Na rynku nośników danych szykuje się kolejna fala podwyżek. Jak informuje serwis ITHome, dwaj giganci branży – Samsung Electronics oraz Kingston Technology – poinformowali swoich partnerów handlowych o znaczącym wzroście cen dysków SSD.
Skala zmian nie jest symboliczna. Mowa o podwyżkach sięgających co najmniej 10 procent, co w świecie komponentów komputerowych stanowi bardzo wyraźny ruch cenowy i zwykle szybko odbija się na końcowych stawkach w sklepach.
Najpierw hurt, później sklepy
Na razie podwyżki dotyczą przede wszystkim kanałów dystrybucyjnych. Producenci przekazali nowe cenniki partnerom i dystrybutorom, co oznacza, że aktualnie “na papierze” drożeje hurtowy poziom zakupu.
W praktyce jednak to dopiero początek. Gdy wyższe koszty zaczną krążyć w łańcuchu dostaw, sklepy detaliczne będą musiały je uwzględnić w swoich ofertach. Ostatecznie to właśnie konsumenci najczęściej odczuwają takie zmiany najmocniej – w cenach laptopów, komputerów i samodzielnie kupowanych dysków SSD.
Liderzy rynku wyznaczają trend
Znaczenie tej decyzji jest większe niż mogłoby się wydawać. Samsung i Kingston to jedni z kluczowych graczy w segmencie pamięci NAND i modułów SSD. Ich działania często wyznaczają kierunek całej branży. Jak zauważa ITHome, ruch tych dwóch firm może wpłynąć także na pozostałych producentów, którzy nie będą mieli interesu w utrzymywaniu niższych cen. W efekcie cały rynek może wejść w nową fazę wyższych stawek.
Jeśli trend się utrzyma, SSD mogą w najbliższych tygodniach i miesiącach stopniowo drożeć w sklepach. Nie będzie to raczej gwałtowny skok z dnia na dzień, lecz raczej systematyczne "podciąganie” cen w górę. Warto też dodać, że nie byłby to pierwszy taki ruch – ceny w ostatnich miesiącach już stopniowo rosły, a obecne podwyżki mogą ten trend jedynie wyraźnie przyspieszyć.