Wprowadzenie
Po co mi Galaxy K zoom? Pytanie równie słuszne jak oczywista jest odpowiedź. Jeśli chcesz kupić klasycznego, lekkiego smartfona, ze smukła obudową, to Galaxy K zoom po prostu nie jest Ci potrzebny.
Jest na tym świecie jednak grupa osób szukających ultramobilnego urządzenia, które nie tylko pełniłoby rolę telefonu i przenośnego punktu dostępu do internetu, ale również mogłoby w pełni zastąpić kompaktowy aparat cyfrowy.
10-krotny zoom optyczny i ksenonowa lampa
Oczywiście teoretycznie każdy dobry smartfon może poniekąd pełnić rolę kieszonkowego aparatu, ale z pominięciem jednej ważnej rzeczy. Jest nią zoom optyczny. Aby sprostać temu wyzwaniu powstał właśnie Samsung Galaxy K zoom, który zamiast maleńkiego obiektywu tylnego integruje w sobie znacznie większy i w dodatku wysuwany.
W praktyce użytkownik otrzymuje możliwość 10-krotnego przybliżania obrazu bez podchodzenia do fotografowanego obiektu. Zdjęcia wykonywane w trudnych warunkach oświetleniowych doświetlać można lampą ksenonową, która generuje znacznie jaśniejsze światło niż zwykła dioda (LED), a przy tym działa jak stroboskop emitując krótki, intensywny impuls. Zmniejsza to ryzyko powstawania rozmyć w czasie fotografowania obiektów ruchomych.
Sześciopak
W Galaxy K zoom (SM-C115) działa procesor Samsung Exynos 5 Hexa 5260 wykonany w procesie technologicznym 28 nm. Jest on wykonany zgodnie z zasadami big.LITTLE i składa się z dwóch wydajnych rdzeni Cortex-A15 (1,7 GHz) oraz czterech rdzeni ekonomicznych Cortex-A7 (1,3 GHz). Na szczęście w razie konieczności procek wykorzysta funkcję Heterogeneous multi-processing (global task scheduling) i aktywuje wszystkie 6 rdzeni na raz.
Do tego dochodzi całkiem niezły układ graficzny Mali-T624, 2 GB pamięci RAM DDR3 i teoretycznie 8 GB pamięci masowej. W praktyce jednak użytkownik otrzymuje ok. 4,88 GB wolnej przestrzeni do przechowywania swoich plików. To bardzo mało, ale na szczęście mamy do dyspozycji slot kart microSD.
Co my tu jeszcze mamy...
Wyświetlacz ma przekątną 4,8 cala i rozdzielczość 720x1280 px. Jest to Super AMOLED z subpikselami w układzie „pentile”. Jeśli ktoś lubi AMOLED'y to nie będzie zawiedziony. Obraz jest bardzo kontrastowy, nasycony, a przy okazji dość szczegółowy (ponad 300 ppi) i wystarczająco jasny. Smartfon wspiera łączność 4G LTE, Wi-Fi w standardzie „n”, Wi-Fi Direct, Bluetooth 4.0, komunikację zbliżeniową NFC oraz transmisję obrazu bezprzewodowo i przewodowo przez micro USB (MHL).
Telefonem zarządza Android 4.4 KitKat z interfejsem TouchWiz w nowej wersji - jest niemal identyczny jak ten z Galaxy S5.
Specyfikacja techniczna i porównanie do konkurentów:
Wykonanie i ergonomia
Samsung Galaxy K zoom jest bezpośrednim następcą modelu Galaxy S4 zoom. Producent postanowił jednak zmienić nieco konstrukcję aby sprostać oczekiwaniom użytkowników. Z obudowy zniknął przede wszystkim niewielki grip (uchwyt) przez co stała się ona bardziej smukła.
Owszem, smartfon wciąż jest grubszy i cięższy np. od Galaxy S5 mini, ale bynajmniej nie jest nieporęczny. Wręcz przeciwnie. Bez problemu mieści się w kieszeni spodni, a obły tył sprawia, że trzyma się go bardzo komfortowo.
Obiektyw standardowo schowany jest w obudowie. Wysuwa się w chwili gdy włączam funkcję aparatu. Tylny panel jest matowy i przyjemny w dotyku (miękka, antypoślizgowa powierzchnia). Pod nim znajdziemy baterię o pojemności 2430 mAh oraz slot kart micro SIM. Panel zdejmuje się i zakłada bardzo łatwo (nie potrzeba do tego dużej siły). Obok ksenonowej lampy błyskowej znajduje się czerwona dioda współpracująca z autofokusem (asysta).
Lewy bok daje dostęp do slotu kart pamięci microSD (pod niewielką klapką).
Na prawej krawędzi producent umieścił klawisz +/- do regulacji głośności i zoomowania obrazu w czasie działania funkcji aparatu. Pod nim widoczny jest przycisk zasilania i blokady ekranu, a jeszcze niżej sprzętowy, dwustopniowy spust migawki.
Na dolnej krawędzi znalazł się jeden z dwóch mikrofonów oraz port micro USB.
Wyjście słuchawkowe i drugi mikrofon dostępne są na górnej krawędzi. W porównaniu do SGS4 zoom zniknął z tego miejsca nadajnik podczerwieni.
Obudowa nie jest uszczelniana przeciw dostępowi wody i kurzu. Z jednej strony jest to mankament, ale z drugiej ciężko byłoby wykonać takie uszczelnianie za rozsądne pieniądze w smartfonie z wysuwanym obiektywem.
Interfejs i podstawowe aplikacje
Samsung Galaxy K zoom działa pod kontrolą systemu Android 4.4 KitKat z interfejsem TouchWiz. Jego wygląd jest niemal identyczny do tego co prezentował wcześniej duży Galaxy S5. Obsługa jest prosta i intuicyjna, ale najważniejsze jest to, że dzięki dość wydajnemu procesorowi i dużej pojemności pamięci RAM działa on płynnie.
Większość preinstalowanych aplikacji należy do standardowego menu serwowanego przez Google. Samsung dokłada do tego m.in. Flipboard'a, Dropboksa, sklep Samsung Apps, dodatkowy odtwarzacz audio i wideo oraz bardzo przydatne „Studio” do obróbki zdjęć.
Fotolab w kieszeni
Wspomniane „Studio” stanowi idealne uzupełnienie „zooma”. Jest to prosta w użyciu, ale oferująca wiele użytecznych funkcji aplikacja do obróbki zdjęć i filmów.
Wybrane zdjęcie mogę m.in. przyciąć, obrócić, zmienić jego rozmiar, dopasować jasność, kontrast i kolorystykę, nałożyć efekt/filtr, usunąć tzw. efekt czerwonych oczu, automatycznie rozjaśnić twarz, dodać naklejkę, etykietę, ramkę, a nawet narysować coś odręcznie na samym zdjęciu. Jest też opcja szybkiego retuszu za pomocą jednego kliknięcia.
Kolaż zdjęć to też żaden problem dla tej aplikacji. Użytkownik wybrać może maksymalnie 6 fotek i ułożyć je w różnej konfiguracji, z różnymi ramkami i tłami.
Oto przykładowy plik kolażu. Jego rozmiar to 2000x2000 px, więc teoretycznie można go nawet wydrukować (choć w niewielkim formacie).
Bezpośrednio na smartfonie mogę przycinać też filmy. Teoretycznie dostępne jest również „Studio klipów wideo”, ale w praktyce trzeba je uprzednio poprać ze sklepu Play.
Zaawansowane oszczędzanie energii
Podstawowy tryb oszczędzania energii powinien wystarczyć w większości przypadków. Daje on możliwość zablokowania danych transmitowanych w tle i zmniejszenia wydajności procesora.
Jeśli chcę jeszcze bardziej zmniejszyć pobór energii mogę zastosować „Tryb bardzo niskiego zużycia energii”. W tym momencie Samsung Galaxy K zoom zmienia całkowicie interfejs systemowy i przy okazji wyłącza znaczną część funkcji które nie są niezbędne do działania telefonu. Bez problemu dam radę telefonować, SMS'ować, korzystać z internetu (po aktywacji połączenia sieciowego) lub wykonać prostą notatkę. Poza tym smartfon ograniczał będzie wykorzystanie czasu procesora do minimum, więc radzę zapomnieć o wysokiej wydajności i płynnym działaniu.
Tak zwany „Tryb bardzo niskiego zużycia energii” pozwoli korzystać z podstawowych środków łączności znacznie dłużej niż w trybie standardowym. Liczyć można nawet na dodatkowe kilka-kilkanaście godzin. Tego nie ma żaden iPhone ;-) .
Gdybym mieszkał w Kalifornii...
To faktycznie usługa Samsunga o nazwie „Wiadomości geo” mogłaby mi się przydać. Potrafi ona poinformować użytkownika telefonu o zagrożeniach w jego okolicy, takich jak niekontrolowany pożar buszu i katastrofalne trzęsienie ziemi. Na szczęście w Polsce występują one relatywnie rzadko. ;)
3DMark (Ice Storm Unlimited) - Physics test (fps)
9400 pkt. w 3DMarku Unlimited? Jest to wynik o ok. połowę gorszy od najlepszych, ale też znacznie powyżej „słabeuszy”. Samsung Galaxy K zoom jest zauważalnie wydajniejszy od testowanego niedawno Huaweia Ascend P7 (http://www.benchmark.pl/produkt/huawei-ascend-p7).
AnTuTu 4 - Baza danych - I/O
W AnTuTu sześciordzeniowy Exynos wypadł bardzo dobrze. Wynik przekraczający 30000 punktów jest... lepszy od Galaxy Note 3 na Snapdragonie 800 (testowany z Androidem 4.3).
GFXBench – test T-Rex
Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej
W teście JavaScriptu Samsung Galaxy K zoom ponownie pokonał Galaxy Note 3, a nawet nowiutkiego LG G3 () na Snapdragonie 801. Ogólnie smartfon znalazł się na znakomitym trzecim miejscu w naszym rankingu.
Czas pracy na baterii
- Czas rozmów (3G): 16 godziny 39 minut
- Przeglądanie internetu: 9 godzin 44 minuty
- Odtwarzanie filmu: 13 godzin46 minut
Jakość zdjęć i nagrań
Samsung Galaxy K zoom byłby normalnym smartfonem podobnym do Galaxy S5 mini, gdyby nie jego obiektyw. Oferuje on 10-krotne, optyczne powiększenie obrazu (czyli tzw. „zoom” optyczny. Jeśli ktoś sądzi, że 10x to mało, niech spojrzy na poniższy przykład (czerwona ramka określa szacunkowy kadr po 10-krotnym przybliżeniu optycznym).
... a tak to wygląda na ekranie:
Jak widać na powyższych zdjęciach 10-krotny zoom daje naprawdę spore przybliżenie. Obiektyw pokrywa zakres ogniskowych 4,4-44 mm przy zachowaniu światłosiły odpowiednio f/3,1 – f/6,3. W praktyce oznacza to, że w miarę zwiększania ogniskowej (przybliżania) spada jasność obrazu.
Tym samym albo musi zostać podbita czułość ISO, albo wydłużony czas naświetlania (lub oba na raz). Innymi słowy po wykonaniu zooma możecie mieć do czynienia z gorszą jakością. Widać to przede wszystkim gdy fotografujemy w gorszym świetle (odszumianie dodatkowo zmniejsza ilość widocznych detali), ale nie tylko. Nawet w słoneczny dzień obraz będzie gorszy. Wpływ na to mogą mieć dystorsje optyczne powodowane przez nie do końca dopracowane soczewki obiektywu.
Rozdzielczość zdjęć z sensora (https://www.benchmark.pl/rozmiar-sensora-w-smartfonach-7267100478096449a) tylnego wynosi 5184x3888 px, czyli ok. 20,2 Mpx. Niejedna osoba chciałaby, aby jej lustrzanka miała taką rozdzielczość. ;-) Tutaj jednak sensor jest niewielki (1/2,3”) więc piksele są naprawdę maleńkie. Ma to wpływ na dość słabą jakość zdjęć nocnych.
W przeliczeniu na matrycę o rozmiarze pełnej klatki filmu małoobrazkowego mam do czynienia z obiektywem 24-240 mm. Oznacza to, że mogę wykonywać zarówno zdjęcia szerokokątne (obejmujące duży obszar), jak i robić silne przybliżenia. Nie jest to niczym imponującym w zaawansowanych kompaktach, bezlusterkowcach i lustrzankach, ale w smartfonach takie cuda rzadko się zdarzają.
Bez problemu wykonać mogę też zdjęcia „macro” (z bardzo bliskiej odległości) oraz połączyć fotki w panoramę.
Co ciekawe w trybie „macro” można również nagrywać filmy. Samsung Galaxy K zoom doskonale daje sobie radę z autofokusem, nawet gdy obiektyw jest kilka centymetrów od celu.
Stabilizacja optyczna działa skutecznie, ale ma oczywiście swoje granice – jeśli zbyt mocno poruszam smartfonem, to ruch jest wyraźnie widoczny na filmie (przykład widoczny u góry).
Nagrania mają rozdzielczość Full HD (1920x1080 px) i przepływność ok. 28 Mb/s. Filmy z kamery tylnej nagrywane są w 60 kl./s.
Interfejs aparatu i efekty
Ciekawostką (ale jakże przydatną!) jest to, że w czasie wykonywania zdjęć mogę oddzielnie wybrać punkt ostrości i punkt pomiaru światła.
W ustawieniach odnaleźć można naprawdę sporo opcji od rozdzielczości, poprzez stabilizację, autofokus, pomiar światła, ustawienia kolorów, a kończąc na usuwaniu szumu wiatru z nagrań.
Efektów kolorystycznych jest kilkanaście, ale w razie potrzeby mogę ściągnąć kolejne.
Ustawienia manualne są dość skromne, ale ważne, że są.
Bardzo przydatną funkcją jest Alarm autoportretu, który pozwala wykonać dobrej jakości „selfie”aparatem tylnym. Wystarczy skierować obiektyw na siebie, a Samsung Galaxy K zoom po rozpoznaniu twarzy rozpocznie odliczanie od trzech i wykona zdjęcie. Ostrość zostanie ustawiona na twarz.
Funkcja upiększania twarzy działa poprawnie. Chodzi tutaj o wygładzanie skóry i usuwanie drobnych niedoskonałości.
Przednim aparatem wykonamy zdjęcia i filmy w rozdzielczości 1920x1080 px. Ich jakość w zupełności wystarcza do „trzaskania słit fotek” i prowadzenia czatów wideo.
Podsumowanie
Samsung Galaxy K zoom jest grubszy i nieco cięższy od klasycznych modeli takich jak np. Galaxy S5 mini, ale za to oferuje coś czego one nie mają. Chodzi oczywiście o 10-krotny zoom optyczny (ze stabilizacją) i ksenonową lampę błyskową. Pomimo większych rozmiarów obudowa wciąż jest poręczna i komfortowo wyprofilowana. Telefon mieści się bez problemu w kieszeni spodni.
Czy Galaxy K zoom jest w stanie zastąpić kompaktowy aparat cyfrowy? Pewnie, że tak! Ma on większość zalet smartfona – wydajny procesor, dobry wyświetlacz, możliwość instalowania aplikacji użytkowych i gier, łączność LTE, Wi-Fi, Bluetooth 4.0, NFC, MHL oraz slot kart microSD, ale dokłada do tego 10-krotny zoom optyczny znany z kieszonkowych „cyfrówek” i silną lampę błyskową pomocną w słabym oświetleniu.
Sam aparat oferuje sporo użytecznych trybów pracy i efektów, ale jeśli one nie wystarczą posiłkować można się preinstalowanym oprogramowaniem o nazwie „Studio” do nakładania kolejnych efektów, przycinania i retuszowania zdjęć oraz filmów.
Zoom wypadł dobrze w testach wydajnościowych. Jego 6-rdzeniowy procesor połączony z 2 GB pamięci RAM DDR3 zapewniał nie tylko płynne działanie interfejsu, ale również gier i bardziej zaawansowanych aplikacji. Innymi słowy kupując Galaxy K zoom nie otrzymujecie przeciętnego smartfona z dużym obiektywem, lecz naprawdę dobry sprzęt ultramobilny, który nadaje się do codziennego użytku. Czas pracy na baterii był wystarczająco dobry. W razie konieczności można uruchomić tryb zaawansowanego oszczędzania energii znany już z Galaxy S5. Funkcjonalność dwóch urządzeń w jednym – taki właśnie jest Galaxy K zoom.