Samsung przyzwyczaił się do tego, iż sprzedaż jego flagowych smartfonów jest doskonała. Czyżby jednak w przypadku Galaxy S5 miało nie być już tak dobrze?
Pierwsze doniesienia w tej sprawie były dla producenta bardzo optymistyczne. Nowy flagowiec pobił bowiem rekord sprzedaży, kiedy to w ciągu zaledwie 25 dni od premiery rozeszło się ponad 10 milionów egzemplarzy smartfona. Z czasem zaczęło się to jednak zmieniać i na tę chwilę nie jest już tak dobrze.
Zainteresowanie Galaxy S5 spadło, co dobitnie udowadnia chociażby sytuacja na rynku koreańskim, gdzie LG G3 sprzedaje się 3 razy lepiej niż flagowiec Samsunga. Właśnie to, a także zbliżająca się premiera nowego iPhone'a w głównej mierze popchnąć miały producenta do podjęcia decyzji o dość znacznym ograniczeniu produkcji Galaxy S5.
W drugim kwartale tego roku Samsung zamówił podobno 21 milionów egzemplarzy smartfona. Na trzeci kwartał złożone zostało już zdecydowanie mniejsze zamówienie - 15 milionów sztuk smartfona. To zmiana o aż 25%, a więc naprawdę sporo.
Czyżby zatem producent obawiał się konkurencji i już teraz przewidywał, że część klientów może sięgnąć po inne urządzenia? Jeśli tak, to trzeba będzie bardzo przyłożyć się do Galaxy Note 4.
Źródło: sammobile, thetechgets