Sextortion – seksualny szantaż w sieci. Zagrożenie jest poważne

Sextortion to forma szantażu, z której cyberprzestępcy korzystają coraz chętniej. Naruszenie intymnej sfery ofiar sprawia, że skuteczność może być bardzo wysoka.

Image

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Według definicji Sextortion polega na zachęceniu użytkownika do rozebrania się przed kamerą lub uzyskanie „nagich zdjęć” w inny sposób, a następnie wykorzystanie tych materiałów do szantażu. „Zapłać, albo wyślę to do wszystkich twoich znajomych” – grożą cyberprzestępcy.

Sextortion, czyli seksualny szantaż. Może przybierać różne formy

Pod pojęciem Sextortion kryją się tak naprawdę różne formy internetowego szantażu. Najczęściej spotykane i też najłagodniejsze są wiadomości e-mail, których autorzy sugerują, że ofiara została nagrana podczas masturbacji lub cyberprzestępca wszedł w posiadanie jej „nagich zdjęć”. Obiecuje nieudostępnianie ich dalej i skasowanie ich z dysku, o ile ofiara opłaci okup w żądanej wysokości – na określone konto.

O ile w przypadku takich wiadomości cyberprzestępcy zwykle blefują, to czasem jednak w Sextortion mamy do czynienia z sytuacją, w której rzeczywiście posiadają oni intymne zdjęcia lub filmy. Mogą wykraść je z dysków ofiar, ale to niejedyna opcja. Już pod koniec 2020 roku zespół Lookout Threat Intelligence wykrył sporą liczbę aplikacji randkowych, które nagrywały nagich użytkowników i później te nagrania wykorzystywane były do szantażu. 

„No pokaż się” – jak działa Sextortion w praktyce? 

Na „stronach dla dorosłych” pojawiają się reklamy i odnośniki do aplikacji randkowych oferujących wideorozmowy z atrakcyjnymi osobami. Gdy do takiej konwersacji dochodzi, aplikacja przechwytuje nagranie, a przy okazji także kopiuje listę kontaktów z telefonu ofiary. Te dwa elementy razem sprawiają, że cyberprzestępcy mogą dokonać skutecznej próby szantażu. Aby zwiększyć prawdopodobieństwo otrzymania zapłaty, żądają stosunkowo niedużych kwot – na poziomie 500 dolarów. 

Czasem też cyberprzestępcy wykorzystują portale społecznościowe. W 2021 roku pewien Irlandczyk otrzymał na Facebooku zaproszenie od kobiety, która twierdziła, że się znają i zachęcała do wideorozmowy. Gdy 21-latek nawiązał połączenie, ujrzał atrakcyjną kobietę, która zaczęła się rozbierać i zachęcała go do tego samego. Przystał na jej prośbę, a niedługo potem otrzymał wiadomość ze swoim zdjęciem w tej sytuacji i informacją, że całe nagranie może trafić do jego znajomych na Facebooku, chyba że zapłaci 500 dolarów. 

Żądania mogą być jednak dużo większe. W 2022 roku serwis dobreprogramy.pl opisywał historię swojego czytelnika, od którego szantażysta chciał aż 1400 euro. Groził, że jeśli nie otrzyma tych pieniędzy, udostępni w sieci film, który zrujnuje reputację ofiary. Czytelnik wiedział, że jest to groźba bez pokrycia, niemniej jednak nie zawsze tak jest. 

Stop Sextortion – jak uniknąć seksualnego szantażu?

Aby uniknąć szantażu Sextortion najlepiej jest nie udostępniać swoich „nagich zdjęć” i filmów w internecie, ani też – w żadnej sytuacji – nie rozbierać się przed kamerą. Jeśli jednak „stało się”, to policjanci namawiają do tego, by przełamać wstyd, zachować spokój i zgłosić incydent na najbliższym komisariacie. 


WIDEO


Źródło: PSNI, Lookout Threat Intelligence, dobreprogramy, inf. własna

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!