3. Montaż
- Wymiary całości: 131x 103x 153 mm
- Wymiary radiatora: 131x 72x 153 mm
- Wymiary wentylatora: 120x 120x 25 mm
- Waga z wentylatorem: 858g
- Łożysko: Hydraumatic
- Napięcie: 12V
- Prąd: 0.03 ~ 0.08 +/- 0.02A
- Przepływ powietrza: 29,30 ~ 55,01 CFM
- Poziom hałasu: 9,6 ~ 21 dB/A
- Ilość obrotów: 750 +/- 200 ~ 1500 +/-10%
- Żywotność: 50.000 h
- Wtyczka: 4Pin PWM
- Gwarancja (m): 24 miesiące
- Kompatybilność z podstawkami: Intel LGA 1366/1156/775 oraz AMD K8/AM2/AM2+/AM3
Gdy kurier dostarczył mi paczkę nie mogłem doczekać się, aby zajrzeć do środka. Od razu po otworzeniu kartonu, w którym znajdowało się opakowanie właściwe, ujrzałem robiące bardzo dobre wrażenie estetyczne pudełeczko z uchwytem, skrywające w sobie przedmiot mojej recenzji. Przez niewielkie okienko widać fragment podstawki, z niewielkim radiatorem oraz heatpipe'y i dolną część samego radiatora. Trzeba przyznać, że całość wygląda bardzo zachęcająco.
Nim dokonałem otwarcia postanowiłem dobrze przyjrzeć się temu, co znalazło się na samym pudełku. Bardzo pozytywne wrażenie wywarła na mnie instrukcja montażu oraz spis części, które umieszczono na jego odwrocie. Oczywiście o wiele bardziej szczegółową instrukcję montażu znajdziemy zarówno wewnątrz pudełka, jak i na stronie producenta. Nie zabrakło w niej masy zdjęć/grafik, czy też ponumerowania poszczególnych części, co znacznie ułatwi sam montaż także osobom, które nigdy wcześniej chłodzenia nie wymieniały. Od samego początku czujemy, że producent dba o swojego klienta.
Nie będąc w stanie dłużej odkładać chwili wyjęcia Fortisa z pudełka, postanowiłem je wreszcie otworzyć. W środku znalazłem oczywiście sam radiator, oddzielony cieniutką gąbeczką od wentylatora, co miało zapewne zapobiec jego porysowaniu oraz pudełeczko ze wszystkimi częsciami (pomijam woreczek z substancją podobną do tej, którą możemy spotkać często w nowo zakupionych butach ;) ). Wentylator, to jak zapewne domyślacie się 120 mm SilentiumPC Zephyr, czyli opcja bardzo często polecana, również na naszym forum. Pewne obawy u niektórych zapewne budzić może jego kultura pracy, czy też wydajność, ale zapewniam, że są to obawy bezpodstawne, przynajmniej w wypadku egzemplarza, który mi się trafił.
Części do montażu zostały podzielone na dwa woreczki. W jednym znajduje się zestaw mocujący na podstawki Intel LGA 1366/1156/775, w drugim natomiast AMD K8/AM2/AM2+/AM3. Widzimy więc, że cooler założymy na niemal każdy dostępny obecnie na rynku procesor. Oczywiście producent nie zapomniał też dołączyć, z użycia której postanowiłem zrezygnować na rzecz Zalmana STG-1.
Sama podstawka jest świetnie wyszlifowana. Trzeba pamiętać, aby nakładając pastę nałożyć jej nieco więcej w okolicach szczelin przy heatpipeach. Pozwoli to uzyskać jeszcze lepszą wydajność.
Założenie chłodzenia na procesor jest zupełnie bezproblemowe i mozna je wykonać bez użycia jakichkolwiek narzędzi. To kolejny, dość spory plus, gdyż nie ma nic gorszego niż walka z montażem, która odbiera całą przyjemność z zakupu. Jedynym drobnym mankamentem może być zakładanie wentylatora, za pomocą gumowych kołków.
Jako kolejną, niepodważalną zaletę testowanego przeze mnie produktu policzyć trzeba możliwość montażu drugiego wentylatora. Oczywiście i tym razem producent pomyślał o osobach, które takie rozwiązanie wybiorą. W zestawie znajdziemy aż 8 kołków mocujących, także nie będziemy musieli kombinować, chcąc jeszcze bardziej zwiększyć wydajność naszego chłodzenia.
Małym minusikiem może być też fakt, że jedynie 3 i pół z 5 heatpipe'ów stykają się z procesorem LGA 775. Oczywiście narzekać będzie można dopiero wtedy, gdy wydajność chłodzenia będzie zauważalnie niższa, co z kolei...zupełnie nam nie grozi.
Oczywiście recenzja nie byłaby rzetelną, gdybym nie zamieścił w niej testów wydajności. Te z kolei postanowiłem przeprowadzić w kilku różnych ustawieniach. Poniżej znajdziecie platformę testową, użyte programy, warunki testów oraz konfiguracje.
Wszystko zostało zamknięte w obudowie Tracer Inspire. Aby zmusić chłodziwa do większego wysiłku zrezygnowałem z wszelkich dodatkowych wentylatorów w obudowie.
System operacyny i wykorzystane programy:
- Windows XP 32-bit
- CPUID HW Monitor 1.15.0
- OCCT v3.1.0
- Battlefield Bad Company 2 (multi)
Test idle polegał na zmierzeniu najwyższej temperatury osiągniętej w stanie zużycia procesora jak najbliższemu zeru. Aby to osiągnąć wyłączone na 5 minut zostały wszelkie możliwe programy. Jedynymi działającymi w tym czasie był CPUID HW Monitor oraz ZoneAlarm Free.
Test BC 2 miał za zadanie wykazać jakie temperatury osiągnie nasz procesor podczas gry w stosunkowo wymagający i obciążający sprzęt tytuł. Rozgrywka w Battlefield Bad Company 2 trwała każdorazowo 15 minut w trybie multiplayer, przy udziale 32 graczy.
Test OCCT polegał na uruchomieniu programu na 20 minut, z następującymi ustawieniami:
- Test mode: Large data set
- Priorytet: Wysoki
Każdorazowo na wykresie został przedstawiony najwyższy, osiągniety na obu rdzeniach wynik.
Dodatkowo postanowiłem sprawdzić jak zmienią się osiągi, gdy dołożymy drugi wentylator. Mój wybór padł na Fandera Selektę, jako wentylator wydmuchujący.
Mam oczywiście świadomość, że spisywałby się lepiej, jako wentylator wdmuchujący powietrze, gdyż jego przepływ powietrza jest dużo wyższy niż SilentiumPC Zephyra, zdecydowałem jednak, że testując produkt SilentiumPC pierwsze skrzypce powinno grać chłodzenie właśnie tej firmy.
Wentylator SilentiumPC był podpięty pod CPU fan, kontrola obrotów była ustawiona na auto. Wydmuchujący Fender został za pomocą potencjometru ustawiony na wartość obrotów wynoszącą 100%.
Pomiary zacząłem standardowo od taktowania domyślnego, aby porównać wydajność Fortisa i chłodzenia Box od Intela. Pierwszy w obrębie danego testu pomiar jest pomiarem temperatury, wyrażonej w stopniach Celsjusza, natomiast kolejny wykres przedstawia prędkość obrotową wentylatora, wyrażoną w obrotach na minutę.
Jak widzimy na powyższych wykresach już w stanie spoczynku będziemy mogli cieszyć się spadkiem temperatur o 6 stopniu, w stosunku do chłodzenia Box, przy jednoczesnym spadku obrotów wentylatora. Co do hałasu: cisza jak makiem zasiał.
Potyczki w Battlefield Bad Company 2 zmuszają nasz procesor do aktywniejszej pracy. Jak zapewne dostrzegliście wentylatory też nie próżnują. Box pracował z prędkością o 500 obrotów większą, niż wtedy, gdy procesor znajdował się w stanie spoczynku. Zephyr osiągnął obroty równe średnim, według specyfikacji, nie wydzielając przy tym niemiłego dla ucha hałasu. Róznica w temperaturach wzrosła do 8 stopni Celsjusza. Wynik 47 stopni, osiągnięty przez testowany sprzęt jest wynikiem jak nabardziej pozytywnym.
20 minutowy test OCCT spowodował wzrost temperatury na procesorze chłodzonym coolerem Box o całe 3 stopnie, a obroty skoczyły o wartość 200 jednostek. Fortis natomiast przy blisko 80 obrotach więcej, niż w teście BC 2 był w stanie utrzymać temperaturę na poziomie 47 stopni.
Wydaje mi się, że komentarz jest zbędny do poszczególnych testów w ustawieniach pośrednich, także pozostawię Was samych z odczytem i interpretacją wydajności coolera przy taktowaniu 3,45 GHz. :) Zapraszam jedynie do przeczytania wniosków końcowych z tej części testów.
Waro jedynie zauważyć, iż przy taktowaniu 3,45 GHz procesor Intel Core 2 Duo e8400 z założonym chłodzeniem SilentiumPC Fortis HE1225 osiągnie dokładnie taką samą temperaturę, jak przy taktowaniu domyślnym. Jest to na pewno dobra wiadomość dla osób, które nie chcą ryzykować z podniesieniem napięcia, a z różnych względów potrzebują nieco większej wydajności pracy swojego procesora.
W testach na zwiększonym napięciu postanowiłem nie korzystać z chłodzenia Box, jako że szkoda mi było ryzykować utratą procesora. Temperatury z taktowania 3,45 GHz wydawały mi się już wystarczająco niepokojące.
Pomimo, że we wcześniejszych testach, nawet mimo zmiany częstotliwości pracy procesora temperatura w idle nie uległa zmianie, to po zmianie napięcia skoczyła o całe 4 stopnie w górę. Naturalnie zaowocowało to też wzrostą prędkości obrotowej, z jaką pracował wentylator.
Przy 4,05 GHz nawet Bad Company 2 potrafi nieźle rozgrzać procesor. Temperatura na poziomie 55 stopni nie jest oczywiście temperaturą będącą w stanie w jakikolwiek sposób zagrażającą procesorowi Intela, wykonanem w technologii 45 nm. Prędkość z jaką kręciły się łopatki Zephyra wciąż nie była na tyle wysoka, żeby wywołać jakikolwiek hałas.
Test, który w największym stopniu obciążał procesor także nie był przesadnie wielkim wyzwaniem dla Fortisa. Temperatura na poziomie 56 stopni przy podanych wyżej ustawieniach powinna zadowolić nawet tych wybrednych. Przypominam, że obieg powietrza w obudowie był ograniczony do minimum, także można domniemywać, że temperatura byłaby jeszcze niższa po zamontowaniu wewnątrz obudowy kilku dodatkowych wentylatorów.
Na koniec obiecany test przy użyciu dwóch wentylatorów. Tym razem postanowiłem zmierzyć jedynie wynik, jaki zostanie osiągnięty po 20 minutowym teście w programie OCCT.
Widzimy, że dołożenie dodatkowego wentylatora daje spadek temperatury o całe 2 stopnie Celsjusza. To dość sporo, biorąc pod uwagę fakt, że gdyby zamienić miejscami Fandera Selektę i Zephyra ten spadek mógł być jeszcze większy.
Przypominam, że Fander Selekta wydmuchiwał powietrze i pracował na maksymalnych obrotach, podczas gdy Zephyr funkcjonował na ustawieniach auto. W obudowie panowała cisza, słychać było jedynie delikatny szum wywiewanego powietrza, który nikomu nie powinien przeszkadzać.
Muszę powiedzieć, że jestem ogromnie zaskoczony wydajnością SilentiumPC Fortis HE1225. Nie spodziewałem się, że stawiający swe pierwsze kroki na rynku coolerów CPU producent stanie na wysokości zadania i będzie sprzedawał, nie bójmy się użyć tego słowa, tak świetny produkt. Moje początkowe obawy związane z przyleganiem jedynie części z 5 heatpipe'ów do powierzchni procesora zostały rozbite w pył przez wydajność, jaką zaoferował nam ów schładzacz. Dużą jego zaletą jest też fakt, że zmieści się do obudów o szerokości większej niż 185 mm.
Z całego serca polecam go osobom, które są w stanie przeznaczyć 119 złotych na tego typu komponent. Na pewno nie będą zawiedzione. Produkt jest praktycznie pozbawiony wad, co jest rzadkością. Zarówno jakość samego coolera, jego wyposażenie dodatkowe, jak i w końcu, i co najważniejsze wydajność, wywołają uśmiech na twarzy każdego szczęśliwego nabywcy opisywanego przeze mnie, POLSKIEGO (!) produktu.
plusy:
|
minusy:
|