Prido i5 to mały - wielki przyjaciel kierowcy
Prido i5 jest malutki, ale może być olbrzymim wsparciem dla kierowcy, chcącego uniknąć niesłusznie przyznanego mandatu ...albo zaistnieć na YouTubie. To wideorejestrator Full HD polskiego producenta, który w swojej kategorii jest właściwie bezkonkurencyjny. Zobacz nasz test.
Przetestowaliśmy wideorejestrator Prido i5 - zobacz recenzję
Gdy do benchmarkowej redakcji trafił Prido i5, ekscytacja mieszała się z wątpliwościami, czy takie maleństwo może okazać się solidnym gadżetem godnym polecenia. Po dwóch tygodniach testów werdykt stał się jednak oczywisty: to naprawdę dobry wideorejestrator. Nagrywane przez niego filmy Full HD w 30 klatkach na sekundę są wystarczająco szczegółowe, by można było je wykorzystać na swoją korzyść, a sensor Sony Exmor i sześciowarstwowa szklana soczewka to duet gwarantujący dobrą jakość niezależnie od pogody czy pory dnia. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej i zobaczyć nagrania prosto z tej kamerki, to nie czekajcie i włączajcie poniższy film.
Czy warto kupić Prido i5?
Prido i5 pozytywnie zaskakuje jakością wykonania, jak i jakością nagrań. Trudno też byłoby się przyczepić do sposobu montażu czy samej obsługi – polski producent dobrze wszystko przemyślał i to, co w wyniku tego powstało, możemy z czystym sumieniem polecić każdemu kierowcy, który chce uniknąć wmówienia winy. Dobre spasowanie elementów, niezłe podzespoły, szeroki kąt widzenia, prawidłowo działający czujnik przeciążeń i duży ekran to kolejne atuty tego wideorejestratora. Jego plusem na pewno jest też cena, która w momencie publikacji wynosi niewiele ponad 300 złotych.
Warto zobaczyć również: