Doom Slayer nie powstydziłby się zabawek, jakie szykują Polacy z Flying Wild Hog

Zauważalnie przybywa materiałów wideo prezentujących Shadow Warrior 3. Nie pozostawiają one wątpliwości co do tego, że najbardziej zadowoleni powinni być tutaj sympatycy dynamicznych walk.

Image
Mateusz Tomczak

Czym i do kogo postrzelamy w Shadow Warrior 3?

Jeśli jesteście tym tytułem zainteresowani, możecie zazdrościć redaktorom IGN. To właśnie oni otrzymali możliwość sprawdzania Shadow Warrior 3 już teraz, a jednocześnie zgodę na to, aby co nieco wrzucić do sieci. Przy okazji ostatniego materiału wideo pokusiliśmy się o stwierdzenie, że Shadow Warrior 3 wygląda jak nowy Doom na sterydach. Możemy pozostać przy tego typu odniesieniach.

Tym razem przedstawiciele wspomnianej redakcji zdecydowali się przybliżyć dwa bezsprzecznie bardzo istotne elementy Shadow Warrior 3 - arsenał, a także przeciwników, którym trzeba będzie stawić czoła. Czy coś dla siebie znalazłby tutaj Doom Slayer? Wydaje się, że tak, jednocześnie nie sposób nie zauważyć, że i bronie i demony yokai będą cechować się sporą różnorodnością, co bez wątpienia wróży bardzo dobrze. Tym bardziej jeśli przypomnimy, że do dyspozycji będzie tu również katana i linka z kotwiczką, które dadzą dodatkowe możliwości podczas starć.

Materiałów przybywa, ale data premiery wciąż owiana tajemnicą

Oczywiście nikt nie powinien zarzucać studiu Flying Wild Hog kopiowania rozwiązań z popularniejszej serii, Shadow Warrior 3 nawiązuje do swoich poprzedników i przyniesie zupełnie inny świat niż ten z Dooma. W tym przypadku będzie to neofeudalna Japonia. Kolorowa, ale jak widać bardzo niebezpieczna.

Dokładna data premiery Shadow Warrior 3 wciąż nie została ujawniona, ale twórcy utrzymują, że gra zostanie oddana w ręce graczy w tym roku. Zmierza na PC oraz konsole PlayStation 4 i Xbox One. Czekacie?

Źródło: IGN

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!