Reżyser Incepcji dodał także, że ten plan zrodził się w jego głowie jeszcze na długo przed tym, jak mogliśmy podziwiać film na srebrnym ekranie. Jak sam przyznaje - to właśnie gra komputerowa pozwoliłaby rozwinąć mu pewne wątki i kwestie, których realizacja za pomocą kamery z różnych względów nie była możliwa.
Śmiało można stwierdzić, że Incepcja kinowa odniosła komercyjny sukces - dotychczas wygenerowała zysk na poziomie 753 milionów dolarów, a nie jest to kwota ostateczna, bowiem przychody wciąż spływają do producenta. Tym samym wielu wydawców byłoby skłonnych poważnie rozważać stworzenie gry komputerowej na motywach filmu Nolana, a fakt obecności w zespole samego reżysera, mógłby przecież tylko dodatkowo sprzyjać sprzedaży.
Warto jednak pamiętać, że tzw. "egranizacje" bardzo rzadko bywają udane. Wybranie najlepszych gier na podstawie filmów było zadaniem bardzo niełatwym, a i tak mało która z nich zapisała się w historii jako niepodważalny hit. Niestety - ta "klątwa" działa też w drugą stronę, choć w tym przypadku jest ona przynajmniej wyrażona imiennie: Uwe Boll. Jest to reżyser słynący z tworzenia kiczowatych filmów na podstawie gier, co umożliwiło wielu niemieckim biznesmenom oszustwa podatkowe.
Źródło: Variety