Jakiś czas temu testowaliśmy dwie najnowsze myszy Logitecha. Jedna z nich kosztowała niemal 500 zł. Oferuje technologię, dzięki której poprawnie działa na szkle, jest bezprzewodowa i ma miniaturowy odbiornik. Ma też rolkę pracującą w dwóch trybach, dodatkowo można przewijać dokumenty w boki.
Niezwykle droga mysz Logitecha ma nawet przycisk Zoom do powiększania/pomniejszania zawartości dokumentów i witryn, a w podpórce pod kciuk kryje się przycisk pozwalający na łatwe przełączanie się pomiędzy programami.
I tutaj rodzi się pytanie: czy rzeczywiście potrzebne są nam aż tak zaawansowane myszy? Czy jesteście w stanie wydać na mysz kilkaset złotych? Ile maksymalnie możecie przeznaczyć na mysz i na co zwracacie szczególną uwagę?
Zachęcamy do dyskusji na temat myszek. To przecież urządzenia, bez których nie możemy się obejść. Im też należy się trochę uwagi. :-)
Źródło: Inf. własna