Robot chodzi sobie po parku i pilnuje dystansów między ludźmi. Witajcie w Singapurze

Utrzymywanie bezpiecznych odległości między sobą jest teraz niezwykle istotne. Do roboty, polegającej na pilnowaniu przestrzegania tych zaleceń przez ludzi w przestrzeni publicznej, singapurskie władze postanowiły zatrudnić… roboty.

Image

Robot patroluje, by człowiek nie musiał

Dla policjantów, strażników i ochroniarzy są to wyjątkowo trudne czasy. Muszą pozostać na służbie i wciąż mają kontakt z wieloma, na każdym kroku innymi osobami. Władze Singapuru doszły jednak do wniosku, że może wcale nie muszą. Sprawdzają teraz, czy w zadaniu polegającym na patrolowaniu parków i pilnowaniu, by ludzie utrzymywali między sobą bezpieczny dystans, sprawdzą się roboty.

Postawili na nie byle jaką konstrukcję, bo czworonożnego Spota zaprojektowanego przez inżynierów z Boston Dynamics. Znany z tego, że świetnie radzi sobie w najróżniejszych warunkach, robot obserwuje (za pomocą kamer) świat wokół siebie i dzięki temu a) szacuje liczbę osób przebywających w danym momencie w parku oraz b) przypomina odwiedzającym o konieczności zachowania bezpiecznych odległości. 

Roboty na pomoc. Ale czy nie są zagrożeniem?

Czy robot wyposażony w kamery i patrolujący, nie zagraża czasem naszej prywatności? Władze Singapuru zapewniają, że nie – Spot nie będzie bowiem zbierać danych osobowych ani wykorzystywać nagrań w celach identyfikacyjnych. 

Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz podczas tej pandemii, kiedy władze decydują się na zatrudnienie robotów do pomocy. Jeszcze w marcu mogliście u nas przeczytać o dronach, które w Hiszpanii pilnują kwarantanny, latając nad miastem i upominając osoby, które pomimo zakazów przebywają poza swoimi domami. 

Źródło: The Verge, The Straits Times

Czytaj dalej o robotach: 

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE