Rosyjscy hakerzy wykorzystują fałszywą aktualizację systemu Windows, do atakowania celów rządowych

Wojna pomiędzy Rosją a Ukrainą (niestety) wciąż trwa. Choć nasi sąsiedzi dzielnie walczą o swoją niepodległość i terytorium, to walki nie tylko prowadzone są w świecie rzeczywistym. Rosyjscy hakerzy również nie próżnują i próbują atakować personel rządowy przez sieć.

Image

Niedawno zaobserwowano, że rosyjscy cyberprzestępcy rozpoczęli atak na pracowników ukraińskiego rządu złośliwym oprogramowaniem, wykradającym dane. Hakerzy podszywają się pod personel IT, który rzekomo pracuje w rządowych instytucjach.

Analitycy cyberbezpieczeństwa z Ukraińskiego Zespołu Reagowania na Kryzysy Komputerowe (CERT-UA) wykryli kampanię hakerską, w której sponsorowani przez państwo rosyjscy hakerzy z ugrupowania APT28 (znanego również jako Fancy Bear) wysyłali e-maile do pracowników rządu Ukrainy. Jaką treść zawierały? Te wiadomości rzekomo pochodziły z rządowego departamentu IT i wzywały odbiorców do natychmiastowej aktualizacji urządzeń z systemem Windows (aby zapobiec możliwym cyberatakom).

Rosyjskie ataki

Badacze zwrócili uwagę, że hakerzy (w celu zwiększenia swojej wiarygodności) utworzyli adresy e-mail w domenie @outlook.com, stosując dane osobowe prawdziwych osób pracujących w organizacjach rządowych. Ponadto specjaliści badający to zdarzenie omówili, jak przebiegał przebieg potencjalnego ataku.

Jeżeli ofiara chwyciła przynętę, napastnicy radzili jej uruchomienie PowerShell i wprowadzenie tam szeregu poleceń, które zamiast zaktualizować urządzenie, pobrałoby oprogramowanie typu spyware/stealware/parasiteware. Ten złośliwy software używa poleceń „tasklist” i „systeminfo” w celu zbierania poufnych danych i wysyłania ich do interfejsu API usługi Mocky za pośrednictwem żądania HTTP.

Aby upewnić się, że żaden z pracowników nie da się nabrać na to oszustwo, CERT-UA zaleca, aby działy IT ograniczyły możliwość uruchamiania poleceń PowerShell na urządzeniach w firmie i rozpoczęły szczegółowe monitorowanie ruchu sieciowego pod kątem podejrzanej aktywności – zwłaszcza jeśli jakieś oprogramowanie łączy się z interfejsem API usługi Mocky.

Materiał naszych kolegów redakcyjnych z tvtech, o największych atakach hakerskich

Choć wojna rosyjsko-ukraińska trwa już ponad rok, to putinowscy hakerzy już wcześniej zaczęli bruździć w sieci. Cały czas próbują infekować instytucje rządowe złośliwym oprogramowaniem, a także próbują wyłączać (z punktu widzenia konfliktu) kluczowe strony w Internecie (nie wspominając już o zjawisku trollingu).

Jeżeli chcecie wesprzeć naszych wschodnich sąsiadów w tym potwornym konflikcie, to zapraszamy na stronę #PomagamUkrainie, gdzie możecie znaleźć informacje o wszystkich dostępnych zbiórkach.

Źródło: techradar.pro; Foreign Affairs

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!