Rosyjskie statki kosmiczne padają jak muchy. Towarowiec zadokowany do ISS ma kłopoty

Roskosmos zgłosił wczoraj niewyjaśnioną utratę ciśnienia w swoim statku towarowym, który zadokowany jest do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Według agencji nie ma jednak zagrożenia dla załogi ISS.

Image

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Kolejny zepsuty rosyjski statek zadokowany do ISS, oni chyba to lubią

Rosyjska agencja kosmiczna stwierdziła, że specjaliści z jej centrum kontroli misji wykryli spadek ciśnienia w układzie chłodzenia statku towarowego Progress MS-21. Rosjanie mieli w planach odłączenie tego statku od stacji 18 lutego. 

Statek kosmiczny został oddzielony, a załodze ISS nie zagraża niebezpieczeństwo. Jest to w ostatnim czasie drugi rosyjski statek, który uległ awarii systemu chłodzenie (pierwszym był załogowy Sojuz MS-22). Rodzi to pytania, czy pierwsze uszkodzenie rzeczywiście zostało spowodowane uderzeniem mikrometeoru, tak jak utrzymują to obie agencje.

Nie ma zagrożenia na ISS

Statki Sojuz służą do przewożenia załogi do i ze stacji, zaś statki klasy Progress dostarczają na nią sprzęt i zaopatrzenie. Te drugie nie są jednak przystosowane do powrotu na Ziemię i po wykonaniu zadania spalają się w atmosferze. Oznacza to, że Roskosmos nie będzie mógł zbadać Progressa MS-21, by ostatecznie ustalić przyczynę i naturę usterki. 

Reżim temperatury i ciśnienia na stacji nie został naruszony, a zdrowiu i życiu załogi nic nie zagraża. Specjaliści NASA pomagają swoim rosyjskim odpowiednikom w rozwiązywaniu problemów, które wygenerował poprzedni wyciek. Tymczasem na ISS przybywa kolejny statek transportowy, Progress MS-22.

Źródło: reuters, engadget

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ