Rosja doszczętnie bez procesorów. Nie uda się nawet rodzimy Bajkal. Ile kasy utonęło?

Rosyjskie procesory Bajkal nie miały szans zawstydzić Intela, ani AMD. Mimo to samą swoją obecnością miały przegonić je z rosyjskiej elektroniki już w 2025 roku. Dlaczego nie był to sprytny plan i ile pieniędzy Rosjanie utopili?

Image

Nadzieją na własne rosyjskie procesory była firma Baikal Electronics. Jeszcze jesienią zeszłego roku jej mikroprocesory Bajkal-S (przeznaczone dla serwerów) rzeczywiście mogły budzić pewien entuzjazm. Projektowane na  architekturze ARM i produkowane na Tajwanie nie porywały możliwościami, ale już w grudniu trafiły do pierwszych odbiorców. Plany uniezależnienia Rosji od importu procesorów stawały się coraz bardziej realne. Co poszło nie tak?

Dlaczego nie uda się wyprodukować procesorów Bajkal?

Niespodziewanie dla Rosjan ogromnym problemem w produkcji procesorów Bajkal okazał się Kreml i brak własnych możliwości produkcyjnych. Procesory zaprojektowane przez Baikal Electronics wymagały licencji brytyjskiego ARM, ale została ona zakupiona wiele miesięcy przed wpisaniem rosyjskiego producenta na listę sankcyjną. W zderzeniu z zagranicznym wytwórcą okazało się, że to wszystko nie jest takie oczywiste.

Rosjanie nie ograniczyli projektu do swoich możliwości, tylko zlecili produkcję tajwańskiej firmie TSMC. W międzyczasie wojska rosyjskie wkroczyły na terytorium Ukrainy i już w lutym doszło do wstrzymania dostał. Chociaż Bajkal Electronic nie liczyło na ich szybkie uruchomienie, to producent nie spodziewał się, że TSMC nie dostarczy do Rosji nawet procesorów wyprodukowanych przed agresją na Ukrainę. Ostatecznie zamówienie wykonane było wiele miesięcy przed wprowadzeniem sankcji.

TSMC jest innego zdania, a powodem wstrzymania współpracy nie są sankcje, a nielegalne wykorzystywanie licencji. Tajwańska firma stoi na stanowisku, że skoro Wielka Brytania wpisała Baikal Electronics na listę sankcyjną, to rosyjska licencja na architekturę brytyjskiego ARM przestała być ważna. TSMC nie interesuje powód, ani zaawansowanie projektu do którego licencja jest niezbędna. Baikal Electronics nie dostanie zamówionych procesorów, bo TSMC nie może okradać ARM.

Ile pieniędzy pochłonął projekt procesorów Bajkal?

Jest to bardzo sprytne posunięcie, ponieważ Rosjanie nie odzyskają dotychczas wydanych pieniędzy. TSMC wykonało zamówienie i nie jest winą uczciwego, tajwańskiego wytwórcy, że zamawiający nie zadbał o ciągłość licencji. Tymczasem Baikal Elektronic na rozwój i produkcję swoich procesorów otrzymała z budżetu państwa dotację w wysokości 5,64 mld rubli (prawie 100 mln dolarów). Perspektywa racjonalnego wykorzystania tych środków zatonęła w drodze z Tajwanu, a straty są dużo większe.

Według dziennika Kommiersant Baikal Electronics nie tylko przyjął sporo zamówień na produkowane już procesory serwerowe (model S). Wielu przedsiębiorców zainwestowało w projekty własnych urządzeń wykorzystujących procesory Bajkal-M dla rozwiązań desktopowych oraz Bajkal-L, zaprojektowanych z myślą o elektronice mobilnej.

Skąd Rosjanie wytrzasną procesory?

Rosyjscy eksperci uspokajają, że problemy z dostępnością rodzimych procesorów serwerowych nie będą miały wpływu na dostępność dostępność elektroniki użytkowej. Mają rację, ale nie na tym polega rosyjski problem. Cała branża elektroniczna utopiła w planach Baikal Electronics ogromne pieniądze. Sposobem na zrekompensowanie strat może być:

  • przerobienie projektów na zgodne z procesorami o dużo niższych parametrach technicznych (nieopłacalne, czasochłonne)
  • sprzedaż projektów partnerom zagranicznym (bardzo nieopłacalne i trudne)
  • uruchomienie produkcji procesorów w Rosji (niewykonalne w czasie pozwalającym na rekompensatę).

Żadne z tych rozwiązań nie jest dobrym kołem ratunkowym, a straty przedsiębiorców są tak poważne, że wielu z nich nie przetrwa bez instytucjonalnego wsparcia. Jeśli Rosja ich poświęci, to w przyszłości może zacząć brakować nawet podstawowej elektroniki.

Przetrwanie przedsiębiorców to jednak nie wszystko. Z artykułu w Kommiersant możemy dowiedzieć się, że całkiem realną alternatywą jest korzystanie przez Rosjan z procesorów Intel oraz AMD. To obecnie nie jest możliwe i jedynym dostępnym rozwiązaniem jest import procesorów chińskich producentów.

Źródło: Kommiersant, TSMC

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!