Jakie zdjęcia zrobi Samsung Galaxy Note 10 Plus? Oto odpowiedź
Choć piórko to najważniejszy element serii Note, który decyduje o jej charakterze, również pod względem fotograficznym te smartfony Samsung wyróżniają się znakomicie.
Fotografowanie Samsung Galaxy Note 10 Plus
Sprawdzian możliwości fotograficznych to stały element każdej naszej smartfonowej recenzji, ale w tym przypadku nie mogłem się oprzeć pokusie i przygotowałem dla was kolekcję zdjęć wykonanych smartfonem Samsung Galaxy Note 10 Plus jeszcze przed ukończeniem testu. Najnowszy Note trafił do nas w najmocniejszej wersji, czyli z 12 GB pamięcią RAM, w kolorze, a raczej we wszystkich możliwych kolorach. Tutaj na wstępnym zdjęciu podszywa się pod pewną trzydziestkę (a może jest na odwrót :)).
Jak dobrze radzi sobie najnowsza generacja Note względem fotografii, po troszę spróbuję odpowiedzieć w tym tekście? Wy sami też sobie odpowiecie, bo przygotowałem sporą kolekcję fotografii wykonanych Samsung Galaxy Note 10 Plus. Za dnia, w pomieszczeniach, wieczorem przy światłach ulicznych, ale i w ciemnym parku, a także zakamarkach tunelu średnicowego w Warszawie.
Zdjęcia wykonane Samsung Galaxy Note 10 Plus
Samsung Galaxy Note 10 Plus - drugie pierwsze wrażenie (po premierze)
Ostateczny werdykt co do możliwości foto-wideo Samsunga Galaxy Note 10 Plus wydam w recenzji, którą niebawem przeczytacie. Skupię się w niej również na innych przymiotach tego smartfonu, a w przypadku serii Note zawsze jest o czym pisać, jednak na początek ten najciekawszy wizualnie smaczek. W tym materiale nie skupiam się na możliwościach kamery ToF 3D, a jakość zdjęć z dużym prawdopodobieństwem będzie identyczna jak w przypadku mniejszego Samsung Galaxy Note 10. Z tą drobną różnicą, że czas fotografowania okaże się trochę krótszy.
Samsung Galaxy Note 10 Plus już na sam początek testów trafił w trudne oświetleniowo warunki. Lecz nie mówię tu słabym świetle, a wręcz przeciwnie, o silnym słońcu, które stanowi wyzwanie nawet dla najlepszych.
Bardzo jasny ekran to nieoceniona pomoc przy fotografowaniu w jasnym świetle
Specyfikacja mówi, że Note 10 Plus i jego ekran Dynamic AMOLED jest w stanie wycisnąć z siebie nawet 1200 nitów. Aż trudno w to uwierzyć, ale nawet bez pomiaru, przekonałem się, że w tym przypadku Słońce nie będzie nam straszne. Subiektywna opinia jest następująca - to jeden z najlepiej radzących sobie w świetle słonecznym smartfonów. Trzeba tylko ustawić tryb Auto regulacji jasności czyli jak to nazywa Samsung - Jasność adaptacyjna (działa bardzo sprawnie). Zdjęcie powyżej dobrze oddaje doświadczenie pracy z wyświetlaczem w południowym słonecznym żarze. Owszem widać, że wyzwanie jest ogromne, a komfort mniejszy niż w pomieszczeniu, ale pod tym względem Note 10 Plus i tak można bez obaw brać w ciemno (a raczej w jasne miejsca).
Niespełna dwa dni obcowania z Note 10 Plus to za mało by wyrobić sobie pełny obraz tego co potrafi ten smartfon, ale chyba będę musiał trochę zweryfikować swoją opinię. Co prawda nadal obstaję przy poglądzie, że mniejszy Note 10 to strzał w dziesiątke w przypadku osób oczekujących mniejszego ekranu i obudowy. Za to Note 10 Plus i jego 6,8 calowy ekran to "nie taki diabeł straszny, jak go malują". Wręcz przeciwnie, nie przypuszczałem, że tak trudno będzie mi go odkładać na bok - oglądanie zdjęć nim wykonanych na wbudowanym ekranie to przyjemność i to obiektywne wrażenie.
Jeśli mimo wszystko chcecie mieć dostęp pod kciukiem prawej ręki do przycisku zasilania, to seria Note 10 wymusi zmianę przyzwyczajeń. Jak już wiecie przyciski są tylko po lewej stronie. Wciąż nie mogę tego zaakceptować, ale lubię uruchamianie aparatu dwukrotnym naciśnięciem przycisku zasilania (kiedyś był to Bixby i taką rolę pełni gdy wciśniemy go na dłużej). Mniejszym problemem, dla mnie, jest lokalizacja czytnika linii papilarnych. Note 10 Plus ma duży ekran 19:9 i czytnik umieszczony 3,5 cm ponad jego dolną krawędzią. Wolałbym by był troszkę niżej.
Orientacyjna lokalizacja czytnika dotykowego
Ten tekst, to do pewnego stopniu pierwsze wrażenia, a te najszybciej można wyrobić sobie fotografując smartfonem. Dla niecierpliwych mam też pierwszy wynik SOT - około 5 godzin przy rozdzielczości WQHD+ (smartfon domyślnie proponuje pośrednią FHD+) i dość długiej pracy z maksymalną jasnością - fotografowanie w słoneczny dzień. Zapowiada się chyba niezła przejażdżka.
Aparaty fotograficzne Samsung Galaxy Note 10 Plus - specyfikacja
Przypomnijmy sobie specyfikację fotograficzną Samsung Galaxy Note 10 Plus. Mamy jeden aparat do zdjęć selfie w okrągłym otworze pośrodku i przy górnej krawędzi wyświetlacza, a z tyłu charakterystyczny układ trzech aparatów - ultraszerokokątny, tradycyjny (szerokokątny) i teleobiektyw x2 (). Pod tym względem nie ma szału, ale i tak warto z niego jak najczęściej korzystać, bo 52 mm ogniskowa to prawie standard fotograficzny, obiektyw o kącie widzenia bliskim temu co stanowi ostre pole widzenia ludzkiego oka. Poza tym, oferuje on najlepszą jakość obrazu ze wszystkich aparatów.
- aparat ultraszerokokątny: 16 Mpix; obiektyw 12 mm, f/2.2; wykorzystywany przez funkcję Duża stabilność (to dodatkowa opcja na głównym ekranie okna aparatu, poza trybem Stabilizacja wideo, który znajdziemy w menu aparatu)
- aparat główny (szerokokątny): 12 Mpix; obiektyw 26 mm, f/1.5-2.4 (ręczna zmiana przysłony w trybie Pro); z DualPixel PDAF; z optyczną stabilizacją obrazu
- aparat tele: 12 Mpix; obiektyw 52 mm, f/2.1; z PDAF; z optyczną stabilizacją obrazu
- aparat ToF 3D: rozdzielczość VGA
- aparat selfie: 10 Mpix, obiektyw 26 mm, f/2.2; z Dual Pixel PDAF
Aplikacja aparatu - czy coś się zmieniło?
Interfejs aparatu Note 10 Plus do złudzenia przypomina ten, który znamy z S10 / S10 Plus. Nic zaskakującego, bo setup foto jest prawie identyczny. Tryb Noc jest dostępny od razu, w S10 trzeba było poczekać na aktualizację, początkowo była to funkcja Optymalizatora sceny. Nowością jest Wideo Live Focus czyli efekty bokeh w filmie. Niektóre opcje zmieniły miejsce. Jeśli chcecie włączyć/wyłączyć sygnalizator wad zdjęcia, to jest on na stałe domyślnie aktywny.
W Samsung Galaxy Note 10 Plus od razu mamy tryb fotografowania Noc
Doświadczenie z aplikacją aparatu nie tylko w tym Samsungu oceniam bardzo pozytywnie. Bardzo cenię sobie możliwość określenia kolejności trybów fotografowania w przewijanym pasku, a żałuję że tryb HDR mimo iż świetny (choć mocno nasycone kolory mogą niektórym się nie spodobać) to jednak konfigurowany jest z wewnątrz menu aparatu.
Oprogramowanie aparatów Note 10 Plus ma sporo opcji (a i tak mogłoby być ich więcej) i nie sposób ich wszystkich przeanalizować w tym tekście. Dlatego nie będę tutaj oceniał efektywności zapisu zdjęć w formacie HEIF, zalet trybu HDR w wideo, nagrywania z wykorzystaniem dwóch aparatów jednocześnie, filtrów efektowych (niektóre znacie już z serii S10) i przede wszystkim sterowania aparatu za pomocą rysika (wykonując nim a przykład ruch okrężny będziemy zoomować). Na to będzie czas i miejsce w pełnej recenzji.
Na kolejnej stronie znajdziecie zdjęcia z Samsung Galaxy Note 10 Plus
A teraz obiecane zdjęcia z Galaxy Note 10 Plus
Zacznijmy od makro, które wypada bardzo dobrze. Wskazane jest zastosowanie tu obiektywu tele - to on zapewnił największe zbliżenia.
Teraz wszystkie możliwości optycznych ogniskowych na zdjęciu z bocznym światłem słonecznym, które dobrze pokazuje ewentualne aberracje. Na przykładzie słynnego komina na terenie Politechniki Warszawskiej.
Zdjęcia z dużym udziałem zieleni - kolejno z teleobiektywu, podstawowego aparatu i ultraszeroki kąt.
I jeszcze raz zieleń, ale tym razem o zmroku - kolejno obiektyw szerokokątny i tele.
Architektura widziana za dnia (pod) różnymi kątami i konsekwencje dla perspektywy.
Zalety ultraszerokiego kąta w różnych przypadkach i o różnych porach dnia. Kolejno - popołudnie, wieczór, zmrok.
Kontrastowe sceny. Czasem włącza się wtedy samoczynnie tryb HDR gdy aktywujemy jego automatykę. Działa on jak w każdym Samsungu bardzo dobrze, choć potrafi też (pod wieczór i nocą) niepotrzebnie wydobyć szumy lub zaakcentować zbyt silnie motywy. W takich sytuacjach warto rozważyć na przykład tryb monochromatyczny (realizowany programowo).
Zoom cyfrowy. Tak jak prawie każdy smartfon, także Note 10 ma zoom cyfrowy. Nie bije tu rekordów, nie chce nawet konkurować ze wspomaganymi AI technologiami Huawei czy OPPO, ale czasem radzi sobie naprawdę przyzwoicie. Choć to wciąż cyfrowe powiększenie (zdjęcie po prawej).
A jak wypada tryb Noc? Jego wybór nie oznacza, że od razu zadziała. Podobnie jak protoplasta tego trybu, decyzję podejmuje oprogramowanie. Gdy się aktywuje trzeba przez chwilę trzymać nieruchomo aparat (niestety nie jest to dobrze sygnalizowane). Poniżej zdjęcia wykonane w tym trybie - uwagę zwracają dokuczliwe odbicia/duszki jasnych źródeł światła (lamp/neonów) na niektórych ze zdjęć nocnych. Choć wygląda to efektownie, to nie jest to przejawem dobrego zachowania aparatu.
Czy warto korzystać z trybu nocnego? Wiele zależy od tego co mamy w kadrze. Standardowy tryb Auto nieźle (podobnie jak w smartfonach innych marek) daje radę sobie bez posiłkowania się trybem Noc. Włączenie tego ostatniego uratuje jasne partie obrazu, podbije cienie, ale może negatywnie wpłynąć na jakość zdjęcia, choć zauważymy to dopiero po powiększeniu. Decyzja zależy od nas i tego ile możemy poświęcić. Poniżej przykłady - zdjęcie w trybie Noc i bez tego trybu.
RAW to format trudny w opanowaniu, a w przypadku smartfonów potrafi być na dodatek kapryśny. Doprowadzenie zdjęć RAW do kolorystyki takiej jaką mają towarzyszące JPEGi nie jest proste. Jeśli już tego dokonamy, to zastosowanie formatu zapisu DNG daje nam możliwość wydobycia większej liczby szczegółow, lepszej kontroli nad ostrością zdjęcia, kolorami. Mogą to być jednak różnice nieznaczne, które większość użytkowników zbagatelizuje. Poniżej porównanie zdjęcia DNG wywołanego do JPEG i oryginalnego JPEGa z głównego aparatu smartfonu.
Ponieważ to trudne warunki oświetleniowe są prawdziwym wyzwaniem dla smartfonu, a my je lubimy, na koniec omówienia aparatów na tylnej ściance, trzy zdjęcia z tunelu średnicowego. Przy każdej z optycznych ogniskowych. Jest nieźle, jednak konkurencja też dużo potrafi.
Pora na zdjęcia selfie. Najpierw za dnia w trybie normalnym oraz selekcji motywu, koloru i rozmycia tła - efekty bardzo dobre. Potem wieczorem, ze światłem zastanym (lampa uliczna - jak widać jakość jest mizerna) i z błyskiem (tę rolę w Note 10 Plus pełni jasny ekran co znakomicie poprawia jakość zdjęcia).
Podsumowanie - Samsung Galaxy Note 10 Plus i jakość zdjęć
Nie jest to wiążąca jeszcze opinia, bo mój testowy Note 10 Plus wciąż uczy się jak robić lepsze zdjęcia analizując moje poczynania, ale można założyć, że wiele już się tu nie zmieni. Oto wnioski płynące z powyżej przedstawionych zdjęć.
- sprawna praca aparatu;
- smartfon świetnie radzi sobie przy zdjęciach makro, niemniej mogłyby one mieć jeszcze większą rozpiętość tonalną dla naturalniejszego wyglądu;
- aparat tele wypada najlepiej ze wszystkich aparatów na tylnej ściance smartfonu - zdjęcia mają najlepszą ostrość i wyglądają najnaturalniej;
- zarówno główny jak ultraszerokokątny aparat prezentują poziom podobny co S10 Plus, w niektórych przypadkach zdjęcia mogą się różnić na korzyść Note ze względu na drobne różnice w obróbce;
- zdjęcia przy powiększeniu 100% sprawiają wrażenie dość miękkich (to cecha znana też z poprzedników), oprogramowanie dość ostrożnie podchodzi do kwestii wyostrzania;
- ładne nasycone kolory przy każdej ogniskowej, powtarzalność ujęć i łatwość z jaką aparaty radzą sobie z kontrastowymi scenami;
- aparat ultraszerokokątny ma problemy na brzegu kadru jednak równoważy je ogólnie atrakcyjnym wyglądem zdjęć;
- zdjęcia nocne w trybie auto jak i Noc prezentują dobrą jakość, ale przyda się tu chyba aktualizacja oprogramowania aparatu, bo potencjał jest większy niż wskazują na to rezultaty;
- przyjemne rozmycie tła przy odpowiedniej perspektywie pierwszego i drugiego planu;
- aparat selfie prezentuje wysoką jakość obrazu.
Krótkie podsumowanie. Dostrzegam w pewnych sytuacjach braki w oprogramowaniu głównego aparatu, być może do określenia słowem - zachowawczość, które mogą w bezpośrednim starciu i analizie piksel w piksel zaszkodzić Samsungowi Note 10 Plus. Lecz i tak mamy do czynienia z wysoką półką foto, a na dodatek Samsung potrafi coś co innym producentom przychodzi z dużym wysiłkiem.
Zdjęcia to jest to, z czego na pewno będą zadowoleni posiadacze Galaxy Note 10 Plus
Zapewnia nam pełne zadowolenie z doświadczeń fotograficznych. Zarówno na etapie powstawania zdjęć, w czym pomocny jest wyświetlacz, wygodne oprogramowanie, doskonale funkcjonujący tryb AutoHDR. Jak i na etapie cieszenia się nimi - fotografie doskonale prezentują się na ekranie smartfonu, komputera i podobają się nam. A do tego nie wystarczy bogactwo detali. Rozdzielczość 12 Mpix z głównego aparatu może nie jest za duża, nie daje takich możliwości jak 40 czy 48 Mpix sensory, ale jak widać tak bardzo to nie przeszkadza. Jedyną rzeczą, wymagają bliższej analizy, są wspomniane odblaski na nocnych zdjęciach.