Dotowanie firm zajmujących się produkcją gier stoi na porządku dziennym we Francji czy w Kanadzie. Wiadomo też, że przez długi czas w Niemeczech dla osób dotujących kinematografię istniały bardzo korzystne ulgi podatkowe. Dziennikarze Gazety Wyborczej zapytali polskich posłów co sądzą na ten temat.
Pozytywnie zaskoczyła orientacja posłów w realiach świata elektronicznej rozgrywki - niektórzy sami przyznawali się do grania, mając nawet ściśle określone preferencje. Ich stanowiska co do kwestii dotacji były jednak bardzo podzielone. Część nieco chyba populistycznie uznała, że jest to pomysł do przemyślenia. Reszta okazała się nieco bardziej powściągliwa, przyznając, że ewentualna pomoc powinna polegać na dostarczeniu odpowiednich narzędzi prawno-gospodarczych do prowadzenia własnego biznesu.
Źródła: wyborcza.tv