Skończyły się czasy, kiedy każdy podzespół produkowały liczne firmy i konsument mógł spokojnie wybierać między wieloma alternatywami. Podobnie jak w procesorach czy kartach graficznych, w obszarze dysków twardych króluje parę korporacji, które stają się coraz potężniejsze wykupując dotychczasową konkurencję.
Nie tak dawno Seagate nabył za 1,375 miliarda dolarów oddział dysków Samsunga. Teraz pnie się w górę listy popularności sprzedając odpowiednio 195,2 miliony oraz 66 milionów z oryginalnej i wykupionej marki. Ta liczba stanowi 40% rynku HDD.
Wciąż jednak nie do przeskoczenia jest poprzeczka ustawiona przez WD, które również ostatnio powiększyło swoją ofertę o dokonania obcej ekipy. Nabywając prawa do produktów Hitachi Global Store, uplasowali się na najwyższym miejscu w rankingu z 50% udziałem w sprzedaży dysków twardych. Na samym końcu pozostaje trzeci zawodnik - Toshiba/Fujitsu z wynikiem skromnych 10%.
Co to znaczy dla nas? Póki wciąż mamy kilka marek do wyboru, zachowana zostaje konkurencja i wzajemne prześciganie się w aktualizacjach technologicznych i jak najniższych kosztach. Miejmy więc nadzieję, że firmy nie wygryzą się wzajemnie z rynku i chęć objęcia pałeczki pierwszeństwa zaowocuje nowymi rozwiązaniami..
Źródło: Telegraph