Głośno zrobiło się na skutek warunków pracy i głodowej, dosłownie, głodowej pensji osób zatrudnianych przez Foxconn. Podobno ze względu na tak okropną atmosferę pracownicy firmy masowo popełniali samobójstwa - udokumentowanych jest 12 w ciągu ostatniego półrocza, ale nieoficjalnie mówi się o znacznie większej ilości. To nie mógł być zbieg okoliczności.
Ponieważ ta przygnębiająca wiadomość ostatecznie trafiła do sieci, korporacja musiała szybko zareagować na stawiane jej zarzuty. Pierwszym, stanowczym krokiem okazało się podniesienie pensji wszystkim pracownikom o 20%. To miły gest i rokuje zmiany na lepsze, ale 20% podwyżki w stosunku do głodowych pensji sprawia, że... nadal są one bardzo niziutkie - nawet jak na azjatyckie warunki.
Zaniepokojone o swój wizerunek Apple i Dell już od pewnego czasu starały się dowiedzieć jak dokładnie wygląda sytuacja w fabrykach Foxconna. Paradoksalnie zachodni żunraliści - może nieco niesieni potrzebą rzetelnego dziennikarstwa, a nieco szukania taniej sensacji - dowodzą, że praca dla Foxconn... ratuje przed popełnieniem samobójstwa, bowiem współczynnik Chińczyków niezatrudnionych w strukturach giganta, którzy odbierają sobie życie jest... jeszcze wyższy.
Źródło: Zdnet