Sony SDM-S81
Firma Sony znana jest między innymi z dbałości o wyrafinowaną stylistykę swoich produktów. Poszczególne linie paneli LCD różnią się między sobą wzornictwem, wśród nich seria "S" prezentuje dość tradycyjne podejście do budowy, nie pozbawione jednak pewnych smaczków.
Szeroka otoczka dookoła ekranu sprawia wrażenie, że cały panel wydaje się być większy niż jest w rzeczywistości. Przyciski sterujące OSD umieszczone wysoko na bocznej listwie są ciekawych rozwiązaniem - mają miękki klik i nie ma obawy, że naciskając na nie obrócimy panel.
Z tyłu gniazda wejściowe (jedynie D-Sub oraz zasilające) schowane są za uchylną klapką - przydałaby się jeszcze możliwość poprowadzenia kabli po ramieniu podstawy. Sama podstawa dobrze spełnia swoje zadanie - panel jest stabilny, dobrze stoi na biurku.
Wadą konstrukcji S81 jest niska ergonomia. Tylko jedna dostępna regulacja położenia ekranu - pochylanie w przód o 5 stopni i w tył o 30 stopni może się okazać niewystarczająca dla pewnej części użytkowników. Niezbyt lubianym rozwiązaniem jest też zewnętrzny zasilacz. Całość wykonana bardzo starannie, z najwyższą jakością, bez żadnych widocznych niedoróbek.
Menu OSD jest dość skomplikowane, mało intuicyjne, posługiwanie się nim wymaga pewnej praktyki i może być trudne dla mało zaawansowanego użytkownika. Na szczęście dość dobrze działa autoregulacja, ustawienia fabryczne dają ładny obraz. Ponadto bez zagłębiania się w OSD mamy możliwość regulacji jasności i kontrastu.
- dokładne dostrajanie i likwidacja zakłóceń obrazu
- pozycjonowanie obrazu
- dostrajanie kolorów ( 9300K, 6500K, 5000K, User - osobne dostrojenie R-G-B) oraz trzy poziomy korekcji Gamma
- wybór pozycji OSD na ekranie
- reset ustawień
- płynna regulacja mocy lamp podświetlających
- wybór języka OSD
Wyposażenie monitora to kabel D-Sub, kabel zasilający, zasilacz, płytka CD ze sterownikami oraz wielojęzyczna (brak polskiego) instrukcja.
Jakość obrazu
Matryca o dobrym współczynniku kontrastu i mniejszej, niż w panelach 19-calowych plamce zastosowana w modelu SDM-81 od razu przyciąga wzrok pięknymi kolorami. Barwy wyświetlane są poprawnie, ich nasycenie jest właściwe, jednak na ekranach testowych widać, że nieco odcieni gubi się i obraz nie dorównuje panelom wyświetlającym pełną paletę barw.
Dobra czerń i ładne stopniowanie odcieni szarości to zaleta, którą niewiele ekranów LCD może się poszczycić. Sony SDM-81 w teście NEC MTest poprawnie prezentuje szarość aż do 2% nasycenia, kiedy to przestaje być odróżnialna od czerni. Ponadto ekran podświetlony jest dość równo, w testach można zauważyć nieco jaśniejsze narożniki, ale podczas codziennego użytkowania jest t o niedostrzegalna wada.
Biel przy domyślnych ustawieniach kolorów zabrudzona jest lekkim, różowawym nalotem. Można to zniwelować w menu OSD, zmniejszając o kilka punktów nasycenie czerwienią, bez szkody dla ogólnej jakości obrazu.
W zastosowaniach biurowych panel radzi sobie świetnie - duży ekran, ładna czcionka, możliwość zmniejszenia mocy lamp podświetlających stanowią o jego przydatności w tej dziedzinie.
Szerokie kąty widzenia (160 w poziomie i 160 stopni w pionie) nie są wartościami przesadzonymi. Kilka osób może swobodnie oglądać film siedząc obok siebie. Na czas oglądania filmu można nieco zwiększyć jasność, wówczas nie stracimy nic ze szczegółowości wyświetlanych ciemnych scenerii, podobnie jest w grach.
Jednak SDM-81 nie jest dobrym panelem, jeśli chodzi o komputerowe dynamiczne gry akcji. 30 milisekund czasu reakcji robi swoje, smużenie jest widoczne i przeszkadzające w grze. Spokojne strategie, przygodówki, erpegi - owszem, prezentują się świetnie, lecz szybka akcja wiąże się ze smużeniem i utratą płynności wyświetlanego obrazu. W dniu dzisiejszym gracze mają bogatą ofertę paneli z czasem reakcji poniżej 20 milisekund, a monitorem Sony SDM-81 niech się zainteresują Ci, których nie bawią dynamiczne strzelaniny bądź wyścigi samochodowe.
W sumie panel Sony SDM-S81 okazuje się być bardzo równym, uniwersalnym panelem dla użytkowników, którzy chcą mieć duży ekran z pięknymi kolorami, a przy tym zwracają uwagę na niewygórowaną cenę i wysoką jakość wykonania.
Pierwsze wnioski
| Patrząc na to, co oferują producenci nabywcom swoich towarów można odnieść wrażenie, że preferowani są klienci mający dostęp do Internetu. Tylko w sieci bowiem znajdują się polskojęzyczne, obszerne instrukcje obsługi oraz wyczerpujące informacje o produkcie. Klient nie mający dostępu do sieci jest wyraźnie traktowany po macoszemu. Ciekawe, że to przeważnie do tańszych paneli dołączone są instrukcje po polsku, a nie ma to jak porządna, papierowa i dobrze napisana instrukcja montażu, konfiguracji i obsługi sprzętu. Myślę, że płacąc tak duże sumy za panel LCD można wymagać czegoś więcej, niż niezbędne minimum, a już całkiem niedobrze, jeśli czegoś brakuje nawet do tego minimum. Niektóre tylko firmy starają się dodać coś extra - program Colorific od LG lub Screen Manager firmy Eizo. |
Aby zebrać podane powyżej informacje celem porównania, użyłem 10-stopniowej skali ocen. Brałem pod uwagę następujące kategorie:
- budowa (jakość wykonania, różnorodność dostępnych wejść i wyjść)
- ergonomia (dostępne regulacje położenia ekranu)
- dodatkowe wyposażenie (kable, oprogramowanie)
Jakość obrazu
Do sprawdzania jakości obrazu użyłem dwóch programów: Nokia LCD Test oraz NEC Monitor Test. Ponadto w celu sprawdzenia stopnia smużenia zastosowałem dostępny online test firmy MAG Innovision.
Testowałem jakość obrazu podczas odtwarzania filmu DVD oraz divx:-). Uruchomiłem kilka gier: kolorowego i szybkiego Quake III, zwiedziłem lochy Wizardry 8, odpaliłem Unreal Tournament w trybie sieciowego multiplayer'a. Zwracałem uwagę na kontrast, właściwe przedstawienie czerni, czytelność obrazu przy dobrej i słabej widoczności w grach. Sprawdziłem też jak wyglądają gry uruchamiane w niższych rozdzielczościach niż optymalne dla wszystkich paneli 1280x1024 pikseli, czyli w rozdzielczości 1024x768 oraz 800x600.
W przypadku pracy z edytorami tekstu, przewijania stron internetowych czy też przeciągania okienek pod Windows zwracałem uwagę, czy nie występuje zjawisko "szarpania" obrazu, spowodowanego czasem reakcji piksela.
Jeśli chodzi o dostrajanie parametrów, robiłem to w dwojaki sposób: używając funkcji AUTO oraz ręcznie ustawiając barwy, jasność i kontrast.
Kiedy było to możliwe - uruchamiałem programy testujące na wszystkich panelach jednocześnie w celu jak najlepszego porównania.
| Zmniejszanie rozdzielczości zawsze powodowało pogorszenie się jakości obrazu, widoczne zarówno w grach, jak i pod Windows. Chcąc więc pograć sobie w najnowsze, nieraz bardzo wymagające sprzętowo gry, należy brać pod uwagę, jaką mocą dysponuje system graficzny komputera. Rozdzielczość 1280x1024 ustawia poprzeczkę dla karty graficznej i procesora bardzo wysoko. |
Ocenę jakości obrazu niełatwo jest wyrazić za pomocą punktów bądź procentów. Jednak sam opis wrażeń odniesionych podczas obserwacji to troszkę za mało. Postanowiłem więc, mając możliwość równoczesnej obserwacji wszystkich paneli porównać je ze sobą, używając 10-punktowej skali porównawczej. Według tej skali zero punktów oznaczałoby po prostu brak obrazu, a dziesiątka przyznana byłaby za obraz równy rzeczywistości, czyli nieistniejący ideał.
Punkty przyznawaliśmy w kilku kategoriach:
- Odwzorowanie kolorów
- Ocena jasności i kontrastu
- Smużenie i odświeżanie
- Jakość czcionki
Nie sposób przyznać jednej łącznej noty, aczkolwiek każdy Czytelnik na podstawie przyznanych poniżej ocen może pokusić się o wyciągnięcie własnych wniosków, jeśli chodzi o przydatność danego panelu do swoich potrzeb.
Chcę wyraźnie podkreślić, że ocena 5 punktów jest oceną dobrą, lecz nieco zbyt niską w odniesieniu do cen niektórych paneli. Ósemka przyznana w jakiejkolwiek kategorii oznacza, że panel oferuje najlepszą, osiągalną w tej chwili na rynku jakość obrazu w danej kategorii, a dziewiątka należałaby się za jakieś wybitne, nowatorskie i rewolucyjne rozwiązanie technologiczne.