Wywalczyli sobie prawo do naprawy

Elektroniczny sprzęt coraz częściej jest nienaprawialny. Albo: naprawialny, ale tylko w serwisie producenta – za olbrzymie pieniądze. Podpisany w Nowym Jorku Fair Repair Act otwiera drzwi do możliwych zmian w tym zakresie.

Image

Prawo do naprawy. Czym jest Fair Repair Act?

Fair Repair Act do dokument wdrażający w życie tak zwane prawo do naprawy. Oznacza to, że producenci i dystrybutorzy „cyfrowych produktów elektronicznych” muszą udostępniać części zamienne, narzędzia naprawcze oraz potrzebne informacje i oprogramowanie, dzięki którym możliwe będzie usunięcie usterki nie tylko w oficjalnym serwisie, ale też w niezależnych warsztatach naprawczych, jak również osobiście. 

Krótko mówiąc: producenci nie będą mogli dłużej ograniczać dostępu do części i narzędzi, To szansa na:

  • częstszą możliwość naprawy zamiast konieczności kupowania nowego urządzenia, 
  • zdecydowanie niższe koszty napraw (w niezależnych serwisach), 
  • możliwość samodzielnej naprawy urządzenia, 
  • a także rozwój rynku wtórnego. 

Nowy Jork pierwszym stanem z prawem do naprawy

Nowy Jork jest pierwszym miejscem, w którym zdecydowano się wreszcie na wprowadzenie tego typu przepisów. Decyzję podjęto na początku czerwca, a samo prawo zacznie obowiązywać od połowy 2023 roku. Nie jest doskonałe, ale na pewno jest ważnym krokiem naprzód w tym temacie. 

Dlaczego nie jest doskonałe? Przede wszystkim ze względu na nieuwzględnianie niektórych kategorii urządzeń. Najbardziej razi brak sprzętu AGD na liście, a wśród pozostałych wyjątków znajdują się: urządzenia medyczne, komunikacyjny sprzęt bezpieczeństwa publicznego, sprzęt rolniczy oraz pojazdy silnikowe (które są jednak ujęte w innym tego typu dokumencie). 

Niemniej jednak, jak zauważa (członkini New York State Assembly) Patrica Fahy, „Fair Repair Act stawia konsumentów na pierwszym miejscu, wyrównuje szanse niezależnych warsztatów naprawczych i zmniejsza nasz elektrośmieciowy ślad”. Skoro już o tym mowa, w samym Nowym Jorku rocznie generuje się ponad 650 tysięcy ton e-odpadów. 

Co nas obchodzi Nowy Jork…? Ano trochę obchodzi

Oczywiście prawo wprowadzone w Nowym Jorku nijak ma się do zasad obowiązujących w innych stanach, a co dopiero w Europie. Eksperci z iFixit twierdzą jednak, że wszyscy odczujemy zmiany wynikające z podpisania Fair Repair Act. Z działalności w Nowym Jorku producenci raczej nie zrezygnują, a zmiana podejścia może przynosić skutki globalnie. 

Przykładowo: udostępnianie instrukcji naprawczych – łatwiej będzie producentom po prostu je upublicznić, a nie (w jakikolwiek sposób) ograniczać ich dostępność na sam Nowy Jork. Podobnie ma się sprawa z produkcją części zamiennych. 

Wreszcie – nie ma powodu, by nie wierzyć w to, że w ślad za Nowym Jorkiem pójdą kolejne stany, a następnie kolejne kraje. 

Źródło: The Verge, iFixit, ArsTechnica

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!