Wrażenia z CeBIT 2008. Część pierwsza
Jak co roku marzec stymuluje wszystkich fascynatów nowych technologii, których rzesze ściągają do Hanoweru aby nakarmić bujną wyobraźnię nowinkami i projektami przełomowych gadżetów na cały kolejny rok. Tym razem Benchmark postanowił obejrzeć wszystko w trójwymiarze, pomacać na miejscu co się da, to tu to tam trzasnąć fotkę, by nie wlepiać ślepi jak co roku w szybę monitora w poszukiwaniu ciekawostek schowanych na poszczególnych stoiskach wystawców.
CeBIT to ponoć prawdziwa przygoda dla technokraty. Targi te są niby największe i najbardziej wpływowe na świecie. Prawdopodobnie każdy kto odwiedził je w tym roku po dziś dzień zadaje sobie pytanie na kogo mają one wpływać. Zapewne na wystawców, a szczególnie ich portfele, którzy często przemierzyli pół globu, aby zasiąść na tydzień w budkach przypominających minikioski i pochwalić się tym co u nich najlepsze. Z pewnością także na firmach konkurujących ze sobą o prymat w tym, która z nich będzie miała najbardziej imponujące stoisko i kto u kogo najszybciej zgubi się w meandrach labiryntów stworzonych przez ścianki działowe na potrzeby tych kilku dni.
Targi przede wszystkim kierowane są do środowiska branży IT, sprzedawców, olbrzymich instytucji, które poszukują rozwiązań dla swoich działalności, agencji rządowych i tym podobnych rekinów rynku. Dwadzieścia kilka hal i setki wystawców prześcigających się w przekonaniu użytkowników do siebie. Dziesiątki tysięcy produktów skomasowanych na powierzchni 450 000 metrów kwadratowych, przez którą w przeciągu tygodnia przewijają się setki tysięcy odwiedzających. Ponoć z roku na rok odwiedzających jest coraz więcej, mniej więcej o 10 procent. Średnio wartość transakcji i kontraktów zawieranych w ciągu najbardziej technologicznego tygodnia w roku wynosi około 11 miliardów euro. Ponad 100 000 odwiedzających to przyjezdni spoza Niemiec z przynajmniej 100 krajów, z czego większość to mieszkańcy Azji i Ameryki Północnej. Wystawców było ponad 6000 z prawie 80 krajów. Najwięcej Europejczyków przypływa do Hanoweru przez rękaw, częściej znany jako Kanał La Manche, choć na pewno Wyspiarze twierdzą, że zjawiają się zza Kanału Angielskiego. Z kolei azjatyccy wystawcy pochodzą głównie z Chin, Południowej Korei i Japonii. Choć tych ostatnich jest raczej jak na lekarstwo.
W tym roku, jak wcześniej zapowiadano, frekwencja nie była aż tak imponująca, ale dzięki temu można było bardziej swobodnie przechadzać się pomiędzy nafaszerowanymi sprzętem stoiskami. Odwiedzających pojawiło się niewiele więcej niż 200 000. Co ciekawe ten rok przyniósł sporo pracy niemieckiej policji, która interweniowała na targach 51 razy. Nie chodziło bynajmniej o kieszonkowe kradzieże, a raczej o naruszenie najróżniejszych patentów. Jako że policji w żadem sposób nie zagrażałem, również żadnego patentu nie naruszyłem, pełen nadziei, że zobaczę to o czym czytałem już niejednokrotnie, ruszyłem z werwą na podbój CeBITu.
Innowacyjny 22'' monitor LCD Belinea
Na niedawno zakończonych targach CeBIT 2008 (4-9 marca, Hannover) Belinea zaprezentowała nowy, dość nietypowy monitor oznaczony jako "s.line: s.display 5_22''. Panel wyposażono w matrycę o przekątnej 22" wykonaną w technologii TN+Film - dodatkowa warstwa polepszająca jakość obrazu. To co najciekawsze to zintegrowana "Touch Technology". Dzięki niej panel umożliwia korzystanie z innowacyjnej funkcji tabletu - rysowanie na ekranie, sterowanie funkcjami przy pomocy specjalnego "rysika".
Rozwiązanie wydaje się przydatne zarówno w firmowych prezentacjach jak i w domowym zastosowaniu. Panel cechuje się rozdzielczością 1680x 1050, czasem reakcji 5ms, kątami widzenia 170/160 stopni oraz współczynnikiem kontrastu 1000:1. Belinea s.display posiada również nietypowe analogowe wyjście D-Sub z możliwością podpięcia projektora. Ponadto na tylnym panelu znajdziemy gniazdo DVI-D z HDCP, analogowe wejście wideo (D-Sub), złącze audio. Monitor ma wbudowane głośniki, a zastosowana podstawka pozwala na ustawienie panelu w pozycji poziomej w celu wygodniejszej pracy.
Urządzenie współpracuje z nowymi funkcjami Windows Vista, umożliwia rozpoznawanie tekstu pisanego odręcznie. Bardzo ciekawie prezentuje się możliwość szybkiego tworzenia zrzutów ekranu - po zaznaczeniu wybranego obszaru przy pomocy "rysika". Monitor powinien pojawić się w sprzedaży jeszcze w kwietniu.
Super mała mobilna drukarka i skaner
Na targach zaprezentowano przenośną drukarkę PrintStick, przeznaczoną przede wszystkim do notebooków, smartphone'ów czy PDA. Urządzenie łączy się z komputerem przy pomocy technologii Bluetooth. Szybkość działania nie poraża – druk z prędkością 3 stron na minutę – ale w tym przypadku raczej nie będziemy drukować setek stron. Jak zapewnia producnet uzyskany wydruk pozbawiony jest smug i rozmywającego się atramentu. Koszt tego urządzenia to 299$ a w zestawie poza samą drukarka znajdziemy baterię oraz rolkę papieru wystarczającą na 20 stron.
Dodatkowym urządzeniem jest przenośny skaner DocuPen. Skanuje on z prędkością 1 strona tekstu/sek. i 1strony grafiki w 4sekundy. Urządzenie posiada wbudowane 8-megabajtów pamięci dzięki czemu pomieści około 100 stron tekstu. Istnieje możliwość rozbudowania tej pojemności do 2GB przy pomocy karty MicroSD umieszczanej we wnętrzu skanera.
DocuPen umożliwia skanowanie w trzech trybach koloru: czarnobiały, kolor 12bit oraz kolor z 24-bitową paletą. Możemy również wybrać rozdzielczość skanu: 100, 200, a nawet 400 DPI. Dodatkowe specjalne rolki (Dual Roller Guiding System) ułatwiają właściwe prowadzenie skanera tak aby podczas skanowania nie powstawały błędy mechaniczne. Zapisane dane przenosimy do komputera za pomocą łącza mini USB. Koszt tego urządzenia to około 350$ i w tym przypadku dodatkowo w zestawie jest kabel USB oraz zestaw baterii.
Komputer sterowany wzrokiem
Tobii to światowy lider w produkcji sprzętu “eye trackingowego”. Technologie tą stosuje się głównie w badaniach konsumenckich i badaniach jakości użytkowej serwisów internetowych. Komputer jest w stanie precyzyjnie określić gdzie dokładnie patrzy i na co zwraca uwagę potencjalny klient.
Tobii wykorzystał stosowana technologię aby umożliwić osobom niepełnosprawnym korzystanie z komputera – użytkownik kontroluje komputer przy pomocy wzroku. W Hanowerze producent zaprezentował swoje najnowsze urządzenie MyTobii Eye Control System. MyTobii składa się z dedykowanego monitora umożliwiającego stwierdzenie w które miejsce patrzy użytkownik, a odpowiednie oprogramowanie pozwala na pełną kontrole komputera bez obsługi standardowych peryferiów – myszy i klawiatury. Kursor podąża za wzrokiem a mrugnięcie odpowiada dwuklikowi.
Przystosowane do współpracy z “eye trackingiem” programy to np. aplikacje e-mailowe, edytory tekstu, gry, czy oprogramowanie pozwalające na odbieranie i wykonywanie połączeń telefonicznych. System został zaprojektowany głównie z myślą o osobach z ograniczonymi funkcjami ruchu jednak zastosowana technologia ma duże szanse zaistnienia w wielu urządzeniach publicznego użytku i reklamie.
Obudowy i zasilacze Chieftec
Na CeBIT 2008 Chieftec zaprezentował nam już dobrze znane oraz kilka nowych obudów ATX i micro-ATX. Ciekawostką jest że Andreas z Chiefteca mówi po polsku - co usłyszycie w filmiku. Wśród licznych stoisk jakie odwiedziliśmy to właśnie wiedza i fascynacja gospodarza Chieftec zrobiły na nas największe wrażenie.
Dowiedzieliśmy się niemało o sposobach projektowania jak i samej produkcji poszczególnych modeli Chiefteca. Na filmach prezentowane są ulepszone, jak i nowe obudowy, oraz serie zasilaczy. Tu pojawia się „zielona seria” wykonana z ekologicznych komponentów jak i te trochę może mniej ekologiczne ale zdecydowanie wydajniejsze i mocniejsze zasilacze „serii czarnej”.
Dreamcom - notebook transformers
Marka Dreamcom przedstawiła swój nowy model notebooka serii 10. W tym przypadku ergonomia notebooka nabiera trochę nowego znaczenia. Trójstopniowa możliwość podniesienia (wysunięcia do 15cm) samego monitora do góry, regulacja kąta nachylenia klawiatury (używając stacji dokującej), czy możliwość dosłownego postawienia komputera, to kilka z prezentowanych niemal akrobatycznych możliwości tego urządzenia.
Seria 10 dostępna jest w trzech różnych konfiguracjach: Personal, Business i Professional. Pierwsze dwie posiadają ten sam procesor: Intel Core 2 Duo T7500 (2.2 GHz, 800 MHz FSB, 4 MB cache), natomiast seria Professional wyposażona jest w Intel Core 2 Duo T7800 (2.46 GHz, 800 MHz FSB, 4 MB cache). Podobnie jest w przypadku pamięci RAM. W dwóch pierwszych przypadkach to 2048 MB DDR2 PC-667, w serii Pro pamięci jest 4096 MB DDR2 PC-667.
W przypadku stacji dokującej i tu konfiguracja różni się w zależności od modelu. Kieszeń na dwa 2.5-calowe "twardziele" wg. modelu: - 160GB Serial ATA 5400-rpm - 160GB Serial ATA 7200-rpm- 320GB Serial ATA 5400-rpm (SATA RAID). Więcej o opisywanym modelu na załączonym filmiku.
budynki 3D w nawigacji MIO
Na tegorocznych targach CeBIT, Mio Technology dostawca urządzeń nawigacyjnych GPS zaprezentował nową serię urządzeń „moov” 200/330/370. Seria to pierwszy projekt po fuzji firm Mio oraz Navman. Oferuje dynamiczną funkcje lokalnego wyszukiwania, pozwala między innymi na odnalezienie takich obiektów jak sklepy, restauracje, firmy itp.
Prezentowany moov 200 posiada nowe oprogramowanie, aż pięciokrotnie krótszy czas namiaru GPS dzięki SiRFInstantFixII jak i nowy licznik podróży, wyposażony jest w ekran dotykowy o przekątnej 3.5 cala oraz obsługa kart SDHC. Wyższy model 330 poza wyżej wymienionymi funkcjami posiada także lokalne wyszukiwanie z wykorzystaniem Bluetooth lub oprogramowania komputerowego MioMore, nawigację fotograficzną NavPix, wbudowane raportowanie przejechanego dystansu. W tym przypadku ekran ma przekątną 4,3 cala. Z kolei "370" dodatkowo obsługuje Bluetooth z funkcją zestawu głośnomówiącego oraz odwzorowywanie obiektów trójwymiarowych.
W co graliśmy na Cebicie
dbywające się w Hannoverze targi CeBIT2008, były pierwszą tak dużą imprezą, którą przyszło mi odwiedzić. Muszę jednak przyznać, że targi trochę rozczarowały, jeśli chodzi o pokazy nowych gier. Nie spodziewałam się rewolucji, zwłaszcza, że impreza to raczej nowe technologie niż gry i trwa obecnie sezon ogórkowy, więc wszystkie większe tytuły ujrzą światło dzienne dopiero między końcem marca, a majem, ale mimo wszystko pozostaje jakiś niedosyt.
Udało mi się rzucić okiem na Lost: Via Domus (Gra będzie wydana w Polsce jako Lost: Zagubieni), czyli tytuł oparty na znanym serialu o tym samym tytule. Choć początkowo byłam sceptyczna, to muszę przyznać, że tytuł zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Nie jestem szczególnie zapaloną fanką serialu, ale kilka minut spędzonych z grą sprawiło, że chętnie wypuszczę się na wycieczkę po tajemniczej dżungli. Zwłaszcza, że jak donosi CD-Projekt, gra ma być uzupełnieniem historii z serialu.
Przekonać się na własnej skórze będziemy mogli już niedługo, bo pod koniec marca, o ile tylko Polska premiera nie zostanie przesunięta.
Liczyłam też, że uda mi się zobaczyć choćby demo z tak wyczekiwanego na PC Assassin's Creed, czy stąpającego wielkimi krokami (dinozaura?) Turoka, ale z dużych studiów wydawniczych pojawił się właściwie tylko Electronic Arts, ze swoim żelaznym asortymentem gier sportowych dla uciechy zwiedzających.
Bardziej wytrwali mogli jednak odstać swoje i czerpać radość z bożyszczy zeszłego roku, czyli głównie Crysis i Call of Duty 4. Gry pojawiały się dość często na stoiskach firm prezentujących sprzęt dla graczy, tutaj zwłaszcza MSI i HIS.
Nie zabrakło też oczywiście Microsoft, który wystawił obleganą bez przerwy lożę Xbox 360. Większą radochę sprawiały jednak dwie oświetlone na zielono kule, w których również było można pograć na produkcie Microsoftu, a które okraszono hasłem reklamowym zielonej konsoli „Jump in”. Wyglądało to tak zachęcająco, że gdyby nie tłum przed wejściem, chętnie bym się przyłączyła, zwłaszcza, że po wielu godzinach chodzenia wygodne fotele stawały się nadzwyczaj kuszące.
Nie zawiódł również Intel, który odwiedzającym udostępnił bolidy Formuły 1, dając możliwość przejechania się po wirtualnym torze. Na pobliskiej scenie występowali z kolei gracze w RockBand (bardziej rozbudowany odpowiednik Guitar Hero) w komplecie z całym osprzętem, prawie jak na prawdziwym koncercie. Mi akurat udało się złapać kawałek „Enter Sandman” ale szczerze przyznam, że dobra koordynacja oko-ręka jeszcze nie czyni artysty i choć chłopaki się starali, raczej nie polecałabym im kariery wokalnej.
CeBIT jednak przede wszystkim okazał się smakowitym kąskiem dla fanów e-sportu. To właśnie w Hannoverze miał miejsce finał międzykontynentalnego Intel Extreme Masters II. Gdzie dziesięć najlepszych klanów i graczy z całego świata miało okazje walczyć w Counter-Strike i Warcraft III o łączną pule nagród wysokości 285.000$.
W CS'ie zwyciężył niemiecki klan mouesport, zdobywając tym samym złoty medal i niebagatelne 50.000$. Złoto w Warcraft III wywalczył z kolei Koreańczyk June 'Lyn' Park, przegrywając tylko jeden mecz w finałach. Warto zwrócić uwagę na obecność naszych rodzimych graczy. Przemek 'Paladyn' Wadoń, choć zajął niestety ostatnie miejsce w WIII, mimo wszystko zakwalifikował się przecież do najlepszej dziesiątki, za co należą mu się szczere gratulacje i brawa.
O wiele bardziej szczęśliwy dla Polski okazał się finał drugiej imprezy, czyli Samsung Euro Championship 2008. Krzysztof „Chris” Sojka zdobył srebro w Need For Speed: Pro Street (wygrał Niemiec Niklas „Silver Timmerman), a Polski klan Meet Your Makers wywalczył drugi srebrny krążek w Counter-Strike 1.6, ustępując tylko szwedzkiemu fnatic.
Tytuł najlepszego kraju przypadł z kolei Wielkiej Brytanii, z powodu zwycięstwa w aż dwóch turniejach, mianowicie Dead Or Alive 4 oraz Command&Conquer 3: Tiberium Wars.
Atmosfera w pawilonach była naprawdę gorąca, a wszystkie mecze skupiły dużą publiczność, która z ciekawością śledziła poczynania startujących i nagradzała każdy zdobyty punkt gromkimi brawami. Cieszy przede wszystkim to, że Polacy startują w tak dużych imprezach i odnoszą sukcesy. Warto też było pojechać do Hannoveru by przyjrzeć się jak wyglądają e-sportowe turnieje za granicą i przekonać się, że żaden z nich nie odbiega szczególnie od naszych rodzimych (choćby PGA). W Hannoverze nie było może rewolucyjnie, bo nic co tam widziałam nie powaliło mnie na kolana, ale zdecydowanie ciekawie.
Ewa Stiller
redakcja.b(at)benchmark.pl
MSI wstawił komputer do piekarnika
MSI na swoim rozbudowanym stoisku zaprezentował sporą gamę nowości. Są prawdopodobnie pierwszą firmą która pochwaliła się kartą graficzną z 2 gigabajtami pamięci – GeForce 9600GT (N9600GT-MTD2G, 650MHz GPU i 1800MHz dla pamięci). Jest to raczej pokaz produkcyjnych możliwości firmy niż poszukanie nowych rozwiązań – w testach wydajności karta nie przewyższa modelu 1GB. Z ciekawych kart zaprezentowano nowe GeForce 8800 – modele NX8800GT Hybrid Freezer, NX8800GT Zilent (ZALMAN solution) – jak i GF9600GT (N9600GT-T2D1G - Best C/P choice in GeForce 9 Era).
W tym roku na CeBIT producent pochwalił się również kilkoma ciekawostkami z dziedziny chłodzenia. Zaprezentowano ekstremalne sposoby testowania choćby umieszczając komputer w rozgrzanym piecu. Temperatura wewnątrz obudowy dochodziła do 70 stopni, a obciążenie CPU nieustannie na 100%.
Pokazano również kolekcję notebooków w nowych szatach. Zastosowany materiał (skóra, drewno) w połączeniu z nietypowymi kolorami, przykuwał nie tylko nasz wzrok. Pojawiły się także notebooki przeznaczone dla graczy np. testowany już w naszej redakcji: MSI GX600 czy MSI GX400, którego specyfikacja ujawniona zostanie dopiero na targach Computex (na początku czerwca).
Nowe panele LG z funkcjami multimedialnymi
Na stoisku LG zostało prezentowanych kilka monitorów. Pierwszym z nich to model oznaczony jako W2252TQ wyposażony w „FUNkey”. Przycisk ten kryje w sobie kilka funkcji takich jak: przełączanie trybu 4:3/Wide (szybka zmiana formatu na 4:3 lub Wide np. w przypadku gier), funkcja EZ Zooming (pozwala na skalowanie obrazu) z kolei Photo Effect (umożliwia zmianę tonów i kolorów: Blur/Sepia/Monochrome).
Cała seria oznaczona jako - W1952TQ, W2052TQ, W2452TQ i wyżej wymieniony W2252TQ wykonana jest w technologii f-ENGINE która umożliwia niezależną korektę jaskrawości i kolorów. Na filmiku zobaczycie też model W2600HP Features & Spaces z kontrastem 5000:1 i czasem reakcji 5ms (GTG). Monitor wyposażony jest w DVI-D (z HDCP), ISPin D-Sub, blokade Kensington oraz port USB 2.0.
Na tym samym stoisku pokazano jeszcze dwudziestodwucalowy W2242P, który dysponuje kontrastem na poziomie 8000:1 i takim samym czasem reakcji co wyżej wspomniany. Zaprezentowane również zostały nowe niemalże "akrobatyczne" możliwości prezentowanych monitorów.
Ultra-mobilne PC od Gigabyte
Stoisko Gigabyte, jak można było się spodziewać prezentowało się imponująco. Rzesza ludzi starająca się obejrzeć, dotknąć czy też pobawić wyłożonym sprzętem i druga równie duża grupa osób próbujących wszystko wszystkim pokazać.
Gigabyte zaprezentował kilka ultra-mobilnych "pecetów" – M528MID (Mobile Internet Device), M700 oraz M704. Pierwszy z nich, zarazem najmniejszy, M528 to ważący 340 gramów komputer wyposażony w 4.8-calowy wyświetlacz dotykowy (800x480 pikseli) i pełną klawiaturę QWERTY. Całości bazuje na mobilnej platformie Centrino Atom (Menlow) z procesorem taktowany zegarem 800MHz i 512 MB pamięci RAM. Urządzenie posiada dwie kamerki wideo (jedną – 3MPix, druga do wideo rozmów).
Z kolei M700 to UMPC ważący 650 gramów, ma 7-calowy wyświetlacz dotykowy (1024x600 pikseli), również dwie kamery internetowe oraz 40- bądź 80-gigabajtowy dysk twardy. Zastosowany w tym przypadku procesor to VIA C7-M ULV taktowany zegarem 1,2GHz. Urządzenie dodatkowo posiada moduł komunikacji 3G/WiMAX, GPS.
W modelu M704 również zastosowano ekran o przekątnej 7 cali (rozdzielczość 1024x600). Konstrukcja bazuje na procesorze VIA ULC C7-M (1.2GHz, 400MHz, 128KB/128KB L2) oraz 768 megabajtach pamięci RAM (DDR2-533). Producent zaprezentował też nowe płyty główne: GA-EP35C-DS3R iGA-EP35-DS3R, które charakteryzują się niskim poborem prądu. Oraz płyty GA-73UM-S2H, GA-73PVM-S2 zbudowane w oparciu o najnowsze zintegrowane uklady Nvidii z serii GeForce 7. pokazano nowy system chłodzenia cieczą opracowany dla modułów pamięci. Udało nam się także zobaczyć nowe platformy dla graczy.
Przegląd stoisk
No tak... CeBIT. Dumnie brzmiało to w moich uszach jeszcze na kilka dni przed wyjazdem. Tak naprawdę to brzmienie zgasło chyba w progu pierwszej hali do jakiej weszliśmy. Na nasze nieszczęście nie było tam NIC ciekawego. Miały być fajerwerki, niesamowite urządzenia, właśnie te gadżety... Tymczasem przebijaliśmy się przez rzędy garniturów i spoglądaliśmy na kolorowe foldery starając się schować nasze rozczarowanie i znaleźć w końcu coś ciekawego. Hale były spore. W tych pierwszych sprytnie umieszczono firmy, które nie cieszyłyby się popularnością zwiedzających z racji sprzedawanego asortymentu.
Pierwsze dziesięć, raczej, dwadzieścia hal wypełnione były różnego rodzaju "softem". Cała masa programów do fakturowania, księgowania i nowe oprogramowania do drukarek. Na wielu stanowiskach odbywały się, pokazy, głównie po niemiecku, owego rewelacyjnego nowego oprogramowania. Duży monitor, bądź rzutnik, kilku słuchaczy i znudzony opowiadający, który sam nie wierzy w rewelacyjność tego o czym mówi. Można było natknąć się na mima, maga, nie do końca piękne hostessy, ale nie można było znaleźć tego, czego szukaliśmy.
Po drodze spotykaliśmy np. ultra-mobilnego PeCeta z Vistą, czy robocika reagującego na komendy typu: jedź do przodu, stop, podnieś przedmiot, stop. Ale oczekiwanie z jakimi tu przyjechaliśmy były o wiele większe. Znacznie większe. Sytuacja trochę się poprawiła gdy doszliśmy do dwudziestej-którejś hali i na pólkach zaczęły pojawiać się przedmioty. Z małych „boksików” wychylały się do nas uśmiechnięte twarze, głównie Koreańczyków i zachwalały swoje myszki, klawiatury, głośniki i prawdę mówiąc wszystkie inne elementy które można wyprodukować.
Jakość tej klasy produktów jest nam dość dobrze znana i raczej nie przystawaliśmy na dłużej, ale i tu kilka wynalazków przykuło nasza uwagę jak na przykład akumulatorek słoneczny. Świetny przykład na to, że Azja potrafić zrealizować nawet fajny pomysł, produkując go w taki sposób, że efekt końcowy wygląda po prostu tandetnie.
Targi dla nas rozpoczęły się chyba dopiero w tych późniejszych halach. Tam pojawiły się już rozrośnięte stoiska takich marek jak Asus, Samsung, MSI, Gigagyte, Chieftec i wiele innych. Zmienił się też sposób prezentacji. Pojawiły się stanowiska dla graczy, rzędy komputerów, które nie tylko fajnie wyglądały, ściany udekorowane rozmaitymi kartami, itp. Niestety też pojawiło się znacznie więcej ludzi. Na kilku stanowiskach odbywały przeróżne turnieje z nagrodami, tu tłok był nie do przejścia a hałas wywołany emocjami niejednokrotnie przekraczał dopuszczalny poziom.
Emocji nie brakowało również w specjalnie przygotowanej do tego celu hali, w której odbywały się tylko turnieje gier. Natknęliśmy się na rożne zestawienia sprzętu. Wielkie komputery z różnymi możliwościami, mnóstwo rodzajów chłodzenia, czy wymyślne obudowy, ale tak naprawdę nic nas nie zaskoczyło. Karty z większa ilością pamięci, lepsze sposoby chłodzenia, mniejsze komputery... Wyglądało to jak prezentacja nowości z dobrego sklepu komputerowego ale sporo brakowało tu do wyobrażenia jakie miałem o targach CeBIT.
Jadąc do Hannoveru miałem ogromną listę oczekiwań. Chciałem poznać najnowsze i najciekawsze gadżety. Zabawki dla dużych chłopców, jak to nazywają niektórzy moi znajomi, ale skończyło się na kilku nowych UMPC. Ciekawie prezentowały się dwa monitory, a najbardziej przełomowy okazał się być chyba Tobii ze swoim Eye Tracking System. Pod tym względem strasznie się zawiodłem na tych targach i muszę przyznać, że spodziewałem się o wiele większych emocji.
Mile natomiast zaskoczyła mnie nasza ostatnia wizyta na stoisku firmy Intel. Świetna atmosfera. Odbywające się turnieje wyświetlane na wielkim ekranie, przyciągnęły naprawdę sporą ilość widzów, można było zasiąść za kierownicą bolidu, bądź pograć na jednym z wielu udostępnionych komputerów. Nam udało się przeprowadzić ciekawy wywiad z przedstawicielem firmy Intel i dowiedzieć się o kilku nowościach.
Niezależnie jednak od długości listy zażaleń, przy następnej okazji z chęcią takie targi odwiedzę ponownie. Zdecydowanie zmieni się moje nastawienie i zmienią się moje oczekiwania, jednak mile jest powiedzieć, że byłem tam, widziałem i dokładnie wiem jak było. Ciekawe również jest przewidywanie drogi rozwoju współczesnych technologii. Mniejsze procesory, mniejsze komputery, każdy z jego elementów coraz mniejszy, bardziej energooszczędny i zdecydowanie wydajniejszy. Pytanie tylko czy konieczny był wyjazd na CeBIT 2008 by to stwierdzić? Może - mam taką cichą nadzieję - rozwinie się technologia na bazie „eye trackingu”.
Bogumił Petrykowski
b.petrykowski(małpka)benchmark.pl
Intel na targach CeBIT 2008
Podczas targów CeBIT redakcja benchmarka miała okazję porozmawiać z przedstawicielami wielu różnych firm. Niestety niewiele z nich przywiozło ze sobą ciekawe produkty. Z pewnością spośród wszystkich nowości, o których usłyszeliśmy na targach warto przybliżyć informacje, którymi podzieliła się z nami firma Intel. W krótkim artykule chciałbym przedstawić czym uraczy nas największa firma zgłębiająca zagadnienia półprzewodników i co miała ciekawego do powiedzenia w trakcie największych na świecie targów.
Nie wiem czy wiecie, ale Intel obchodzi w tym roku swoje 40 urodziny. Między innymi z tej okazji firma stara się wprowadzić na rynek wiele różnych układów wyprodukowanych za pomocą 45 nanometrowego procesu technologicznego. Według firmy, przejście na 45 nanometrową technologię stanowi największe osiągnięcie w czterdziestoletniej karierze korporacji.
Tegoroczne targi CeBIT w przypadku Intela odbyły się pod hasłem “wszystko zaczyna się od układu.” Na pierwszy rzut ucha brzmi ono trochę jak populistyczne hasło polityków, którzy 'układ' upodobali sobie ponad wszystko. Różnica pomiędzy nimi a Intelem jest jednak taka, że Ci pierwsi za wszelką cenę chcą go rozbijać, a Intel tworzyć nowe. Ciekawe komu przyniesie to więcej korzyści.
Żeby nie być gołosłownym, firma postanowiła zaprezentować oficjalne nazwy nowych procesorów i platform. Zaczęto od Atoma, czyli nowego procesora opartego na niskonapięciowej architekturze Intela. Te malutkie a zarazem bardzo wydajne układy znajdą już niedługo zastosowanie w urządzeniach typu MID, czyli Mobile Internet Devices, tanich notebookach i komputerach stacjonarnych, a także innych przenośnych urządzeniach, w których ponad wydajność przekłada się przede wszystkim czas pracy na bateriach. Intel zaprezentował również procesory nowej technologii Intel Centrino 2, w które już wkrótce wyposażone zostaną najnowsze notebooki.
Niskonapięciowa architektura Intela pojawi się także w samochodowych systemach nawigacji i rozrywki takich firm jak na przykład Harman/Becker. Intel przewiduje, że nastąpi to w 2010 roku. Równocześnie zaprezentowano highendową platformę dla komputerów stacjonarnych, która składa się z procesora Intel Core 2 Extreme QX9770 i chipsetu Intel X48 Express oraz nowych procesorów Intel Xeon LV przeznaczonych dla serwerów. Konfiguracje te mają pojawić się jeszcze w marcu.
Opracowanie nowej 45 nanometrowej technologii, w porównaniu do 65 nanometrowej, pozwoliło Intelowi po raz kolejny podwoić liczbę tranzystorów w układzie. Równocześnie zmiana technologiczna pociągnęła za sobą obniżenie zużycia energii i w konsekwencji wydłużenie czasu pracy urządzeń na bateriach. Wymagało to zastosowania nowego materiału, hafnium, który wykorzystany został w warstwie izolacyjnej.
Nowe procesory Intela wykonane w 45 nanometrowej półprzewodnikowej technologii high-k metal gate, w porównaniu do układów wyprodukowanych za pomocą 65 nanometrowego procesu produkcyjnego zużywają mniej energii i są bardziej wydajne. W nowych układach pobór energii został zredukowany o połowę przy zachowaniu tej samej wydajności. Z drugiej strony przy wykorzystaniu tej samej porcji energii 45 nanometrowa technologia może pochwalić się wzrostem wydajności na poziomie 38 procent w stosunku do 65 nanomterowych układów. Dzięki temu możliwe będzie stworzenie cieńszych i bardziej stylowych urządzeń przenośnych, które będą w stanie sprostać wymogom stawianym przez użytkowników, szczególnie w kwestii pracy na bateriach.
Łączenie się w społeczności w internecie pozwala osobom na bezproblemową komunikację bez względu na to gdzie się znajdują. Powstające technologie otwierają przed internautami zupełnie nowe możliwości. W chwili obecnej korzystanie z przenośnych urządzeń pozwalających na surfowanie w internecie jest ograniczone przede wszystkim przez wydajność urządzeń, pobór energii, kompatybilność i same aplikacje, a także brak ogólnie dostępnej łączności bezprzewodowej i stosunkowo drogie stawki za połączenia. Pierwsza platforma Intela przeznaczona dla urządzeń typu MID, czyli Mobile Internet Devices pojawi się w pierwszej połowie 2008 roku.
Jak informuje Intel, Intel Atom będzie stanowił oficjalną nazwę dla nowej rodziny niskonapięciowych procesorów zaprojektowanych specjalnie z myślą o przenośnych urządzeniach typu MID, a także dla nowej klasy prostych i tanich komputerów przeznaczonych tylko do zwiedzania sieci, które mają pojawić się w dalszej części tego roku. Dzięki nowemu procesorowi i stworzeniu dwóch nowych segmentów Intel będzie w stanie jeszcze bardziej umocnić swoją pozycję na rynku.
Intel zaprezentował także sam procek Atom, oparty na zupełnie nowej mikroarchitekturze, który zaprojektowany został z myślą o niewielkich urządzeniach pracujących z bardzo niskimi napięciami. Mimo tak wysoko postawionej poprzeczki, układ ten korzysta z zestawu instrukcji Intel Core 2 Duo, do których zdążyli się już przyzwyczaić użytkownicy standardowych komputerów. Nowy układ obsługuje wiele wątków co zdecydowanie poprawia wydajność. Wszystko to zmieściło się na płytce mierzącej mniej niż 25 milimetrów kwadratowych, co czyni z Atoma, najmniejszy i najbardziej oszczędny procesor jaki Intel kiedykolwiek wyprodukował. Dla porównania, na powierzchni równej pięciogroszowej monecie można upchnąć 11 kości procesora Atom, z których każda upakowana jest 47 milionami tranzystorów. Takie wartości robią wrażenie.
Nowe układy, wcześniej znane jako Silverthorne i Diamondville, będą oczywiście wykonane za pomocą najnowszego 45 nanometrowego proces produkcyjnego przy wykorzystaniu technologii high-k metal gate. Chipy te opatrzono wartością TDP (Thermal Design Power) na poziomie od 0.6 do 2.5 wata i taktuje się z częstotliwością do 1.8GHz, w zależności od potrzeb użytkowników.
Wice szef Intela i spec od sprzedaży oraz marketingu, Sean Maloney, powiedział: "Jest to nasz najmniejszy procesor wyposażony w najmniejsze tranzystory na świecie. Ten miniaturowy cud jest przełomem w projektowaniu układów, mały a zarazem dostatecznie potężny, aby pozwolić cieszyć się internetem w niewielkich urządzeniach. Jesteśmy przekonani, że zapoczątkuje on zupełnie nowe rozwiązania."
W związku z tym, że obecne trendy wskazują na coraz większą popularność przenośnych urządzeń, nowe rodzaje urządzeń prawdopodobnie umożliwią podłączenie do sieci kolejnego miliarda ludzi. Pomóc w tym ma właśnie procesor Intel Atom. Intel wierzy, że oprócz nowych urządzeń typu MID na rynku pojawi się również zapotrzebowanie na nowe segmenty taniego sprzętu takie jak 'netbooki', czyli tanie przenośne komputery służące jako internetowe centra komunikacji oraz 'nettopy', czyli proste komputery stacjonarne o takim samym zastosowaniu. Segmenty te według Intela powinny rozwinąć się w przeciągu najbliższych kilku lat, a Atom pozwoli wykorzystać ich pełny potencjał.
Opisywana platforma ta składa się z procesora Intel Atom, który może być taktowany maksymalnie z częstotliwością 1.86GHz i wyposażony w cache L2 o pojemności 512kb oraz niskonapięciowy chipset ze zintegrowanym układem graficznym i moduł sieci bezprzewodowej zaprojektowany w tak, aby maksymalnie wydłużyć czas pracy urządzenia na baterii. Oczywiście w parze z wyżej wymienionymi komponentami pójdą cienkie i lekkie obudowy. Sam procesor jest niewiele większy od polskiego miedziaka i zużywa mniej niż 2 waty przy pełnym obciążeniu. Urządzenia typu MID oparte na nowym procesorze Intel Centrino Atom pojawią się latem tego roku w ofercie takich producentów jak Aigo, Asus, BenQ, Clarion, DiGiFriends, Gigabyte, Lenovo, LG, Toshiba i wielu innych. Już teraz firma Panasonic zapowiedziała wypuszczenie notebooka serii Toughbook opartego właśnie na nowym procesorze Atom.
Procesory Intela zagoszczą na stałe nie tylko w gadżetach i komputerach, ale także w samochodach. Niskonapięciowa architektura Intela (Low Power Intel Architecture) posłuży do napędzania samochodowych systemów nawigacji i rozrywki przyszłości. We współpracy z firmą Harman/Becker Intel zaprezentował system samochodowy Harman Power Connect (HPC), który powstał na bazie wspomnianej LPIA. Dzięki niej użytkownicy będą mogli korzystać ze sprzętu i oprogramowania, które łatwo dopasować do konkretnych wymagań.
Twórcy oprogramowania i sprzętu będą w stanie stosować różnorakie funkcje HMI (Human Machine Interface), które wesprą cyfrowe media i standardy przyszłości. Urządzenia takie mogą łączyć w sobie moduły WiFi, WiMAX, Bluetooth, 3G, USB, SD/MMC i obsługiwać popularne odtwarzacze multimedialne oraz urządzenia UnPnP (Universal Plug-and-Play). Wspomniany system samochodowy o nazwie HPC Car Infotainment System pojawi się na rynku w 2010 roku.
40 lat Intela i 5 lat technologii Intel Centrino
Oprócz 40 rocznicy istnienia na rynku, Intel obchodzi także piąte urodziny technologii procesorów Intel Centrino. Od premiery, która miała miejsce w 2003 roku również podczas targów CeBIT, Intel nieprzerwanie udoskonalał tę notebookową platformę. Jej kolejna generacja zaplanowana jest na drugi kwartał 2008 roku pod nową nazwą Intel Centrino 2. Wraz z nową platformą Intel chce spełnić oczekiwania użytkowników, dla których przede wszystkim liczy się większa wydajność i wydłużony czas pracy na bateriach. W związku z tym, że coraz większą popularnością cieszą się filmy o wysokiej rozdzielczości, Intel postanowił przenieść ciężar dekodowania obrazu o rozdzielczości 1080i/p na chipset i wydłużyć tym samym czas pracy urządzeń na bateriach. Dzięki zmniejszeniu wymiarów platformy o 60 procent możliwe będzie opracowywanie o wiele mniejszych i cieńszych obudów. Z kolei klienci biznesowi skorzystają szczególnie ze ulepszonej technologii Intel Active Management.
Intel zaprezentował także nowe highendowe procesory przeznaczone dla komputerów stacjonarnych. Nowy procesor Intel Core 2 Extreme QX9770 wyposażony jest w 12MB cache'u L2, szybką szynę systemową taktowaną z częstotliwością 1600MHz i cztery rdzenie o zegarze 3.2GHz. W połączeniu z chipsetem Intel X48 Express, nowa platforma osiąga ponadprzeciętne wyniki w obecnych benchmarkach i radzi sobie z nawet najbardziej wymagającymi zadaniami. Dla bardziej wymagających entuzjastów, którzy oczekują jeszcze większej wydajności, Intel proponuje procesor Intel Core 2 Extreme z usuniętą blokadą przetaktowywania szyny. Wspomniane highendowe układy pojawią się w marcu.
Podczas targów CeBIT Intel pokazał także zasilane energią słoneczną mobilne centrum danych zamknięte w standardowej obudowie. Nowe rozwiązanie nazywa się Sun Modular Datacenter i zasilane jest przez ogniwa firmy ersol AG, moduły typu photovoltaic i systemy GS Gabäude-Solarsysteme GmbH. Firma ALTEC Solartechnik zapewniła pozostałe elementy konieczne do zasilania nowego systemu. Dla porównania w 2004 roku firma nie była w stanie zasilić serwera o mocy obliczeniowej wynoszącej 5.1 Mflops. W chwili obecnej system o takiej wydajności wymaga 48kW. Serwer wyposażony w czterordzeniowe procesory Intel Xeon 5400 zjada, jak podaje Intel, zaledwie 6kW przy zapewnieniu tej samej wydajności. Pobór energii można jeszcze bardziej obniżyć poprzez zastosowanie niskonapięciowych procesorów Intel Xeon, których TDP wynosi 50W. Procesory te oparte są na technologii pólprzewodnikowej high-k metal gate i wykonane za pomocą 45 nanometrowego procesu technologicznego. Ich premiera przewidziana jest na koniec marca. Intel tym samym udowadnia, że niewielka "elektrownia słoneczna" może posłużyć do zasilania komputerów o sporych możliwościach obliczeniowych.
Na koniec, żeby już nie zanudzać proponuję zapoznać się z krótką porcja ciekawych porównań, które pomogą zrozumieć jak mała i potężna jest technologia 45 nm:
- Jeden metr to jeden miliard nanometrów
- Tranzystor zbudowany przez Bell Labs w 1947 roku mieścił się w dłoni, podczas gdy setki nowych 45 nanometrowych tranzystorów Intela można zmieścić na powierzchni jednej czerwonej krwinki.
- Jeśli zmniejszyć by dom w tym samym tempie co tranzystory, nie bylibyśmy w stanie zobaczyć go bez mikroskopu. Żeby przyjrzeć się 45 nanometrowemu tranzystorowi potrzebny jest bardzo zaawansowany mikroskop.
- Cena tranzystora zawartego w nowym procesorze Intela Penry wynosi około 1/1 000 000 przeciętnej ceny tranzystora w 1968 roku. Gdyby ceny samochodów spadały w takim tempie, dzisiaj przeciętny samochód kosztowałby około 1 centa.
- Można zmieścić około 2000 bramek tranzystorów wykonanych w 45 nanometrowej technologii w przekroju włosa.
- W główce szpilki, która mierzy mniej więcej 1.5 miliona nanometrów szerokości, zmieści się ponad 30 milionów 45 nanometrowych tranzystorów.
- W kropce postawionej na końcu tego zdania można upchnąć ponad 2 miliony 45 nanometrowych tranzystorów.
- 45 nanometrowy tranzystor może uruchomić się i wyłączyć około 300 miliardów razy na sekundę. W czasie gdy tranzystor zdąży się włączyć i wyłączyć, promień światła przebędzie dystans mniejszy niż ¼ centymetra.
45 nanometrów pod lupą
- Paznokieć: 20 milionów nanometrów
- Ludzki włos: 90 000 nanometrów
- Bakteria: 2 000 nanometrów
- 45 nanometrowy tranzystor Intela: 45 nanometrów
- Wirus grypy: 20 nanometrów
- Atom krzemu: 0.24 nanometra