Przegląd paneli LCD 19'' : iiyama ProLite E485S

Na rynku paneli LCD mamy nieustający wysyp nowych modeli. Największe światowe firmy chcąc sprostać konkurencji i wymaganiom rynku wypuszczają co kilka miesięcy nowe serie, które przeważnie niewiele wnoszą, ale marketing może reklamować gorące nowości, jest ruch w interesie, ceny spadają... i wszyscy są zadowoleni. Przedstawiciel serii ProLite od iiyamy, model E485S, ma jedną cechę na pewno mocno poprawioną w stosunku do poprzedników - cenę. Kosztuje około 1890 złotych, co jak na nową 19-tkę tej firmy nie jest ceną wysoką. Kontrast nowej matrycy wynosi aż 800:1. Co jeszcze poprawiono i czemu klient ma zdecydować się właśnie na ten model?

iiyama ProLite E485S

Typ ekranu
MVA Premium
Rozdzielczość optymalna (piksele)
1280x1024
Wielkość plamki (mm)
0.294
Przekątna ekranu (cale)
19
Czas reakcji (ms)
23
Jasność (cd/m2)
300
Kontrast
800:1
Paleta barw (mln kolorów)
16.2
Kąt widzialności poziom/pion
170/170
Wejścia sygnałów
DVI, D-Sub
Pobór mocy: maksymalny/czuwanie(W)
60/3
Wbudowane głośniki (W)
2 x 2.5W
Dodatkowe funkcje
-
Image

Zacznijmy od pierwszego wrażenia wizualnego - jest nieźle, ale bardziej podobały nam się proporcje w identycznym pod względem wzornictwa modelu 17-calowym. Dziewiętnastka wygląda nieco ciężkawo, masywnie - ale oczywiście może się podobać, to kwestia gustu.

Image

Na dolnej listwie rzucają się w oczy duże, czarne przyciski sterujące OSD. Pracują bardzo dobrze, miękko, z zaznaczonym klikiem, posługiwanie się nimi to przyjemność. Są też wyraźnie opisane, przynajmniej w testowanej przez nas srebrnej wersji kolorystycznej.

Podstawa jest wytłoczona z przodu, powstało tam miejsce na drobne przedmioty - długopis, spinacze biurowe itp. - dobry pomysł.

Możliwości regulacji położenia ekranu skromne - tylko pochylanie do przodu o 5 stopni oraz w tył o 30 stopni.

Image
Image

Z tyłu widać szerokie ramię podstawy, są też otwory przystosowane do powieszenia monitora na ścianie.

Gniazda w tradycyjnym miejscu - z jednej strony wejścia sygnałowe D-Sub oraz DVI, z drugiej wejście audio oraz zasilania.

Image

Dziwne, że w tak dużym panelu nie znalazło się miejsce na wewnętrzny zasilacz, musimy pogodzić się z dodatkowym pudełeczkiem zewnętrznego zasilacza.

Za pomocą przycisków sterujących uzyskujemy bezpośredni dostęp do regulacji jasności, kontrastu oraz siły podświetlenia lamp. U iiyamy nazywa się to OPQ (Optimal Picture Quality - Optymalna Jakość Obrazu) i dobrze spełnia swoje zadanie - bardzo szybko możemy przejść z jasnego trybu filmowego do nie męczącego oczu trybu tekstowego. Warto z niej często korzystać, oszczędzając lampy i własne oczy.

Image

Szkoda, że nie ma możliwości bezpośredniej regulacji siły głosu wbudowanych głośniczków.

Samo menu OSD podzielone jest na trzy grupy (w przypadku podpięcia poprzez DVI, znikają niektóre opcje i zobaczymy już tylko dwie grupy).

Image
  • regulacja jasności, kontrastu oraz likwidacja zakłóceń i dostrojenie obrazu
  • autodostrajanie, regulacja kolorów (9300K, 7500K, 6500K, sRGB oraz USER), pięć poziomów wyostrzania obrazu i dwa tryby korekcji gamma
  • regulacja siły głosu, wybór pozycji ekranowej dla OSD, wybór języka OSD, blokowanie ustawień, reset, wybór wejścia sygnałowego

Do jakości wykonania nie można mieć zastrzeżeń - wszystko starannie dopasowane, solidny plastik, żadnych szczelin - po prostu jakość jak zawsze od iiyamy.

Dodatkowe wyposażenie to kabel D-Sub, audio, zasilacz oraz instrukcja w kilku obcych językach. Przykry jest brak kabla DVI, a sterownik można sobie pobrać z polskiej strony producenta.

Iiyama udziela na swoje monitory trzyletniej gwarancji w systemie door-to-door, o szczegółach możemy poczytać tutaj.

Ogólnie panel ProLite E485S ma kilka wad, wynikających z oszczędności - dzięki temu cena monitora jest stosunkowo niska.

Jakość obrazu

Zazwyczaj matryce typu MVA mają pełną paletę 16.7 miliona ładnych, dobrze odwzorowanych kolorów. Model ProLite E485S dysponuje niepełną paletą barw, ale pomimo to wyświetla kolory w sposób bardzo dobry. Barwy są odpowiednio nasycone, a przejścia pomiędzy odcieniami płynne, bez żadnych zauważalnych skoków. Ekran dobrze sobie radzi z wyświetlaniem fotografii i grafiki, trzeba tylko odpowiednio dobrać jasność, kontrast i wyregulować temperaturę barwową. Pomaga w tym głęboka (w porównaniu do innych monitorów LCD) i jednolita czerń, równe podświetlenie całego ekranu oraz poprawne stopniowanie odcieni szarości - tutaj E485S nie ma się czego wstydzić. Szczegółowość ciemnych scenerii gier testowych jest wysoka, filmy ogląda się świetnie, amatorska edycja zdjęć i video to przyjemność.

Biel po wyregulowaniu ma bardzo nieznaczne domieszki koloru niebieskiego bądź różowego - w zależności od wybranej temperatury kolorów. Nie jest to duża wada - raczej stała przypadłość, na którą cierpią niemal wszystkie monitory LCD.

Bardzo wysoki kontrast 800:1 pomaga w uzyskaniu pięknej czcionki - matryca 19 cali i dobra czerń sprawiają, że literki w rozdzielczości natywnej są równe, wyraźne i ostre. Po zmniejszeniu rozdzielczości można czcionkę wyostrzyć, ale nie daje to zbyt dobrych efektów, lepiej pozostać przy rozdzielczości 1280x1024.

Producent określił kąty widzenia na poziomie 170 stopni w obu płaszczyznach. Jest to bliskie prawdy, aczkolwiek nieco szybciej następuje zmniejszenie kontrastu i przekłamania w kolorach, zabarwienie bieli na różowo. W praktyce monitor nadaje się do oglądania filmu przez trzy siedzące obok siebie osoby, które mogą cieszyć się ładnym, niezakłóconym obrazem.

Przewijanie tekstu i stron internetowych odbywa się gładko, choć czcionka nieco traci czytelność. Przy stronach utrzymanych w ciemnej kolorystyce jest to nieco większe rozmycie.

Typowy czas reakcji matryc MVA wynosi 25 milisekund, w przypadku monitora E485S został on określony przez producenta na poziomie 23 milisekund, więc teoretycznie panel ten powinien być nieco lepszy od innych MVA. Tak jednak nie jest, ponieważ panel E485S w szybkich grach nie sprawdza się - ma widoczne, duże smużenie, następuje rozmycie obrazu podczas ruchu. W grach typu FPS bardzo to przeszkadza, miłośnicy strzelanek powinni poszukać raczej wyświetlacza opartego na matrycy TN z czasem reakcji poniżej 10 milisekund.

Zastosowania biurowe, multimedialne, spokojne gry, amatorska edycja zdjęć i grafiki - tutaj iiyama ProLite E485S sprawdzi się bardzo dobrze, nabywca na pewno będzie zadowolony. Cena wynosząca pod koniec stycznia 2005 roku około 1900 złotych nie jest wygórowana w porównaniu do 19-tek innych producentów - polecamy.

Pierwsze wnioski

  Patrząc na to, co oferują producenci nabywcom swoich towarów można odnieść wrażenie, że preferowani są klienci mający dostęp do Internetu. Tylko w sieci bowiem znajdują się polskojęzyczne, obszerne instrukcje obsługi oraz wyczerpujące informacje o produkcie. Klient nie mający dostępu do sieci jest wyraźnie traktowany po macoszemu. Ciekawe, że to przeważnie do tańszych paneli dołączone są instrukcje po polsku, a nie ma to jak porządna, papierowa i dobrze napisana instrukcja montażu, konfiguracji i obsługi sprzętu. Myślę, że płacąc tak duże sumy za panel LCD można wymagać czegoś więcej, niż niezbędne minimum, a już całkiem niedobrze, jeśli czegoś brakuje nawet do tego minimum. Niektóre tylko firmy starają się dodać coś extra - program Colorific od LG lub Screen Manager firmy Eizo.

Aby zebrać podane powyżej informacje celem porównania, użyłem 10-stopniowej skali ocen. Brałem pod uwagę następujące kategorie:

  • budowa (jakość wykonania, różnorodność dostępnych wejść i wyjść)
  • ergonomia (dostępne regulacje położenia ekranu)
  • dodatkowe wyposażenie (kable, oprogramowanie)

Jakość obrazu

Do sprawdzania jakości obrazu użyłem dwóch programów: Nokia LCD Test oraz NEC Monitor Test. Ponadto w celu sprawdzenia stopnia smużenia zastosowałem dostępny online test firmy MAG Innovision.

Testowałem jakość obrazu podczas odtwarzania filmu DVD oraz divx:-). Uruchomiłem kilka gier: kolorowego i szybkiego Quake III, zwiedziłem lochy Wizardry 8, odpaliłem Unreal Tournament w trybie sieciowego multiplayer'a. Zwracałem uwagę na kontrast, właściwe przedstawienie czerni, czytelność obrazu przy dobrej i słabej widoczności w grach. Sprawdziłem też jak wyglądają gry uruchamiane w niższych rozdzielczościach niż optymalne dla wszystkich paneli 1280x1024 pikseli, czyli w rozdzielczości 1024x768 oraz 800x600.

W przypadku pracy z edytorami tekstu, przewijania stron internetowych czy też przeciągania okienek pod Windows zwracałem uwagę, czy nie występuje zjawisko "szarpania" obrazu, spowodowanego czasem reakcji piksela.

Jeśli chodzi o dostrajanie parametrów, robiłem to w dwojaki sposób: używając funkcji AUTO oraz ręcznie ustawiając barwy, jasność i kontrast.

Kiedy było to możliwe - uruchamiałem programy testujące na wszystkich panelach jednocześnie w celu jak najlepszego porównania.

  Zmniejszanie rozdzielczości zawsze powodowało pogorszenie się jakości obrazu, widoczne zarówno w grach, jak i pod Windows. Chcąc więc pograć sobie w najnowsze, nieraz bardzo wymagające sprzętowo gry, należy brać pod uwagę, jaką mocą dysponuje system graficzny komputera. Rozdzielczość 1280x1024 ustawia poprzeczkę dla karty graficznej i procesora bardzo wysoko.

Ocenę jakości obrazu niełatwo jest wyrazić za pomocą punktów bądź procentów. Jednak sam opis wrażeń odniesionych podczas obserwacji to troszkę za mało. Postanowiłem więc, mając możliwość równoczesnej obserwacji wszystkich paneli porównać je ze sobą, używając 10-punktowej skali porównawczej. Według tej skali zero punktów oznaczałoby po prostu brak obrazu, a dziesiątka przyznana byłaby za obraz równy rzeczywistości, czyli nieistniejący ideał.

Punkty przyznawaliśmy w kilku kategoriach:

  1. Odwzorowanie kolorów
  2. Ocena jasności i kontrastu
  3. Smużenie i odświeżanie
  4. Jakość czcionki

Nie sposób przyznać jednej łącznej noty, aczkolwiek każdy Czytelnik na podstawie przyznanych poniżej ocen może pokusić się o wyciągnięcie własnych wniosków, jeśli chodzi o przydatność danego panelu do swoich potrzeb.

Chcę wyraźnie podkreślić, że ocena 5 punktów jest oceną dobrą, lecz nieco zbyt niską w odniesieniu do cen niektórych paneli. Ósemka przyznana w jakiejkolwiek kategorii oznacza, że panel oferuje najlepszą, osiągalną w tej chwili na rynku jakość obrazu w danej kategorii, a dziewiątka należałaby się za jakieś wybitne, nowatorskie i rewolucyjne rozwiązanie technologiczne.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE