Armis AR7 TG RGB – test najlepszej obudowy SilentiumPC
Testujemy najnowszą obudowę polskiej firmy SilentiumPC. Armis AR7 TG RGB to propozycja dla entuzjastów, którzy oczekują czegoś więcej, ale nadal liczą na niewygórowaną ceną.
SilentiumPC Armis AR7 TG RGB
Firma SilentiumPC jest znana chyba każdemu entuzjaście sprzętu komputerowego, ale ostatnio postanowiła wprowadzić rebranding i przetransformować swój wizerunek. Pierwszymi efektami zmian jest m.in. nowa linia obudów Armis i jej flagowy przedstawiciel Armis AR7, który spotkał się ze sporym zainteresowaniem naszych czytelników. Postanowiliśmy więc go ściągnąć do redakcji i sprawdzić czy rzeczywiście jest tak dobry, jak chwali się producent.
Co wyróżnia obudowę SilentiumPC Armis AR7 TG RGB?
- Eleganckie, stonowane wzornictwo
- Możliwość wyboru wersji z panelem bocznym z hartowanego szkła i podświetleniem RGB LED (TG RGB)
- Możliwość instalacji do 7 wentylatorów
- Konstrukcja dostosowana do montażu chłodzenia wodnego
- Hub do podłączenia wentylatorów i sterowania podświetleniem RGB LED (TG RGB)
- Filtry przeciwkurzowe z przodu, u góry i na dole
- Opcja pionowego montażu karty graficznej (TG RGB)
Armis AR7 to flagowa propozycja w ofercie polskiej marki. Warto jednak zauważyć, że obudowa występuje w dwóch wersjach – podstawowej (bez dopisków) oraz TG RGB dodatkowo wyposażonej w panel z hartowanego szkła, podświetlenie RGB LED, opcję pionowego montażu karty graficznej oraz bardziej rozbudowany kontroler wentylatorów/podświetlenia. Do naszej redakcji trafiła ta bardziej „wypasiona”. Różnica w cenie to około 80 złotych – podstawową można kupić za 279 złotych, a TG RGB za 359 złotych.
Porównanie specyfikacji obudowy SilentiumPC Armis AR7 i Armis AR7 TG RGB
| Model | SilentiumPC Armis AR7 | SilentiumPC Armis AR7 TG RGB |
| Typ | Midi Tower | Midi Tower |
| Materiały | Stal, tworzywa sztuczne, guma, szkło | Stal, tworzywa sztuczne, guma, szkło |
| Wymiary i waga | 518 x 243 x 508 mm – 8,92 kg | 518 x 243 x 508 mm – 9,83 kg |
| Standard płyt głównych | mini-ITX, mATX, ATX | mini-ITX, mATX, ATX |
| Miejsca na napędy/panele | 2x 5,25 cala | 2x 5,25 cala |
| Miejsca na dyski 2,5 i 3,5 cala | 6x 2,5 cala, 3x 2,5/3,5 cala | 6x 2,5 cala, 3x 2,5/3,5 cala |
| Panel I/O | 2x audio, 2x USB 3.0, kontroler obrotów | 2x audio, 2x USB 3.0, kontroler obrotów, włącznik podświetlenia LED |
| Miejsca na karty rozszerzeń | 8x 420 mm | 8x 420 mm +2x 420 mm |
| Miejsca na wentylatory | Przód: 3x 120/140 mm Góra: 3x 120/140 mm Tył: 1x 120 mm | Przód: 3x 120/140 mm Góra: 3x 120/140 mm Tył: 1x 120 mm |
| Fabrycznie zainstalowane wentylatory | Przód: 2x SilentiumPC Sigma Pro 120 Tył: 1x SilentiumPC Sigma Pro 120 | Przód: 2x SilentiumPC Sigma Pro 120 Tył: 1x SilentiumPC Sigma Corona RGB |
| Maksymalna wysokość chłodzenia CPU | 180 mm | 180 mm |
| Maksymalna długość zasilacza | 270 mm | 270 mm |
| Dodatkowe |
|
|
Specyfikacja specyfikacją, ale warto dokładniej przyjrzeć się nowej obudowie, również pod kątem montażu komputera. Sprawdźmy więc jak polski producent poradził sobie z zaprojektowaniem konstrukcji i czy nie ustrzegł się ewentualnych niedoróbek.
Z zewnątrz
Armis AR7 TG RGB został utrzymany w stonowanej stylistyce, która jest charakterystyczna dla tego producenta. Co jednak warto podkreślić, obudowa wyróżnia się zauważalnie lepszą jakością wykonania względem wcześniejszych modeli, które mieliśmy okazję przetestować - w oczy rzuca się prawdziwie czarna powłoka lakiernicza (nie oszukujmy się, we wcześniejszych modelach była ona grafitowa), dobre spasowanie elementów i solidne blachy. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze kilku poprawek, ale o tym w dalszej części opisu.
Przedni panel został wykonany z tworzywa sztucznego, które ma imitować szczotkowane aluminium, a przez to podkreślać elegancję konstrukcji. W górnej części zlokalizowano dwie zaślepki dla zewnętrznych zatok 5,25 cala, a po bokach znalazły się otwory mesh, przez które przednie wentylatory wtłaczają chłodne powietrze do wnętrza obudowy (obydwa od środka zabezpieczono siateczkowymi filtrami przeciwkurzowymi, które można wyjąć po zdjęciu przedniego panelu).
Na uwagę zasługuje również panel ze złączami – domyślnie został on zainstalowany na górze, ale w razie potrzeby można go przełożyć na dół maskownicy (co sprawdzi się np. w sytuacjach, gdy obudowa stoi wysoko na biurku). Producent wyprowadził tutaj wejście i wyjście audio oraz dwa porty USB 3.0. Oprócz tego wyprowadzono włącznik podświetlenia RGB LED (tuż obok znalała się słaba dioda informująca o pracy dysku), 3-stopniowy regulator obrotów, przycisk power oraz niewielki mikroskopijny przycisk reset.
Na górze obudowy można zainstalować trzy wentylatory. Miejsca montażowe zostały zabezpieczone magnetycznym filtrem przeciwkurzowym, więc nie musimy się obawiać o wnikanie zanieczyszczeń.
Jak już wspominaliśmy we wstępie, wersja TG RGB wyróżnia się m.in. panelem bocznym z hartowanego szkła – element ten szczególnie powinien zainteresować entuzjastów, którzy chcieliby wyeksponować wnętrze komputera (co też świetnie będą uzupełniać dodawane listwy RGB LED). Jeżeli jednak Wasz komputer będzie spoczywał pod biurkiem, śmiało możecie brać tańszą wersję z zabudowanym bokiem, bo i tak nie wykorzystacie potencjału okna.
Tył obudowy raczej bez niespodzianek. Producent przewidział otwory na tylny panel płyty głównej oraz osiem śledzi kart rozszerzeń (w wersji TG RGB również dwa dodatkowe do pionowego montażu karty graficznej), natomiast na dole miejsce na zasilacz. Ciepłe powietrze jest wydmuchiwane za pomocą 120-milimetrowego wentylatora (w naszym przypadku jest to model z podświetleniem RGB LED).
Nim zajrzymy do środka obudowy, warto jeszcze wspomnieć o spodzie. Armis AR7 TG RGB spoczywa na czterech solidnych nóżkach, które wyłożono pianką o średniej przyczepności. Zdecydowanie bardziej wolelibyśmy gumowe podbicie, które nie utraci swoich właściwości po dłuższym czasie. Oprócz tego znajdziemy tutaj filtr przeciwkurzowy – do jego demontażu wymagane jest obrócenie komputera, a ponowny montaż potrafi być naprawdę irytujący. Szkoda, że nie obejmuje on całego spodu i nie można go wygodnie wysunąć od przodu. Cóż, spód to chyba najsłabsza strona nowej obudowy SilentiumPC.
Wnętrze
Wnętrze obudowy podzielono na dwie komory, co ma wpływać nie tylko na estetykę zestawu (mniej reprezentatywne części ukryto z tyłu), ale też na lepszą wentylację mocniej nagrzewających się podzespołów. Dla zwolenników standardowej konstrukcji, producent przewidział również możliwość demontażu osłony na zasilacz (tzw. piwnicy).
W głównej komorze zmieści się standardowa konfiguracja oparta o płytę główną formatu mini-ITX, mATX lub ATX (modele E-ATX też się zmieszczą, ale zasłonią przepusty, co utrudni aranżację okablowania). Obudowa oferuje również osiem miejsc na karty rozszerzeń – maksymalnie mogą one mieć do 420 mm długości, więc bez problemu zmieszczą się tutaj nawet największe, niereferencyjne karty graficzne (dzięki ośmiu zatokom, w ostatnim slocie na płycie można zainstalować modele z bardziej rozbudowanym chłodzeniem).
Wersja TG RGB dodatkowo oferuje możliwość pionowego montażu karty graficznej – rozwiązanie to docenią entuzjaści, którzy chcieliby pochwalić się swoim nowym GeForcem lub Radeonem. Warto jednak zauważyć, że miejsca montażowe zostały umieszczone bardzo blisko bocznego panelu, więc zalecamy tutaj tylko montaż maksymalnie 2-slotowych konstrukcji. Przedłużacz PCI-Express (tzw. riser) trzeba dokupić we własnym zakresie.
W głównej komorze zmieszczą się też trzy nośniki 2,5 cala i jeden 3,5 cala – te pierwsze są przykręcane w przedniej części tacki na płytę główną, a drugi można zamontować na piwnicy. Są też wcześniej wspomniane dwie zewnętrzne zatoki 5,25 cala (w razie potrzeby można je zdemontować).
Pozostałe elementy przeniesiono na drugą stronę obudowy. W piwnicy znajdziemy koszyk na dwa nośniki 2,5 lub 3,5 cala z montażem w plastikowych, rozsuwanych sankach oraz 270 mm miejsca na standardowy zasilacz ATX (jest on montowany na piankowych podkładkach, co powinno wytłumiać ewentualne wibracje). Trzy kolejne nośniki 2,5 cala można przykręcić za tacką na płytę główną (są one przykręcane za pomocą dwóch śrubek do stelaża obudowy, więc zalecamy tutaj tylko montaż nośników SSD).
Chłodzenie i wentylacja
Producent chwali się, że konstrukcja obudowy Armis AR7 została zaprojektowana również pod kątem optymalnego przepływu powietrza. Po części rzeczywiście tak jest, bo wewnątrz można zainstalować aż siedem wentylatorów:
- przód: 3x 120 lub 140 mm (warto jednak zauważyć, że do montażu trzeciego wentylatora wymagany jest demontaż zatok 5,25 cala - będzie on mocowany tylko za pomocą dwóch śrub, co może mieć wpływ na stabilność kulturę jego pracy)
- góra: 3x 120 lub 140 mm
- tył: 1x 120 lub 140 mm
Standardowe wyposażenie obejmuje trzy wentylatory – dwa Sigma Pro 120 z przodu oraz jeden 120-milimetrowy Sigma Pro Corona RGB.
Warto jednak zauważyć, że przednie wentylatory zasysają powietrze tylko przez wąskie otwory przedniego panelu, co może ograniczyć ich potencjał (co na pewno sprawdzimy w testach).
Na procesorze zmieści się cooler o wysokości do 180 mm, więc bez problemu można montować tutaj nawet największe konstrukcje wieżowe. Nie zapomniano też o możliwości instalacji chłodzenia cieczą - z przodu i u góry zmieści się chłodnica typu 120, 140, 240, 280 lub 360 mm. Ciekawym pomysłem jest opcja demontażu przedniej części "piwnicy", dzięki czemu z przodu zmieszczą się też grubsze chłodnice.
Dodatkowym atutem modelu TG RGB jest kontroler do sterowania prędkością obrotową 8 wentylatorów - 3 poziomy obrotów i 8 urządzeniami LED (całe szczęście do zasilania wykorzystano wtyczkę SATA, a nie archaiczną MOLEX). Panel daje również możliwość sterowania podświetleniem LED bezpośrednio z poziomu oprogramowania płyty głównej – obsługiwane są systemy ASRock RGB LED, ASUS Aura, EVGA RGB, Gigabyte RGB AMD i MSI Mystic Light (zabrakło jednak wsparcie dla BioStar Vivid LED i Gigabyte RGB Fusion). Kontroler umieszczono za tacką na płytę główną na rzepie, więc można więc go łatwo odczepić i przyczepić.
Platforma testowa
[kontrolka produkt=amd-ryzen-7-1700 typ=top10new tytul="AMD Ryzen 7 1700" opis="Procesor AMD Ryzen 7 1700 dysponuje 8 rdzeniami/16 wątkami o taktowaniu 3,0/3,7 GHz, a dzięki odblokowanemu mnożnikowi można je jeszcze dodatkowo podkręcić. Pobór mocy układu oszacowano na 65 W. Ryzen 7 1700 to dobra i niedroga propozycja do półprofesjonalnych zastosowań, które wykorzystają potencjał kilkunastu wątków. "]
[kontrolka produkt=be-quiet-silent-loop-280-mm typ=top10new tytul="be quiet! Silent Loop 280" opis="Do chłodzenia procesora AMD Ryzen 1700 wykorzystaliśmy chłodzenie wodne be quiet! Silent Loop 280 mm. Konstrukcja ta wyróżnia się bardzo dobrą wydajnością i wysoką kulturą pracy."]
[kontrolka produkt=gigabyte-aorus-ga-x370-gaming-5 typ=top10new tytul="Gigabyte Aorus GA-X370-Gaming 5" opis="Płyta główna Gigabyte Aorus GA-X370-Gaming 5 to propozycja dla najbardziej wymagających graczy i entuzjastów. Do dyspozycji oddano podstawkę AMD AM4, cztery banki pamięci DDR4 3200 MHz. Na uwagę zasługuje też możliwość połączenia dwóch kart graficznych w trybie SLI lub CrossFire, a także bogaty zestaw złączy dla dysków i napędów (w tym 2x SATA Express, M.2 32 Gb/s i U.2 32 Gb/s). Tylny panel obejmuje m.in. porty USB 3.1, kartę sieciową Killer E2500 i złącza audio 8-kanałowego układu dźwiękowego AMP-UP! Audio. "]
[kontrolka produkt=asus-radeon-r9-290 typ=top10new tytul="ASUS Radeon R9 290 DirectCU II OC" opis="Testy przeprowadziliśmy na platformie z kartą graficzną ASUS Radeon R9 290 w wersji DirectCU II OC - podkręcony model z wydajnym, autorskim chłodzeniem. Do karty doinstalowaliśmy sterowniki Radeon Software Adrenalin Edition 18.2.1."]
[kontrolka produkt=corsair-vengeance-lpx-ddr4-4x-4-gb-2800 typ=top10new tytul="Corsair Vengeance LPX 2x 4 GB 2800 MHz CL16" opis="Dwukanałowy zestaw pamięci DDR4 o pojemności 8 GB dla platform Intel i AMD (w naszej platformie moduły pracowały z nominalną częstotliwością kontrolera pamięci – 2666 MHz)."]
[kontrolka produkt=plextor-m7v-512-gb typ=top10new tytul="Plextor M7V 512 GB" opis="Plextor M7V 512 GB posłużył nam jako dysk systemowy naszej platformy testowej. Model ten wykorzystuje 4-kanałowy kontroler Marvell 88SS1074 i kości pamięci TLC NAND."]
[kontrolka produkt=wd-blue-1-tb typ=top10new tytul="WD Blue 1 TB (WD3200AAKS)" opis="Montaż 3,5-calowych dysków twardych sprawdziliśmy na przykładzie nośnika WD Blue 1 TB (WD3200AAKS)."]
[kontrolka produkt=chieftec-a-135-aps-750cb typ=top10new tytul="Chieftec A-135 APS-750CB 750 W" opis="Chieftec A-135 APS-750CB to średnia półka wśród zasilaczy. Jednostka oferuje moc 750 W, a jej sprawność energetyczną potwierdzono certyfikatem 80 PLUS Bronze."]
[kontrolka produkt=microsoft-windows-home-10-64-bit-oem-dvd typ=top10new tytul="Windows 10 Home 64 bit" opis="Microsoft Windows 10 to najnowsza odsłona systemu operacyjnego, w której powraca Menu Start, w rozszerzonej, konfigurowalnej postaci. System został zaprojektowany w taki sposób, aby połączyć najlepsze cechy Windows 7 i Windows 8."]
Montaż i testy
W obudowie zainstalowaliśmy konfigurację opartą opartą o płytę główną Gigabyte Aorus GA-X370-Gaming 5 formatu ATX, rozbudowaną kartę graficzną ASUS Radeon R9 290 w wersji DirectCU II OC oraz dwa dyski – 3,5-calowego twardziela WD Blue i 2,5-calowy nośnik Plextor M7V. Do chłodzenia procesora wykorzystaliśmy zestaw AiO - be quiet! Silent Loop z 280-mm chłodnicą.
Montaż podzespołów w obudowie był wygodny i przebiegał bez większych problemów – na pewno przyczyniło się do tego przestronne wnętrze oraz całkiem przemyślana konstrukcja. Karty rozszerzeń i 3,5-calowe dyski możemy zainstalować bez użycia narzędzi (w tych pierwszych można wykorzystać śrubki z większym łbem). Nośniki 2,5 cala przykręcane z przodu tacki na płytę główną powinny jednak być lekko oddalone od blachy, bo w niektórych przypadkach może być problem z wpięciem wtyczek SATA (zasilającej i sygnałowej).
Trochę gorzej wygląda sprawa z montażem większej chłodnicy na górze obudowy, bo modele 280 mm w skrajnych przypadkach mogą kolidować z wiązką/wiązkami EPS12V lub z płytami z większymi osłonami panelu I/O. W większości przypadków nie powinno być jednak problemów z pomieszczeniem wszystkich komponentów.
Na pochwałę zasługuje sporo otworów w szkielecie obudowy i dużo wolnej przestrzeni za tacką na płytę główną, bo pozwalają one skrzętnie ukryć wszystkie kabelki i poprawić estetykę komputera. W modelu z przeszklonym bokiem porządek w głównej komorze odgrywa szczególne znaczenie.
Szkoda tylko, że wiązka przewodów jest poprowadzona w jednej linii z gumowymi przepustami, co trochę utrudnia aranżację okablowania. Na upartego same przepusty mogłyby mieć pewniej zamontowane osłony (może powinny być większe?), bo te lubią wypadać, co potrafi irytować użytkowników dbających o szczegóły. Nie są to jednak poważne problemy, a uwagi, które można wprowadzić w kolejnej, ulepszonej rewizji Armisa AR7.
Testy chłodzenia przeprowadziliśmy z użyciem fabrycznej konfiguracji wentylatorów - dwa SilentiumPC Sigma Pro 120 wtłaczały chłodne powietrze z przodu, a Sigma Pro Corona RGB z tyłu wypychał nagrzane (wszystkie trzy wentylatory podłączyliśmy do regulatora obrotów). Na procesorze zainstalowaliśmy chłodzenie cieczą be quiet! Silent Loop 280 (za sterowanie obrotami odpowiadała płyta główna).
Fabryczna wentylacja bez problemu poradziła sobie z naszą konfiguracją testową. Warto jednak zauważyć, że przy maksymalnych obrotach zainstalowane wentylatory były lekko słyszalne z bliskiej odległości. W większości przypadków zapewne będą one zagłuszane przez pozostałe podzespoły komputera, ale „cichofilom” z cichymi podzespołami polecamy korzystanie z pierwszego lub drugiego stopnia, przy których fabryczna wentylacja zachowuje bardzo dobą kulturę pracy.
Najlepsza obudowa SilentiumPC
Firma SilentiumPC przyzwyczaiła nas do ekonomicznych produktów. Teraz, po odświeżeniu marki, producent postanowił wejść na wyższy poziom. Dobrym tego przykładem jest obudowa Armis AR7 TG RGB – otrzymujemy bowiem dobrze wykonaną konstrukcję dla świadomych klientów, która przy okazji została atrakcyjnie wyceniona. Dla nas jest to najlepsza obudowa w ofercie producenta (choć do ideału trochę jej brakuje).
Armis AR7 TG RGB to obudowa dla entuzjastów, którzy chcieliby pochwalić się swoim komputerem. Wprawdzie mamy do czynienia ze stonowanym wzornictwem (które swoją drogą może się podobać!), ale z boku wstawiono panel z hartowanego szkła, a w zestawie otrzymujemy dwa paski RGB LED – połączenie to daje świetne możliwości wyeksponowania sprzętu. Oprócz tego producent przewidział możliwość pionowego montażu karty graficznej, ale adapter do jej podłączenia trzeba dokupić we własnym zakresie (nie jest on jednak wymagany przy normalnym ustawieniu).
Wnętrze obudowy bez problemu pomieści wydajną konfigurację sprzętową, która zaspokoi oczekiwania graczy lub profesjonalistów. W środku zmieszczą się nawet cztery 2-slotowe karty graficzne, bogaty zestaw dysków (2,5-calowe mogłyby być lepiej mocowane) i wydajny zasilacz. Są też miejsca na dwa napędy 5,25 cala, czego niektórym może brakować w nowych obudowach innych producentów. Co istotne, montaż komponentów jest wygodny, a aranżacja okablowania całkiem dobrze przemyślana (chociaż można było ją jeszcze bardziej dopracować).
Nie zapomniano też o odpowiednim chłodzeniu komponentów. Standardowe wyposażenie obejmuje trzy duże wentylatory (w tym jeden z podświetleniem RGB LED), a na procesorze zmieści się praktycznie dowolny cooler. Konfiguracja ta bez problemu radzi sobie z wentylacją wydajnego zestawu, aczkolwiek „cichofilom” polecamy trochę zmniejszyć obroty dołączonych wentylatorów (można tego dokonać z poziomu dołączanego, 3-stopniowego regulatora obrotów).
W razie potrzeby można też dołożyć cztery kolejne „smigiełka” lub zainstalować wydajny system chłodzenia wodnego z dwoma solidnymi chłodnicami (warto jednak to odpowiednio przemyśleć, bo górna chłodnica w skrajnych przypadkach może kolidować z wiązkami EPS12V lub osłoną tylnego panelu płyty głównej). Newralgiczne miejsca zabezpieczono filtrami przeciwkurzowymi – górny jest jak najbardziej w porządku, ale przy dolnym producent powinien popracować nad lepszym dostępem i montażem.
Ile za to cacko? Armis AR7 w wersji TG RGB kosztuje 359 złotych. Według nas jest to stawka jak najbardziej odpowiednia do oferowanych możliwości i dodatkowego wyposażenie. Warto bowiem pamiętać, że w tej cenie otrzymujemy bok z hartowanego szkła, podświetlenie RGB LED, kontroler podświetlenia LED i możliwość pionowego montażu karty graficznej. Jeżeli nie zależy Wam na takich dodatkach (bo np. komputer stawiacie pod biurkiem i nie będziecie gapić się do jego wnętrza), możecie zdecydować się na standardowy model Armis AR7 za 279 złotych. W planach producenta jest również wersja bez zewnętrznych zatok 5,25 cala.
SilentiumPC Armis AR7 TG RGB - ocena końcowa:
- wzornictwo które może się podobać
- w zestawie dwie listwy z podświetlenie RGB LED
- panel boczny z hartowanego szkła
- dobra jakość wykonania
- przestronne wnętrze
- dużo miejsca na karty rozszerzeń
- dwie zewnętrzne zatoki 5,25 cala
- dużo miejsca do aranżacji okablowania
- możliwość instalacji siedmiu wentylatorów
- trzy wentylatory w zestawie (w tym jeden RGB LED)
- miejsce na dwie duże chłodnice
- w zestawie kontroler do sterowania wentylatorami i podświetleniem LED
- wygodny filtr przeciwkurzowy na górze
- wygodny montaż podzespołów
- opcja pionowego montażu karty graficznej
- atrakcyjna cena (biorąc pod uwagę wyposażenie)
- adapter PCI-Express trzeba dokupić we własnym zakresie (nie jest wymagany do normalnego ustawienia karty graficznej)
- niedopracowany montaż 2,5-calowych dysków
- w niektórych przypadkach problem z montażem większych chłodnic
- niewygodny montaż filtru przeciwkurzowego na dole