Przegląd myszek : MediaTech OptiX RF Pro

To urządzenie doskonale sprawdziłaby się jako wczesny prototyp ciekawie zaprojektowanej myszy optycznej. Jednak na produkt finalny nie nadaje się ani trochę, zaczynając od źle zaprojektowanego schowka na baterie, a kończąc na fatalnej precyzji.

MediaTech OptiX RF Pro

CHARAKTERYSTYKA
 
technologia
optyczna
komunikacja
bezprzewodowa
tech. komunikacji
radiowa
rozdzielczość
800
próbkowanie
>100 Hz
profil
dla prawo- i leworęcznych
ilość przycisków
5
interfejs
USB lub PS/2

To urządzenie doskonale sprawdziłaby się jako wczesny prototyp ciekawie zaprojektowanej myszy optycznej. Jednak na produkt finalny nie nadaje się ani trochę, zaczynając od źle zaprojektowanego schowka na baterie, a kończąc na fatalnej precyzji.

Image

Mysz wykonana jest całkiem porządnie. Uwagę przykuwa kulka, która znajduje się na miejscu standardowego wheela. Przypomina ono trackball, jednak jego funkcjonalność jest mocno ograniczona - po prostu obracane w pionie działa jak zwykły wheel, natomiast w poziomie - jak przyspieszona jego wersja. Kulkę można wciskać, jednak jest to wyjątkowo niewygodne i mało pewne.

Image

Przyciski lewy i prawy są takie sobie - zastosowane switche nie są najwyższej jakości, na wskutek czego lewy działa zupełnie inaczej niż prawy - wydaje inny dźwięk, ma inną twardość, itd.

Przyciski po bokach są natomiast tak dobrze ukryte, że zdałem sobie sprawę z ich istnienia dopiero po kilku minutach używania myszy. Są całkiem wygodne, choć umieszczone zbyt nisko.

Kursor myszy porusza się bardzo nieprecyzyjnie nawet wtedy, kiedy odbiornik znajduje się tuż obok. Skacze, pływa po ekranie, że o efekcie wstecznej akceleracji nie wspomnę. A może wspomnę, bo jest ona w przypadku tej myszy bardzo ciekawa - mianowicie występuje wyłącznie przy przesuwaniu kursora w lewo i w dół. Wygląda to na ewidentnie niedokończoną elektronikę wspomagającą układ optyczny.

Image

Ciekawe jest zastosowanie w myszy kulki na miejsce standardowego kółka. Obudowa całości jest ładna, porządnie wykonana i z miłego plastiku. Ale to nie ma znaczenia, bo gryzoń właściwie do niczego się nie nadaje. Jest po prostu koszmarnie nieprecyzyjny. Do tego dochodzi ubogie oprogramowanie. Rokujemy tej myszy szanse na przyszłość, ale tyko wtedy, gdy MediaTech wypuści poprawioną wersję. Wtedy może to być naprawdę ciekawy produkt.

Podsumowanie

W tej szczególnej chwili przychodzi mi na myśl garść spostrzeżeń, którymi chciałbym się z Wami podzielić. Po pierwsze, w porównaniu z testem sprzed ponad roku, jakość myszek drastycznie się poprawiła. Technika gna do przodu, to oczywiste, i urządzeń, w których elektronika rozczarowuje jest coraz mniej. Raz na zawsze zniknęły gryzonie, które miały problemy z choćby w miarę płynnym odwzorowaniem na ekranie ruchów dłoni użytkownika. Do tego różnice w jakości poszczególnych modeli nie są już tak duże jak kiedyś (przez co musiałem być bardziej surowy w czasie oceniania). Po drugie, design myszek znacznie się poprawił - ich kształty są znacznie bardziej wygodne i wyszukane niż przed rokiem. Myślę, że jest to między innymi zasługa rewolucyjnego modelu Logitecha, MX 500, który kilka miesięcy temu zaszokował, a zaraz później zainspirował konkurencję.

Inspirację tą możemy również znaleźć w zwycięzcy naszego testu. A jest nim mysz Microsoft IntelliMouse Explorer 4.0 - następca naszego najlepszego gryzonia sprzed roku. Niestety w przeciwnieństwie do tamtej myszki, nie obyło się bez wad. Inżynierowie Microsoftu źle zaprojektowali kółko i w efekcie korzystanie z niego (przede wszystkim wciskanie) sprawia kłopoty. Z tym jednym wyjątkiem mysz jest bardzo dobrze przemyślanym i wygodnym produktem.

NAJLEPSZE MYSZY

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ