Drukarki to temat, który w ostatnim okresie nieco stracił na sile oddziaływania na czytelników. Samsung chce zachęcić do drukowania coraz liczniejszą grupę mobilnych użytkowników. W tym celu przygotował prototypy drukarek, które pozwolą na podłączenie smartfona i bezpośrednie drukowanie zdjęć i obrazów. Zastanawia, czy w dobie coraz powszechniejszej technologii bezprzewodowej (Wi-Fi, NFC), zmuszanie nas do kupowania kolejnej stacji dokującej ma sens?
Oprócz pytań, pojawiają się wątpliwości czy proponowane wzornictwo przypadnie odbiorcom do gustu. Niewątpliwie drukarki wyglądają ładnie, ale czy nie za dużo w tym ekstrawagancji. Zobaczmy kilka z propozycji Samsunga.
Drukarka Wave.
Pierwsza drukarka nazwana została Wave i wbrew pozorom nie posłuży jedynie smartfonom z systemem Bada. Z czym się kojarzy i to nie tylko nam? Z pewnymi potrzebami człowieka, ale na pewno nie z drukarką. Samsung specjalnie, by podgrzać atmosferę, nie zdradza jakie technologie zastosował w tej drukarce.
Drukarka Indie.
Drugi pomysł przywodzi nam na myśl aparaty natychmiastowe Polaroid z wbudowaną drukarką. I być może drukarka Indie zastosuje podobną jak Polaroid technologię druku Zink. To jednak tylko podejrzenia. Zaskakujące może być połączenie w Indie modułu drukującego z wbudowanymi głośnikami. Bynajmniej nie będą one służyły zagłuszaniu hałasującej drukarki, a normalnemu odsłuchowi. Czy to dziwna kombinacja? Naszym zdaniem i tak i nie. Rozsądźcie sami.
Laserowa drukarka One & One.
Warto wspomnieć jeszcze o One & One. To nie do końca stacja dokująca, ale niewątpliwie drukarka. Stosuje technologię laserową, z drukiem za pomocą dwóch barwników. Mówiąc inaczej, otrzymujemy bichromię na papierze. Do obowiązkowego czarnego możemy dobrać zależnie od upodobań cyjan, magentę lub żółty.
Czy to już wszystko? Z pewnością nie. Samsung ma bardzo ambitne plany na zbliżający się tydzień. Wśród nich również drukarki z papierowymi obudowami.
Źródło: Digital Trends