Dlaczego porównujemy, prezentacja smartfonów
Jaki smartfon najlepiej sprawdzi się w fotografii mobilnej? Samsung czy LG, a może Lumia? Zaraz, przecież jest jeszcze Sony, Huawei też świetnie sobie radzi, HTC w kółko mówi o swoim One M9, a i o Sony nie można zapomnieć. Poza tym dobry foto-smartfon w oczach jego użytkownika to niekoniecznie smartfon, który wypada najlepiej w teście syntetycznym, czy wyposażony w tryb RAW, który sprawia, że JPEGi prosto z aparatu zaczynają się wstydzić.
Część osób będzie preferowała jednak właśnie przyjemne dla oka, przetworzone, ale z rozsądkiem, JPEGi. Inni wybiorą model, który ma wygodny dla nich interfejs użytkownika. Bo w końcu zdjęcia w przypadku większości fotografujących mają cieszyć oko, a nie służyć do naukowych analiz.
Przede wszystkim zwracam uwagę na fakt, iż nie jest to typowy test czy pojedynek. Tekst możecie potraktować trojako. Po pierwsze jako pojedynek 6 topowych smartfonów, które już zdążyły się na dobre zadomowić na rynku, a po drugie jako prezentację różnego doświadczenia foto w wydaniu 6 różnych producentów i w końcu po trzecie jako odpowiedź na pytanie - czy istnieje kluczowe kryterium, które gra rolę przy wyborze najlepszego foto-smartfona?
Najbardziej brakuje w zestawieniu nowej Sony Xperii Z5, która w końcu robi porządne zdjęcia, ale Xperia Z3+ to nadal ważny model w ofercie. Pod względem komfortu fotografowania w Z3+ jest prawie identycznie (jedynie drobne zmiany w menu) jak w Z5. Z kolei Samsung S6 Edge+ to przede wszystkim tryb RAW i większy komfort związany z dużym ekranem. Za to ogólne doświadczenie jest takie samo jak w przypadku S6 Edge.
Takie zdjęcie można zrobić smartfonem
W niedalekiej przyszłości uaktualnimy to porównanie o najnowsze modele, a przede wszystkim dodamy te smartfony, które w ostatnim czasie zrobiły ogromną furorę. Mowa przede wszystkim o Motoroli Moto X Style, która w fotografii sprawdza się nad wyraz dobrze. Nie zapomnimy również o najnowszym iPhone 6S+.
Uczestnicy porównania
Do walki stanęły - Sony Xperia Z3+, tegoroczny HTC One M9, mistrz wydajności czyli Samsung S6 w wersji Edge, świetny LG G4, kreatywny Huawei P8, a także ubiegłoroczna, ale nadal warta uwagi Nokia Lumia 930 z technologią PureView. Wszystkie, z wyjątkiem Sony, były przez nas testowane, dlatego ograniczyłem się do analizy cech typowo fotograficznych.
Przed porównaniem-testem wiadomo było jedno. Żaden ze smartfonów nie sprzeda tanio swojej skóry, każdym z nich można wykonać świetne zdjęcia. Każdy ma zaawansowane menu. Rozbieżności w jakości zdjęć mogą być, zależnie od przyjętych kryteriów - ogromne lub zaniedbywalne. Dlatego tak ważny jest również komfort fotografowania.
Jak testowaliśmy
Sprawdzian podzielono na trzy części. Pierwsza dotyczy ergonomii zewnętrznej, czyli tego jak wygodna w użytkowaniu dla fotografującego jest obudowa smartfona i jego wyświetlacz. Druga to przegląd oprogramowania, które w bardzo dużym stopniu wpływa na to co smartfon może zrobić, ale również wpływa na wygodę fotografowania, a to z kolei na to jak chętnie po niego sięgamy.
Trzecia część, dla wielu zapewne najważniejsza, to pojedynek na zdjęcia - każdym ze smartfonów wykonaliśmy fotografie w tym samym miejscu i czasie. W kilku różnych sytuacjach zdjęciowych - fotografia z daleka, kilka ujęć codziennych, krajobraz, makro, zachód słońca, zdjęcia we wnętrzu, zdjęcia nocne.
Na koniec przedstawiam subiektywną ocenę zdjęć z każdego smartfona i w podsumowaniu wybieram te, które uznaję za najlepsze. Dodałem również komentarz odnoszący te wyniki do modeli, które nie załapały się do tego porównania.
Porównanie parametrów technicznych
Gdyby ocenę fotograficznych zdolności smartfona, nie wspominając już o aparatach, można było przeprowadzić na podstawie specyfikacji, nie byłoby całej tej dyskusji. Nie możemy jednak milcząco przejść obok parametrów istotnych dla fotografii, bo mimo wszystko każda dyskusja zaczyna się od tego elementu.
Każdy z testowanych smartfonów czymś się wyróżnia. Nie ma tutaj najlepszej konstrukcji, która ma wszystko, choć najbliżej do złotego środka LG G4. To jednak z kolei jedyny smartfon z przyciskami na tylnej ściance, lokalizacji niezbyt przyjemnej dla fotografujących. Samsung Galaxy S6 Edge ma świetny wyświetlacz Super AMOLED o wysokiej rozdzielczości QHD, a nawet wersję 128 GB, lecz brakuje mu slotu na karty pamięci i jako jedyny nie ma wykonywania zdjęć na dotyk (po dotknięciu wybranego motywu na zdjęciu).
Rozdzielczość sensora nie powinna być kluczowa, ale gdyby spojrzeć na ten element, to najsłabiej wypada Huawei P8, a najlepiej Sony Xperia Z3+. Również pod względem pola widzenia najlepiej wypada Sony - widać to wyraźnie na zdjęciach. Sony to także jedyny w zestawieniu smartfon z wodoodporną obudową (30 minut zanurzenia na głębokości 1,5 m). Nie ma jednak trybu RAW, a rozdzielczość 20,7 Mpix działa tylko gdy nie korzystamy z dodatkowych funkcji. Włączenie stabilizacji obrazu, trybu HDR i innych automatycznie obniża ją do 8 Mpix.
Nokia Lumia 930, najstarsza w zestawieniu, ma najciemniejszy obiektyw, ale na jej korzyść przemawia technologia PureView i dedykowany spust migawki. Huawei P8 na papierze prezentuje się najsłabiej, jak jednak jest w praktyce, za chwilę się okaże. Ma za to funkcję ręcznego ustawiania ostrości za pomocą przycisków głośności, czego nie ma żaden inny testowany smartfon.
Testowane smartfony można podzielić na dwie grupy pod względem proporcji boków sensora. Te, w których maksymalna rozdzielczość zdjęć przypada dla proporcji 16:9 - czyli Samsung i LG, oraz te które mają proporcje zdjęć 4:3 przy maksymalnej rozdzielczości. Pewnym odstępstwem jest HTC One M9, który wykonuje zdjęcia o proporcjach 10:7 przy maksymalnej rozdzielczości.
Każdy z testowanych smartfonów pozwala na regulację ekspozycji, balansu bieli, czułości ISO w zaawansowanym trybie fotografowania. Jednak tylko LG G4, Huawei P8 i Nokia Lumia 930 dysponują priorytetem czasu.
Najjaśniejszy obiektyw ma LG G4 - f/1,8. Teoretycznie niewielka różnica w porównaniu z f/1,9 czy f/2,2, ale już obiektyw o jasności f/2,5 jaki ma Lumia łapie dwa razy mniej światła przy tym samym ISO i czasie naświetlania. W praktyce o wiele istotniejsze mogą być różnice wynikające z pracy matrycy na podniesionym ISO. A także różnice w skuteczności stabilizacji obrazu, sprzętowej jak i tej wynikającej z pracy naszych rąk, zwłaszcza że w przypadku lekkiego smartfona zapewnienie stabilności na czas wykonywania zdjęć nie jest czymś prostym.
Pod względem rozmiaru ekranu i wagi wszystkie smartfony są do siebie podobne. Najmniejszy ekran ma Nokia i HTC, a największy LG (który zresztą najbardziej odstaje od pozostałych). Najlżejszy jest Samsung, a najwięcej waży jak można było się spodziewać Nokia.
Wybór najlepszej konstrukcji nie jest łatwy, szczególnie gdy ambitnie podchodzimy do kwestii smartfonowej fotografii i każde ustępstwo jest nam nie na rękę. Amator będzie bardziej skupiał się na innych cechach smartfona, a niezależnie co ostatecznie wybierze, nie powinien być rozczarowany specyfikacją foto. Ale jak powiedziałem, specyfikacja to dopiero początek.
Ocena konstrukcji z perspektywy fotografa
Pora na ocenę urządzeń od zewnątrz. Teoretycznie każdy smartfon ma podobny, prosty kształt cienkiego prostopadłościanu. A jednak, każdy ze smartfonów inaczej trzyma się w dłoni, inaczej ma ukształtowane krawędzie, rozmieszczone przyciski. Nawet najdrobniejsze niuanse mogą znacząco wpłynąć na komfort fotografowania przez różne osoby.
Samsung S6 Edge
To najlżejszy w stawce i prawie najmniejszy w teście smartfon. Jako jedyny może pochwalić się zaokrąglonym na lewej i prawej krawędzi wyświetlaczem (stąd nazwa Edge). Ekran ma bardzo dobre odwzorowanie barw, choć w stawce jest najciemniejszy, co widać na porównawczym zdjęciu. Problem? Jak się w praktyce okazało, niewielki.
Większym są przyciski przesłaniające kadr, proporcje zdjęcia w maksymalnej rozdzielczości to 16:9, co zmniejsza dowolność wyboru miejsca ostrości. To zresztą problem każdego smartfona, który ma największą rozdzielczość właśnie przy takim ustawieniu. Zaokrąglenia przedniego paneli (ekran typu Edge) nie każdemu musi się spodobać. Nie zmienia to jednak faktu, iż smartfon można chwycić pewnie.
Silnie odblaskowa obudowa szybko chwyta odciski palców (szkło mamy po obu stronach), co jednak dla fotografującego nie jest problemem. Dla osób o dużych dłoniach trzymanie S6 Edge może być mało komfortowe, wtedy warto pomyśleć o nowym S6 Edge Plus z dużo większym ekranem (i z tej racji znacznie lepszym komfortem uchwytu).
Obiektyw aparatu w Samsungu umieszczono centralnie blisko górnej części tylnej ścianki. Jego ramka wystaje, co jest zaletą dla fotografującego, gdyż nie kładziemy go bezpośrednio soczewką, a opieramy na krawędzi. Zabrudzenie obiektywu w przeciwieństwie do tylnej ścianki było bardzo trudne.
Aparat w Samsungu można szybko uruchomić za pomocą przycisku, który służy też jako skaner linii papilarnych. Szybkie odblokowanie w ten sposób zapewnia również szybki dostęp do aplikacji aparatu, gdy smartfon się wygasi. Warta jest wspomnienia funkcja wyzwolenie migawki poprzez zakrycie czujnika obok lampy LED na tylnej ściance przy wykonywaniu zdjęć przednią kamerą.
Dla wielu osób, a wśród nich fotografujących, największą wadą Samsunga będzie brak slotu na karty pamięci.
LG G4
Choć fizycznie tylko nieznacznie większy od Sony Xperia Z3+, ma większą przekątną ekranu - 5,5”. Moim zdaniem do najlepszy obecnie ekran QHD, bardzo dobrze sprawuje się w świetle słonecznym (niewiele odblasków), choć bezpośrednie porównanie z Samsungiem jest trudne ze względu na sporą różnicę w przekątnej.
LG bardzo dobrze leży w dłoni, ale tu ujawnia się wada, którą dostrzegą fotografujący. Lokalizacja przycisków na tylnej ściance poniżej centralnie umieszczonego obiektywu sprawdza się w normalnym użytkowaniu. Przy fotografowaniu nie jest już tak wygodna. Jednak trzeba pamiętać, że przycisk głośności pozwala na szybkie uruchomienie aparatu.
Zwolennicy technologii dotykowej w każdej sytuacji docenią responsywność LG. Smartfon można odblokować gestem ekranowym. Wbrew obiegowym opiniom trudno zabrudzić obiektyw w tym smartfonie. Dodatkowo lekko wygięta obudowa pomaga w utrzymaniu czystości tylnej soczewki, która nie wystaje ponad powierzchnię tylnej ścianki. Używany przeze mnie smartfon wyposażony jest w skórzany wariant tylnej ścianki - sprawuje się on znacznie lepiej niż ścianka plastikowa.
W LG mamy możliwość zainstalowania karty pamięci, aczkolwiek wymaga to zdjęcia tylnej ścianki.
Nokia Lumia 930
To najmniejszy z uczestników pojedynku, ale też najbardziej masywny. Choć różnice w porównaniu do konkurencji są niewielkie, to masa ma swoje zalety w przypadku fotografowania. Podobnie jak gładka krawędź obudowy (przyciski są tylko po jednej stronie). Nadmienię, że większa Lumia 1520 z 6” ekranem ma ten sam moduł aparatu, jednak nie jest już tak wygodna.
Smartfon wyposażono w dedykowany dwupoziomowy przycisk spustu migawki, z możliwością blokady ostrości. Przycisk działa pewnie, aczkolwiek wymaga pewnego nacisku, by „zaskoczyła” migawka. Tym przyciskiem uruchomimy również szybko uśpiony aparat.
Choć umiejscowienie obiektywu nie sprzyja zabrudzeniu, to trzeba jednak uważać na niego bardziej niż w innych konstrukcjach. Choćby dlatego, że jest niepozorny i nawet nie zauważymy, gdy zostanie zabrudzony.
Wyświetlacz FullHD AMOLED wyróżnia się kolorami i kontrastem, jednak ma inną charakterystykę barwną niż ten zastosowany w S6 Edge, a zdjęcia po zgraniu na komputer wyglądają jeszcze lepiej.
Podobnie jak Samsung, także i Nokia nie ma możliwości rozbudowy pamięci za pomocą kart microSD. To również jedyny smartfon z platformą Windows Phone w zestawieniu.
Sony Xperia Z3+
Odblaskowe z delikatnie zaokrąglonymi krawędziami obudowy smartfonów Sony mają swoich zwolenników, choć umieszczenie obiektywu w narożniku nie jest dobrym posunięciem. Nie dyskwalifikuje to smartfona, jednak wymusza wyrobienie odpowiedniego nawyku wyjmowania go z kieszeni. Ponieważ Sony ma najszersze pole widzenia, trzeba szczególnie uważać, by nie przesłonić kadru palcem.
Sony podobnie jak HTC nie dysponuje stabilizacją optyczną. Ma za to bardzo wydajny moduł stabilizacji cyfrowej Steadyshot, który można deaktywować (patrz kolejna strona).
Podobnie jak Nokię, również Sony wyposażono w dwustopniowy fizyczny przycisk spustu migawki. Działa on także pod wodą, co w przypadku Sony jest istotne, gdyż jest to smartfon wodoodporny. Obudowa spełnia wymogi normy IP68 (możliwość zanurzenia na głębokości 1,5 m do 30 minut i odporność na zanieczyszczenia), a wyświetlacz pokryto powłoką oleofobową. Zabezpieczony uszczelką jest również slot na karty pamięci.
Ekran w Sony Xperia Z3+ ma rozdzielczość Full HD i okazał się najjaśniejszym wśród testowanych smartfonów. Nie możemy narzekać również na odwzorowanie kolorów, aczkolwiek trzeba nadmienić o nieco chłodniejszych odcieniach niż w pozostałych smartfonach.
Huawei P8
Huawei to bardzo ładny smartfon o bardzo prostej obudowie, z wyjątkowo ciekawym menu (o czym na następnej stronie). Jednak podobnie jak Sony ma obiektyw umieszczony z narożniku. Nie przeszkodziło to jednak tym razem producentowi w wyposażeniu go w układ stabilizacji optycznej.
Huawei wśród porównywanych smartfonów ma diodę LED umieszczoną najbliżej krawędzi. Należy uważać, by jej nie przesłonić.
Ekran smartfona ma rozdzielczość i przekątną identyczną jak w Sony. Nie jest już tak jasny, aczkolwiek wysoki poziom kontrastu sprawia, że kadruje oraz przegląda się na nim zdjęcia bardzo wygodnie (łatwo dostrzec także pewne niedostatki naświetlenia zdjęć).
Podobnie jak w Sony oraz Nokii, także i w tym przypadku maksymalną rozdzielczość uzyskujemy dla proporcji 4:3, co oznacza, że przyciski dotykowe w niewielkim tylko stopniu przesłaniają kadr.
W Huawei P8 przyciskom głośności możemy przypisać nie tylko funkcję zmiany zoomu cyfrowego, ale również zmiany ostrości (to bardzo przydatna w fotografii makro funkcja). Inne smartfony pozwalają na regulację jedynie poprzez menu dotykowe. Podobnie jak w Sony, także i w Huawei slot na dodatkową kartę pamięci dostępny jest na bocznej ściance. Tym razem jednak wyciągnięcie karty wymaga pomocy szpilki, a najlepiej dołączonego akcesorium.
HTC One M9
Smartfon HTC, podobnie jak Samsung, Nokia i LG, ma obiektyw umieszczony pośrodku, w pobliżu górnej krawędzi. Obiektyw przesłonięty jest szafirową osłoną, co jest w tym przypadku wskazane, gdyż z testowanych smartfonów ten jest najbardziej podatny na zabrudzenie po położeniu go na stole (ramka obiektywu wystaje, ale minimalnie). Jest to także odpowiedzią na opinie dotyczące poprzedniego modelu.
HTC One M9 podobnie jak Sony nie dysponuje układem optycznej stabilizacji obrazu.
Tak jak mocno zabezpieczony jest obiektyw, także i ekran ma wytrzymałą powłokę Gorilla Glass 4. Przekątna 5” jest taka sama jak w przypadku Nokii, jednak HTC jest wyjątkowo długi, co może przydać się na przykład podczas fotografowania w orientacji portretowej.
Lekko zaokrąglona tylna ścianka obudowy doceniona zostanie przez osoby, które lubią dokładnie obejmować aparat podczas fotografowania. Zaokrąglone narożniki uprzyjemniają uchwyt aparatu podczas fotografowania w poziomie.
Ekran jest jasny, gwarantuje dobrą jakość obrazu, ale sprawdza się przede wszystkim w pomieszczeniach. W silnym słońcu nie wyróżniał się ponad przeciętną. Slot na kartę pamięci dostępny jest w podobny sposób jak w Huawei P8.
Werdykt
Z punktu widzenia osoby, która sporo fotografuje innym niż dotykowy sprzętem, najlepiej wypada tu Nokia i Sony, które dysponują dedykowanym spustem. Najmniej wygodny (choć to kwestia dyskusyjna) fizyczny sposób wyzwalania migawki ma LG G4. W przypadku Samsunga mamy przyciski po przeciwnej stronie niż w reszcie aparatów (trzeba się przyzwyczaić). Z kolei Huawei jako jedyny pozwala na regulację ostrości za pomocą przycisków głośności.
Biorąc pod uwagę jakość podglądu zdjęć (i wideo), na czoło wybijają się Samsung i LG. Rozdzielczość QHD wyświetlaczy zapewnia szczególnie detaliczny podgląd. Jakość obrazu w LG i Samsungu rekompensuje wszelkie inne niedociągnięcia w ergonomii. Na plus LG działa także rozmiar ekranu - rozsądne wyważone 5,5” - to oczywiście opinia subiektywna, osoby z mniejszymi dłońmi, a także nie przepadające za dużymi ekranami wybiorą Samsunga.
Nie można jednak zapomnieć o Sony i Huawei, które również wypadają nieźle. Co prawda rozdzielczość w tym przypadku to tylko FullHD, ale przy przekątnej 5,2” wcale nie ma się czego wstydzić, szczególnie że oba wyświetlacze dysponują bardzo dobrym kontrastem. Najlepszy kontrast w tej klasie wyświetlaczy ma co prawda Lumia 930 z racji zastosowania wyświetlacza AMOLED, ale gorzej wypada w pełnym słońcu niż pozostałe smartfony.
Komfort uchwytu, gdy korzystamy wyłącznie z funkcji dotykowych, w przypadku wszystkich smartfonów jest podobny. Plus dla Sony za możliwość zamocowania paska, który pozwoli na korzystanie ze smartfona bez obaw o jego upuszczenie i ułatwi wyciąganie z kieszeni. Z kolei, gdyby trzeba było przyznać punkty ujemne, to na pewno za umiejscowienie obiektywu w Sony i Huawei. Zmusza ono do szczególnej uwagi, zwłaszcza w Huawei, by przypadkiem nie przesłonić palcem obiektywu i części kadru.
Wszystkie smartfony można ocenić również ze względu na uniwersalność obudowy. Wiele osób doceni łatwość postawienia Nokii w pionie czy poziomie bez dodatkowych akcesoriów ze względu na szeroką i gładką krawędź. Tym, którzy sporo czasu spędzają nad wodą, a także lubią fotografować w warunkach gdzie wilgoć jest wszechobecna, zaimponuje z kolei wodoodporne Sony.
Ze względu na jakość obrazu, która idzie w parze z jakością zdjęć (patrz strona 4), wyróżnić trzeba Samsunga i LG. W praktyce, każdy ze smartfonów oceniany od zewnątrz nie ma wyjątkowo słabych stron. Sam hardware to jednak nie wszystko - ważne są drobiazgi, jak wspomniane ręczne ustawianie ostrości przyciskami głośności w Huawei, a te zapewnia oprogramowanie.
Oprogramowanie aparatu, ocena
Dlaczego zdecydowałem się na ocenę oprogramowania? Wszak w sklepach z aplikacjami można znaleźć oprogramowanie, które zniweluje pewne ograniczenia oryginalnych aplikacji aparatu. Nawet jeśli jest ono płatne, to wydatek jest na tyle mały, że nie powinien determinować wyboru konkretnego modelu smartfona. Chyba że i inne jego cechy dyskwalifikują go w porównaniu z konkurencją.
Oceniam oprogramowanie, gdyż zakładam, że to opracowane przez programistów z danej firmy najlepiej wykorzystuje możliwości modułu foto. To także uczciwy wybór, bo zastosowanie jednej niezależnej aplikacji niekoniecznie musi być z korzyścią dla zdjęć w każdym ze smartfonów. Poza tym, znakomita większość użytkowników sięgnie właśnie po tę wbudowaną, a nie inną aplikację.
Jeśli nie chcecie analizować wyglądu menu, a poznać od razu opinię, zapraszam na sam dół strony do części Werdykt.
Samsung S6 Edge
Aplikacja aparatu ma standardowy układ z rozdzielonymi dotykowymi przyciskami spustu migawki i nagrywania wideo. W prawym dolnym rogu mamy przycisk, którzy wyświetli listę dostępnych trybów fotografowania i filmowania.
Podstawowe (nie tematyczne) tryby pracy to Auto i Profesjonalny. W obu po lewej stronie mamy wysuwaną listę podstawowych ustawień.
W trybie Auto korektę ekspozycji można dokonać po ustawieniu lub zablokowaniu ostrości za pomocą dodatkowego suwaka z ikonką żarówki. Tenże suwak potrafi czasem przysporzyć problemów, gdy chcemy szybko zmienić ustawienie, a nowy punkt ostrości jest zbyt bisko starego.
Blokada ostrości i ekspozycji jest automatycznym odpowiednikiem ręcznej regulacji w trybie Profesjonalnym.
W trybie Auto możemy regulować - tryb pracy lampy LED, samowyzwalacz, tryb HDR oraz wybrać jeden z kilku efektów dopasowania obrazu (po zalogowaniu się na koncie Samsung można pobrać kolejne ustawienia, tak samo jest z trybami pracy). W trybie profesjonalnym zamiast opcji HDR dostępne są tryby pomiaru światła.
Tryb profesjonalny domyślnie jest tożsamy trybowi Auto, ze wspomnianym powyżej wyjątkiem. Możemy jednak dodatkowo zmienić ustawienia korekty ekspozycji, ISO (od 100 do 800), balansu bieli i ostrości. Odpowiadające im ikony wyświetlone są w pionowym pasku obok przycisku spustu migawki.
Regulacje w trybie Profesjonalnym dokonujemy za pomocą pionowego (lub poziomego w orientacji portretowej) suwaka.
Dodatkowo mamy opcje kolorystyki obrazu. Domyślnie aparat działa w trybie Standardowym, dostępne jest kilkanaście innych predefiniowanych ustawień, które można niezależnie dodatkowo zmodyfikować.
Bardzo wygodna jest możliwość zapisania trzech zestawów ustawień jako ustawienia Niestandardowe. Niestety w trybie Profesjonalnym w S6 Edge nie będziemy mogli wymusić czasu naświetlania, ani wybrać trybu zapisu jako JPEG+DNG. Te możliwości zarezerwowane są dla nowego S6 Edge Plus lub zewnętrznych aplikacji aparatu z Play Store (np. Camera FV-5, wymagany Android 5.1.1).
Ustawienia rozdzielczości są dokładnie opisane
Funkcja zdjęć panoramicznych pozwala na wykonywanie ich w pionie i w poziomie. Aparat sam reaguje na wybrany kierunek rejestracji.
Dodatkowe funkcje aparatu, które znajdziemy w menu to:
• śledzenie AF
• wyświetlanie siatki pomocniczej
• opcje sterowania głosem i przycisków klawisza głośności
• szybkie uruchamianie aparatu
• podgląd zdjęć po wykonaniu (domyślnie opcja wyłączona)
OCENA: Oprogramowanie typowo smartfonowe, bardzo wygodne w obsłudze i intuicyjne. Wszystkie podstawowe opcje łatwo dostępne i dobrze opisane. W Samsungu nie ma możliwości połączenia dotykowego AF z automatycznym wyzwoleniem migawki.
Przeglądanie i edycja
Do dyspozycji mamy standardową Androidową galerię obrazów o zmiennej wielkości kwadratowych miniatur. Aparat automatycznie przypisuje zdjęciom typ (kategorię) fotografii, zwykle się nie myląc. Szkoda, że informacje o zdjęciu są bardzo ubogie, a przede wszystkim brak danych o parametrach ekspozycji.
Edytor zdjęć to narzędzie Samsunga dające spore możliwości korekty obrazu, a nawet tworzenia mozaiki złożonej z kilku zdjęć. Szkoda, że brakuje opcji zmiany rozmiaru zdjęcia (można jedynie kadrować fotografię). Obsługa edytora jest dość prosta, aczkolwiek wymaga krótkiej praktyki.
LG G4
Cechą wyróżniającą aplikację aparatu są trzy tryby pracy - Prosty, Podstawowy i Ręczny. W trybie Prostym wykonujemy zdjęcie dotykając wybranego fragmentu kadru - nie możemy nic więcej zmienić, w tym wyłączyć automatyki HDR, a także rejestrować filmów. Ponieważ w tym trybie nie ma wyświetlonych żadnych dodatkowych przycisków, możemy łatwo wybrać jako punkt ostrości, nawet pola tuż przy brzegu kadru.
Tryb Podstawowy przypomina tryb Auto z innych smartfonów. Możemy w nim zmienić proporcje kadru (ale nie rozdzielczość, ta zawsze jest maksymalna możliwa), włączyć/wyłączyć lampę. Cechą specyficzną menu LG jest brak typowego menu aparatu. Wszelkie opcje zgromadzone są w wysuwanym menu (i zilustrowane piktogramami), które kryje się pod piktogramem zębatki oraz TRYB (tu znajdziemy opcję zdjęć panoramicznych).
Tryb Podstawowy
Dodatkowe funkcje-tryby fotografowania
Przyciski spustu migawki i rejestracji wideo są oddzielone. Menu wykorzystuje piktogramy.
Ostrość może być ustawiona automatycznie (aparat wybiera jeden z kilkunastu punktów laserowego AF) lub ręcznie poprzez dotknięcie ekranu. Niestety w trybie Podstawowym i Ręcznym wykonanie zdjęcia wymaga naciśnięcia przycisku migawki (dotykowego lub przycisku głośności).
Dodatkowe funkcje aparatu, które znajdziemy w menu to:
• wyświetlanie histogramu lub poziomnicy (tylko tryb Ręczny)
• wyświetlanie siatki pomocniczej
• wyzwalanie głosem
• samowyzwalacz
• zmiana proporcji kadru
• zmiana miejsca zapisu zdjęć
• opcje sterowania głosem
• szybkie uruchamianie aparatu (opcja dostępna w menu systemowym)
W trybie ręcznym zamiast przycisku TRYB mamy przycisk zmiany formatu zapisu pliku. Może to być JPEG lub JPEG+DNG.
Funkcje regulowane ręcznie dostępne są za pomocą przycisków w dolnej (bocznej przy orientacji pionowej) części ekranu. Kolejno mamy regulację balansu bieli, ostrości, korekty ekspozycji, czułości ISO (od 50 do 2700), czasu ekspozycji (od 30s do 1/6000s) i przycisk blokady ustawień ekspozycji. Aktualne parametry ekspozycji wyświetlane są ponad kadrem.
Zmiany ustawień ręcznych dokonujemy za pomocą suwaków.
Trzeba pamiętać, że nazwa tryb ręczny dokładnie odpowiada specyfice jego działania. Oznacza to, że nie możemy regulować jedynie czasu ekspozycji, zdając się na automatykę ISO. Musimy dopasować oba ustawienia, w czym pomaga podobnie jak w zwykłym aparacie drabinka naświetleń.
OCENA: LG bardzo się starało, by stworzyć oprogramowanie maksymalnie proste i jednocześnie funkcjonalne. Mimo prostoty i w większości graficznych oznaczeń, mamy tu wszystkie potrzebne nam ustawienia, szkoda jedynie, że do niektórych - HDR i samowyzwalacz - dostęp wymaga wysunięcia dodatkowego menu. Dużym plusem jest tryb Prosty, który spodoba się osobom obawiającym się jakichkolwiek regulacji w aparacie. Tryb Ręczny wymaga przyzwyczajenia, ale wątpliwe, by korzystał z niego ktoś kto chce i tak polegać na automatyce.
Przeglądanie i edycja
Podobnie jak w Samsungu mamy typową Androidową galerię zdjęć. Z tą różnicą, że tym razem liczba danych o zdjęciu jest bogatsza i zawiera parametry ekspozycji. Z kolei brak tutaj automatycznej klasyfikacji typu zdjęcia.
Podstawowe opcje edycyjne dostępne są z wysuwanej listy. W LG G4 nie znajdziemy systemowego edytora zdjęć. Za to mamy dostęp do zmodyfikowanej wersji edytora Snapseed (wskazana jest instalacja wersji pełnej - pozwala na selektywne wycofywanie zmian), która pozwala na intuicyjną korektę ustawień, kolorystyki i efektów aplikowanych do obrazu.
Nokia Lumia 930
Nokia wyróżnia się nie tylko systemem operacyjnym, ale również specyficzną aplikacją aparatu, która pozwala na szybkie aktywowanie ręcznych ustawień. Choć użytkownikom przyzwyczajonym do Androidowych aplikacji regulacyjne pierścienie w Nokii mogą się nie spodobać, to użytkownik aparatu będzie czuł się jak w domu.
W Nokii nie ma właściwie podziału na tryb Auto i Ręczny. Wysuwane menu w górnej (bocznej przy kadrze pionowym) części ekranu domyślnie pozwala na włączenie lub wyłączenie lampy błyskowej i włączenie opcji Bogatej ekspozycji (odpowiednik HDR, aczkolwiek bardzo agresywnie ingerujący w obraz).
Menu to można rozwinąć uzyskując dostęp do pozostałych opcji aparatu - regulacji balansu bieli, ostrości, czułości ISO (od 100 do 3200), czasu ekspozycji (od 4s do 1/16000s) i korekty ekspozycji.
Dostęp do opcji ręcznych jest możliwy również poprzez gest przesunięcia w lewo dotykowego przycisku spustu migawki. Wyświetlą się wtedy koncentryczne okręgi, które można obracać, by wybrać odpowiednie ustawienie. Ponowne przeciągnięcie przycisku spustu zeruje wszystkie ustawienia do pozycji Auto.
Nokia pozwala na rejestrację zdjęć w formacie DNG, podobnie jak w Androidzie zapisywane są pary JPEG+DNG. Dodatkowo fotografując tylko w JPEGach, możemy wybrać opcje zapisu w obniżonej i maksymalnej rozdzielczości jednocześnie.
W przeciwieństwie do wygodnego wyboru parametrów ekspozycji, menu aplikacji aparat jest dość toporne, szczególnie jeśli chodzi o wybór ustawień. Dostępne funkcje to:
• samowyzwalacz
• braketing ekspozycji
• ramki do kadrowania
• ustawienia doświetlenia AF
• format obrazu, rozdzielczość i typ rejestracji (JPEG lub JPEG+DNG)
• konfiguracja sprzętowego przycisku migawki
OCENA: Dla osoby, która lubi bawić się ręcznymi ustawieniami, menu Nokii będzie idealne. Można jedynie zastanawiać się, czy ekran Lumii 930 nie jest zbyt mały dla takiego interfejsu. To jednak kwestia indywidualnych odczuć. Trzeba pamiętać, że lista dostępnych opcji będzie zależała od wersji systemu Windows. Pierwotnie Lumia 930 nie udostępniała trybu HDR (opcja zdjęcie wzbogacone), po aktualizacji Denim ta opcja się pojawiła wraz z funkcją dostosowania efektu po wykonaniu zdjęcia. Na gotowym zdjęciu można również manipulować stopniem wypełnienia błyskiem.
Dostęp do menu aparatu (ustawienia globalne) tak jak był, tak nadal jest dość niewygodny.
Przeglądanie i edycja
Podobnie jak w Androidzie mamy tu galerię kwadratowych miniatur. Domyślnie zdjęcia podzielone są według daty wykonania. W przypadku edycji do dyspozycji mamy dwie aplikacje. Pierwsza pozwala na obrót zdjęcia i jego wykadrowanie do wybranych proporcji (opcji jest wiele), a także automatyczne dopasowanie kolorystyki.
Znacznie więcej umożliwia aplikacja Lumia Kreatywne Studio. Możemy tu przycinać, obracać obrazy, rozmywać tło, korygować czerwone oczy, podkręcać barwy. Dostępne jest kilkanaście filtrów gotowych ustawień kolorystycznych i korekta naświetlenia (ekspozycja, kontrast, cienie, światła, temperatura barwowa). Warto zauważyć, że ta aplikacja jest znacznie wygodniejsza w użyciu niż inne systemowe narzędzia dla zdjęć i bardzo przypomina androidowe programy.
Sony Xperia Z3+
W testowanym smartfonie mamy dostępny tryb Lepsza automatyka, który jest odpowiednikiem w pełni automatycznego trybu oraz tryb Ręcznie, który domyślnie oferuje ustawienia Auto z możliwością korekty Balansu bieli, ekspozycji i czułości ISO. Pozwala także na wybór jednego z kilku trybów tematycznych (blokowane są wtedy inne korekty).
Tryb manualny
Aplikacja aparatu w Sony podobnie jak w Lumii nie różni się znacznie pomiędzy modelami. Po prawej stronie (lub na dole w przypadku orientacji portretowej) mamy przycisk spustu migawki, a poniżej suwak zmieniający tryb z aparatu na kamerę (tryb Ręcznie) lub przycisk nagrywania wideo (tryb Lepsza automatyka). Na samym dole znajduje się przycisk z piktogramem sygnalizującym tryb pracy aparatu.
Pozostałe tryby fotografowania i filmowania, można skonfigurować również belkę na ekranie startowym ze skrótami do najważniejszych
Lista bezpośrednio dostępnych opcji zależy od trybu rejestracji obrazu. W trybie Lepsza Automatyka możemy jedynie włączyć i wyłączyć lampę. W trybie Ręczny bezpośrednio z ekranu mamy dostępną opcję korekty ekspozycji i balansu bieli. Korekta ISO wymaga zagłębienia się w menu.
Opcji w menu aparatu jest dużo (Sony dąży do tego, by aparat smartfona był tak samo funkcjonalny jak zwykły aparat) i to się chwali, niestety ta liczba może przytłoczyć, a przy ich ustawianiu można się pogubić. Poza tym trzeba pamiętać, że część funkcji aktywuje się dopiero po zmianie rozdzielczości z maksymalnej na 8 Mpix, menu zmienia się także kontekstowo zależnie od trybu fotografowania.
Funkcje aparatu, które znajdziemy w menu trybu Lepsza automatyka:
• proporcje obrazu
• samowyzwalacz
• zdjęcie z uśmiechem
• podgląd zdjęcia
• rozpoznawanie twarzy
• włączanie trybu seryjnego
• rejestracja dotykiem
• funkcje przycisków głośności
• blokowanie dotyku ekranu
Funkcje aparatu, które znajdziemy dodatkowo w menu trybu Ręczny:
• rozdzielczość
• tryb ustawiania ostrości
• HDR
• czułość ISO (100-3200 lub 12800)
• tryb pomiaru światła
• stabilizator Steady Shot
Oprócz podstawowych trybów fotografowania mamy jeszcze kilka dedykowanych, w tym tryb panoramy czy funkcję łączenia zdjęć z wielu aparatów. Ze strony Sony możemy pobrać dodatkowe narzędzia, które wzbogacą nasz aparat.
OCENA: Sony starało się, by jego aplikacja potrafiła jak najwięcej. Faktycznie mamy tu masę funkcji, ale dostanie się do niektórych wymaga przedzierania się przez dodatkowe ekrany. Na dodatek trzeba pamiętać, że niektóre z ustawień po zmianie trybu fotografowania potrafią się zresetować. Gdy jednak nie grzebiemy zbyt często w menu, fotografowanie Sony jest bardzo wygodne, a szczególnie za sprawą sprzętowego przycisku. Pochwała należy się również za opcję blokowania ekranu dotykowego na czas fotografowania - działają wtedy tylko przyciski fizyczne.
Przeglądanie i edycja
Do przeglądania zdjęć służy aplikacja galerii połączona z PlayMemories Online (aktywacja usługi nie jest obowiązkowa). Liczba miniatur w poziomie może zmieniać się od 1 do nawet 8, co bardzo przyśpiesza wyszukiwanie odpowiednich zdjęć.
Narzędzie do edycji jest wygodne (ma typowy układ podobny jak w innych aplikacjach z Play Store) i z dużą liczbą funkcji korekty obrazu - w tym filtrem połówkowym czy krzywymi. Możemy dodawać ramki, a także tworzyć kolaże fotograficzne. Po krótkiej zabawie zorientujemy się, że w praktyce to minimalnie zmodyfikowane standardowe narzędzie do edycji jakie udostępnia Google.
Huawei Ascend P8
Choć aplikacja aparatu Huawei nie ma wyróżnionego trybu ręcznego, to dzięki zaawansowanym trybom tematycznym potrafi całkiem sporo. Podstawowym trybem fotografowania jest tryb Zdjęcie.
Korekta ekspozycji niemal identyczna jak w oprogramowaniu Motorola - inna tylko grafika
W tym trybie możemy zdać się na automatykę, a także dostosować następujące opcje w menu, przez co tryb staje się odpowiednikiem trybu ręcznego:
• rozdzielczość
• opcje wyzwalania dźwiękiem
• samowyzwalacz
• wyzwalanie migawki dotykiem w dowolnym miejscu kadru
• wykrywanie uśmiechu
• włączanie i wyłączenie stabilizacji optycznej
• śledzenie obiektu
• zmiana funkcji przycisku głośności
• ustawienia ISO (100-1600), balansu bieli, korekty ekspozycji
W trybie Zdjęcie bezpośrednio z poziomu ekranu możemy włączyć lub wyłączyć lampę błyskową, a także wybrać jeden z dodatkowych podtrybów trybu Zdjęcie. To między innymi HDR, Najlepsze zdjęcie, Panorama czy Super Noc. Ten ostatni tryb to tak naprawdę zawężony do długich czasów ekspozycji tryb manualny - możemy tu zmieniać czas naświetlania, jak i czułość ISO.
To nie wszystko. Huawei P8 ma jeszcze kilka dodatkowych trybów tematycznych, które kryją się w trybie Malowanie Światłem. Aktywujemy go przesuwając listę nazw ponad dotykowym przyciskiem spustu migawki.
W trybie Malowanie światłem mamy wyspecjalizowane tryby, wykorzystujące długie czasy naświetlania, a zarazem wymagające stosowania statywu.
OCENA: Najbardziej denerwującą cechą menu Huawei jest nie liczba opcji, choć można zastanawiać się dlaczego nie dostaliśmy pełnego trybu manualnego, a jedynie tylko jego „połowę” - czyli czasy od 1 sekundy wzwyż. Pod względem liczby ustawień i wygody fotografowania jest bardzo dobrze. Szkoda tylko, że HDR nie jest dostępny w łatwiejszy sposób.
Gorzej gdy zechcemy coś ustawić w menu. Najistotniejsze ustawienia wymagają przewijania ekranu, nie udało się też uniknąć niefortunnych określeń jak Minutnik dla Samowyzwalacza czy Retusz obrazu dla menu, w którym kryje się korekta ekspozycji (z racji tak głębokiego ukrycia jest ona mało przydatna).
Przeglądanie i edycja
Podobnie jak w innych smartfonach mamy tu podstawową galerię zdjęć. Na plus należy zapisać dobry dobór informacji w okienku Szczegóły, które wyświetla parametry ekspozycji i inne ustawienia aparatu.
Aplikacja edytora ma kilka oryginalnych rozwiązań jeśli chodzi o wizualizację wprowadzanych zmian, na przykład podczas obrotu zdjęcia czy korekty jasności i kontrastu. Teoretycznie opcji mamy sporo, można porównywać zdjęcie przed i po, spikselizować wybrany fragment kadru, a nawet nałożyć znak wodny. Brakło mi jednak możliwości rozjaśnienia cieni czy wydobycia szczegółów ze świateł.
HTC One M9
Aparat w HTC, podobnie jak w Nokii czy w Sony, po włączeniu opcji Ręczny pracuje domyślnie w trybie Auto (możemy w nim tylko włączać lub wyłączać lampę), ale może być szybko przełączony w tryb z korektą parametrów ekspozycji. Wystarczy dotknąć trzech kropek w narożniku ekranu, by rozwinąć listę ustawień.
Tryb podstawowy przed i po rozwinięciu paska ustawień
Możemy wtedy wybrać tryb tematyczny, w tym HDR (niestety głęboko ukryte), lub zdecydować się na korektę balansu bieli, ekspozycji lub ustawień Auto ISO (określamy graniczną wartość, do której może zmieniać się ISO).
W menu aparatu znajdziemy dodatkowo opcje:
• proporcji kadru, HTC ma oryginalne proporcje dla maksymalnej rozdzielczości - 10:7
• poziom makijażu
• tryb seryjny (można ograniczyć długość serii)
• włączenie podglądu zdjęć po zrobieniu
• opcje wyzwalania migawki - uśmiech, głosowo, dotyk, blokada ostrości
• korekta kontrastu, nasycenia i ostrości
Czyli nic szczególnie wyróżniającego? A jednak. Gdy dotkniemy czterech kółek poniżej spustu migawki, wyświetlą się nam zdefiniowane aparaty. Specjalnie tak je nazwałem, bo to nie tryby tematyczne czy tryby fotografowania. Na przykład pod nazwą Aparat RAW kryje się w pełni funkcjonalny aparat z ręcznymi ustawieniami czasu (2s do 1/8000s), ISO (100 do 1600) i ostrości, który zapisuje obrazy w formacie JPEG i DNG.
Co więcej, gdy skonfigurujemy ustawienia w wybranym trybie fotografowania, możemy je zapisać jako nowe ustawienie aparatu, na przykład Aparat 1.
OCENA: Pomijając niedociągnięcie w postaci trybu HDR (ale ten sam problem miało Sony i Huawei, a nawet LG), który nie jest bezpośrednio dostępny, a wymaga rozwinięcia menu, oprogramowanie aparatu w HTC oceniam bardzo dobrze. Można potraktować je jako coś pośredniego pomiędzy oprogramowaniem LG, a oprogramowaniem Samsunga.
Przeglądanie i edycja
Galeria zdjęć w HTC została dostosowana tak, by położyć nacisk na pewne funkcje - w tym współdzielenie obrazów online i w aparacie, wykrywanie twarzy na zdjęciach czy tworzenie zbiorczych klipów podsumowujących fotograficzny dzień.
HTC zastosował dziwną strategię we wbudowanym edytorze zdjęć. Dał nam sporo możliwości, ale takich, które jego zdaniem są najważniejsze. Niektóre są ciekawe, jak proporcje kadru - Okładka Facebooka czy tryb Zoe, ale dlaczego opcje korekty jasności, kontrastu czy temperatury są dostępne tylko w trybie tworzenia kolażu?
Werdykt
Ilu producentów i porównywanych smartfonów, tyle rozwiązań sterowania i menu. Każdy ze smartfonów dysponuje szeroką automatyką, nawet w trybach manualnych (co zależnie od smartfona należy odpowiednio rozumieć).
Prawdziwie manualnym trybem, z regulacją ISO i czasu ekspozycji (regulacja przesłony w smartfonie nie ma obecnie racji bytu) dysponuje Nokia, LG i HTC (w tym ostatnim należy aktywować aparat RAW). W Huawei znajdziemy co prawda funkcję regulacji czasu, ale z naciskiem na fotografię na długich ekspozycjach - różne ustawienia są ukryte w odpowiednich trybach tematycznych.
Tryb priorytetu czasu (przy ustawionym czasie, oprogramowanie reguluje czułością ISO) oferuje Nokia i HTC - w LG zmiana czasu wymusza ręczne dopasowanie ISO. Jak pisaliśmy powyżej, Huawei pozwala na priorytet czasu w ograniczonym przedziale czasów naświetlania.
Tryb manualny, profesjonalny, zaawansowany, który znajdziemy w HTC, Samsungu i Sony, to tryby pozwalające przede wszystkim na wygodną regulację różnych ustawień aparatu, często bez zagłębiania się w przewijane menu. Nie są to jednak typowe tryby ręcznego fotografowania. Gdy pozostawimy w nich wszelkie ustawienia w pozycji Auto będziemy mieli de facto tryb Auto. W HTC przyciski korekty ISO, balansu czy ekspozycji można na dodatek schować, by nie odwracały uwagi.
Jak wspomniałem, każdy z aparatów może działać w trybie auto. W przypadku Sony producent poszedł o krok dalej i w trybie Inteligentnego Auto pozwala jedynie wyłączyć lampę. W LG jest jeszcze mniej swobody - możemy jedynie wyzwolić dotykowo migawkę. Aparat nie tylko automatycznie dobiera wszelkie ustawienia, ale również aktywuje w razie potrzeby tryb HDR. Nie mam pewności co do trybu HDR w trybie Auto w Huawei. Teoretycznie aparat nie wskazuje jakoby z niego korzystał, ale zdjęcia mówią co innego.
Dotykowe sterowanie ustawieniami aparatu w smartfonie nie ma na razie szans być tak wygodne jak w zwykłym aparacie. Z prostego powodu, który ma związek ze specyfiką konstrukcji - ergonomia smartfona jest po prostu odmienna od jakiegokolwiek aparatu.
Jednak gdyby menu aparatu oceniać ze względu na wygodę regulacji foto (pomijamy menu ustawień), to nadal najlepsze rozwiązanie oferuje Nokia. Na kolejnym miejscu znajduje się Samsung. W tym przypadku szkoda, że nie ma możliwości jednoczesnego wyświetlenia suwaków dla każdego z ustawień (przynajmniej opcjonalnie).
Teoretycznie takie rozwiązanie zastosowało Sony, ale w tym przypadku zbyt duże ikony nie uprzyjemniają sprawy.
Bardzo praktyczne jest także menu LG z podziałem na trzy stopnie zaawansowania, jednak w tym przypadku wymaga to przyzwyczajenia się do opcji. W podobny sposób jak w LG zmienia się ustawienia w aparacie RAW w HTC. W trybie zwykłego aparatu poziome suwaki korekty ekspozycji, balansu bieli czy ISO (mamy tu oryginalne opcje maksymalnego ISO, a nie konkretnej wartości) są dość niewygodne.
Stale wyświetlone parametry ekspozycji w aparacie zaawansowanym LG G4 to bardzo przydatna cecha, warto wspomnieć, że nowy LG V10 podobną swobodę ustawień udostępnia również w trybie wideo.
Menu Huawei daje wiele możliwości i pod tym względem jest bardzo przyjemne w użytkowaniu, ale nie zmieni to faktu, iż dotarcie do odpowiednich ustawień nie jest w tym przypadku najwygodniejsze.
Zdjęcia, porównanie różnych scen
Wiemy już jak wygodni są w użytkowaniu uczestnicy pojedynku-porównania, na jak dużą swobodę pozwala ich standardowe oprogramowanie. Pora sprawdzić jak wypadli w akcji. W przypadku dwóch smartfonów możliwe było wykonywanie zdjęć nie tylko jako JPEG, ale również jako DNG (RAW). Uwzględniamy ten fakt, ale jako odstępstwo od reguły, a nie normalny stan rzeczy. Zdecydowałem się podobnie potraktować również funkcję HDR. Standardowo zestawiam zdjęcia wykonane bez włączonego HDR.
Istotna jest też kwestia tego, czy fotografujemy w trybie Auto czy Manualnym. Zakładam, że w większości sytuacji, mimo najszczerszych chęci, tryb manualny pozostanie nieaktywny, aczkolwiek doboru trybu pracy dokonałem tak, by zdjęcia były jak najbardziej porównywalne.
Pojedynek w terenie
Poniższe przykłady to porównanie wycinków zdjęć i zmniejszonych zdjęć dla 17 różnych przypadków. Jak się przekonacie, mimo iż od razu można wyróżnić te smartfony, które radzą sobie najlepiej oraz te, które odstają od stawki, to widać jak na dłoni, że pewne sytuacje leżą danym aparatom bardziej, a inne mniej. W boksach znajdują się miniatury zdjęć. Klikając na nie wyświetlicie oryginał. Przesuwając kursor myszy nad nazwami smartfonów zmienicie wyświetlane zdjęcie.
Oryginały dla własnej oceny możecie pobrać także jako indywidualne archiwa dla każdej ze scen (łącznie ponad 500 MB).
Cmentarz nocą - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Zdjęcia wykonane z ręki po zmroku na terenie cmentarza. Scena zawiera dużo świateł, ale także jest bardzo kontrastowa. Aparaty zgodnie z przewidywaniami starały się jak najpóźniej zmienić ISO, co skutkowało dość długim czasem naświetlania. A wtedy nietrudno o poruszenie zdjęcia.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Wnętrze restauracji - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Wnętrze restauracji z popołudniowym światłem odbitym od ścian przeciwległego budynku, które wpada przez okna. Ponownie to przykład sprawności aparatu do fotografowania w słabym świetle, ale ze znacznie większą liczbą szczegółów i mniejszym kontrastem.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Nocny powrót do domu - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Zdjęcie klombu oświetlonego lampą uliczną po zmroku, które wykonano ze statywu. Teoretycznie nie mamy tu ryzyka poruszenia, za to można ocenić jak radzi sobie aparat z balansem bieli w takiej sytuacji oraz wydobyciem szczegółów.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Wieczór na Kabatach - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Przykład zdjęcia wykonanego na ulicy bez użycia lampy tuż po zachodzie słońca. Mamy spory kontrast pomiędzy niebem a elewacją budynku, a także pomiędzy światłami neonów i otoczenia.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Elewacja Zamku Królewskiego - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Zdjęcie, które pokazuje jak aparaty radzą sobie z odwzorowaniem szczegółów architektury. Dodatkowo jest to idealna ilustracja różnic w maksymalnym kącie widzenia jakim dysponuje obiektyw aparatu w każdym ze smartfonów.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Makro z różą - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Test maksymalnego zbliżenia. Przy okazji można ocenić jak dany aparat rozmywa tło. Jak widać jakość zdjęć nie koniecznie musi iść w parze z eleganckim bokehem.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Pomnik Powstania Warszawskiego - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Zdjęcie pokazuje tłum zgromadzony przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego. Przykład na to jak dobrze radzi sobie aparat w pokazaniem dużej grupy ludzi, która na dodatek nie pozuje, a cały czas jest w ruchu.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Drzwi na starówce - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Sporo detali na oświetlonej słonecznym światłem z odbicia ścianie budynku z metalowymi drzwiami. Przy okazji szansa przekonania się jak wypadają zdjęcia motywów tekstowych fotografowanych pod dużym kątem.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Na murach Starego Miasta - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Znany motyw z dość odległymi zabudowaniami i poruszającymi się ludźmi, który w przybliżeniu można uznać za statyczny. Test odwzorowania barw - niebieska elewacja jednego z budynków, szczegółów architektury, szczegółów na trawniku (bardzo niewygodny motyw dla każdego aparatu) oraz sprawdzian dynamiki - niebo na granicy prześwietlenia.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
W kościele - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Msza nie jest najlepszym momentem do fotografowania, ale kościelne budowle owszem. Tutaj przykład, który stara się połączyć i jedno i drugie. Ciemne, ale mimo wszystko dość szczodrze oświetlone światłem sztucznym, wnętrze kościoła.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Korona drzewa - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Liście, liście i jeszcze raz liście. Szczegółowa scena widziana ze sporej odległości kilkunastu metrów (i więcej).
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Klomb z kwiatami - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Podobnie jak w przypadku drzewa, ale tym razem mamy więcej barw, w tym bardzo niewygodną dla aparatów czerwień, światło zachodzącego Słońca, które może oszukać pomiar balansu bieli, a także więcej planów w różnych odległościach od aparatu.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Kępa trawy na plaży - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Kilka planów, kontrasty i okazja do wykazania się szeroką rozpiętością tonalną (dominuje tylko kilka kolorów).
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Pochmurne popołudnie na plaży - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Pochmurne, ale wypełnione zachodzącym słońcem, popołudnie to świetna okazja by zrobić bardzo atrakcyjne zdjęcia. Przy okazji sprawdzan zachowania aparatu przy wielu planach i szczegółowych motywach w oddali.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Zabawa na plaży z łódką - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Ciekawe zdjęcie, które pokazuje jak aparaty radzą sobie z kompresją szczegółów i odwzorowaniem barw na krawędziach kadru (mowa tu o logo sieci komórkowej na rufie pomarańczowej łodzi ratownika). Widok plaży z bawiącymi się i spacerującymi ludźmi.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Xiąże Xavery odsłania tajemnice - ORYGINAŁY DO POBRANIA
Pochmurne, ale niezbyt wietrzne, popołudnie tuż przed opadami deszczu. Główny motyw to łódź wycieczkowa, przykład motywu, który chętnie umieszczamy na pocztówkowych zdjęciach z wakacji. Sporo szczegółów, a także prostych linii.
S6 Edge
LG G4
Lumia 930
Huawei P8
HTC One M9
Sony Z3+
Podsumowanie, ocena subiektywna i obiektywna
Nokia Lumia 930 rok temu zdawała się być smartfonem nie do pobicia, szczególnie za sprawą trybu RAW. Ten jednak powoli staje się coraz popularniejszy, ma go jeden z dwóch najlepszych w tym zestawieniu smartfonów - LG G4, ale również HTC. Samsung Galaxy S6 Edge teoretycznie nie jest tak galaktyczny, jak by się wydawało, więc dlaczego wszyscy go chwalą. Po prostu zdjęcia z tego aparatu spełniają pokładane w nich oczekiwania, stanowią również znakomitą podstawę do ewentualnej dalszej obróbki.
W S6 Edge nie mamy jeszcze trybu RAW, ale już Edge+ takim trybem dysponuje. Na razie jednak za bardzo duże pieniądze. Sony zmieniło swoje podejście do obsługi sensora, ale w przypadku Xperii Z3+ nadal trybiki nie chcą zaskoczyć, przynajmniej tak, by było idealnie. Skądinąd wiemy, że w Xperii Z5 jest już dużo lepiej, jednak dopóki nie trafi ona w nasze ręce, nie chcemy ferować wyroków.
O tym, czy decydujemy się na fotografowanie danym modelem smartfona, poza wynikami testów foto, wpływają dwa czynniki. Pierwszy to cena, w której możemy go kupić. Zawsze możemy trafić na ciekawą promocję u operatora, albo wynegocjować atrakcyjną cenę od innego dostawcy. Gdy budżet jest ściśle ograniczony, to jak dobry by nie był pewien model smartfona, jeśli jest droższy, nie trafi do naszej kieszeni.
Drugi czynnik, to subiektywna ocena. Trudno z tym walczyć, a nawet nie należy, bo każdy ma prawo swobodnego wyboru. Decydującym kryterium może być wygoda trzymania, liczba opcji w oprogramowaniu, a nawet układ interfejsu, czasem fizyczny przycisk migawki lub to jak przyjemnie ogląda się zdjęcia. Kluczowe przy wyborze może być także poleganie na zdaniu znajomych, czy zwykła sympatia do danej marki.
Zawsze jednak trzeba przełknąć tę czasem gorzką pigułkę jaką jest sucha, obiektywna ocena jakości zdjęć. Oto ona.
Ocena jakości zdjęć
Wszystkie zdjęcia z testowanych smartfonów robią całkiem dobre wrażenie, gdy ogląda się je na pełnym ekranie. Najgorzej wypada Sony, ale oglądając przeskalowany, dopasowany do ekranu monitora obraz nie zauważymy drastycznych odstępstw. Co innego, gdy fotografie poddamy analizie wyświetlając je w powiększeniu 100%.
Okazuje się, że Sony Xperia Z3+ dość mocno odstaje od reszty - na zdjęciach widać dużo artefaktów, widoczna spora kaszka, detale są poszarpane, a obraz przeostrzony. Mocno przeostrzone i przetworzone fotografie robi również HTC, ale krawędzie nie są tak poszarpane i pełne gruzełków (które nazywam kaszką) jak na zdjęciach Sony. Zdjęcia z Huawei przypadną do gustu wielbicielom miękkiego obrazu - fotografie z tego smartfona wyglądają bardzo naturalnie i łagodnie, aczkolwiek nie każdemu ta miękkość przypadnie do gustu.
Obrazy z Nokii zdają się być nieco ziarniste i przybrudzone. Całość robiłaby naturalne wrażenie, gdyby nie specyficzne artefakty przetwarzania, które sprawiają wrażenie, jakby na obraz nałożona była kratka. Momentami brakuje też szczegółów (np. w niektórych obszarach trawnika).
Najlepiej w tym zestawieniu wypadły zdjęcia z LG i Samsunga. LG G4 oferuje obraz mocno wyostrzony, ale nie sprawia on wrażenia przeostrzonego jak w przypadku Sony czy HTC. Detale są ładnie uchwycone - pod warunkiem że znajdują się w zakresie ostrości (nieostrości w LG nie wyglądają najładniej). Samsung mocno się przyłożył do oprogramowania S6 Edge, co zaowocowało przyjemnym w odbiorze obrazem i detalami. Na powiększeniu widać jednak, że detaliczność jest wzmocniona przez podkreślenie ciemnych obszarów - wydaje się wręcz, że krawędzie zostały niemal obrysowane ciemnym konturem.
W przypadku zdjęć wykonywanych po zmroku czy w trudnych oświetleniowo warunkach najlepiej wypadł aparat LG G4, dając obraz o niskim zaszumieniu i dużej szczegółowości. W Samsungu ujawniła się skłonność do tworzenia flar (zdjęcia zniczy na cmentarzu), a sam obraz już nie robi tak dobrego wrażenia, jak w przypadku dziennych zdjęć, choć nadal jest bardzo dobrze w porównaniu z resztą stawki.
...innym razem LG G4
Nokia także dała radę, ale teraz widzimy jak duży skok jakościowy poczynili producenci smartfonów w pierwszej połowie 2015 roku. Nocnych zdjęć nie musi się wstydzić także Huawei. Niestety obraz z HTC już trudno nazwać zdjęciem, a fotografie z Sony wyglądają jakby ktoś bawił się suchym pędzlem.
Jeśli chodzi o odwzorowanie kolorów, Samsung i LG najlepiej sobie z tym radzą, aczkolwiek Galaxy momentami je za bardzo ociepla. Ze zbyt ciepłą tonacją poważny problem miewa Nokia. Z kolei Sony nadaje obrazowi różową, chłodną tintę. W przypadku Huawei i HTC mamy wrażenie, że żółtego koloru jest niedostatek, przez co zieleń wygląda na niezbyt soczystą, a fotografie na lekko blade.
Podsumowanie
Dla większości użytkowników tych smartfonów dobra jakość zdjęć na pełnym ekranie jest wystarczającą rekomendacją. I choć niewątpliwie LG i Samsung wybijają się na czoło stawki, to w praktyce każdy aparat powinien zadowolić. Jeśli jednak zechcemy coś ze zdjęciami zrobić - przetworzyć choćby w aplikacji mobilnej takiej jak Snapseed, która agresywnie ingeruje w zawartość zdjęcia - warto mieć dobrą podstawę. I wtedy ujawniają się jeszcze bardziej rozbieżności.
Cieszą dobre opinie jakie otrzymuje w pierwszych testach Xperia Z5, ale jeśli to zasługa jedynie nowego (i większego fizycznie) sensora, to oznacza to, że słabe osiągi Z3+ to nie tylko wina opgramowania. By jednak oddać honor smartfonowi Sony, zwrócę uwagę, że rejestruje on bardzo ładne filmy 4K, a pomimo kontrowersji wokół wodoodporności, czułem się znacznie spokojniej na desce surfingowej z nim niż z jakimkolwiek innym smartfonem.
Werdykty, które wydałem na 2 i 3 stronie, oraz ocena jakości zdjęć powinny pomóc wam w stworzeniu obrazu każdego z aparatów. A przede wszystkim obrazu fotografii mobilnej, jaką oferuje każdy z producentów.
Następcy prezentowanych przeze mnie smartfonów oferują albo będa oferować podobne jak poprzednicy doświadczenie fotografowania. Samsung S6 Edge+ ma identyczne menu jak S6 Edge z wyjątkiem opcji RAW. Huawei Mate S, co prawda nie następca P8, a także Honor 7, ciekawa budżetowa propozycja, również mają prawie taki sam interfejs użytkownika jak opisywany tutaj model Huawei P8.
Nie zmienia się także interfejs aparatów Lumia, które korzystają teraz powszechnie z zaproponowanej jeszcze przez Nokię strategii obrotowych pierścieni. Podobnego rozwiązania próbował Samsung w swoich aparatach-smartfonach Galaxy, ale w serii S mamy bardziej tradycyjny interfejs.
Przykładowe zdjęcia dowodzą również tezy, że nie tylko aparat robi zdjęcia. Ba, w przypadku sprzętu mobilnego nawet nie tylko fotograf jest odpowiedzialny za ostateczny efekt. Czasem łut szczęścia, sprzyjające oświetlenie, a także do pewnego stopnia nieprzewidywalność oprogramowania, może zadecydować, że dany smartfon w danej sytuacji wypadnie śpiewająco, a w innej prawie takiej samej, będzie miał kłopoty.
Kto zatem obecnie jest najlepszą propozycją dla fotografujących mobilnie? Dla mnie liderzy w niniejszym zestawieniu to ex aequo LG G4 i Samsung Galaxy S6 Edge. Nie chcę skłaniać się ku wyborowi tego jednego, gdyż świetnie sprawdza się tu zasada, że najlepszy aparat to ten, który mamy przy sobie. Gdy używam LG G4 jestem zachwycony zdjęciami, gdy przesiadam się na S6 mam wrażenie, że to jednak Samsung jest lepszy. I vice versa.
Pozostałe smartfony wypadają słabiej, ale ponownie, gdy zabrałem ze sobą na wyprawę tylko jeden z nich, na koniec dnia okazywało się, że nie ma czego żałować. Oczywiście im bardziej ekstremalne warunki tym bardziej cieszy, gdy pod ręką jest jeden z najlepszych.
Niedługo zestawienie uzupełnimy przede wszystkim o opinię na temat Moto X Style. Już słabsza wersja Moto X Play zapowiadała, że Motorola mocno popracowała nad aparatem. Moim zdaniem krytyka jakości zdjęć z tego tańszego aparatu jest przesadzona, aczkolwiek słuszna, a różnice pomiędzy tym modelem i Style da się zauważyć. O ile Moto X Play był wybitny przede wszystkim za dnia, Style radzi sobie w każdej sytuacji.
Jaka przyszłość czeka fotografię smartfonową? Jest bardzo dobrze, ale na pewno będzie jeszcze lepiej. Za rok prawdopodobnie wszystkie liczące się smartfony będą miały tryb RAW i manualne ustawienia. Z pewnością lepsze będą także osiągi w słabszym oświetleniu. Być może producenci będą próbowali przekonać nas do akcesoriów.
Znakiem czasów jest pewien niezaprzeczalny fakt. Na konferencjach prasowych dziennikarze coraz częściej sięgają wyłącznie po smartfon. Choć, co prawda, w słabym oświetleniu nie da on tak dobrych wyników jak lustrzanka, to nawet wtedy można z mobilnego aparatu zrobić sensowny użytek.
[kontrolka produkt=lg-g4 typ=top10new tytul="LG G4" opis="To drugi z dwóch najlepszych fotosmartfonów w zestawieniu. Dysponuje najbardziej uniwersalnym aparatem, który radzi sobie w każdej sytuacji. Zdjęcia, choć ewidentnie przetworzone przez oprogramowanie, prezentują się bardzo dobrze. Sprawnie działające menu wydaje się proste (głównie ikony), ale zadowoli wymagającego mobilnego fotografa. Bardzo dobrze radzi sobie w słabym oświetleniu. Docenimy to jeszcze bardziej, gdy ustawimy smartfon na statywie podczas fotografowania."]
[kontrolka produkt=samsung-galaxy-s6-edge typ=top10new tytul="Samsung Galaxy S6 Edge" opis="Fotosmartfon, który najlepiej wpisuje się w definicję dobrego mobilnego aparatu. Zaletą zdjęć z tego smartfona jest ich przyjemny, ciepły (i nie chodzi tu o kolorystykę) wygląd. Wygodne menu daje dostęp do wszystkich najważniejszych ustawień. Ekran sprawia wrażenie najciemniejszego w stawce, ale podczas fotografowania to właśnie z jego pomocą najlepiej kadrowało się ujęcia. Nie mamy tutaj trybu RAW, tak jak w większym Edge+, ale odpowiednia poprawka powinna pojawić się w przyszłości."]