Samsung Gear VR w końcu z kontrolerem!

Nowa edycja gogli VR Samsunga przynosi mały, ale wielce istotny dodatek - kontroler ruchowy, dzięki którym zbliżają się one do znacznie droższych rozwiązań.

Jeszcze lepsze mobilne gogle

Nie da się ukryć, że jeśli chodzi o bezprzewodowe gogle VR, to rozwiązanie Samsunga - czyli Gear VR - obecnie nie ma sobie równych. Google Cardboard to raczej zabawka i proteza, a na pełnoprawne samodzielne gogle oparte na Google Daydream od firm HTC i Lenovo przyjdzie nam jeszcze poczekać. Z pewnością będzie to krok naprzód w porównaniu do Cardboard, ale czy zagrozi pozycji Samsunga? Ich przewagą ma być wprowadzenie do środowiska 3D ruchów użytkownika, ale jak na razie, co to dużo gadać - Gear VR rządzi na dzielni.

Przypomnijmy, że jest już to czwarta wersja gogli Samsung Gear VR, chociaż od wersji trzeciej różni się jednym istotnym szczegółem, a mianowicie kontrolerem ruchowym. Budowa samych gogli pozostaje bez zmian.

Image
Po lewej aktualna wersja gogli Gear VR, po prawej wersja Lite
  • wersja pierwsza współpracowała jedynie z Samsung Galaxy Note 4, była również po prostu droga (cena około 800 zł)
  • wersja druga (zwana również Lite) obsługiwała już smartfony Samsung Galaxy S6 wzwyż (równocześnie straciły kompatybilność z Note 4). Zgodnie z nazwą gogle zostały "odchudzone", czyli zmniejszono ich wagę (do 318 gramów) oraz komfort użytkowania. Konkretnie obniżono cenę (obecnie ponad 400 zł)
  • wersja trzecia (SM-R323) została nieco dopracowana. Zwiększono pole widzenia (FOV) z 96 do 101 stopni, dodano dodatkowy przycisk "Home" oraz możliwość obsługi smartfonów z USB typu C. Rozwiązano to przez wymienną końcówkę mocowania smartfonów (micro USB lub USB typu C). Waga urządzenia nieco wzrosła (do 345 gramów) i zmieniono kolor obudowy z białego, na ciemnoszary.
  • wersja czwarta - dodano kontroler ruchowy. Zwiększa to cenę zestawu - obecnie 520-600 zł.

Zaznaczyć należy, że niektóre sklepy (np. Komputronik) wprowadziły numerację gogli, by ułatwić wybór klientom. Jako, że pierwsza wersja jest już niedostępna, najnowsza wersja nosi numer 3.

Gogle Samsung Gear VR - dlaczego warto zwrócić na nie uwagę?

  • komfort użytkowania - rozwiązanie bezprzewodowe
  • touchpad i przyciski do obsługi zintegrowane z goglami (można je używać samodzielnie bez dodatkowego kontrolera)
  • pracują pod kontrolą systemu Oculus (tak jak gogle Rift)
  • regulacja soczewek (dla osób z wadami wzroku)
  • bezprzewodowy kontoler ruchowy!

Same plusy? No nie. Do minusów można zaliczyć, że są one przeznaczone wyłącznie dla flagowców Samsunga - od Galaxy S6 wzwyż, co niestety ogranicza liczbę odbiorców.

W goglach zainstalujemy zarówno smartfony z USB typu C (np. Galaxy S8), czy też z micro USB (np. Galaxy S7). Wystarczy wymienić moduł z gniazdkiem - czynność jest prosta i wymaga właściwie jedynie zwolnienia blokady oraz zamiany modułu na właściwy.

Image

Gogle zostały wyposażone w gniazdko ładowania USB typu C (oczywiście za jego pomocą ładujemy smartfona), jednak producent dołączył przejściówkę micro USB/USB typu C, więc nie ma problemu z wykorzystaniem ładowarek z poprzedniej generacji Samsung Galaxy S, czy wręcz zwyczajnego kabelka micro USB.

Image

Na kolejnych stronach przyjrzymy się bliżej kontrolerowi oraz jego działaniu.

Kontroler w akcji

Oto i on. Mały, poręczny i gotowy do działania. Kontroler wyposażony jest w pad kierunkowy, spust, przyciski "Cofnij" i "Home" oraz regulację głośności (+/-). Na dole znajduje się jeszcze dioda sygnalizująca sparowanie ze smartfonem.

Image

Przycisk "Home" (po lewej) jest wklęsły, natomiast "Cofnij" wypukły, więc nie sposób ich pomylić, nawet gdy mamy nałożone gogle i nie widzimy kontrolera. Jest niewielki, dobrze leży w dłoni i można do niego doczepić smycz.

Urządzenie komunikuje się ze smartfonem oczywiście przez Bluetooth i zasilane jest dwiema bateriami AAA (dołączone do zestawu). Przed nałożeniem gogli warto od razu sparować go ze smartfonem i przeprowadzić wstępną konfigurację. Przede wszystkim wybieramy, czy chcemy używać kontrolera prawą, czy lewą ręką oraz wykonać parę czynności, które mają na celu skalibrowanie czujników (robimy kontrolerem "ósemki" w powietrzu, czy też kładziemy go na chwile na powierzchni biurka).

Image

Nie jest to skomplikowana czynność, a podpowiedzi wyświetlane na ekranie smartfona nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do tego, jak wykonać daną czynność.

Image

Voila! Kontroler jest widoczny w wirtualnej rzeczywistości. Menu Oculus oczywiście można już w pełni nim obsługiwać.

No i oczywiście gry - Samsung zadbał o to by kilkadziesiąt pozycji w Oculus Store było gotowych na premierę z obsługą kontrolera. Choćby Drop Dead, gdzie mierzymy się z watahami wściekłych zombie. Zabawa z kontrolerem i spluwą którą możemy przesuwać sobie przed oczami to zupełnie nowa jakość rozgrywki.

Image

Ponoć trwają prace nad wieloma innymi grami. Jednak zamiast wielu mniejszych gier, przydałaby się tu jedna większa, dla której gracze kupowaliby to urządzenie.

Dokładność kontrolera wydaje się być nieco mniejsza niż analogicznych urządzeń do Rift i Vive - można to poznać choćby poprzez "drżenie" wizerunku pada/pistoletu w VR, czy właśnie podczas rozgrywki w dynamiczne strzelaniny. Tym niemniej - nie ma większych powodów do narzekań. Nie w tej cenie.

I oto chodzi i o to... lata

Samsung sukcesywnie rozwija swoje gogle i podąża we właściwym kierunku. Kontroler ruchowy to jest właśnie to, czego brakowało temu rozwiązaniu. Jasne, że fajnie byłoby gdyby były dwa i jeszcze czujnik położenia gracza, ale przy zachowaniu rozsądnej ceny... cieszmy się na razie tym co jest. Koreański producent niech jednak pamięta, że apetyt użytkowników rośnie w miarę jedzenia. A konkurencja nie śpi.

Image

Czy kontoler jest równie precyzyjny jak rozwiązania znane z HTC Vive i Oculus Rift? Nie, ale nie daje on powodów do narzekań. Od czasu do czasu zdarza mu się rozkalibrować, ale wtedy wystarczy wysunąć rękę naprzód i przytrzymać na nim przycisk Home. Po paru sekundach wszystko powinno wrócić do normy.

Uwolnij swoją wyobraźnię i leć w kosmos

Takim własnie hasłem Samsung reklamuje nową wersje swoich gogli. O co chodzi? Poznajcie historię generała Kuziory - człowieka, który mógł polecieć w kosmos zamiast Hermaszewskiego. Akurat ta reklama jest na tyle ciekawa, że warto się z nią zapoznać.

Teraz każdy posiadacz gogli VR będzie mógł zasmakować lotu Sojuzem 30 - na razie w formie filmu 360 stopni.

Czego tu brakuje?

Przede wszystkim jakiegoś system sellera, gry AAA, która pokazałaby możliwości tego urządzenia. Takiego Resident Evil 7: Biohazard VR w który możemy pogrywać na Playstation VR. Na Gear VR są już gry korzystujące z kontrolera i można się przy nich naprawdę fajnie bawić, ale na VR wciąż brakuje produkcji wysokobudżetowych. Nie jest to oczywiście problem jedynie Gear VR, ale całej branży VR włączając w to gogle stacjonarne takie jak HTC Vive czy Oculus Rift.

W tym momencie nie ma gogli wykorzystujących smartfony, które choćby zbliżyłyby się pod względem obsługi i funkcjonalności do Gear VR. No i oczywiście to świetne uzupełnienie kamerki Gear 360.

Promocja w sklepie Komputronik: przy zakupie smartfona Galaxy S7, Galaxy S7 Edge, Galaxy S8 i Galaxy S8+ w komplecie z goglami Samsung Gear VR i kontrolerem dostajemy prezent - 200 zł na aplikacje i gry VR w sklepie Oculus.

Samsung Gear VR z kontrolerem

  • lekkie, poręczne i bezprzewodowe gogle VR
  • kontroler ruchowy w zestawie!
  • obsługuje smartfony z USB typu C i mikro USB
  • ładowanie za pomocą USB typu C lub mikro USB (przejściówka)
  • dotykowy panel z przyciskami wbudowany w gogle
  • regulacja soczewek
  • oparte na systemie Oculus
  • przyzwoita cena
  • pokrywa maskująca zbiera odciski palców
  • tylko dla flagowców Galaxy od S6 wzwyż
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE