Telewizor HD Ready
Ogólnie definiowane kino domowe składa się z urządzenia odtwarzającego filmy DVD (lub inny, pokrewny format), zestawu co najmniej pięciu głośników, które zapewnią przestrzenny dźwięk oraz z dużego telewizora, na którym będziemy wyświetlać obraz. Ponadto nowoczesne kina domowe pozwalają nam na podłączenie komputera lub konsoli - to dla prawdziwego gracza coś w rodzaju "siódmego nieba", ponieważ gra na 37-calowym ekranie nabiera całkiem nowego smaku, w porównaniu do zwykłego monitora komputerowego. Nic więc dziwnego, że uwaga graczy coraz częściej kieruje się w stronę marketowych stoisk, błyskających setkami ekranów o gigantycznych nieraz rozmiarach. I kiedy wreszcie uda się zebrać odpowiednią kwotę, przychodzi pora podjąć decyzję: jaki konkretnie model zagości w naszym salonie?
Niniejszy poradnik nie udzieli nikomu gotowej odpowiedzi na pytanie: jaki telewizor kupić? Postaraliśmy się zebrać dostępne informacje na temat technologii telewizyjnych w naszych, polskich warunkach odbioru. Staraliśmy się też podać te informacje w przystępny sposób, bez wgłębiania się w szczegóły dotyczące technologii. Zachęcamy Czytelników, aby wybrali najpierw najlepszą dla siebie technologię, a później dopiero konkretny model - i to koniecznie po uprzednim sprawdzeniu jakości obrazu na własne oczy, w sklepie, przed zakupem.
Wymagania stawiane przed dużym telewizorem są olbrzymie, bo musi to być sprzęt bardzo uniwersalny. Jego podstawowym zadaniem będzie wyświetlanie obrazu telewizyjnego. Zadanie numer dwa - filmy z odtwarzacza DVD oraz divx. Zadanie numer trzy - musi dobrze sobie radzić jako monitor komputerowy, zarówno w grach, jak i w tradycyjnych zastosowaniach komputerowych (Internet, przeglądanie zdjęć).
Telewizja. Filmy. Komputer
Musimy określić, w jakich warunkach będzie pracować telewizor w naszym konkretnym przypadku, jaki sygnał podamy na wejście telewizora? Trzeba sobie zdawać sprawę, że różne źródła podają sygnał o bardzo różnej jakości, co jest niesłychanie ważne, jeśli chcemy uzyskać satysfakcjonujący nas efekt końcowy. Spróbujmy więc określić hierarchię jakości źródeł sygnału telewizyjnego, poczynając od sygnału najsłabszego.
- Domowa antena analogowa
- Telewizja kablowa, telewizja satelitarna
- Polsat Cyfrowy
- Cyfra +
- N-ka, czyli Telewizja Nowej Generacji
- Satelitarne kanały HD nadawane przez n-kę, Cyfrę + oraz zagraniczne HD FTA
FTA - Free to Air, czyli ogólnodostępne, niekodowane kanały satelitarne. Wśród nich można znaleźć kilka nadających w wysokiej rozdzielczości, oferujących naprawdę doskonałą jakość obrazu, na przykład Astra Promo HD czy Anixe HD. Niestety, są to kanały w przeważającej większości niemieckie, więc skierowane do osób znających biegle ten piękny język. Na stronie pl.kingofsat.net można znaleźć dokładne lokalizacje satelitarnych programów High Definition.
Kategorie od 1 do 5 to analogowy lub cyfrowy sygnał telewizyjny o niskiej rozdzielczości SD (Standard Definition). Punkt szósty to kanały HD, o niebo lepsze jakościowo - i to właśnie dla tych kanałów warto kupić dobry i drogi telewizor.
Sąsiednie kategorie 1 - 5 mogą się czasem mieszać, nie traktujmy tego podziału zbyt ściśle. Niektóre sieci telewizji kablowej mają naprawdę mocny, dobry sygnał, a na Cyfrze i n-ce można spotkać słabiutkie jakościowo, brzydko wyglądające kanały. Jednak ogólnie rzecz biorąc powinniśmy bez problemu przypisać się do jednej lub kilku powyższych kategorii, dobrze jest też uwzględnić nasze plany na przyszłość.
Filmy
Jakość materiałów filmowych odtwarzanych z płyt DVD może być różna, zależy też od kilku czynników. Czasem samo nagranie może mieć średnią (jak na DVD) jakość - przyjmijmy jednak, że dysponować będziemy ładnie nagranymi filmami, o bardzo wysokiej jakości obrazu.
Pewien wpływ na jakość obrazu ma też kabel, który połączy nasz odtwarzacz z telewizorem. W przypadku połączenia analogowego (na przykład kabel Component Video) warto zainwestować nieco więcej kasy w dobrą firmę, aby zminimalizować straty sygnału oraz zakłócenia. W przypadku połączenia cyfrowego (HDMI) wystarczy, jeśli kabel będzie po prostu porządnie wykonany.
No i wreszcie sam odtwarzacz - jakość elektroniki ma spore znaczenie, lepsze odtwarzacze mają też przydatne systemy poprawy jakości obrazu, konwersji, eliminacji zakłóceń. Dlatego jeśli jesteśmy miłośnikami X muzy - powinniśmy kupić markowy sprzęt, wyposażony w wyjście HDMI oraz jak najlepszy tor audio. Tanie playery, kosztujące 150 złotych też mają swoje zalety - to niska cena, często aktualizowany firmware, prostota obsługi. Jednak jakość obrazu będzie nieco gorsza, niż w przypadku odtwarzaczy Pioneera lub Panasonica kosztujących około 400 zł, a w dziedzinie jakości dźwięku otwiera się już prawdziwa przepaść.
Jeśli zależy nam tylko na filmach divx i nie zamierzamy słuchać dobrej jakościowo muzyki CD - możemy śmiało kupić tanią Mantę czy innego Bellwooda.
Komputer
Wreszcie dochodzimy do dziedziny najbardziej nas interesującej: podłączamy wielki ekran do komputera!
Może to być stojący w saloniku komputer typu Media Center, możemy długim, 10-metrowym kablem VGA podłączyć komputer z sąsiedniego pokoju (tylko w celu odtwarzania filmów, bo grać w ten sposób byłoby trudno) :), a najwygodniej będzie skorzystać z laptopa i standardowego kabla VGA (czyli D-Sub). Trochę zabawy z ustawieniami karty graficznej, dopasowanie rozdzielczości, kontrastu, kolorów - i nasze gry nabierają całkiem innego wymiaru. Tego nie da się opisać słowami, trzeba po prostu zagrać w Need for Speed czy PES albo FIFA, Doom, CoH, siedząc na wygodnym fotelu, trzymając w ręku ulubionego pada - duży ekran i przestrzenny dźwięk sprawiają, że uczestniczymy niemalże w rozgrywce, wczuwamy się w klimat, nasze doznania są intensywne w stopniu nieosiągalnym do tej pory. Bajka.
Skoro już podłączyliśmy do telewizora komputer, grzechem byłoby nie zajrzeć na nasze ulubione strony internetowe. Czytanie newsów, artykułów, odpisywanie na e-maile lub pogawędka na GG - wszystko to wymaga ostrej, wyraźnej czcionki na ekranie, abyśmy nie tracili wzroku i nerwów. W dalszej części artykułu odpowiemy na pytanie, która technologia zapewni nam najlepszą czcionkę?
Nie zapominajmy o konsolach nowej generacji. X-box 360 oraz Playstation 3 wręcz domagają się dużego ekranu z ładnym obrazem oraz przestrzennego dźwięku. Konsolowe gry są optymalizowane pod ekrany kina domowego i będą wyglądać rewelacyjnie na czterdziestu calach.
W sklepach możemy kupić telewizory HD Ready wykonane w jednej z trzech najpopularniejszych obecnie technologii:
- LCD (panel ciekłokrystaliczny),
- PDP (plazma),
- CRT (telewizor kineskopowy).
Zastanówmy się teraz, która z tych technologii jest odpowiednia do wymienionych przez nas powyżej zastosowań.
LCD, plazma, a może jednak CRT?
Nie chcemy rozdrabniać się, omawiając niszową, mało popularną technologię DLP (tylna projekcja). Ma ona swoje zalety, ma też i wady, jednak bardzo niewielki odsetek klientów interesuje się tego typu telewizorami. Pomijamy też na razie telewizory Full HD, czyli dysponujące wysoką rozdzielczością 1080p. W polskich realiach ich cena okazuje się barierą nie do pokonania. Poza tym dostępność filmów Full HD jest dzisiaj bardzo ograniczona, a stacjonarne odtwarzacze HD DVD i Blue Ray są bardzo drogie. Sensownie będzie na razie nie inwestować w Full HD, bo przecież nie będziemy kupować telewizora z założeniem, że dopiero za kilka lat wykorzystamy w pełni jego możliwości.
Mamy więc trzy technologie telewizorów HD Ready: LCD, PDP, CRT. Którą z nich wybrać?
LCD - powtórka z rozrywki
Najpopularniejsza jak na razie jest technologia LCD, która istnieje i dominuje na rynku komputerowym od kilku lat. Nic więc dziwnego, że sięgnęli po nią producenci telewizorów, mając na uwadze liczne zalety. Powtórka z rozrywki - monitory komputerowe CRT przegrały sromotnie z gorszymi jakościowo monitorami LCD, gdyż nie zawsze liczy się wyższa jakość obrazu. LCD ze swoimi zaletami (lekkie, płaskie, nieszkodliwe dla zdrowia) oraz akceptowalną przez przeciętnego użytkownika jakością obrazu, pokonały wielkie bańki CRT. Tak samo dzieje się na rynku telewizorów. Technologia LCD okrzepła, producenci matryc udoskonalili proces wytwarzania, producenci elektroniki wymyślają coraz to lepsze systemy, które niwelują wady i ograniczenia. Czyżby ideał? Otóż nie, do ideału jeszcze daleko.
Jak wygląda dzisiejszy telewizor LCD? Bez dwóch zdań wygląda pięknie - wzornictwo u Samsunga, Sony czy też Sharpa potrafi przyciągnąć uwagę osób, które często decydują o zakupie tego, a nie innego modelu:
- Kochanie, spójrz jaki śliczny, kupujemy go!
- Ależ skarbie, ona ma niski kontrast i czas reakcji na poziomie...
- Oj, ale pasuje do mebli w naszym salonie, a sąsiadka pęknie z zazdrości. Bierzemy!!
I tak to właśnie zwracają się nakłady poniesione na zaprojektowanie wpadającej w oko obudowy. Wśród dziesiątków modeli LCD zawsze znajdzie się taki, który oczaruje kobiece poczucie estetyki.
Jeśli chodzi o matryce, to telewizory LCD mają najczęściej dobrze znane komputerowcom matryce typu MVA (PVA), rzadko spotyka się nieco lepsze, ale dużo droższe matryce S-IPS. Rozdzielczość tych matryc to standardowe 1366 x 768, zarówno w przypadku matryc 32-calowych, jak i dużo większych, o przekątnej 42 cale. Rozdzielczość jest dobrze dobrana, pozwalająca zachować szczegółowość i ostrość po interpolacji sygnału 1080i lub 720p.
Rzeczywisty kontrast w dobrych telewizorach LCD kształtuje się w okolicach 1000:1, a producenci podają zazwyczaj marketingowo dużo fajniejszy kontrast dynamiczny, czyli w zasadzie wzięty z powietrza i kompletnie nieadekwatny. Kontrast to słaba strona tej technologii i na próżno szukać wśród LCD-ków telewizora z prawdziwą, głęboką czernią. Wszędzie widzimy namiastki czerni, wada ta wychodzi na wierzch podczas oglądania telewizji i filmów DVD, a i niektóre gry prezentują się raczej średnio. Musimy więc samodzielnie sprawdzić przed zakupem, czy taka LCD-kowa czerń mieści się w granicach naszej tolerancji.
Zasmuceni czernią podbudujemy się po spojrzeniu na śliczne kolory, widoczne na ciekłokrystalicznych ekranach. Kolory wręcz czasem przesadnie nasycone, ale cieszą oko, poprawiają humor i wygląd oglądanych materiałów.
Kolejny ważny, a często lekceważony parametr telewizorów LCD to czas reakcji piksela. Podobnie jak w przypadku monitorów komputerowych MVA/PVA, tak i w telewizorach wynosi on około 8 milisekund. Oczywiście jest to czas przejścia od szarości do szarości (GTG), czyli rzeczywisty czas będzie nieco większy - i to niestety widać. Telewizory LCD smużą, nie da się ukryć. Na ratunek spieszą różnego rodzaju "dopalacze", mające za zadanie przykre smużenie zminimalizować. Jednak ograniczeń nie da się całkowicie wyeliminować, wystarczy pooglądać przez chwilę mecz piłki nożnej, aby dostrzec rozmycie tła i postaci podczas szybkiego ruchu.
Przeglądając specyfikacje techniczne różnych nowych telewizorów LCD zauważyliśmy, że niedawno wprowadzone serie Sharpa (na przykład LC-37SA1E) i JVC (model LT-40S70) mają czas reakcji na poziomie 6 ms. Nie dane nam było na własne oczy stwierdzić, czy jest widoczna poprawa w stosunku do modeli z 8-milisekundowym czasem reakcji, ale użytkownikom szukającym telewizora LCD polecamy zainteresować się modelami z tych "szybkich" serii markowych producentów.
Analizując inne parametry możemy nie przejmować się kątami widzenia - kształtują się w granicach 175 stopni i wystarczają w zupełności. Geometria obrazu będzie oczywiście idealna, a pobór prądu niezbyt duży, bo od 120W w przypadku prostych modeli 32-calowych, do około 180W w dużych telewizorach o przekątnej 42 cale.
Komu więc polecilibyśmy telewizor LCD, w jakich zastosowaniach sprawdzi się najlepiej?
Zrobiliśmy przejrzyste zestawienie, oceniając przydatność telewizora w każdej kategorii. Użyliśmy 5-stopniowej skali, gdzie mniej=gorzej. Ocena 5 punktów oznacza, że dana technologia jest najlepsza w określonej kategorii na tle pozostałych technologii. Jedynka oznacza, że technologia radzi sobie najsłabiej, co nie znaczy, że jest tragicznie - po prostu inne technologie są mniej lub wyraźnie lepsze.
Oceny są uśrednione w takim sensie, że nie bierzemy pod uwagę wyjątkowo słabych lub nadzwyczaj udanych serii telewizorów, są po prostu odzwierciedleniem średnich możliwości danej technologii w dniu dzisiejszym.
| Telewizja SD, filmy divx | 1/5 |
| Filmy DVD | 3/5 |
| Telewizja HD | 4/5 |
| Gry komputerowe i konsolowe | 4/5 |
| Internet, multimedia | 5/5 |
Telewizory LCD kompletnie nie nadają się do wyświetlania słabego jakościowo sygnału analogowego. Uwypuklają wszystkie wady - widać koszmarną pikselizację, brzydkie kolory, duże rozmycie. Naprawdę, nie ma na co patrzeć. Dużo lepiej wyglądają filmy DVD, tutaj ocena byłaby wyższa, gdyby nie ta czerń, a raczej jej brak.
Za to telewizory LCD pokazują pazurki, jeśli otrzymają mocny sygnał w wysokiej rozdzielczości. Smużenie robi się nieco mniejsze, ostrość obrazu jest doskonała, widać piękne i żywe kolory - jest naprawdę dobrze, aż przyjemnie oglądać taki obraz. Poza tym można taki telewizor traktować jak ogromny monitor komputerowy, z ostrą czcionką i czytelnymi ikonkami.
Telewizja High Definition, Internet i gry komputerowe do pola, gdzie technologia LCD sprawdza się świetnie. Ale... no tak, musi być jakie ale. Tym razem chodzi nam o cenę, niestety. Obecnie za dobry telewizor LCD o przekątnej 37 cali musimy zapłacić około 4000 - 4500 złotych, wyraźnie tańsze są modele mniejsze, 32-calowe. Oprócz wymienionych już wyżej modeli Sharp i JVC, warto zwrócić uwagę na nowe Samsungi, polecić też możemy mało popularne u nas i znacznie droższe wyroby firmy Loewe.
Telewizory plazmowe - obalanie mitów
Technologia plazmowa miała dosyć trudne początki. Jedyną zaletą plazm sprzed kilku lat był wielki i płaski ekran, ale obraz na nim wyświetlany nie mógł się podobać. Ponadto kilka wad wieku dziecięcego tej technologii pozostało w zbiorowej pamięci ludzi interesujących się nowymi technologiami, stąd biorą się kompletne bzdury, opowiadane przez różnej maści "fachofcuf".
Plazma pożera mnóstwo energii, na ekranach plazmowych wypalają się emblematy i loga stacji telewizyjnych, telewizor plazmowy szybko traci swoje właściwości, z plazmy ulatnia się gaz - to najpopularniejsze "urban legends".
Pobór energii (przeciętny) plazmy 37-calowej to około 240W, podczas gdy ekran LCD o takiej przekątnej pobiera około 150W. Policzmy, jaka to wyjdzie różnica w skali roku, przyjmując, że oglądamy telewizję 8 godzin dziennie, a cena kilowata to 0.4 zł.
LCD: 365 dni x 8 godzin x 0,15 kW x 0.4 zł = 175.2 zł
Plazma: 365 dni x 8 godzin x 0,24 kW x 0.4 zł = 280.32 zł
Różnica w skali ROKU wynosi 100 złotych. Jeśli kogoś stać na 37-calowy telewizor, to chyba nie będzie dla niego problemem ten większy pobór energii przez plazmę :)
Wypalanie "duszków" - z tym producenci musieli dość długo walczyć, do dzisiaj owe duszki nie poległy definitywnie, trzeba im poświęcić nieco uwagi. Producenci wiedzą o tym, stosując różnego rodzaju zabezpieczenia przed wypalaniem, na przykład automatyczne przesuwanie stałych elementów ekranu (logo stacji). W plazmach Panasonica po początkowym okresie 300-godzinnego docierania na 50% kontrastu można spokojnie oglądać jeden program przez kilka godzin i nic się nie wypali. A trwałości ekranów plazmowych liczone są obecnie na 20 i więcej lat, po 8 godzin codziennego oglądania. Mało? :)
No i oczywiście żaden gaz się nie ulatnia, to już nie te czasy, technologia wieki temu poradziła sobie z tym problemem.
Obecnie telewizory plazmowe mają rozdzielczość od 1024x720 (plazmy 37 cali), poprzez 1024x768 (ekrany 42-calowe), aż po 1366x768 w ekranach o przekątnej 50 cali. Są też różne nietypowe rozdzielczości, szczególnie w plazmach Hitachi. No i jest kosmicznie drogie Full HD. Nas interesują modele 37 i 42-calowe, cena większych jest jak na razie zaporowa dla większości nabywców.
Plazmy produkowane są przez zaledwie kilka fabryk na świecie. Panasonic, Pioneer, Samsung, Philips, LG, Hitachi - to największe firmy, oferujące ekrany w tej technologii. Może stosunkowo niewielka (w porównaniu z rynkiem LCD) konkurencja sprawia, że wzornictwo plazm nie wzbudza zachwytu, poszczególne modele wyglądają nudnawo i przeciętnie - ot, wielki ekran otoczony plastikiem. Jednak nowe serie Samsunga czy Panasonica pokazują, że plazma też może być piękna.
Ważniejsza od wyglądu jest jednak jakość obrazu, tutaj nowe plazmy nie mają się czego wstydzić. Dynamiczny kontrast kształtujący się na poziomie 10 000:1 powoduje, że kolor czarny jest naprawdę czarny. Dobre plazmy mają ponadto od 2000 do 4000 odcieni szarości, czyli ciemne sceny filmów i gier będą wyświetlane z pełną szczegółowością.
Kolory w plazmach nie są tak jaskrawe i nasycone jak w LCD, ale panuje zgodna opinia, że wiernie oddają rzeczywistą kolorystykę scen.
Jeśli chodzi o czas reakcji piksela, to w plazmach takie pojęcie w zasadzie nie występuje. Czas reakcji jest na tyle niski, że smużenie jest prawie niedostrzegalne, dlatego plazma świetnie nadaje się do gier, a mecze piłki nożnej ogląda się lepiej, niż na LCD. Ale jeśli chodzi o ten parametr, to liderem cały czas pozostaje poczciwy telewizor CRT.
Zniekształcenia geometryczne nie występują w telewizorach PDP, jednak może występować widoczne migotanie obrazu, spowodowane zbyt niskim odświeżaniem. Jeśli więc myślimy o zakupie telewizora plazmowego, powinniśmy brać pod uwagę nowe modele, mające odświeżanie na poziomie 100 Hz - wszelakie migotania mamy z głowy.
Wadą technologii jest nieco mniejsza ostrość obrazu, niż w przypadku LCD.
Wszystkie te cechy sprawiają, że plazmy współpracują w miarę dobrze ze słabym sygnałem SD telewizji naziemnej i kablówek. Nieźle wyglądają też filmy divx. Wady sygnału są maskowane, obraz wygląda dobrze - chyba że podejdziemy za blisko do telewizora :)
Filmy DVD - tutaj jest idealnie: rewelacyjna czerń, czysta biel, brak smużenia, naturalna i bogata paleta kolorów. Rozdzielczość plazm jest wyższa, niż filmów DVD, dlatego sygnał jest skalowany w górę - ale mniej, niż w przypadku LCD.
Bardzo podobnie jest w przypadku oglądania telewizji HD - następuje tylko lekkie skalowanie do natywnej rozdzielczości telewizora. Otrzymujemy obraz bardzo szczegółowy, kontrastowy, z naturalnymi kolorami... po prostu nowy wymiar telewizji.
Zastosowania komputerowe, czyli gry, multimedia i Internet - tutaj objawia się przewaga LCD w postaci wyższej rozdzielczości. Czcionka w LCD jest idealnie ostra i wyraźna, nie ma problemu z odczytaniem nawet małych literek, podczas gdy w plazmach różnie z tym bywa.
Tabelka zbiorcza dla plazm wygląda więc nieco inaczej, niż w przypadku LCD.
| Telewizja SD, filmy divx | 3/5 |
| Filmy DVD | 5/5 |
| Telewizja HD | 5/5 |
| Gry komputerowe i konsolowe | 4/5 |
| Internet, multimedia | 3/5 |
Można wysnuć wniosek, że obecne dobre telewizory plazmowe są bardziej uniwersalne, niż telewizory LCD. Dominujący w naszych domach słaby sygnał telewizyjny zwiększa przydatność plazm, a ostatnie obniżki cenowe podnoszą atrakcyjność tej technologii w polskich warunkach. Dzisiaj fajną plazmę 37 cali (na przykład Panasonic TH-37PV45 lub nowszy TH-37PV70P) można znaleźć za niecałe 4000 złotych, w podobnej cenie są też modele 42-calowe Samsunga czy LG. Liderem jakości obrazu pozostają drogie telewizory firmy Pioneer - prawdziwa uczta dla oczu, ale i bankructwo finansowe.
CRT nie poddaje się bez walki
Wydawałoby się, że stara technologia CRT stoi na straconej pozycji i lada moment polegnie w nierównej walce z LCD i PDP. A jednak sklepy w Polsce ciągle sprzedają bardzo duże ilości "baniek", a producenci wypuszczają na rynek coraz to nowe modele. Dlaczego tak się dzieje?
Po pierwsze: niska cena.
Po drugie: niska cena
Po trzecie: nie, nie cena... po prostu piękny obraz :)
Niedawno firmy Samsung oraz Philips wypuściły na rynek nowe modele telewizorów CRT, które nieźle namieszały klientom w głowach. Świadomym klientom, a nie tym ślepo podążającym za płaską modą. Otóż weszły do sprzedaży 32-calowe, panoramiczne telewizory, wyposażone w komplet gniazd (między innymi HDMI): wyróżniający się doskonałą jakością obrazu Philips 32PW9551, oraz mający dobrą jakość obrazu, wyjątkowo płaski (40 cm głębokości) i piękny Samsung WS-32Z409P.
Lata doświadczeń przy produkcji telewizorów zaowocowały dopracowanymi i tanimi modelami, które w polskich warunkach świetnie się sprawdzają. To właśnie telewizory CRT najlepiej radzą sobie z wyświetlaniem sygnału SD, a więc dominującego w polskich domach teraz, i w najbliższej przyszłości.
Pisząc więc o telewizorach CRT HD Ready, będziemy mieli na myśli właśnie te dwa modele. Największą wadą Philipsa 32PW9551 jest wygląd, który nie przystaje do dzisiejszych standardów. Najlepiej wcisnąć go w jakąś wnękę lub meblościankę, maskując w ten sposób długą tubę. Samsung WS-32Z409P należy do serii Slim, jest płaski - jak na telewizor CRT, no i ma o wiele ciekawszy design. Jako mebel wygrywa zdecydowanie z Philipsem, może też konkurować niekiedy z płaskimi telewizorami.
Philips 32PW9551
Samsung WS-32Z409P
Po włączeniu sytuacja nieco się zmienia. Philips wygrywa lepszym kontrastem, kolorystyką, czernią, a najbardziej geometrią obrazu. Samsung ma nieco zwichrowaną geometrię na skutek daleko idących kompromisów w celu skrócenia fizycznej głębokości telewizora. Także ostrość obrazu na Philipsie przewyższa ostrość u Samsunga, szczególnie na brzegach ekranu. Nie myślmy jednak, że obraz na Samsungu jest zły, bo tak nie jest. Obraz Samsunga jest tylko nieco gorszy, niż Philipsa, ale cały czas świetny.
Czy CRT-ki radzą sobie równie dobrze w każdej dziedzinie? Na pewno mają najlepszy obraz w telewizji SD, ze zwykłej anteny czy osiedlowej kablówki nie wyciągniemy więcej na żadnym innym odbiorniku. Równie dobrze jest przy wyświetlaniu sygnału DVD, choć tutaj już technologie LCD i PDP dogoniły modele kineskopowe.
Sygnał HD wygląda na Samsungu i Philipsie dobrze - ładna czerń, zero smużenia, duży kontrast... jednak widać, że LCD i plazmy radzą sobie lepiej, podobnie jak i w grach komputerowo-konsolowych. No a w Internecie i w systemie Windows widać już wyraźnie przewagę nowoczesnych technologii, czcionka na CRT-kach nie jest zbyt ostra i wygląda dużo gorzej. Poza tym programów HD będzie przybywać, telewizja analogowa już za kilka lat zostanie zastąpiona cyfrową, o wiele lepszą jakościowo.
| Telewizja SD, filmy divx | 5/5 |
| Filmy DVD | 3/5 |
| Telewizja HD | 3/5 |
| Gry komputerowe i konsolowe | 3/5 |
| Internet, multimedia | 1/5 |
Jednak telewizory te kosztują około 2000 złotych, czyli o mniej więcej 1000 złotych mniej, niż przeciętnej jakości 32-calowy telewizor LCD, o 2000 złotych mniej, niż porządny LCD lub 37-calowa plazma.
Musimy jeszcze pamiętać o dosyć ważnej kwestii, która umyka jakoś uwadze podczas planowania zakupu, a chodzi o proporcje obrazu i związane z tym zależności. Otóż jak wiadomo, obraz panoramiczny odznacza się proporcjami boków 16:9, takie są też wszystkie plazmy, LCD-ki oraz wymienione przez nas w tekście dwa telewizory CRT. Panorama to świetna sprawa, jeśli oglądamy program w HD, film DVD/divx czy też odpalamy grę na konsolce. Niestety, wszystkie programy nadawane w niskiej rozdzielczości mają proporcje tradycyjnej telewizji, czyli 4:3. Telewizory panoramiczne prezentują wtedy po bokach dwa czarne pasy, a obraz robi się wyraźnie mniejszy - niczym na tradycyjnym telewizorze CRT o przekątnej 27 cali... a to już niezbyt wiele, szczególnie w obszernym salonie.
Z tego właśnie powodu jakoś nie możemy się przekonać do panoramicznych odbiorników 32-calowych. W przypadku plazm i LCD sprawa jest prosta - trzeba zebrać więcej gotówki na model 37-calowy, ale zainteresowani technologią CRT powinni pamiętać, że nie mają takiej możliwości.
Oczywiście każdy telewizor ma różne opcje rozciągania obrazu 4:3, ale wiąże się to zawsze ze zniekształceniem obrazu lub jego obcięciem i obniżeniem jakości. Jeśli komuś się to podoba, to czemu nie, można stosować, ale należy sprawdzić działanie tych opcji przed zakupem telewizora.
Ostateczny wybór
Błędem byłoby zdać się na renomę jakiegoś producenta - obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Nawet najlepszym zdarzają się słabe modele i mniej udane serie, można się więc przykro naciąć. Z kolei popularni producenci, którzy sprzedają na całym świecie masówkę, czyli miliony egzemplarzy jakiegoś modelu, dysponując potężnym zapleczem są w stanie wypuścić na rynek jakiś wyjątkowo udany i stosunkowo niedrogi model. Trzeba więc poszperać wśród nowości i wytypować kilka modeli, które są dla nas dostępne cenowo oraz spełniają nasze oczekiwania co do budowy i wyposażenia.
Uzbrojeni w wiedzę teoretyczną udajemy się do sklepu. Przygotujmy się na kilka wizyt w różnych sklepach, ponieważ rzadko kiedy uda nam się zobaczyć od razu wszystko to, co musimy sprawdzić. Jako że towar kosztuje kilka tysięcy złotych - możemy sobie pogrymasić. Poprośmy sprzedawcę o podłączenie telewizora do sygnału z kablówki, potem przejdźmy na DVD, zobaczmy n-kę oraz dema w HD. Poprośmy o postawienie obok siebie dwóch telewizorów, którymi jesteśmy zainteresowani, aby stoczyły ze sobą bezpośredni pojedynek. Oglądajmy to wszystko z takiej odległości, jaką będziemy mieli w domu. W przypadku telewizorów 37 cali optymalna odległość to 2.5 - 3.5 metra, do większych modeli nie zbliżajmy się bliżej, niż na około 3 metry. Pamiętajmy, aby za każdym razem identycznie ustawić parametry telewizorów, włączyć przydatne systemy poprawy obrazu, pobawić się kontrastem, nasyceniem kolorów, jasnością. Można też odwiedzić znajomych, którzy mają w domu duże telewizory - obraz w domowym zaciszu wygląda czasem nieco inaczej, niż w oświetlonym jarzeniówkami markecie.
Pewne znaczenie ma nasłonecznienie pokoju, w którym stanie telewizor. Jeśli mamy duże okno od południa i oglądamy telewizję w dzień, to prawdopodobnie na ekranie telewizora pojawią się mniejsze lub większe odbicia oraz wystąpi znaczny spadek kontrastu. Niekiedy uniemożliwia to całkowicie oglądanie telewizji. Aby temu zapobiec, producenci stosują różnego rodzaju powłoki antyrefleksyjne, ale tylko w niektórych modelach. Trzeba więc wziąć to pod uwagę, a oprócz tego w miarę możliwości zainstalować w oknie szczelne żaluzje bądź rolety.
Rzadko który sklep używa dobrej jakości kabli podłączeniowych, co jest ważne w przypadku połączenia analogowego (Component lub SCART RGB). Jeśli więc zaopatrzymy się w porządne kabelki tego typu, możemy oczekiwać pewnej poprawy jakości obrazu - ale nie przeceniajmy tego i nie oczekujmy zbyt wiele. Możemy też zabrać do sklepu własne kable i poprosić sprzedawcę o ich wykorzystanie, nic też nie stoi na przeszkodzie, aby zabrać do sklepu własną konsolę.
Mamy nadzieję, że niniejszy Poradnik okaże się pomocny w wyborze optymalnego telewizora.
Udanych zakupów życzy redakcja :)