe. Aparat mocujemy do statywu za pomocą znajdującego się zazwyczaj w dolnej części obudowy gwintu.
Na rynku mamy ogromną różnorodność podpór w bardzo zróżnicowanych cenach (od kilku do kilkuset złotych). Dla małych, lekkich kompaktów wystarczy tani statyw. W sprzedaży są również mini podpórki z elastycznymi nogami, które możemy umieścić w dowolnym miejscu, na przykład zawiesić na drzewie. Planując zakup statywu pod lustrzankę lub ciężki kompakt, powinniśmy pomyśleć o droższej i bardziej stabilnej podporze.
Przy wyborze statywu, oprócz oczywiście stabilności, powinniśmy wziąć również pod uwagę jego ergonomię i możliwości. Przede wszystkim wskazane jest, aby statyw miał regulowaną wysokość nóg oraz wysuwaną kolumnę.
W sprzedaży są również specjalne jednokolumnowe podpory, tzw. monopody, z których warto skorzystać, jeśli np. mamy mało miejsca na rozstawienie trójnoga, podłoże jest nierówne, albo musimy szybko zmieniać pozycję. Oczywiście monopod nie uchroni nas przed poruszeniem przy długim czasie naświetlania, ale na pewno sprawdzi się lepiej niż stabilizacja obrazu.
Torby, pokrowce i obudowy
Noszenie cyfrówki luzem zwykle jest niebezpieczne (można ją uszkodzić) i niewygodne. Dlatego warto sprawić sobie dodatkowe opakowanie dla naszego aparatu. Przyda się nie tylko podczas transportu, ale również do przechowywania sprzętu w domu.
Dla małych kompaktów idealnym rozwiązaniem jest niewielki pokrowiec z paskiem, na którym możemy zawiesić pakunek np. na szyi. W sprzedaży istnieją również saszetki na pasie. Dla większych cyfrówek najlepiej dokupić niedużą torebkę, którą przewiesimy przez ramię. Jeśli jesteśmy posiadaczami lustrzanki z kompletem obiektywów, najlepiej zaopatrzyć się w większą torbę z wygodnymi przegródkami na akcesoria.
Jeśli planujemy rowerowy wypad w plener, nie ma lepszej propozycji niż specjalny plecak. Doskonale sprawdzi się, gdy musimy być mobilni, a sprzęt dużo waży. Warto jednak zastanowić się nad modelem wykonanym z wodoodpornego materiału lub wyposażonym w specjalny przeciwdeszczowy pokrowiec – w końcu w plenerze w każdej chwili może nas złapać ulewa.
W tym miejscu przechodzimy do kolejnego tematu – woda. W sprzedaży jest kilka wodoodpornych modeli cyfrówek, jednak większość aparatów jest nieprzystosowana do kontaktu z wodą. Aby z nich korzystać również w słotne dni, najlepiej zaopatrzyć się w specjalne wodoszczelne pokrowce, wykonane z miękkiej folii PCV. Uchronią one aparat nie tylko przed wilgocią, ale również kurzem i pyłem. Są doskonałe np. na plażę. Co więcej, zwykle możemy w nich wykonać zanurzenie do określonej głębokości (np. 10 m) i fotografować pod wodą. Do wielu modeli cyfrówek możemy również dokupić specjalną wodoszczelną obudowę, wykonaną z twardego tworzywa, która wyposażona jest we własne przyciski sterujące, odpowiadające tym na obudowie aparatu. Tego typu obudowa zwykle pozwala na dużo większe zanurzenie (np. do 40 metrów). Niestety, jest tez bardzo droga – zwykle kosztuje tyle, co nowy aparat.
Pilot, wężyk spustowy
Pilot zdalnie wyzwalający migawkę oraz wężyk spustowy przydają się, gdy nie chcemy ręcznie wciskać spustu migawki, aby nie wywołać drgań w aparacie. Pilot sprawdzi się również świetnie przy wykonywaniu autoportretu. Natomiast wężyk jest doskonałym rozwiązaniem przy długim naświetlaniu kadru (w trybie BULB) – fotograf , zamiast trzymać przez kilkanaście i więcej sekund palec na wciśniętym spuście migawki (co oprócz powodowania drgań może być bardzo męczące), trzyma wciśnięty spust na wężyku, co jest znacznie bardziej wygodne. Oczywiście aparat musi umożliwiać podłączenie wężyka czy zastosowanie pilota.
GPS
Jak sama nazwa wskazuje jest to układ pozwalający rejestrować położenie aparatu i zapisywać te informacje w nagłówku EXIF. Wybór aparatów z wbudowanym modułem jest na razie bardzo skąpy (Nikon P6000 czy Samsung ST1000). Jeśli nasza lustrzanka ma złącze zdalne, to możemy za pomocą odpowiedniego kabla podłączyć układ GPS, na przykład Nikon GP-1 czy GeoPic II.
Inne i tańsze rozwiązanie to zakup zewnętrznego autonomicznego modułu GPS, na przykład Sony GPS-CS1 czy PENTAGRAM PathFinder Logger P 3106. Można też skorzystać z rejestratora w telefonie komórkowym wyposażonym w GPS. Położenia z pamięci rejestratora należy potem zsynchronizować za pomocą oprogramowania z EXIF zdjęć.
Jakimi technologiami kuszą nas producenci aparatów
Producenci aparatów są jak wędkarze – zarzucają kolejne przynęty próbując złowić jak najwięcej ryb. Te ryby to oczywiście pływający w morzu zdezorientowania potencjalni użytkownicy aparatów, czyli my. I albo złapiemy wartościowego robaka, albo nabierzemy się na bezużyteczną błyskotkę.
Kiedyś największą zachętą były megapiksele oraz coraz większy zoom.Obecnie w modzie jest inteligencja, a więc producenci stawiają na różnorodne inteligentne funkcje, takie jak np. wykrywanie twarzy, uśmiechu czy zamkniętych oczu, sztuczny horyzont, auto panorama, inteligentne ISO, inteligentne sceny itd. To zdecydowanie wyższa szkoła jazdy niż zwykły automat – teraz aparat więcej przewiduje, wykrywa, kombinuje i odpowiednio dostosowuje parametry lub uruchamia inne funkcje.
Po użytkowników, którzy do tej pory narzekali na zbyt duże kontrasty, sięga już kolejna przynęta z napisem „D-lightng”. Damy się złapać? Czemu nie! Fotograf z zacięciem filmowca na pewno nie pogardzi smakowitym dodatkiem w postaci trybu wideo o rozdzielczości HD. Warto się również załapać na przysmak o nazwie „stabilizacja obrazu”, ale uwaga – tylko optyczna! Elektroniczna stabilizacja (polegająca na podbiciu ISO) jest w tym przypadku niesmacznym kąskiem, który może spowodować jedynie niestrawność (czyt. znaczne zaszumienie zdjęć).
Wrażenie na nas mogą także zrobić różne nadzwyczajne funkcje, które od czasu do czasu pojawiają się w aparatach. Na przykład wbudowany w aparat Nikon Coolpix S1000pj projektor. To często próby producenta z nową technologią, badanie rynku, dlatego podchodźmy do takich ofert z dużą rezerwą, dopóki się nie upowszechnią.
Interesującym dodatkiem jest także nowość Samsunga określana "cyfrówką dla narcyzów". Mowa o aparatach wyposażonych w dwa wyświetlacze LCD - jeden z tyłu i jeden z przodu obudowy. To interesujące rozwiązania dla osób, które wykonują autoportrety, np. na serwis społecznościowy. Co więcej, aparaty koreańskiego producenta mogą także wyświetlać animacje przyciągające uwagę dzieci, które na ogół trudno zmusić do spojrzenia w obiektyw. Mogą też prezentować licznik samowyzwalacza.
Podsumowanie
Trochę szkoda, że wśród tak licznych usprawnień producenci nadal nie mogą się zdobyć na zaimplementowanie większej ilości manualnych regulacji do cyfrówek z niższej półki – taki prezent dla tych użytkowników, którzy nie lubią być wyręczani i chcą czerpać więcej z fotografii. Cóż, póki co promowane jest swoistego rodzaju wygodnictwo, a wielbiciele samodzielnych zabaw muszą na razie sięgać po bardziej zawansowane, zwykle dużo droższe aparaty.
Mamy nadzieję, że przebrnąłeś przez to rozległe morze informacji, wyłowiłeś wszelkie niezbędne wskazówki i twoje wątpliwości co do wyboru aparatu są teraz zdecydowanie mniejsze. A nawet jeśli przeskoczyłeś od razu na tę stronę, poświęć jeszcze chwilkę czasu i przeczytaj zbiór naszych przykazań dla kupującego.
- Pamiętajmy o nieśmiertelnej zasadzie – nie aparat, lecz fotograf oraz odpowiednia chwila czyni zdjęcia wartościowymi. Nie kierujmy się więc ceną aparatu i hiper inteligentnymi funkcjami w nadziei, że pomogą robić dobre zdjęcia całkowicie bez naszego udziału.
- Aparaty to nie karty graficzne – kupno dwa razy droższego modelu nie zapewni ok. dwukrotnie lepszych zdjęć.
- Uważajmy na nazewnictwo aparatów – niektóre firmy wprowadzają tutaj bałagan i nie trzymają się konsekwentnie zmian w terminologii. Możemy wpakować się w zakup starego modelu, który tylko według numeracji jest wyższy.
- Specyfikacja to nie wszystko – aparaty często wyglądają wspaniale na papierze, ale w przysłowiowym praniu może wyjść coś zgoła odwrotnego. Pilnie śledźmy opinie na temat danego modelu.
- Producenci dodając fajną funkcję do aparatu potrafią po cichu usunąć inną i czasem dużo bardziej przydatną. Uważajmy więc, aby nie zamienić siekierki na kijek.
- Ostrożnie z wiarą w reklamy – aby zwrócić uwagę odbiorcy, możliwości konkretnych funkcji aparatu są znacząco przesadzone. Nie wierzmy w cuda – logika nam podpowie, że pewnych rzeczy nie da się zrobić.
- Nie windujmy niepotrzebnie budżetu – załóżmy określoną sumę i starajmy się dobrać odpowiedni aparat. Wybór jest naprawdę spory, wystarczy tylko poszukać.
- Nie czekajmy, aż pojawi się nowszy model – za pół roku powiemy to samo, a okazje na fajne fotki umkną bezpowrotnie.