Ultrabook w biurze i w podróży
Biznesowy laptop musi być doskonale wykonany, wyposażony w wiele różnego rodzaju portów oraz posiadać stację dokującą, dobry ekran i odpowiedni czas pracy na baterii. Kiedy jednak nasz chleb powszedni to praca zdalna, poszukujemy urządzeń mobilnych, które w stosunkowo małej obudowie potrafią zmieścić biznesowe możliwości. Wówczas na ratunek przychodzą nam ultrabooki, które wzorem Fujitsu LifeBook U745 nadają się do pracy w biurze oraz w podróży.
Choć laptopy narodziły się jako sprzęt do pracy, w czasach gdy ważąc po kilka kilogramów uznawane były za bardzo mobilne, dziś ich przeznaczenie nie jest już tak oczywiste. Laptopy wyewoluowały w wielu nieprzewidzianych kierunkach, co pociągnęło za sobą zmianę naszych potrzeb. Człowiek szybko przyzwyczaja się do wygody, zatem dziś ciężki laptop z marnym czasem pracy na baterii nie stanowi konkurencji dla małych i wydajnych maszyn, zwłaszcza jeśli jego przeznaczeniem miałaby być praca zdalna.
O ile posiadanie dwóch komputerów często ma jakiś sens, o tyle jednak nie każdy marzy o naprzemiennym korzystaniu z dwóch urządzeń, co pozwoliło narodzić się ultrabookom. Ultrabook jako stosunkowo niewielki laptop łączy w sobie wydajność sprzętu biznesowego z mobilnością i lekką konstrukcją. Komputer taki w biurze podłączymy do zewnętrznego monitora i klawiatury, a w podróży pozwoli nam na kontynuowanie pracy i nie nadwyręży naszego kręgosłupa.
Tyle w teorii, a w praktyce? Jak pod tym względem sprawdza się ultrabook Fujitsu LifeBook U745 i dlaczego jest to dobre, bardzo uniwersalne urządzenie?
Ultrabook w biurze
O tym, że Fujitsu LifeBook U745 to solidnie wykonany sprzęt, któremu nie można wiele zarzucić, pisaliśmy już w jego teście. Faktycznie, to bardzo dobrze wykonane urządzenie. Co jednak najważniejsze z praktycznego punktu widzenia, sprzęt ten doskonale odnajduje się w biurze, na co składa się kilka czynników.
Pierwszym wartym wzmianki czynnikiem wpływającym na komfort pracy jest ilość portów oraz ich ewentualny replikator. Złącza takie, jak USB 3.0, DisplayPort i D-Sub pozwalają na przekształcenie tego ultrabooka w wydajną stację roboczą. Ot, podłączamy monitor, klawiaturę i myszkę, a sam komputer wpinamy w stację dokującą i proszę – do pracy w biurze jak znalazł.
Trudno powiedzieć coś więcej o pracy klawiatury czy touchpada, zwłaszcza pracując z wykorzystaniem peryferiów, poza tym, że ta pierwsza nieco potrafi się ugiąć, a płytka dotykowa bardzo sprawnie interpretuje ruchy palca. Innymi słowy, nawet podłączając tylko monitor, komfort pracy jest bardzo wysoki, choć musimy pamiętać, że rozmiary komputera wynikające z 14-calowej przekątnej ekranu zdefiniowały rozmiar klawiatury, która do pracy stacjonarnej, biurowej jest jednak nieco zbyt ściśnięta i zwyczajnie za mała.
Funkcjonalność i wydajność pracy w biurze
Praca po podłączeniu dodatkowych urządzeń jest więc przyjemnością, co jednak z faktyczną wydajnością tego ultrabooka? Cóż, do zadań redakcyjnych i szeroko pojętej pracy z dokumentami - Fujitsu nie ma z tym żadnego problemu. Nie powinno to dziwić, w końcu w magnezowo-aluminiowej obudowie znalazł się 2-rdzeniowy procesor Intel Core i5 wspierany przez 8 GB pamięci RAM DDR3 i szybki dysk SSD o pojemności 256 GB. Jest więc naprawdę nieźle, jak na stosunkowo niewielkie urządzenie.
Czy ultrabook ten posiada jakieś cechy jednoznacznie negatywnie wpływające na pracę w biurze? Cóż, można tak powiedzieć, gdyż jeśli zależy nam na absolutnej ciszy to Fujitsu LifeBook U745 może nas w tym zakresie nieco rozczarować. Komputer lubi bowiem wkręcić się na wysokie obroty, z czym wiąże się dość nieprzyjemny szum, który narasta stopniowo i przy największym natężeniu staje się naprawdę męczący.
Jak podsumować pracę z Fujitsu w biurze: jest bardzo dobrze. Przy podłączeniu odpowiednich peryferiów komputer ten w 100-procentach spełnia rolę stacji roboczej i pisanie oraz edycja tekstów i praca z dokumentami różnego sortu nie stanowi dlań żadnego problemu czy wyzwania. Swoje największe zalety ultrabook ten pokazuje jednak dopiero w podróży, kiedy pracujemy za jego pomocą zdalnie.
Ultrabook w swoim naturalnym środowisku, czyli praca zdalna
Ultrabook to typ komputera, który w rzeczywistości rozwija skrzydła dopiero, gdy zaczynamy wykorzystywać go do pracy zdalnej. Ot, taka jego natura. Jak już wiemy, pracując w biurze do niczego, poza wysokim poziomem hałasu, nie można się choćby przyczepić. Jak komputer sprawdza się zatem w pracy w podróży? Cóż, można powiedzieć, że niemal śpiewająco, ale mimo wszystko, jakaś łyżeczka dziegciu się w tej beczce miodu znalazła.
Po kolei jednak. Stosunkowo nieduże wymiary to zaleta, jeśli pisana jest nam praca zdalna. Po pierwsze, nie zawsze mamy miejsce, by rozstawić się z większym laptopem. Po drugie, nie oszukujmy się – dźwiganie ciężkiego sprzętu nie jest niczym przyjemnym. Fujitsu LifeBook U745 waży nieco ponad półtora kilograma i ma jedynie 19 mm grubości. Owszem, na rynku znajdziemy lżejsze ultrabooki, ale różnice wagowe nie są duże.
Praca zdalna czy praca w podróży niejedno ma imię. Czasem zdarza nam się pracować w pociągu, czasem w pokoju hotelowym czy restauracji. Pracując w podróży nasza sytuacja lubi się dynamicznie zmieniać, dlatego musimy wziąć pod uwagę najważniejsze cechy mobilnego komputera, czyli możliwości łączności bezprzewodowej, zwartość konstrukcji (przydatna zwłaszcza, gdy jesteśmy zmuszeni trzymać komputer na kolanach) i dokładność płytki dotykowej oraz czas pracy na baterii.
Niezależność w podróży
Jeśli pracujemy z hotelowego pokoju, prawdopodobnie korzystamy z lokalnej sieci Wi-Fi. Również w restauracjach, nawet w popularnych sieciach fastfoodów, możemy skorzystać z jakiegoś hotspota. Co jednak, jeśli nie mamy żadnego punktu dostępowego w pobliżu? Wówczas musimy posiłkować się półśrodkami i udostępnić internet z poziomu swojego smartfona lub połączyć się z siecią za pomocą modemu 3G/4G USB.
Fujitsu LifeBook U745 nie potrzebuje do pracy mobilnej lokalnego hotspota czy zewnętrznego modemu USB, a to dzięki wbudowanej obsłudze łączności 4G LTE. Wbudowany modem niesłychanie zwiększa możliwości tego urządzenia i praca zdalna staje się po prostu bardzo przyjemna, o ile w ogóle o przyjemności możemy w jej przypadku mówić. Skąd to przeświadczenie?
Wyobraźmy sobie pracę w trzęsącym się pociągu, gdzie nie ma sieci Wi-Fi w przedziale, gdzie nie ma żadnego stolika, na którym można by postawić naszego laptopa. Trzymamy wówczas laptopa na kolanach, udostępniamy internet ze smartfona, co systematycznie wyczerpuje jego baterię i pracujemy z dokumentami narzekając na nadmiernie uginającą się obudowę, niewydajne chłodzenie i nieprecyzyjny touchpad. W przypadku ultrabooka od Fujitsu, żadne z powyższych niedogodności nie miały miejsca.
Swoboda i bezpieczeństwo
Praca zdalna to praca niezależna i nie byłaby możliwa, gdyby nie wydajna bateria. W modelu Fujitsu jest ona wystarczająca. 4 czy 5 godzin pracy nie stanowi problemu dla tego ultrabooka, a jeśli powyłączamy co się da to zyskamy dodatkowo ze 2 czy 3 godziny, ale można by oczekiwać nieco jednak dłuższego czasu pracy.
Osobnym wątkiem jest jeszcze ekran laptopa. Zasadniczo, zwykle nawet najbardziej podstawowe matryce pozwalają w miarę komfortowo pracować na notebooku. Ale, wyobraźmy sobie, że mamy możliwość zasiąść sobie wygodnie ba leżaku czy ratanowym krześle w letnim słońcu i pracować popijając orzeźwiające Frappe. Wszystko pięknie, ale ekran musi być na tyle dobry, by zminimalizować odbicia i na tyle jasny, byśmy widzieli wszystko wyraźnie.
Całe szczęście ultrabook Fujitsu posiada bardzo dobry ekran wykonany w technologii IPS o rozdzielczości Full HD. Wyświetlacz charakteryzuje się jasnością na bardzo dobrym poziomie, więcej niż zadowalającym odwzorowaniem kolorów oraz matową powierzchnią, dzięki czemu praca zdalna, na dworze, pod chmurką nie jest dla niego wyzwaniem. Jasne, jesienne słońce nie jest może tak intensywne, jak latem, ale sprzęt dawał radę (fakt faktem niezbyt długo, bo temperatura nie pozwala na dłuższą pracę na powietrzu).
Czas zwrócić uwagę na jeszcze jedną cechę pracy w podróży, która w biurze w zasadzie nie ma dla nas większego znaczenia. Mowa o bezpieczeństwie. Wyobraźmy sobie sytuację, w której zgubimy swojego laptopa lub ktoś go nam ukradnie, o co wyraźnie łatwiej podczas podróży niż w trakcie pracy w biurze. Co wtedy? Fujitsu posiada kilka funkcjonalności, które utrudnią nieuczciwemu znalazcy czy zwyczajnemu złodziejowi życie.
Panel zabezpieczeń dostępu w Fujitsu LifeBook U745
Producent zaimplementował w swoim ultrabooku szereg rozwiązań służących do autoryzacji i choć często większości z nas wystarcza zwykłe hasło, możliwość zabezpieczenia komputera mechanizmem detekcji twarzy czy czujnikiem PalmSecure skanującym układ naczyń krwionośnych naszych dłoni. Reasumując, jeśli zależy nam na ochronie danych przetrzymywanych na dysku komputera, ten ultrabook potrafi o nie zadbać.
Czy istnieje uniwersalny sprzęt biznesowy?
Oto jest pytanie, które w zasadzie należy zostawić bez odpowiedzi. Wszak każdy z nas ma inne potrzeby i inaczej wyobraża sobie sprzęt uniwersalny, pomagający je realizować. Jeśli jednak weźmiemy ogół kryteriów, które lubimy w laptopach, to ultrabooki są kategorią zbliżającą się do uniwersalnych rozwiązań wśród narzędzi pracy.
Powyższe potwierdza tylko praca zdalna i stacjonarna z Fujitsu LifeBook U745, który świetnie spełnia się w przestrzeni biurowej oraz w podróży. Jeśli wykonywany zawód lub charakter prowadzonej działalności wymagają od nas systematycznych podróży, podczas których nie chcemy ciągle przesiadać się ze stacjonarnego komputera na mały i niezbyt wydajny laptop czy chromebook lub tablet, a zamiast tego wolimy pracować na jednym urządzeniu, ultrabook to doskonały wybór.