Recenzja głośników Microlab Solo 4c 

Jakiś rok temu, po paru latach słuchania muzyki na prostym zestawie głośników firmy Encore 2.0, przyszła pora na przesiadkę na coś bardziej nadającego się do słuchania muzyki i przede wszystkim mocniejszego. Po paru dniach wertowania ofert, czytania recenzji oraz odwiedzinach u znajomych posiadających różne modele głośników, usłyszałem o marce Microlab. Choć stawiałem raczej na jakiś zestaw 2.1 to pozytywne opinie o marce i ich produktach skłoniły mnie do przejrzenia ich oferty i tak wybór padł na model w systemie 2.0 a konkretnie Solo4c.

Dane techniczne.

Specyfikacja wzmacniacza:

-Moc wyjściowa: 28Wx2 RMS

-Pasmo przenoszenia: 5 Hz-70 KHz

-Czułość wejścia: 440mV

-Separacja: ≥55 dB

-Skuteczność 85 dB

Specyfikacja akustyczna:

-Pasmo przenoszenia 60 Hz-20KHz

-Czułość 85dB

-Wielkość monitora: 4" + 1" (ekranowane magnetycznie)

-Wejścia: (AUX) RCA jack (PC) RCA jack (L Speaker)

-Wyjścia: screw terminal

-Wymiary(DxSxW): 205x165x265mm

Wygląd i wykonanie.

Pierwsze co zauważyłem po rozpakowaniu sporego pudełka, że głośniki nawet sporo ważą. Może to sugerować, że zostały wykonane z dobrej jakości materiałów. Po wyjęciu i wstępnych oględzinach pierwsze wrażenie sie potwierdziło. Drewniana ciemno brązowa obudowa, wszystko ładnie spasowane, nic nie skrzypi i nie rusza się. Wszystkie wtyczki i pokrętła porządnie wykonane. W zestawie jest pilot, który z początku nie wzbudzał mojego zaufania. Jest bardzo mały i bardzo lekki. Prawie nie czuć go w dłoni. Czasem zdarzało się, że bateria sie wysuwała ale mimo wszystko od roku spełnia swoje zadania. Dzięki niemu można: regulować głośność, kalibrować treble/bass, wyciszyć głośniki, wybrać źródło dźwięku (PC/AUX). Na głównym głośniku (ze wzmacniaczem) jest cyfrowy wyświetlacz pozwalający sprawdzić aktualne ustawienia jakie można zmienić pilotem. Z tyłu tego głośnika mamy pokrętło regulacji głośności, przełącznik on/off, wyjście z kablem zasilającym, dwa wyjścia na kabel głośnikowy, dwie pary wyjść transmisyjnych RCA do podpięcia komputera (PC) oraz źródła zewnętrznego (AUX). W zestawie producent daje przewody transmisyjne (Jack->2xRCA) oraz przewód głośnikowy. Oba kable mają około 2m długości i są przeciętnej jakości, dlatego od razu zakupiłem nowe (oba marki Prolink serii Exclusive, głośnikowy 2,5mm) i to samo radze nabywcom tego sprzętu.

Dźwięk.

W moim komputerze głośniki podpięte są do karty muzycznej Creative Audigy ZS2 GE. Wszystkie utwory jakie słuchałem (i słucham dalej) były w formacie mp3 (kbps 160-320) i odtwarzane w Winamp’ie. Filmy odtwarzane są w programie SubEdit a dźwięk kalibrowany i ustawiany w Creative Volume Control dołączonym do karty dźwiękowej.

Przeważnie słucham rockowych brzmień, lecz przez rok dla testu zdarzało mi się odpalić kawałki różnych gatunków. Po za tym różne gusta muzyczne odwiedzają moje 4kąty więc trzeba sie dostosować :) . Głośniki jak widać na zdjęciu są ustawione na wysokości głowy słuchacza ale w różnych odległościach (co skalibrowałem w THX Setup Control).

Niskie tony: Bas wyraźny ale przy tym i nie za mocny, łatwo można go kontrolować za pomocą pilota (w skali -8 do 8).

Średnie tony: Dobrze wywarzone do reszty, pozwala usłyszeć wiele szczegółów a nie wszystkie głośniki to potrafią zalewając średnie tony mocnym basem i skrzeczącym wysokim pasmem.

Wysokie tony: Bardzo wyraźne. Niektórym może to przeszkadzać ale kilka kliknięć w pilocie i łatwo można to skalibrować (jak bas w skali -8 do 8).

Mam dość niewielki pokój ze skosami (ok. 11m2 i poddasze) i 60W jakimi może się pochwalić ten model w zupełności wystarczy do nagłośnienia mojego pokoju. Nawet leżąc 4m od nich i oglądając film, czuje się jak w małym kinie. Słuchać wszystkie szczegóły jakbym siedział przy biurku. Przy głośnym słuchaniu do głośności 45 (max to 60) nie słychać żadnych szumów. Dopiero powyżej 45, szum robi się coraz bardziej wyraźny i przy 55 już bardzo przeszkadza. Jednak z doświadczenia wiem, że 40-45 mi zupełnie wystarczy do głośniejszego posłuchania ulubionych kawałków.

Głośniki oprócz porównania do poprzednich (choć to marne zestawienie), porównuje z odsłuchem różnych modeli Logitecha (X-230, X-540), Creativa (T3100, A300) w systemie 2.1 i 5.1. Niedawno słuchałem również Creativa T40. Bezpośrednio porównując je z tymi głośnikami, stwierdzam że Microlaby odznaczają się dużą kulturą dźwięku. Mówiąc kultura dźwięku mam namyśli czystość dźwięku oraz odpowiednio zestrojone poszczególne pasma. Jak do tej pory spotykałem się z zestawami, w których po za mocnym basem brakowało równie mocnych niskich nie wspominając o średnich tonach. Szumy pojawiały się bardzo szybko, co dodatkowo mnie odtrącało od niektórych modeli.

Podsumowanie.

Rok temu Microlaby Solo4c kosztowały mnie 200zł. Na początku tego roku kosztowały już około 300zł. Teraz w zasadzie bardzo ciężko je dostać. Pojawiły się nowe modele różniące się mocą, czułością oraz wielkością głośników. Mając wydać teraz 300zł z pewnością wybrałbym model Solo5c jednak rok temu był jeszcze model 4c i to dużo tańszy. Nie żałuje wyboru i jestem z tych głośników bardzo zadowolony. Uwielbiam je za czyste brzmienie, za wygląd i ich cenę jaką musiałem przełknąć rok temu. Jeśli szukasz dobrze grających głośników komputerowych i znajdziesz w okolicach 200zł Microlaby Solo4c, bierz śmiało a nie będziesz żałował. Biorąc oczywiście pod uwagę, że nie przeszkadza Ci to że to zestaw stereo 2.0.

- Plusy:

- Dynamiczne, czyste i ciepłe brzmienie

- Kompaktowe wymiary

- Porządne wykonanie

- Wyświetlacz głośności i kalibracji treble/bass z przodu

- Pilot

Minusy:

- Pokrętło regulacji głośności z tyłu głośnika

- Resetowanie ustawień głośności, treble/bass po wyłączeniu wyłącznikiem z tyłu (dla zachowania głośniki trzeba wyciszać)

- Słabej jakości i krótkie kable w zestawie

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE